Skocz do zawartości
Nerwica.com

KWETIAPINA(ApoTiapina, Bonogren, Etiagen, Kefrenex, Ketilept, Ketilept Retard, Ketipinor, Ketrel, Kvelux SR, Kventiax, Kventiax SR, Kwetaplex, Kwetaplex SR, Pinexet, Questax, Setinin, Symquel XR)


weronika

Czy kwetiapina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

169 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy kwetiapina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      120
    • Nie
      35
    • Zaszkodziła
      27


Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, zburzony napisał(a):

@Lucy32to spróbuję trochę dłużej pobrać i zobaczymy co będzie. Kiedyś pamiętam brałem kilka tygodni 100 mg XR i nie zauważyłem różnicy. Teraz odstawiam trazodon to może chociaż na lepszy sen się przyda.

 

@Verinia😉

A ten Trazodon twoim zdaniem mial jakies dzialanie antydepresyjne lub przeciwlekowe?Czy tylko bardziej brales go nasennie?Ja wrocilam od swojego lekarza.Oczywiscie kaze podnosic az do 150 Ami,imaczej tez mi juz zasugerowal szpital.Czyzby juz nie mial pomyslu?😩

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lucy32wiesz ja brałem trazodon teraz bodajże 4ty raz i ogólnie jestem jego zwolennikiem, wcale nie przez działanie nasenne tylko, trochę mnie też pozytywnie nakręcał za dnia, może też delikatnie podnosił nastrój. Nie umiem powiedzieć czy było też działanie przeciwlękowe bo nigdy nie brałem go samego i w okresie silnego lęku. Ale wiem że bywa w tym celu stosowany. Tylko że tak generalnie to jest chyba lajtowy lek, na takie słabsze zaburzenia albo jako dodatek do SSRI.

Ami na lęki się u ciebie nie sprawdza?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, zburzony napisał(a):

@Lucy32wiesz ja brałem trazodon teraz bodajże 4ty raz i ogólnie jestem jego zwolennikiem, wcale nie przez działanie nasenne tylko, trochę mnie też pozytywnie nakręcał za dnia, może też delikatnie podnosił nastrój. Nie umiem powiedzieć czy było też działanie przeciwlękowe bo nigdy nie brałem go samego i w okresie silnego lęku. Ale wiem że bywa w tym celu stosowany. Tylko że tak generalnie to jest chyba lajtowy lek, na takie słabsze zaburzenia albo jako dodatek do SSRI.

Ami na lęki się u ciebie nie sprawdza?

To ten Trazodon chyba slabszy na depresje niz Mirta?

Ami.....? ona mi te lęki wrecz indukuje.Od samego poczatku.Niespodziewalam sie tego.Ale dobrze ze mi lekarz ją rozłożył, żebym rano brala 25 mg tez jedna dawke,to troche jakby uspokoilo ten lęk,ktory mi towarzyszyl czasem caly dzien,no dopiero ok 15-16 tej lekko odpuszczal.I razem z tym lękiem,utrzymywala sie depresja i przymulenie,a nawet lekki wkurw.Mowia ze Ami ma uspokajac.To tak myslalam jak Mirta mnie uspokajala.A nie kazdego.Teraz mnie uspokaja ta Franca ami ,jak ja rano wezme to troche pacyfikuje mi te lęki w ciagu dnia,spiaca nie jestem az tak w dzien ,ale lekko przymulona,ciezko sie mysli i pamiec slaba.

@zburzony a ty oprocz tej Kwetiapiny bierzesz cos na rano?Cos innego?Wenle brałeś chyba ostatnio co?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 godzin temu, Lucy32 napisał(a):

@zburzony ja bralam tylko 25mg,bylam na poczatku.Sen troche byl zaklocony przebudzenia i ,ale mysle ze to by sie tez wyregulowalo.

ona w dawce 25-50 mg zamula, od 150mg przeciwdepresyjnie, szkoda, że przerwałaś może to byłby lek idealny?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lucy32tak, myślę że trazodon do mniejszy kaliber niż mirtazapina.

Ja kiedy mnie brali do szpitala brałem jak zwykle sporo rzeczy, rano wenlafaksynę, fluoksetynę, sulpiryd. W szpitalu pod koniec brałem sulpiryd, trazodon i karbamazepinę. Od wczoraj jestem na wolności i wrócę do leków z przed zamknięcia ale w niższych dawkach, dziś wziąłem tylko 150 mg wenli bo myślę że taki przymusowy detoks dobrze mi zrobił i obniżył do sensownego poziomu tolerancję na wenlafaksynę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, AnnoDomino34 napisał(a):

ona w dawce 25-50 mg zamula, od 150mg przeciwdepresyjnie, szkoda, że przerwałaś może to byłby lek idealny?

No tez teraz żałuje,ze sie wycofalam zbyt szybko.Bo czlowiek mysli ze jak sie zle czuje,to na innym leku bedzie lepiej.A to oszukiwanie samego siebie.Bo w sumie az tak zle nie bylo jak teraz pomysle na tej kwetiapinie.Gorzej chyba teraz jest na Ami.To sobie polepszylam.

Godzinę temu, zburzony napisał(a):

@Lucy32tak, myślę że trazodon do mniejszy kaliber niż mirtazapina.

Ja kiedy mnie brali do szpitala brałem jak zwykle sporo rzeczy, rano wenlafaksynę, fluoksetynę, sulpiryd. W szpitalu pod koniec brałem sulpiryd, trazodon i karbamazepinę. Od wczoraj jestem na wolności i wrócę do leków z przed zamknięcia ale w niższych dawkach, dziś wziąłem tylko 150 mg wenli bo myślę że taki przymusowy detoks dobrze mi zrobił i obniżył do sensownego poziomu tolerancję na wenlafaksynę.

To ci pozmieniali cos w szpitalu ?Ech a ja bym chiala moja Mirte spowrotem tylko zeby tak dzialala jak na początku.Ale teraz szansa stracona

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lucy32no zmienili i to konkretnie, przez tydzień brałem tylko diazepam i karbamazepinę, SSRI/SNRI nie dawali. Trazodon dołożyli mi później ale wtedy zaczęły się zajebiste bóle głowy które miałem już przed hispitalizacją (przynajmniej wyjaśniło się skąd się brały), zamiast niego dr chciał mi dać mirtazapinę ale stanowczo odmówiłem bo zawsze powoduje silny lęk. Stąd kwetiapina w zastępstwie.

Powiem ci że brałem raz amitryptylinę (nie pamiętam dawki) i byłem cholernie pobudzony i emocjonalny, ale oczywiście z czymś innym w zestawie więc nie mogę jej wiarygodnie ocenić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na dodatek w ogóle mnie nie przebadał. Oprócz tego powiedział, że nie będzie mnie leczył lekami, które pisał mi poprzedni neurolog i mimo ich pozytywnego działania. Czyli nie jest zwolennikiem stosowania leku offlabel. 

 

Dużo też gadał i miało to charakter mądrzenia się. 

 

Nie docierało też do niego, że neuroleptyki mi nie służył i że brałem je wszystkie i były zmienianie setki razy. 

 

Już więcej do niego nie pójdę ani do tej śmiesznej przychodni, która tylko zajmuje się neurologicznymi sprawami. 

Edytowane przez MiśMały

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

24 minuty temu, zburzony napisał(a):

@Lucy32no zmienili i to konkretnie, przez tydzień brałem tylko diazepam i karbamazepinę, SSRI/SNRI nie dawali. Trazodon dołożyli mi później ale wtedy zaczęły się zajebiste bóle głowy które miałem już przed hispitalizacją (przynajmniej wyjaśniło się skąd się brały), zamiast niego dr chciał mi dać mirtazapinę ale stanowczo odmówiłem bo zawsze powoduje silny lęk. Stąd kwetiapina w zastępstwie.

Powiem ci że brałem raz amitryptylinę (nie pamiętam dawki) i byłem cholernie pobudzony i emocjonalny, ale oczywiście z czymś innym w zestawie więc nie mogę jej wiarygodnie ocenić.

Widzisz,tobie Mirta lęk indukowala,a mi nie.A teraz Ami dla mnie jest lękotwórcza i taka depresyjna,dobrze  ze czasem wkrada sie spokojniejszy dzien.Zycze ci powodzenia na twoich lekach.😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lucy32powiem ci że dłużej niż ami brałem klomipraminę i na niej był silny lęk i stres, na koniec serce mi przez nią zwariowało i odstawiłem. A to mimo tego że na SNRI reaguję dobrze czyli w teorii noradrenalina dobrze mi robi. No ale tylko w teorii, bupropion powodował lęk od pierwszej tabletki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, zburzony napisał(a):

@Lucy32powiem ci że dłużej niż ami brałem klomipraminę i na niej był silny lęk i stres, na koniec serce mi przez nią zwariowało i odstawiłem. A to mimo tego że na SNRI reaguję dobrze czyli w teorii noradrenalina dobrze mi robi. No ale tylko w teorii, bupropion powodował lęk od pierwszej tabletki.

No serce ma najgorzej na tych starych lekach.Ja tez sie boje,ze po czasie bede i tak musiala zejsc z tego, nie zależnie od tego czy pomoże czy nie.Ja usiłuję się przekonac ,ze te lęki i depresja ,to tylko początkowo skutki uboczne.Ze musze to przetrwac.A Klomi ponoć taka bardziej serotoninowa jest,cos jak Paro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Verinia napisał(a):

Kweta to dla mnie świetny lek. Teraz musiałam zmniejszyć wenlę, bo bylam okropnie pobudzona i pojawiły się ataki paniki i ciągły niepokój. 

Ale Kwetiapine raczej sie z innymi lekami łączy co?Musi byc jakis lek prowadzacy,solo nie bardzo.Mi dodał lekarz wtedy do Dulo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Veriniateraz zdaje się że bierzesz wenli 75 mg, a ile brałaś wcześniej? Ja jeszcze nie tak dawno brałem 450 mg ale zjechałem do 150.

Ile kwetiapiny brałaś?

Widzę trochę tego masz w zestawie. Ile bierzesz arypiprazolu?

Edytowane przez zburzony

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ta kwetiapina to wstrętny lek. Brałem 200mg na sen kilka dni i miałem bardzo nieprzyjemne samopoczucie, wyraźnie było czuć, że jestem pod wpływem jakiegoś leku. Oprócz tego leku mnie już całkiem rozleniwił, nasilił apatię i jakieś dziwne lęki z pobudzeniem się uaktywniły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

siemka biorę 25mg ketipinoru na spanie od kilku lat i tak jako,że on nie wpływa zbytnio na libido i erekcję a mam jakby depresję z OCD to pytanie bo biorę od tygodnia dawkę 50mg na spanie działa dobrze.Czy podniesienie do 100mg spowodowało by,że nastrój by się polepszył? bo pisało w ulotce,że depresja to pierwszy dzien 50mg drugi 100 trzeci 200 i czwarty 300mg 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, MiśMały napisał(a):

Czy jeśli XR przetnie się na pół, to zadziała ona jak kweta o normalnym uwalnianiu?

Nie, bo zawartość substancji czynnej w  tabletce też może być rozłożona w sposób nierównomierny. Jak np. podzielisz 200mg na pół to możesz mieć w jednej połówce 150mg a w drugiej 50mg. Przeważnie tak jest właśnie w lekach, które nie mają podziałki "fabrycznie", nie bez powodu.
Nie mówiąc o tym że zmienia się mechanizm uwalniania

Edytowane przez Catriona

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Catriona napisał(a):

Nie, bo zawartość substancji czynnej w  tabletce też może być rozłożona w sposób nierównomierny. Jak np. podzielisz 200mg na pół to możesz mieć w jednej połówce 150mg a w drugiej 50mg. Przeważnie tak jest właśnie w lekach, które nie mają podziałki "fabrycznie", nie bez powodu.
Nie mówiąc o tym że zmienia się mechanizm uwalniania

O! Nie pomyślałem o tym nigdy. A z kapsułkami i kuleczkami w środku też tak może być? Że kulka kulce nie równa albo proszek proszkowi? Nie no tam chyba można zamieszać i pomóc losowości

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, shadow_no napisał(a):

O! Nie pomyślałem o tym nigdy. A z kapsułkami i kuleczkami w środku też tak może być? Że kulka kulce nie równa albo proszek proszkowi? Nie no tam chyba można zamieszać i pomóc losowości

Cieżko mi powiedzieć jak jest z kapsułkami. Kapsułki z zasady są nie podzielne 🤷‍♀️ a w środku mogą mieć tzw. peletki a może być proszek. 
Trzeba by przeryć dokumentację producenta, bo on przeważnie zamieszcza takie informacje w dokumentach rejestracyjnych. Jak w CHPL jest że nie dzielić, to nie jest to przeważnie wymysł bezsensowny producenta, bo mu się nie chce machnąć podziałki na leku przy produkcji, tylko ma jakieś swoje powody. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy mózg będzie wariować, jeśli będzie się stosować kwetę xr i zwykłą zamiennie? Pracuję na noce, więc tutaj tylko xr, a w dzień wolny zwykła kweta. Lekarką kiedyś zgodziła się na takie coś, ale długo nie byłem na tej kwecie z powodu zaparć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakieś to dziwne jest. Wcześniej kwetiapina na mnie paskudnie podziałała, więc przestałem brać, a teraz od kilku dni ją biorę(bo muszę) i jej prawie nie czuję, by miała negatywny wpływ na mnie.

 

Na dodatek zniosła anhedonię 🙂

Edytowane przez MiśMały

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 godzin temu, Verinia napisał(a):

kwetiapina działa trochę antydepresyjnie. Dla mnie bardzo dobry neuroleptyk, mimo oczywiście swoich skutków ubocznych, Ale kazdy lek jakieś ma.

Verinia, a czy masz przećpane spojrzenie po kwetiapinie na drugi dzień? Ja niestety mam i niezbyt ładnie to wygląda. Najgorzej jak wstanę w nocy, to powieki są dodatkowo opadnięte.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×