Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szalone precle z pieprzem i ziemniakami


Krejzi1

Rekomendowane odpowiedzi

20 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Nie strasz mnie :D

 

Ale tak, wiem o tym.

 

Dalila wygląda mi na tyle lat, ile ma, co jej się wyjątkowo nie podoba i twierdzi, że kłamię, żeby być niemiłym, bo każdy zawsze daje jej mniej -.-

😄

no mnie sie już coraz rzadziej zdarza, ze ktos sie grubo pomyli, jakies akcje z dowodem, tez mi ciężko uwierzyc do końca bo tez wiem, jak wygladaja te osoby proszone i nie wyglądają na 18 😄


teraz jeszcze jest ta maniera mowienia na ty w knajpach, sklepach itd. i sie wydaje ze łooo ale jestem młoda mówią mi na ty, po czym sie okazuje ze do 60latkow tez 😄

 

chociaz ostatnio faktycznie miałam jeszcze sytuacje, ze goście od remontu nazywali mnie między soba młoda/dziewczynka. Przekazała mi to znajoma, ktora mi dała do nich kontakt - a wie pani jak oni o pani mówią? Ze ida teraz do młodej 😄 (robili rownolegle u niej i u mnie). 
ja od razu goscia skonfrontowałam (nie byłabym soba:p ) i mowie przy kolejnym spotkaniu: panie X, dziękuje bardzo za komplement ale jestem od pana 5 lat starsza😄 wiec trochę szacunku. (Miał rocznik w mailu wiec moja konfrontacja była tym bardziej efektowna 😄).

no był w szoku ;)

 

ale to są już ostatnie podrygi, wiem to i powoli godzę sie na godna starość 😄

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

24 minuty temu, Krejzi1 napisał(a):

no mnie sie już coraz rzadziej zdarza, ze ktos sie grubo pomyli, jakies akcje z dowodem, tez mi ciężko uwierzyc do końca bo tez wiem, jak wygladaja te osoby proszone i nie wyglądają na 18 😄

Mnie nie prosili odkąd skończyłem 16 lat. Latałem chłopakom z klasy po alko :D

 

24 minuty temu, Krejzi1 napisał(a):

teraz jeszcze jest ta maniera mowienia na ty w knajpach, sklepach itd. i sie wydaje ze łooo ale jestem młoda mówią mi na ty, po czym sie okazuje ze do 60latkow tez 😄

Mnie to triggeruje, szczególnie na infoliniach, i zawsze poprawiam takie osoby – choć grzecznie, bo to nie jest ich wymysł, a tępych szefów, którzy chcą w ten sposób skrócić dystans.

 

25 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

chociaz ostatnio faktycznie miałam jeszcze sytuacje, ze goście od remontu nazywali mnie między soba młoda/dziewczynka. Przekazała mi to znajoma, ktora mi dała do nich kontakt - a wie pani jak oni o pani mówią? Ze ida teraz do młodej 😄 (robili rownolegle u niej i u mnie). 

To w sumie słodkie jest :D

 

25 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

ja od razu goscia skonfrontowałam (nie byłabym soba:p ) i mowie przy kolejnym spotkaniu: panie X, dziękuje bardzo za komplement ale jestem od pana 5 lat starsza😄 wiec trochę szacunku. (Miał rocznik w mailu wiec moja konfrontacja była tym bardziej efektowna 😄).

Biedny, nie sądził że to do ciebie dotrze :D 

 

26 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

ale to są już ostatnie podrygi, wiem to i powoli godzę sie na godna starość 😄

Jak to było, „mężczyzna musi albo wzbudzać pociąg, albo szacunek. Jak nie możesz wzbudzać pociągu, to wzbudzaj szacunek”. Czy coś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Mnie nie prosili odkąd skończyłem 16 lat. Latałem chłopakom z klasy po alko :D

 

Mnie to triggeruje, szczególnie na infoliniach, i zawsze poprawiam takie osoby – choć grzecznie, bo to nie jest ich wymysł, a tępych szefów, którzy chcą w ten sposób skrócić dystans.

 

To w sumie słodkie jest :D

 

Biedny, nie sądził że to do ciebie dotrze :D 

 

Jak to było, „mężczyzna musi albo wzbudzać pociąg, albo szacunek. Jak nie możesz wzbudzać pociągu, to wzbudzaj szacunek”. Czy coś.

Tez mnie irytuje ta maniera. Ogolnie jestem mysle bardzo wyluzowana osoba w zyciu, tak to mówienie na ty często mnie razi. Jednak te formuły czemuś sluza, jezyk do określonej sytuacji sie dobiera. Nie wiem czy to takie amerykańskie ma być czy ocb, ale hipsterskie knajpy w tym przodują;)

ja lubie czasem taki bardziej oficjalny styl, powiedziec proszę pana proszę pani;) to Ty jak mowi to do ciebie ktos 20 lat młodszy wydaje mi sie flejowate. Ale nawet pomijając wiek, nawet jesli jesteśmy równolatkami. Nie znamy sie. Jeszcze w jakims korpo to przełknę ale w sklepie? Ciekawa jestem co spece którzy za tym stoją maja w głowie nakazując pracownikom taka forme.
 

no słodkie, teraz mi to przyszło do głowy w kontekscie nostalgii za coraz rzadziej przydarzającym  sie odmłodzeniem ;) nie sądził i był jeszcze zaskoczony skad ja w ogóle wiem, ile on ma. Ale tu już mój umysł agenta wkroczył cały na biało 😄 oczywiscie ja to powiedziałam żartem z tym ‚trochę Szacunku’, nie pogroziłam mu laską 😄

 

Mezczyzna to w ogóle ma super z wiekiem jak wino. Wszystko moze, może być siwy może być obwisły. To jest nie fair 😏

dobra cofam z tym obwisły jednak 😛 

 

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Tez mnie irytuje ta maniera. Ogolnie jestem mysle bardzo wyluzowana osoba w zyciu, tak to mówienie na ty często mnie razi.

Tym bardziej, że to jest manipulacja. Nie wymyślili sobie przecież tego, żeby skrócić czas rozmowy. Takie skracanie dystansu czemuś służy. Może wyszło im, że klient, którego traktuje się jak kolegę, więcej wybaczy i będzie mniej asertywny, lub mniej chętny do składania skarg.

 

Ja stawiam bardzo wyraźną granicę między znajomościami osobistymi i służbowymi (jak ktoś wykonuje dla mnie usługę, albo ja dla niego, to jest to znajomość służbowa) i staram się tych światów nie łączyć. Więc żadne „ty”. „Ty” to mogę być na forum, bo tu jestem prywatnie (i jakby mi tu ktoś na „pan” zaczął, tak jak niektóre Grażynki mają w zwyczaju robić na fejsiku, to poczułbym się nieswojo).

 

10 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Nie wiem czy to takie amerykańskie ma być czy ocb, ale hipsterskie knajpy w tym przodują;)

W takich nie bywam 🙂 W ogóle nie bywam w knajpach w sumie.

 

10 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

to Ty jak mowi to do ciebie ktos 20 lat młodszy wydaje mi sie flejowate.

To też racja. Choć w biurach to norma. Pani rekruterka w obecnej firmie mówiła do mnie na „pan” do momentu, w którym byłem rekrutowany. Jak byłem zrekrutowany (wbrew jej woli i rekomendacji zresztą, ale to dłuższa historia), to płynnie przeszła na „ty”.

 

10 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

nie sądził i był jeszcze zaskoczony skad ja w ogóle wiem, ile on ma.

Ma wiek w mailu i był zaskoczony? :D

 

10 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Mezczyzna to w ogóle ma super z wiekiem jak wino. Wszystko moze, może być siwy może być obwisły. To jest nie fair 😏

dobra cofam z tym obwisły jednak 😛 

To prawda, do pewnego wieku jak wino. W odróżnieniu od… przepraszam… mleka :D

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Doktor Indor napisał(a):

Tym bardziej, że to jest manipulacja. Nie wymyślili sobie przecież tego, żeby skrócić czas rozmowy. Takie skracanie dystansu czemuś służy. Może wyszło im, że klient, którego traktuje się jak kolegę, więcej wybaczy i będzie mniej asertywny, lub mniej chętny do składania skarg.

 

Ja stawiam bardzo wyraźną granicę między znajomościami osobistymi i służbowymi (jak ktoś wykonuje dla mnie usługę, albo ja dla niego, to jest to znajomość służbowa) i staram się tych światów nie łączyć. Więc żadne „ty”. „Ty” to mogę być na forum, bo tu jestem prywatnie.

 

W takich nie bywam 🙂 W ogóle nie bywam w knajpach w sumie.

 

To też racja. Choć w biurach to norma. Pani rekruterka w obecnej firmie mówiła do mnie na „pan” do momentu, w którym byłem rekrutowany. Jak byłem zrekrutowany (wbrew jej woli i rekomendacji zresztą, ale to dłuższa historia), to płynnie przeszła na „ty”.

 

Ma wiek w mailu i był zaskoczony? :D

 

To prawda, do pewnego wieku jak wino. W odróżnieniu od… przepraszam… mleka :D

Może właśnie liczą, ze ktos sie podnieci, ze jest taki młody ;D

 

w pracy sie przyzwyczaiłam, już mnie to nie razi. Ale mam większość równolatków plus minus 5 lat. Jak jest ktos mocno starszy to w 1 chwili mam opory.

 

no 😄 miał. Czasem ta liczba nic nie znaczy, ale tam ewidentnie był rocznik.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Krejzi1 napisał(a):

Może właśnie liczą, ze ktos sie podnieci, ze jest taki młody ;D

Ja myślę że tam jakaś grubsza psychologia jest grana, i to zdecydowanie nie w interesie klienta.

 

4 minuty temu, Krejzi1 napisał(a):

w pracy sie przyzwyczaiłam, już mnie to nie razi. Ale mam większość równolatków plus minus 5 lat. Jak jest ktos mocno starszy to w 1 chwili mam opory.

Ja już nie mam. Ale problem rozwiązał się sam bo z obecnym zespołem rozmawiamy po angielsku. Szefa mam mocno starszego, ale po polsku potrafi powiedzieć tylko „Świnoujście”, bo raz w nim był. Więc jest naturalnie „you”.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

A jak to zrobiles ze jako 16 latek wygladales staro a jako 40 młodo?😄

Wtedy nie goliłem mordy :D Teraz w sumie też nie golę na gładko, bo mi się nie chce, trzeba to robić dokładnie bo widać wszystkie niedokładności. Jak przelecę trymerem raz na 3-4 dni i mam taki lekki zarost to wystarczy. A że zawsze miałem bardzo ciemne włosy i gęsty zarost, to już mając 16 lat wyglądałem przynajmniej na 20 kilka.

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×