Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nocne Darki - czynne 23:00 - 6:00


scrat

Rekomendowane odpowiedzi

Witam! Pamiętacie mnie jeszcze?

Wytępiłam cholerstwo, które mnie powaliło jesienią. Nie miałam większych jazd od kilku miesięcy. Odzyskałam wagę (z nawiązką). Zgubiłam lęki. Wróciłam do pracy. Tam nic się nie zmieniło, jak się ktoś choojem urodził, kanarkiem nie zdechnie. Ale tym razem nie dam się wykończyć! Zapłacą za to, co mi zrobili i co znów robią.

Cieszę się życiem, każdą chwilą. Nie przejmuję się drobiazgami, przeganiam czarne chmury. Zarażam córkę różowymi okularami.

Za 2 godz lecę na urlop. Z Olką, Paroksetyną i Tranxenem.

Pozdrawiam Was kochani, odezwę się po powrocie :)

Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/

Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))

 

Życie, to nie je bajka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kasiątko, łajza na kasie w McDonaldzie. Pierdzielone emo pocięte z zabandażowanymi łapskami. Byłem tam z dwoma synami sąsiadki. Wydała nam o jedną porcję frytek za mało, więc poszedłem jej to kulturalnie powiedzieć, co z moją fobią społeczną jest nie lada wyczynem. A ona do mnie z mordą i mówi "dawałam". Dawała to ona coś innego przy krajowej dwójce. Chciałem ją nauczyć kultury i złapałem ją za habety i chciałem wyciągnąć ją zza lady, ale synowie sąsiadki mnie powstrzymali i jakoś uprosili żeby nie wzywać policji. Po wyjściu wyciągnąłem żyletkę i chciałem się wrócić i ją pociąć, ale znowu mnie powstrzymali. Później jak odprowadzali mnie do domu to znowu chciałem się do niej przejść, ale zaproponowali mi rozwiązanie zastępcze, żebym wziął rower, założył kaptur i napluł na drzwi wejściowe, co też uczyniłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcin20.04,

kto Cie wkurzył i dlaczego bo ja nie w temacie, nie wolno dziewczynek bić, nie ma to tamto

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcin20.04, To jeżeli Cię wkurzyła, to możesz jej inteligentnie dać popalić słownie, bez krzyku, bez przekleństw...

 

A gdyby tam był jakiś facet? Zobaczył by że ciągniesz dziewczynę za bety... Mogło by się skończyć nieciekawie dla Ciebie

 

 

Dla czego ciągniesz babę za bety? To że Cię wkurzyła nie jest wytłumaczeniem...

Kliknij, full screen, full głośność, wyluzuj się -->

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kasiątko, łajza na kasie w McDonaldzie. Pierdzielone emo pocięte z zabandażowanymi łapskami. Byłem tam z dwoma synami sąsiadki. Wydała nam o jedną porcję frytek za mało, więc poszedłem jej to kulturalnie powiedzieć, co z moją fobią społeczną jest nie lada wyczynem. A ona do mnie z mordą i mówi "dawałam". Dawała to ona coś innego przy krajowej dwójce. Chciałem ją nauczyć kultury i złapałem ją za habety i chciałem wyciągnąć ją zza lady, ale synowie sąsiadki mnie powstrzymali i jakoś uprosili żeby nie wzywać policji. Po wyjściu wyciągnąłem żyletkę i chciałem się wrócić i ją pociąć, ale znowu mnie powstrzymali. Później jak odprowadzali mnie do domu to znowu chciałem się do niej przejść, ale zaproponowali mi rozwiązanie zastępcze, żebym wziął rower, założył kaptur i napluł na drzwi wejściowe, co też uczyniłem.

:shock: Ty normalny jesteś :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tahela, jest napisane stronę wcześniej o co chodzi. Miro, jak się wkurzę to nie panuję nad sobą. Jak mnie ostatnio "brat" wkurzył, to złapałem za nóż i ledwo zdążył uciec.

 

-- 15 cze 2013, 23:45 --

 

kasiątko, łajza na kasie w McDonaldzie. Pierdzielone emo pocięte z zabandażowanymi łapskami. Byłem tam z dwoma synami sąsiadki. Wydała nam o jedną porcję frytek za mało, więc poszedłem jej to kulturalnie powiedzieć, co z moją fobią społeczną jest nie lada wyczynem. A ona do mnie z mordą i mówi "dawałam". Dawała to ona coś innego przy krajowej dwójce. Chciałem ją nauczyć kultury i złapałem ją za habety i chciałem wyciągnąć ją zza lady, ale synowie sąsiadki mnie powstrzymali i jakoś uprosili żeby nie wzywać policji. Po wyjściu wyciągnąłem żyletkę i chciałem się wrócić i ją pociąć, ale znowu mnie powstrzymali. Później jak odprowadzali mnie do domu to znowu chciałem się do niej przejść, ale zaproponowali mi rozwiązanie zastępcze, żebym wziął rower, założył kaptur i napluł na drzwi wejściowe, co też uczyniłem.

:shock: Ty normalny jesteś :evil:

Chyba nie do końca. :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×