Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

Mój tata ma 88 lat i jest najbardziej gadatliwą osobą w rodzinie, zwłaszcza jak ktoś do nas przyjdzie w gości, ma bardzo dobrą pamięć i pamięta wszystko z przeszłości, ma co opowiadać o sobie.

Edytowane przez alone05

Sometimes I pretend to be normal but it gets boring so I go back to being me

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lubię, gdy inni opowiadają o sobie, choć nie rozumiem dlaczego to robią, ale przynajmniej nie muszę wiele mówić, tylko słuchać. Nie wspominam swojej przeszłości, więc zwykle nie mam o czym opowiadać, nawet tego nie lubię.

Klik i robisz, co chcesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też lubie jak inni opowiadają o sobie i sama chyba też lubię o sobie opowiadać  komuś komu ufam. 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja nie lubię o sobie opowiadać obcym osobom np. na rozmowach kwalifikacyjnych gdy pytają o moich planach życiowych itp.

Edytowane przez Grouchy

💙🧡💛  す  I am naff and a dweeb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Grouchy napisał(a):

A ja nie lubię o sobie opowiadać obcym osobom np. na rozmowach kwalifikacyjnych gdy pytają o moich planach życiowych itp.

Rozmowa kwalifikacyjna to sprzedaż. Tam nie chodzi o to zeby mówić to co chcemy o sobie powiedziec tylko o to zeby powiedziec to co peacodawca chcę uslyszec. Ostatnio sluchalam na yt filmiku kobietki ktora w ramach prscy dyplomowej na studiach poszla na ponad 100 rozmow kwalifikacyjnych, na przeróżne stanowisko. Mowila ze z czasem to juz znala na pamiec sliwo w slowo co ma odpowiedziec zanim ktoś dokonczyl zadawać pytanie. 

 

Opowiadała jak gdy kandydowała na jakąś dyrektorkę czy coś to kobiety wpadły do pokoju i zaczęły się na nia drzeć, że im po szafka grzebie, bo na kamerach widzialy. Oczywiście to był tylko test, a jaki że ona też udawała i naprawdę nie chciała tej pracy to nawet ja to aż tak nie ruszylo, bo ona po prostu odgrywała swoją rolę.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, bei napisał(a):

Rozmowa kwalifikacyjna to sprzedaż.

No ja właśnie nie lubię i nie umiem się sprzedawać, to jest totalnie sprzeczne z moją osobowością. Z tego powodu właśnie klimaty związane z szukaniem pracy, rozmowy kwalifikacyjne są dla mnie ultra stresogenne.

💙🧡💛  す  I am naff and a dweeb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Jurecki napisał(a):

To chyba dla zdecydowanej większości ludzi tak jest.

To tak jak ze strachem przed pająkami - jedni nie boją się w cale, inni tak standardowo a jeszcze inni mdleją na sam widok. 

💙🧡💛  す  I am naff and a dweeb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 22.03.2026 o 10:31, Grouchy napisał(a):

No ja właśnie nie lubię i nie umiem się sprzedawać, to jest totalnie sprzeczne z moją osobowością. Z tego powodu właśnie klimaty związane z szukaniem pracy, rozmowy kwalifikacyjne są dla mnie ultra stresogenne.

Ja też nie lubie, ale z romowy na rozmowę szło mi lepiej i cieszę się, że przed moją ostatnią miałam inne, bo bez nich myślę,  że wypadłabym gorzej. 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, bei napisał(a):

Ja też nie lubie, ale z romowy na rozmowę szło mi lepiej i cieszę się, że przed moją ostatnią miałam inne, bo bez nich myślę,  że wypadłabym gorzej. 

No trening czyni mistrza ale z pewnych rzeczy się nie polubi. Można się co najwyżej oswoić.

💙🧡💛  す  I am naff and a dweeb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 23.03.2026 o 16:36, bei napisał(a):

Ja też nie lubie, ale z romowy na rozmowę szło mi lepiej i cieszę się, że przed moją ostatnią miałam inne, bo bez nich myślę,  że wypadłabym gorzej. 

A co myślicie o tym, żeby nawet mając pracę nadal "trenować" rozmowy i od czasu do czasu wysyłać CV na stanowiska na które aktywnie szukając pracy raczej nie liczymy?

 

Bo zwykle gdy już mamy pracę, to temat jest zamknięty. I nawet nie ogląda się zbytnio ogłoszeń. A w sumie to mając pracę właśnie to jest dobry moment żeby aplikować na stanowiska na które są powyżej naszych kompetencji

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry. 

Dawno mnie tutaj nie było ale mam za dużo na głowie. Ktoś kawą mógłby rzucić bo nie piłam a ogarniam już sprawy na wsi 😬 miłego dnia wam życzę

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 22.03.2026 o 09:31, Grouchy napisał(a):

No ja właśnie nie lubię i nie umiem się sprzedawać, to jest totalnie sprzeczne z moją osobowością. Z tego powodu właśnie klimaty związane z szukaniem pracy, rozmowy kwalifikacyjne są dla mnie ultra stresogenne.

Pomysl, ze nie sprzedajesz siebie, tylko swoje uslugi. To nic osobistego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Żaba Monika napisał(a):

Pomysl, ze nie sprzedajesz siebie, tylko swoje uslugi. To nic osobistego.

Ale zadają pytania o mnie, o zainteresowania, o plany zamiast merytorycznie na temat pracy.

💙🧡💛  す  I am naff and a dweeb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, shadow_no napisał(a):

A co myślicie o tym, żeby nawet mając pracę nadal "trenować" rozmowy i od czasu do czasu wysyłać CV na stanowiska na które aktywnie szukając pracy raczej nie liczymy?

 

Bo zwykle gdy już mamy pracę, to temat jest zamknięty. I nawet nie ogląda się zbytnio ogłoszeń. A w sumie to mając pracę właśnie to jest dobry moment żeby aplikować na stanowiska na które są powyżej naszych kompetencji

Niby spoko pomysl, ale jednak wymaga duzo pracy. Jesli ktos chce zmienic prace to jak najbardziej, dla samego treningu nie chcialoby mi sie.

1 minutę temu, Grouchy napisał(a):

Ale zadają pytania o mnie, o zainteresowania, o plany zamiast merytorycznie na temat pracy.

Ale chyba o Twoje plany zawodowe, a nie na weekend? 

Chyba ze dla rozluznienia atmosfery moze?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

Ale chyba o Twoje plany zawodowe, a nie na weekend? 

Chyba ze dla rozluznienia atmosfery moze?

O plany, marzenia pytali. No może dla rozluźnienia, ale ja nie lubię o tym z obcymi rozmawiać. Przygotowałem się na temat pracy i zadań i wolę o tym. Ogólnie nie lubię się sprzedawać, mówić o sobie, chciałbym żyć na uboczu, gdzieś w lesie i nie mieć okazji znajdywać się w takich sytuacjach.

Edytowane przez Grouchy

💙🧡💛  す  I am naff and a dweeb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Grouchy napisał(a):

O planym, marzenia pytali. No może dla rozluźnienia, ale ja nie lubię o tym z obcymi rozmawiać. Przygotowałem się na temat pracy i zadań i wolę o tym. Ogólnie nie lubię się sprzedawać, mówić o sobie, chciałbym żyć na uboczu, gdzieś w lesie i nie mieć okazji znajdywać się w takich sytuacjach.

Tez nie lubie gdy ludzie pytaja mnie o marzenia i plany, nie mam marzen i planow, moj plan to zakupy w Lidlu w niedziele i remont lazienki, malo interesujace, ale mnie zadowala.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się zawsze czuję niekomfortowo, gdy mnie ktoś zapyta gdzie pracuję albo czym się zajmuje, bo potem zawsze jest czemu nie pracuje, jak to nie pracuję i problem do mnie, tak jakbym robił coś złego, bo jestem bezrobotny i nie zarabiam pieniędzy, i to dla mnie zawsze smutne sytuacje, a potem mam depresję, że jestem nikim, a jak umrę to możliwe, że nikt nawet nie zauważy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właściwie to choroby psychiczne zniszczyły moje źycie i wszystko, bo w podstawówce grałem kilka lat w zespole i byliśmy dość popularni w mieście, bo graliśmy koncerty w szkołach kolegów (gimbaza, potem liceum) czy w pubie i fajnie było być członkiem zespołu. To coś czego nikt inny z moich rówieśników nie robił. Zagadywały mnie czasem laski, że widzialy jak gram i uśmiechnięte, fajne były.

 

Zespół się rozpadł, ja zamknałem się w piwnicy, gry mmorpg tylko, znajomości pozrywałem, potem psychiatra, psychiatryki, talent zmarnowałem, a w zespole pewnie już nigdy żadnym nie pogram, i nie chce mi się przez to żyć. W ogóle jak myślę sobie o całym swoim życiu jak się potoczylo kiepsko wiele spraw, to mi się odechciewa cokolwiek robić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×