Trudny temat, jednak większość ludzi czuje tak samo, że coś jest złe, że czegoś nie powinno się robić, więc bliżej mi do moralności ogółu, uniwersalizmu, ale z drugiej strony gdybym urodził się w jakimś plemieniu w Etiopii, gdzie np. kobiety rozciągają sobie wargi dyskami, co dla mnie moralnie jest złe, a dla nich piękne, obcując w tamtejszej kulturze mógłbym myśleć zupełnie inaczej, granice moralności byłyby przesunięte, także ciężko stwierdzić. Wolałbym jedną kulturę, jedne te same prawa moralne, ale to nierealne.
A ty?