Skocz do zawartości
Nerwica.com

PAROKSETYNA (Arketis, ParoGen, Paroxetine Aurovitas, Paroxinor, Paxtin, Rexetin, Seroxat, Xetanor)


Ania

Rekomendowane odpowiedzi

Też już nie piję. Odstawiłem alkohol i nie mieszam z lekami, tym bardziej, że nowe mi doszły. Natręctwa dalej męczące niestety. Ciekawe czy 40mg wystarczy.

 

natręctwa myslowe? jak długo już nie pijesz? przy NN nie wolno po prostu ani kropli piwa i kropka. Człowiek się truje lekami zaleje pałe i efekt idzie sie je...i wszystko od nowa:-/

 

Biorę czasem benzo i mam problemy z pamięcią i dni mi się zlewają (ale to też chorobowe).

 

Teraz to pewnie niecałe 2 tygodnie jakoś, sam nie wiem ile dokładnie. Ogólnie jest sto razy lepiej.

 

Nie oszukujmy się też, 1 czy 2 piwa nie zniszczą kuracji na nie wiadomo jak długo. Ot czasem kilka dni się gorzej poczujemy. Nie namawiam oczywiście do picia alkoholu podczas leczenia.

 

Jak brałem kiedyś Paroksetynę w dawce 30mg to kilka piwek od czasu do czasu nie niszczyły mi kuracji ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no wlasnie 1 piwko i kilka dni w pis///du :D ale to nasz wybór :)

 

-- 11 mar 2018, 17:48 --

 

Ja nie piję 22 dni i leki działają.

 

leki czy lęki? jak leki działają to tylko się cieszyć u mnie zawsze po min 3 tygodniach od picia lek sie wkreca na nowo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja pilem na paro, fakt kace były gorsze i dłuższe, czasem kilka dni jakby choroba wróciła trochę.... tak piwo jakieś czy dwa to często dość, teraz wiem że jakbym nie chłal to do teraz paro by może działało, a tak zrobiłem sobie krzywdę, albo samo paro też mi ją zrobiło, nie wiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To macie przechlapane co niektórzy. U mnie aż tak źle nie było :) Gorzej jak jeszcze wymieszałem to z jakimś benzo to wtedy gorzej to wychodziło w praniu później. Ale ogólnie jedno, czy dwa piwka od czasu do czasu były przyjemne i nie psuły kuracji. Ba, nawet czasem i 4-6 się wypiło i nie było żadnych problemów. Taki tylko minus, że jakoś tak nijako smakowało wtedy.

 

-- 13 mar 2018, 21:07 --

 

Was też wkurzają rozpuszczające się tabletki Arketisu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moi drodzy, mój facet odstawia Parogen już od pół roku... W listopadzie mówił, że zmniejsza dawkę. Nie wiem ile teraz bierze, ale jak go pytam kiedy w końcu odstawi to mówi, że może w kwietniu... Jego psycholka raczej nie jest kompetentna, wiem bo u niej byłam, ale zrezygnowałam po jednej wizycie bo miałam armagedon po lekach jakie mi przepisała.

Boję się, że się uzależnił a jak wiadomo anty uzależniają bardzo. Martwię się, bo zrobił się ostatnio agresywny i nie poznaję go już :( Łatwo się denerwuje i często krzyczy, nie da się z nim normalnie porozmawiać bo ciągle sobie żartuje itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dokładnie nawrót choroby bo pewnie już leci na za małej dawce, a nie jest gotowy jeszcze by to odstawić całkowicie.. skoro przekłada to w czasie to znaczy , że nie czuje sie jeszcze na tyle zdrowy by to odstawic. Jak ja bym odstawił leki to tez z miłego faceta robie się agresywny i nerwowy..taka choroba nerwicowca co zrobisz? nic nie zrobisz trza sie ratować lekami..jak go będziesz naciskać to może byc jeszcze gorzej, chory człowiek pod presją robi rózne głupoty , wiem z doświadczenia:)

zapala sie syndrom przetrwania :D

No i jak wyzej kolega zauważył trafnie paro nie uzaleznia. Brałem to 15 lat i wiele razy odstawiałem bez problemu nawet na 3 miesiące. Niestety nawrót choroby zmusił mnie do powrotu do leku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na ocd słabiutko u mnie 60mg działało na to ledwo ledwo

 

A co polecasz na OCD? Ja biorę 40mg. Lekarz stwierdził, że 40mg to wystarczająca dawka.

 

chyba nie skoro dalej cię męczy ocd

na ocd polecam klomipraminę,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dokładnie nawrót choroby bo pewnie już leci na za małej dawce, a nie jest gotowy jeszcze by to odstawić całkowicie.. skoro przekłada to w czasie to znaczy , że nie czuje sie jeszcze na tyle zdrowy by to odstawic. Jak ja bym odstawił leki to tez z miłego faceta robie się agresywny i nerwowy..taka choroba nerwicowca co zrobisz? nic nie zrobisz trza sie ratować lekami..jak go będziesz naciskać to może byc jeszcze gorzej, chory człowiek pod presją robi rózne głupoty , wiem z doświadczenia:)

zapala sie syndrom przetrwania :D

No i jak wyzej kolega zauważył trafnie paro nie uzaleznia. Brałem to 15 lat i wiele razy odstawiałem bez problemu nawet na 3 miesiące. Niestety nawrót choroby zmusił mnie do powrotu do leku

Ciebie nie uzależnia ale innych już może to zrobić. Ja brałem zaledwie trzy miesiące - a skutki odstawienia przez kolejny miesiąc były STRASZNE ! Ale np. taka PREGABALINA - odstawiłem z dnia na dzień 225 mg i nic nie czułem a byli tacy co bardzo narzekali. U każdego inaczej :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a jakie masz ocd? natretne mysli czy czyny, paroksetyna jest taka średniawa na ocd, u mnie 60mg lekko tłumiło

 

W sumie wszystko. Z takimi urojeniami podchodzącymi wręcz pod schizofrenię, że nie wiadomo pod co to podpiąć. Biorę 40mg. Przy następnej wizycie spytam czy na 60mg nie lepiej spróbować. Do tego się boję, że zbyt "nastymulowany" będę po 60. Na 40mg jest dobrze pod tym względem. Ale może za krótko biorę, bo niecałe 2 miesiące dopiero.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brałem paroksetyne 3 lata, wyleczyła moje natręctwa i lęk uogólniony, za to depresji praktycznie nie ruszyła,

zajebista jeszcze była po niej pewność siebie, momentami aż za bardzo :twisted:

 

Jak odstawiłeś, natrectwa i lęki nie wróciły juz ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W czasach gdy zdarzało mi się jeszcze palić marihuanę, to kiedyś kolega określił jeden temat słowem 'beton'. W sensie, że towar betonowy. Dla mnie to jest idealne porównanie do Paroksetyny. Paroksetyna to jest taki beton, że ja utraciłem na jej człowieczeństwo, stałem się robotem. Pewnym siebie, ale robotem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W czasach gdy zdarzało mi się jeszcze palić marihuanę, to kiedyś kolega określił jeden temat słowem 'beton'. W sensie, że towar betonowy. Dla mnie to jest idealne porównanie do Paroksetyny. Paroksetyna to jest taki beton, że ja utraciłem na jej człowieczeństwo, stałem się robotem. Pewnym siebie, ale robotem.

 

wiem o czym mowa ja brałem 15 lat 60mg, czułem sie robotem ale wolalem to niz zdychanie bez lekow. Coś za coś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Weź przestań, byłem aż tak odcięty od rzeczywistości, że przynajmniej 3 razy życia nie straciłem. Zawsze byłem roztropny, rozważny, oszczędny. A ten diabelski lek spowodował, że zadłużyłem się na ogromne kwoty, mieszałem takie kombinacje substancji razem, że nie wiem jak nic mi się nie stało. Dwa razy wylądowałem na masce samochodu, bo wyjeżdżałem na rowerze na pełnej kur*ie na pasach mimo, iż widziałem, że szybko jadą samochody, miałem myśli typu 'będę szybszy od gościa, zdążę' czy 'najwyżej zginę, trudno'. Aż tak moje postrzeganie rzeczywistości zostało zniekształcone.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×