Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
gabuS

Wrażliwy chłopak...?

Rekomendowane odpowiedzi

Potrzebuje od państwa pomocy na temat syna mojej znajomej...

 

---- EDIT ----

 

A więc nazywa sie Mateusz...

I strasznie się boi zostać sam,gdy jest w szkole(2gim) to na każdej przerwie dzwoni do mamy...

I kiedyś gdy był w aptece to ekspedientka poczęstowała go takim malutkim cukiereczkiem,on go przez przypadek połkną i potem przez 2 miesiące nic nie jadł(tylko pił soczki)bo sie bał że sie udławi(że mu sie zablokuje jedzenie w gardle).Poszedł na pielgrzymkę do Częstochowy z bratem ciotecznym i wujkiem,zostało 20km on sie strasznie rozpłakał i chciała żeby mama po niego przyjechała bo on sie boi...Poradźcie mi coś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moge moge ja?

przestac traktowac go jak ...?

Ide o zakład ze to jest wina raczej pani koleżanki niz jego kwestia nadopiekuńczego wychowania życie w za dobrych warunkach.

 

Osobiście proponował bym ignorowanie jego zachcianek i zmiana otoczenia w którym żyje na bardziej hm wymagające indywidualności.

Jak dla mnie to tyle mam nadzieje że pomogłem

 

edit: Bethi/// proszę bez epitetów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale jego mama stara sie go od siebie odsunąc ale on bez niej nie funkcjonuje...

a u psychologa było..."ja nic na to nie poradzę","więcej krzyku","to wszystko na spokojnie trzeba"...i kogo sie posłuchać?!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I kiedyś gdy był w aptece to ekspedientka poczęstowała go takim malutkim cukiereczkiem,on go przez przypadek połkną i potem przez 2 miesiące nic nie jadł(tylko pił soczki)bo sie bał że sie udławi(że mu sie zablokuje jedzenie w gardle).

 

Aż się wierzyć nie chce... Zastanawia mnie tylko jak rodzice mogli pozwolić na to, żeby on nic nie jadł przez 2 miesiące.

 

Wydaje mi się, że sotrzej trzeba z nim postępować, bo inaczej życia mieć nie będzie ten chłopak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

też sie zastanawiam cadraxx jak to możliwe, że rodzice przez te dwa tygodnie nie zaciągneli go siłą do lekarza............szybko albo psychiatra i leki albo jakiś dobry (tylko dobry) psycholog terapeuta, bo jak tak dalej pójdzie to chłopak naprawdę popadnie w depresję+nerwicę lękową......

 

magik223, bez obrazy ale takie rady to mnie śmieszą....tak jakbyś komuś z nerwicą powiedział - to przestań się denerwować i będzie ok....... :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Luz

Well może to kwestia wychowania silnej woli i kontroli nad sobą ale jako nosiciel nerwicy jesli sytuacja tego ode mnie wymaga potrafię się opanowac przynajmniej na daną chwilę :) Ja zdania swojego w tej sytuacji nie zmienię wydaje mi się ze jest to wina rodziców dzieciaka i balbabla to co mówilem wcześniej. : próbowac go usamodzielniac , ignorowac kaprysiaki

 

Pozrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myśle że do psychologa powinni się udać rodzice wraz z dzieckiem.Do porządnego psychologa.....bo coś tutaj widocznie nie funkcjonuje normalnie....Czy w tej rodzinie cos np.strasznego się działo?,albo cosco mogło zmienić psychike dziecka?.Jaką osobowośc mają matka i ojciec?

Albo to tylko wina rodziców,albo wina rodziców plus jaieś klopty psychiczne wywolane może szkołą?albo jakimś innym czynnikiem.

Napewno krokiem naprzod jest usamodzielnienie dziecka choćby nawet na siłe.Ja nie należałem do dzieci usamodzielnionych i to wpłynelo,bylo jednym z czynników tego ze teraz jestem idiotą,debilem,zwykłym nieudacznikiem zyciowym...no tylko że moi rodzice to oczywiście nie dosc ze mnie trzymali przy sobie to na dodatek obrażali mnie itp,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że koniecznie trzeba pójść do psychiatry. na takie lęki sama terapia słowna nie wystarczy, potrzebne są środki dosyć silne. prócz pigułek, których ten chłopczyk się pewno boi, są środki występujące jako syropy lub krople, które można np z herbatą wypić.

 

trudno mi uwierzyć, że chłopak przez tyle czasu nie zatęsknił za kebabem albo hamburgerem z fakdonalda :) ja nie dałbym rady...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×