Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
noxxxman

Mój bunt i moja przekora - nie radzę sobie.

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. W sumie nie wiem od czego zacząć bo tyle mam pędzących myśli. Może wy mi coś poradzicie bo ja sam nie mam już na siebie czasami sił. Otóż jednym z wielu moich emocjonalnych zwichnięć jest bycie strasznie przekornym, zbuntowanym tylko dla same postawienia się po stronie przeciwnej i chęci zamanifestowania swojej odrębności. Podam przykładów kilka. Dziś będąc z dziewczyną u przyjaciół oni ogłosili, że w sierpniu biorą ślub. Ja z moją kobietą jestem 8 lat. Wiem że Ona liczy na stabilizację i że jej się oświadczę. Ja po pierwsze nie wiem czy chcę się z nią żenić a po drugie na samo słowo ślub czy stabilizacja dostaję ciarek i od razu się buntuję, pokazuję przekorę mówiąc np tak jak dziś że ślub w zasadzie jest niepotrzebny i że ja się nie mam zamiaru nigdy żenić. Tak naprawdę myślę dokładnie odwrotnie tzn. moim marzeniem jest założyć rodzinę, ożenić się , mieć dzieci. Jednakże po części obawiam się że nie podołam tak wielkiej odpowiedzialności więc łatwiej mi jest się buntować, prowadzić hulaszczy tryb życia, upijać się , jarać trawę i twierdzić jaki to ja jestem niezależny. Jest takie coś we mnie , coś złego co każe mi się buntować w sposób oczywiście destrukcyjny w stosunku do mojej osoby. Tzn. wiem że jestem w stanie popełnić wiele błędów życiowych tylko dla przekory. Wiem że zraniłem moją dziewczynę, nie radzę sobie jednak z emocjami , zwłaszcza z uczuciem zbuntowania przeciwko wszystkiemu i wszystkim. Wiem też że mam dość niski poziom poczucia własnej wartości choć nie mam do tego powodów. Przystojny niby jestem. Pracę jakąś tam mam ale , no właśnie siedzi we mnie taki mały zbuntowany chłopiec który mówi mi że np, powiedzenie dziewczynie że ją kocham jest poniżaniem się i robieniem z siebie pantofla a więc jestem gburowaty i chamski chodź w głębi duszy bardzo cierpię i tego nie chcę.

Mam nadzieję że wiecie mniej więcej o co mi chodzi. Mam też nadzieję na konstruktywne uwagi, które pozwolą mi popracować nad tą sferą, zmienić to. Może poradziliście sobie kiedyś z takim stanem. Może możecie wskazać odpowiednią literaturę. Cokolwiek, proszę o pomoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poziom samoświadomości to Ty masz wysoki. Po ludzku pisząc to wiesz, że nie jest ok i umiesz to nazwać. Niskie poczucie własnej wartości to coś, co "dostajemy w prezencie" w dzieciństwie. A zatem przyjrzyj się dzieciństwu, rodzinie, szkole. Bo buntujesz się przeciwko czemuś albo komuś sprzed lat, to co jest teraz zaczęło się dawno temu. To coś trzeba znaleźć i nazwać. Może nie być łatwo, bo czasem to zaniżone poczucie własnej wartości jest kształtowane przez rodzinkę (na przykład przemoc psychiczna), czasem powstaje wskutek jakiegoś jednego wydarzenia, o którym nigdy nikomu nie mówiłeś. Możliwości jest bardzo dużo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×