Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
sewila

Czy jest szansa by kiedyś się uwolnić? Bez leków...

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie,

jeżeli coś podobnego już było to przepraszam za nowy temat, ale nie znalazłam.

Mam ciężką nerwicę lękową ze wszystkimi możliwymi objawami fizycznymi. Nie mogę normalnie funkcjonować, boję się wychodzić z domu a przecież mam pracę, szkołę, wiele obowiązków. Byłam u psychiatry. Przepisał mi benzo i Symfaxin 75(czyli w sumie to samo co Effectin 75 tylko tańsze). Wzięłam jedną tabletkę i nigdy więcej nie chcę tego leku widzieć. Dobrze, że to była sobota i nie musiałam iść do pracy, bo i tak nie byłam w stanie podnieść się z łóżka. Wspominam to jako jeden z gorszych dni w ciągu ostatnich lat. Boję się brać leki. Benzo stosowane doraźnie są ok, nie mam skłonności do uzależnień, nie biorę często i najmniejsze dawki. Ale ta nerwica nie daje mi żyć. Błagam, powiedzcie czy są jakieś tabletki, które nie powodują skutków ubocznych? Poważnych, bo tycie, chudnięcie, rozdrażnienie itd mi nie przeszkadza. Ale zawroty głowy i delirium już trochę bardziej. Muszę normalnie żyć, uczyć się, pracować. Nie mogę sobie pozwolić na leżenie w łóżku przez tydzień czy dwa póki objawy nie miną. Proszę o jakąś radę. Czy sama psychoterapia może pomóc? Bo jakoś w to nie wierzę...A chcę z tym skończyć raz na zawsze. Zacząć żyć jak człowiek, cieszyć się, przestać się w końcu wszystkiego bać!

Będę wdzięczna za każdą radę.

Pozdrawiam

Aurelia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy sama psychoterapia może pomóc? Bo jakoś w to nie wierzę...A chcę z tym skończyć raz na zawsze. Zacząć żyć jak człowiek, cieszyć się, przestać się w końcu wszystkiego bać!

Psychoterapia jest najbardziej skuteczną metodą leczenia tego typu dolegliwości, pod warunkiem że się w nią i w siebie wierzy. Jeśli nie wierzysz, to Ci nie pomoże.

 

Pozdrawiam 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak.. psychoterapia jest w stanie zdziałać cuda. Nawet jeśli twoje objawy są głównie fizyczne, biorą się z psychiki. Co do tych leków. Każdy organizm reaguje inaczej na róznego rodzaju leki. Wnioskuje, że twój raczej niezbyt dobrze przyjął benzodiazepiny. Szereg lekarstw jest dosyć pokaźny. Można zmieniać itd. Może po prostu nie trafiłaś w te "odpowiednie" leki.. Ja sam pamiętam jak brałem 1 tabletkę lerivonu, to w nocy się obudziłem i nie mogłem zasnąć bo czułem, jakby mi ktoś mięso od kości w nodze odrywał. Przeszło jednak to uczucie. Tak czy siak ja odstawiam leki bo biore ich całą plejadę i i tak mi nie pomagają.. Podejrzewam, że sam wkrótce skorzystam z psychoterapii, i tobie też to właśnie polecam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Terapia pomaga,ale jesli jestes w dosc powaznym stanie to nie wiem czy objawy dadzą Ci uczestniczyc w psychoterapii,pomogą sie skupic itp.Ja na początku choroby ,,postawialm,,na psychoterapie ale silne objawy calkowicie uniemozliwialy mi korzystanie z czegokolwiek ,nie bylam w stanie nawet wysiedziec u terapeuty ani skoncentrowac sie na czymkolwiek :(

Jesli czujesz ze mozesz obyc sie bez lekow to oczywiscie dzialaj.

Ja jestem na Velafaxie(Effectin) ale bojąc sie zazyc pierwsza tabletke ,zaczynalam od malenkiego skrawka.Minelo 25 dni zanim osiągnelam dawke 2 tabletek dziennie,ale za to bez skutkow ubocznych!Moze to bylby sposob rowniez na Ciebie.Oczywiscie nie mozna wykluczyc ze moze to byc lek, zupelnie nieodpowiedni dla Ciebie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz, ja chyba nie chcę brać tabletek. Przestraszyłam się, poza tym naczytałam się, że trudno odstawić, że powodują u człowieka znieczulicę emocjonalną. Chciałabym zostać tylko przy doraźnym stosowanie Cloranxenu, jak już naprawdę jest źle a tych typowych psychotropów chyba nie jestem w stanie spożywać. Mam niedługo wizytę u psychiatry, chyba mu powiem, że nie chcę, żeby coś wymyślił innego. Co do psychoterapii to jak się dobrze skupię to powinnam sobie poradzić z uczestnictwem w niej. Tylko nie wiem jaką wybrać ani jak się za to zabrać. Zastanawiam się też nad jakąś jogą, medytacją czy innym wynalazkiem wschodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedno co moge Ci ze stanowczoscią odradzic to Cloranxen.Jest to benzo i wczesniej czy pozniej bedziesz miec z jego powodu klopoty.Ja jestem uzalezniona od Tranxeny -wlasciwie jest to to samo co Cloranxen.Nie jestem w stanie jej odstawic bo dostaje cięzkich atakow (nie tylko lękowych)Najbardziej denerwuje mnie to ze jestem uzalezniona od leku ktory nigdy tak naprawde nie byl mi szczegolnie pomocny ,ot takie ,,mniejsze zlo,,Teraz gdyby nie objawy odstawienne Tranxeny czulabym sie zupelnie dobrze na samym Velafaxie.Zastanow sie.!Lekarz uwaza ze nie powinien ten lek stanowic dla mnie problemu,niestety jest inaczej :( Zazywam go w stosunkowo niskiej dawce a jednak problem jest:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za radę, ale troszkę mnie dobiłaś :( Ja nie chcę brać leków na stałe ale zakładałam, że Cloranxen pomoże mi przetrwać ciężkie chwile ataków. Myślałam, że biorąc sporadycznie nie da się uzależnić...:( Teraz o już nie wiem jak mam walczyć. Ale dziękuję Ci bardzo za ostrzeżenie, wezmę je sobie do serca.

 

Pozdrawiam ciepło

Aurelia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz,nie chcialam Cie wystraszyc! Jesli bierzesz go naprawde sporadycznie to moze nic sie nie bedzie dzialo przyprobie odstawienia.Ale chcialam abys wiedziala.Ja biore Tranxene codziennie,moze dlatego teraz mam klopot.

Ale juz raz odstawialam ją kilka lat temu i nie bylo takich klopotow jak mam teraz.

Mozna sobie pomoc Hydroxyzyną,ona ponoc dziala na te same receptory co Tranxena i Cloranxen,tzn łyka sie na zmiane i tym sposobem ,,oszukuje ,,organizm i latwiej odstawic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy sama psychoterapia może pomóc? Bo jakoś w to nie wierzę...A chcę z tym skończyć raz na zawsze. Zacząć żyć jak człowiek, cieszyć się, przestać się w końcu wszystkiego bać!

Psychoterapia jest najbardziej skuteczną metodą leczenia tego typu dolegliwości, pod warunkiem że się w nią i w siebie wierzy. Jeśli nie wierzysz, to Ci nie pomoże.

 

Pozdrawiam 8)

 

dla mnie to bezsensu

jesli ktos wierzy w siebie to i w zyciu da sobie rade i mu terapia nie jest potrzebna

czlowiek trafia na terapie jak mu wszytsko zwisa nie wierzy w siebie i nic ale ma nadzieje na lepsze zycie i wyleczenie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×