Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Hadrianus

RISPERIDON (Rispolept,Disaperid,Risperon,Rispolux,Risset)

Czy risperidon pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?  

64 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy risperidon pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      31
    • Nie
      7
    • Zaszkodził
      32


Rekomendowane odpowiedzi

Myślę że możesz, ale odpowie ci ktoś z większą wiedzą na to pytanie, ja go nie brałem też.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znajdzie sie tutaj ktos taki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

może pomóc w tej kwestii aczkolwiek lepszy jest w tym celu z leków neuroleptycznych klasyczny sulpiryd :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sulpiryd juz przerobilem bez zadnych efektow cos jak placebo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam biorę ten lek od 18 dni pomógł na nerwice Natręctw i nerwice lękową ale depresja mi się pogorszyła nie mam chęci do życia nie wiem jak kolejny dzień przeżyć czy ten lek to mi spowodował

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też brałem znowu w szpitalu, nie wiem czy nadal trochę nie biorę, straszne gówno to jest raczej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam biorę cztery miesiące rispolept pomógł mi na nerwice natrectw teraz mam problemy bezsennością czy to jest brak serotoniny wystarczy dodać lek grupy ssri będę spał czy dodać lek lerivon 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rispolept na NN...? SSRI nic nie pomogą, Lerivon jak najbardziej powinien zadziałać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ciekawe, zajrzałam w ten wątek i widzę, że wiele osób rispolept usypia i zamula, u mnie efekt był zupełnie inny, najpierw kosmiczne ataki lęku, potem niepokój ruchowy (kompletna niemożność siedzenia w miejscu, nie mówiąc o leżeniu), czułam się jak na krześle elektrycznym i biegałam w kółko przez cały czas, kiedy nie spałam (po mocnych nasennych).

Widać każdy reaguje inaczej, ale kojarzę z tego forum jeszcze kilka osób z akatyzją po rispolepcie, więc na wszelki wypadek uprzedzam: jeśli ktoś poczuje takie objawy, to lepiej od razu odstawiać, bo skutki mogą być katastrofalne, łącznie z silnymi tendencjami samobójczymi.

Jeśli chodzi o natrętne myśli, to u mnie rispolept je zmiótł, tylko że za duże koszty, bo miałam jeszcze gorsze problemy.  Ale jak widać nie każdy ma takie reakcje, zależy od układu nerwowego, tylko wolę ostrzec, żeby, jeśli się dzieje coś złego, nie ciągnąć tego leku. Można akatyzję źle zinterpretować, jako objawy choroby i dalej brać ten lek, ja sama nie byłam wystarczająco świadoma po pierwszym razie, że to skutki uboczne, choć lekarze tak powiedzieli, po kilku latach znów dostałam ten lek i wszystko się powtórzyło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam biorę rispolept 5 miesięcy przez trzy miesiące spałem fajnie teraz około miesiąca nie śpię budzę się w nocy często trudno mi zasnoć biorę lerivon ale mi nie pomaga kiedyś mi pomagał ale brałem rispolept usypia mnie tylko bezodiazepina czy inne leki na spanie jak ketrel pomoże mi czy odstawienie rispolept pomoże mi 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wróciłbym do tego leku, bo jest prawie idealny... prawie.

Gdyby nie to, że po jakimś czasie pojawia się koszmarna depresja to brałbym go do tej pory. Ale niestety, boję się ryzykować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem jedną z tych osób które własnie po rispolepcie doznawały euforii, słowotoku i pobudzenia. Jak lek zaczynał działać to dostawałem gonitwę myśli, trwało to jakieś pół godziny po czym nagle się wyłączłem i zasypiałem nie wiedząć kiedy. Ale podczas tego seansu euforycznego zupełnie nie panowałem na swoimi myślami ani zachowaniem. Jakby wystrzelało mnie na inna orbitę ziemską.

Lek dla mnie zakazany. Tak samo jak leki typu ssri. Szczególnie citalopram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ładnie mnie ostatnio wyciszył w dawce 2mg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czas wrócić do Rysperydonu na poważnie. Teraz w dawce 4mg - antypsychotycznej. Póki co sprawdza się wyśmienicie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dalej na poważnie jadę na 4mg. Szkoda, że tak mało osób bierze ten lek. Łatwiej by się opiniami wymieniać czy coś. Nie wiem dlaczego jest tak mało w Polsce popularny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zażywam 1 mg. Dobrze działa na natrętne myśli, jestem spokojniejszy, dobrze śpię. Choć ostatnio przebudzam się regularnie od 4 dni ( a zażywam miesiąc) około 5 godziny rano i po 40 minutach zasypiam. Dobry ten lek jest również na ataki paniki, wycisza je. Zobaczę jak będzie dalej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mała poprawka. Ten lek tak, jak inni pisali wpędza w depresję. No nic dziwnego, neuroleptyk to depresant. I miałem myśli samobóje, zero motywacji, nic mi się nie chciało, negatywne myślenie, nic mnie nie uratuje, nic nie sprawiało mi frajdy. Wziąłem na własną odpowiedzialność ze starego opakowania wenlafaksynę( antydepresant) i po godzinie byłem znów normalny, w dobrym humorze itp. Dzięki bogu, że miałem to opakowanie, bo inaczej do szpitala musiałbym jechać. Od razu smakuje mi jedzenie, mam apetyt itp. Nastrój utrzymuje się aż do teraz cały dzień, więc to nie placebo. Uważajcie z tym lekiem. Dlatego gdy ktoś ma zwykłe zaburzenie nastroju a nie schizofrenię to ten lek samodzielnie zbyt dobrze nie działa, z antydepresantem w porządku jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja biorę z Paroksetyną 40mg - 4mg Rysperydonu i póki co nie wpadłem w depresję, także nie ma co panikować 🙂

A Wenla nie zadziałałaby tak dobrze na Ciebie od pierwszej kapsułki/tabletki, więc to raczej efekt placebo. Właśnie z samego początku raczej pogorszyłaby objawy negatywne.

Jak pisałem. Biorę 4mg i jest super. W końcu "umysł" mi się potrafi zamknąć. Czasem awaryjnie biorę jeszcze 1mg w ciągu dnia by pozbyć się pobudzenia, takiej mojej małej manii. 

Także jak dla mnie więcej plusów niż minusów. 1mg działa bardzo, ale to bardzo delikatnie, nie wiem jak można po nim depresji dostać. Ja kiedyś co prawda dostałem ale to było po 2mg plus zjazd z benzo, więc się nałożyło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmm, zależy też na co bierzesz. Ja powiem ci, że właśnie już od jutra odstawiam branie na własną rękę wenlafaksyny, bo zaczęło mi się robić ciepło itp. Znajoma intuicyjnie zmartwiła się, że na własną rękę biorę leki. I olśniło mnie, poczytałem o zespole serotoninowym niedawno. Ciepło mi jest, ale nie gorąco i czuję się jak na haju. No i czeka mnie pewnie bezsenna noc. Ogólnie znajomy mi polecił niacynę (witamina b3) w końskich dawkach. Poczytałem opinie i był taki sam przypadek kobiety, która nie mogła zejść z olanzapiny i witamina b3 ją uratowała. Do tego D3 będę ładował, bo mam pewnie niedobór.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem na 1mg rispoleptu + 45mg mirtazapiny - czuję się taki nabuzowany? dziwnie pobudzony ale dalej leniwy. Czuję, że mnie dziwnie pobudza lękowo, a przy tym te lęki niszczy mirtazapina.

Powiem tak, jest to dziwny i niebezpieczny lek, którego należałoby się bać przepisywać pacjentowi leczonemu ambulatoryjnie bo naprawdę może się skończyć źle (w szczególności podać go komuś kto jest lękowcem i nie ma przy sobie jakieś benzodiazepiny).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może zejdę na 0.5mg? nie chciałbym, żeby się coś stało...

 

 

Edytowane przez SprzedamOpla

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego co czytam to straszliwy lek. Dobrze, że tylko miesiąc go brałem. Wiecie ile trwają efekty odstawienne przy założeniu, że miesiąc go zażywałem? Gdzieś znalazłem informację, że 2-3 tygodnie to może trwać, ale nie jestem pewny. @Kalebx3 Gorliwy skoro jesteś taki gorliwy to może ty wiesz? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×