Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nadwrażliwość


Mariè

Rekomendowane odpowiedzi

nadwrażliwość może się tyczyć wielu rzeczy... u mnie tyczy się mojej osoby :| ale to chyba typowe.

Chora i zła do głębi - inni ludzie mnie taką uczynili.

 

Niby wszystko jeszcze przede mną, ale nad niczym nie mam kontroli. Życie mną miota, na nic nie mogę liczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w temacie nadwrażliwości to myśle, że mamy do czynienia w wielu aspektach. ogólnie jesteśmy nadwrażliwi na wszelkie bodźce zewnętrzne:

a) socjologiczne

- opinie innych

- duże zmiany w życiu

- sytuacje stresowe

b) fizjologiczne

- bodźce słuchowe

- bodźce wzrokowe

- bodźce bólowe (co ciekawe mniej same dotykowe, przynajmniej u mnie to zaobserwowałam)

c) osobowościowe

- nasza wyobraźnia

- umiejętność postrzegania

Kropla drąży skalę nie siłą, lecz ciągłym padaniem...

 

Aktualna tendencja spadkowa...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy znacie sposoby "oswajania" nadwrażliwości? Czytałam niedawno książkę T. Zeffa "Być nadwrażliwym i przetrwać". To jedna z niewielu pozycji w Polsce oferująca strategie radzenia sobie w świecie przepełnionym bodźcami. W naszym kraju niewiele dzieje się w tm temacie. Pocieszające jest to, że za pół roku ma być przetłumaczona praca E. Aron "The Highly Sensitive Person".

And my feelings are with you...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

najlepiej oczywiście byłoby olać cienkim sikiem większość rzeczy, które do nas docierają (tylko jaki wtedy jest sens życia w społeczeństwie i w ogóle w tym świecie?). tyle że my, nerwicowcy, nie potrafimy przejść obojętnie obok jakiegoś tematu, w dodatku, który dotyczyły nas samych.

 

każdy na pewno ma swoje sposoby...

 

widziałam właśnie dzisiaj w empiku tą książkę; zaciekawiła mnie sama z siebie... oczywiście kasa... kiedyś trzeba kupić i myślę, że to jedna z wazniejszych pozycji w naszej biblioteczce.

Kropla drąży skalę nie siłą, lecz ciągłym padaniem...

 

Aktualna tendencja spadkowa...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja Wam powiem że można się zmienić, mi się udaje już nie przejmować pierdołami, które kiedyś by mnie poważnie dołowały.Wymaga to pracy i chęci ale można!Powodzenia!

UWAGA ! ! ! Nadmierne życie w stresie może spowodować nieprzewidywalne w skutkach konsekwencje, w razie przedawkowania; niezwłocznie skonsultuj się z psychiatrą lub z najbliższym psychoterapętą!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy znacie sposoby "oswajania" nadwrażliwości? Czytałam niedawno książkę T. Zeffa "Być nadwrażliwym i przetrwać". To jedna z niewielu pozycji w Polsce oferująca strategie radzenia sobie w świecie przepełnionym bodźcami.

 

 

zamówiłam sobie tę książkę przez internet, bo myslalam ze dotyczy nadwrazliwości psychicznej. Okazalo sie ze dotyczy nadwrazliwosci na bodźce fizyczne. Gorzko się zawiodłam. :/

Chora i zła do głębi - inni ludzie mnie taką uczynili.

 

Niby wszystko jeszcze przede mną, ale nad niczym nie mam kontroli. Życie mną miota, na nic nie mogę liczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja chyba nawet zakładałem podobny temat kiedyś, tyle że nazwałem go "Przewrażliwienie".

Nie wiem czy tylko ja tak mam ale nerwica skasowała u mnie wszystko co było. Całe moje ja i przeżycia. Jakbym musiał się żyć od nowa... Prawie wszystko, co kiedyś było dla mnie jak i również dla każdego człowieka rzeczą zwyczajną, stało się nowością budzącą lęk. Nawet chodząca mi po głowie muzyka, która zamiast być przyjemnym uczuciem, to budzi we mnie lęk , że to jakiś objaw choroby.Tak jest prawie ze wszystkim. Bzdura tak bać się na punkcie nadmiernej wrażliwości wszystkich normalnych i oczywistych dla człowieka rzeczy :/

Najdokładniej chyba ujęła to cytrynka88.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie najmniejsza zmiana samopoczucia... Jakakolwiek myśl biegnąca przez moją głowę, która wyda mi się 'podejrzana' budzi we mnie lęk. Carlos z muzyką też tak mam, że w mojej głowie 'gra' mi muzyka, przypominam sobie jakiś kawałek... Wiem, że kiedyś to sprawiało mi przyjemność, a teraz budzi lęk. Przed czym? Przed zwariowaniem chyba. Czasami patrzę w lustro, ale szaleństwa w oczach nie widzę ;)

Mam problem z określeniem co jest normalne a co nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bycie nadwrażliwym to szczęście w nieszczęściu...

 

tak naprawdę umiemy wczuć się w sytuację bliskiej osoby, czy nawet obcej, odczuwamy więzi międzyludzkie, których inni nie zauwżają, zachwycamy sie tym, co może dla innych nie jest piękne, ale nas ma szczególne walory. odczuwamy więcej.

 

natomiast nadwrażliwość jest przekleństwem, gdyż jestesmy wystawieni na negatywne bodźce ze świata zewnetrznego i odbieramy je 2 razy mocniej niż inni. to nas czyni bardziej podatnymi na smutki, cierpienia, niezadowolonenie.

Kropla drąży skalę nie siłą, lecz ciągłym padaniem...

 

Aktualna tendencja spadkowa...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na jakimś forum, na którym poruszano problem nadwrażliwości, przeczytałam, że jest ona darem od Boga (forum było religijne ;). Zaczęłam się nad tym zastanawiać i myślę: "może i tak". Poprzez tę swoją "głębię" potrafię wytłumaczyć sobie i czasem nawet innym wiele ważnych egzystencjalnych spraw. Brakuje mi za to zaradności, odwagi. Może coś da się wskórać w tym temacie pracą nad sobą... W końcu ciągle uczę się czegoś nowego i nie pozostaję taka sama.

And my feelings are with you...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale przecież te dwie rzeczy się łączą... Nic straconego. :)

 

 

dla mnie sie nie łączą :(

Chora i zła do głębi - inni ludzie mnie taką uczynili.

 

Niby wszystko jeszcze przede mną, ale nad niczym nie mam kontroli. Życie mną miota, na nic nie mogę liczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy znacie sposoby "oswajania" nadwrażliwości? Czytałam niedawno książkę T. Zeffa "Być nadwrażliwym i przetrwać". To jedna z niewielu pozycji w Polsce oferująca strategie radzenia sobie w świecie przepełnionym bodźcami.

 

 

zamówiłam sobie tę książkę przez internet, bo myslalam ze dotyczy nadwrazliwości psychicznej. Okazalo sie ze dotyczy nadwrazliwosci na bodźce fizyczne. Gorzko się zawiodłam. :/

oho

tez chcialam kupic

to juz wiem zeby nie :?

you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them

Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a gdyby ktoś z Was znalazl dobry poradnik o nadwrazliwosci PSYCHICZNEJ, prosze podzielcie sie tytulem :)

Chora i zła do głębi - inni ludzie mnie taką uczynili.

 

Niby wszystko jeszcze przede mną, ale nad niczym nie mam kontroli. Życie mną miota, na nic nie mogę liczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×