Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
White Rabbit

Serotonina - jak 'naturalniej' podnieść?

Rekomendowane odpowiedzi

Jest "bariera mózgu" zgadza się. Oto sposoby na depresję zanim  po leki farmakologiczne.

1. Zdrowy tryb życia. Bardzo ważny jest regularny sen. Wyczyn swój organizm ile go potrzebuje. Niektórym wystarcza 7 godz inni potrzebują 9. REGULARNY, najlepiej zasypać przed 22--> poczytaj o godzinach i 

2. Nasz organizm wytwarza serotonine przenikalna przez blood brain barrier wykorzystując L-tryptofan dostarczony do organizmu z jedzeniem. Jest to prekursor serotoniny. L-tryptofan jest w maśle z orzeszków ziemnych, badaniach etc. Zatem prawidłowe zbalansowane i urozmaicone odżywianie, ktore rowniez dostarczy niezbędnych witamin i minerałów.

3. BARDZO WAŻNE - niedobór witaminy D wywołuje stany. Koszt badania od 50-190zl, zależy od laboratorium. Krytyczne niedobory można uzupełniać wit D + K2- MK7 w jednej pigulce. Wit K pomaga wchłanianiu wit D. Wit D jest rozpuszczalna w tłuszczach, wiec zazwyczaj jest w kapsulkach z tłuszczem. Tak lepiej się wchłania. Wit K --> poczytac o krzepliwosci jeśli się na nią cierpi lub bierze leki.

4. Zdrowy tryb życia, unikać alkoholu, omega 3, wit B poniesie energię, tak samo jak wit D. Nadmiar wit B w organizmie spowoduje bardzo żółty jaskrawy mocz

5. Na rynku jest firma szwedzka sprzedająca tabletki zawierające L-tryptofan, który nasz organizm pobierze do przerobienia w serotonine. Prosze sprawdzic poniewaz nazwa mi uleciala z glowy, naturel czy coś podobnego.

6. Dziurawiec/St. John's Wort - pomaga w slabej do sredniej depresji. Szeroko stosowany w Niemczech. Dwutysięcznego rowniez wpływa na wątrobę. Uwaga na słońce, stale plamy. Nie wolno! go mieszac z innymi lekami ponieważ może być bardzo niebezpieczny, jak ktoś tutaj już wspomniał. Wazne by był standaryzowany, jako ze niektóre tabletki mają go tylko 25% zawartości, ponieważ wykorzystuje się cala roślinne do produkcji i liscie i korzenie, a rożnie poszczegolne partie rosliny wplywaja na organizm.

7. Wracajac do wit D, osoby z nadwagą mogą mieć z nią problem, lecz należy doczytać o powiązaniu obu w literaturze i w badaniach naukowych, np. na PubMed.

8. Cwiczenia, tak bo oczyszczaja organizm z toksyn uwalnianych z potem, pomagają wytwarzać endorfiny. Unikac stresu lub emocjonalnego reagowania na niego. Uzywac słów do nazywania sytuacji, pomoc to pomaga w modelowaniu ekstremalnych stresujacych sytuacji.

9. Sprawdzić poziom hormonu tarczycy.

10. Sprawdzić nadnercza - Adrenal fatigue,hypoadrenia moze byc posrednio powiazany ze zmeczeniem i zniechęceniem.

11.Oxidative stress i wolne rodniki. Rowniez stany zapalne w organizmie będą wpływac na nasz nastrój powodując uczucie depresyjne (poczytać o informatory response+produkty mleczne) etc.

12. Jak ktoś już wspomniał cynk, magnez, wit B, omega 3,wit D (bardzo wazna)

Dodam ze izolacja i brak kontaktu z innymi osobami jak i naturą mogą pogłębiać depresję. Swietna ksiazka napisana przez kobiete, nie pamietam tytulu: jak leczyc depresje naturalnie. Robiła badania na swoich pacjentach leczac ich dieta, snem, cwiczeniami i opisujac wyniki.

Mam nadzieję że może komuś moje informacje pomogą. Prosze poczytać, szczególnie o L-tryptofanie i o wit D, a depresji. Nie jestem lekarzem,studia ukończone w jednej z dziedzin medycznych. Absolutnie nie uważam się za eksperta, a praktyka i praca z pacjentami uczy mnie codziennie przez ostatnich kilkanaście lat.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest "bariera mózgu" zgadza się. Oto sposoby na depresję zanim siegnie sie po leki farmakologiczne.

1. Zdrowy tryb życia. Bardzo ważny jest regularny sen. Wyczujcie swój organizm ile go potrzebuje. Niektórym wystarcza 7 godz inni potrzebują 9. REGULARNY, najlepiej zasypać przed 22--> poczytaj o snie i wytwarzanych hormonach, melatoninie.

2. Nasz organizm wytwarza serotonine przenikalna przez blood brain barrier wykorzystując L-tryptofan dostarczony do organizmu z jedzeniem. Jest to prekursor serotoniny. L-tryptofan jest w maśle z orzeszków ziemnych, bananach etc. Zatem prawidłowe zbalansowane i urozmaicone odżywianie, ktore rowniez dostarczy niezbędnych witamin i minerałów.

3. BARDZO WAŻNE - niedobór witaminy D wywołuje stany depresyjne, zniechecenie, zmeczenie. Koszt badania od 50-190zl, zależy od laboratorium. Krytyczne niedobory można uzupełniać wit D + K2- MK7 w jednej pigulce. Wit K pomaga wchłanianiu wit D. Wit D jest rozpuszczalna w tłuszczach, wiec zazwyczaj jest w kapsulkach z tłuszczem. Tak lepiej się wchłania. Wit K --> poczytac o krzepliwosci jeśli się na nią cierpi lub bierze leki. Mowi sie ze 15 min na sloncu dziennie wystarczy, ja mysle ze nie, szczegolnie jesienia zima i wiosna. Uwazam ze istnieją zaburzenia w niektórych z wytwarzaniem wit D stad tyle chemicznych niedoborów u ludzi. Nadwaga, otylosc nie pomagają.

4. Zdrowy tryb życia, unikać alkoholu, omega 3, wit B podniesie energię, tak samo jak wit D. Nadmiar wit B w organizmie spowoduje bardzo żółty jaskrawy mocz, ale jest okna rozpuszczalna w wodzie wiec organizm powinien nadmiar jej wydalić.

5. Na rynku jest firma szwedzka sprzedająca tabletki zawierające L-tryptofan, który nasz organizm pobierze do przerobienia w serotonine. Prosze sprawdzic poniewaz nazwa mi uleciala z glowy, naturel czy coś podobnego. Zbyt dużo serotonine w organizmie z zadawanych gotowych tabletek może wywołać serotonin syndrome, może być bardzo niebezpieczny, dlatego leków nie wolno mieszać. L-Tryptofan jest przetwarzany przez nasz organizm w serotonine, wiec bardziej bezpieczny.

6. Dziurawiec/St. John's Wort - pomaga w slabej do sredniej depresji. Szeroko stosowany w Niemczech, nawet w środowisku lekarskim, przynajmniej tak bylo kilkanascie lat temu. Dziurawiec rowniez wpływa na wątrobę. Uwaga na słońce, stale plamy. Nie wolno! go mieszac z innymi lekam antydepresyjnymi ponieważ może być bardzo niebezpieczny, jak ktoś tutaj już wspomniał. Wazne by był standaryzowany, jako ze niektóre tabletki mają go tylko 25% zawartości, ponieważ wykorzystuje się cala roślinne do produkcji, liscie i korzenie, a rożnie poszczegolne partie rosliny wplywaja na organizm jesli wezmiemy pod uwage depresje.

7. Wracajac do wit D, osoby z nadwagą mogą mieć z nią problem, lecz należy doczytać o powiązaniu obu w literaturze i w badaniach naukowych, np. na PubMed.

8. Cwiczenia, tak bo oczyszczaja organizm z toksyn uwalnianych z potem, pomagają wytwarzać endorfiny. Unikac stresu lub emocjonalnego reagowania na niego. Uzywac słów do nazywania sytuacji, to pomaga w modelowaniu ekstremalnych stresujacych sytuacji.

9. Sprawdzić poziom hormonu tarczycy.

10. Sprawdzić nadnercza - Adrenal fatigue,hypoadrenia moze byc posrednio powiazana ze zmeczeniem i zniechęceniem.

11.Oxidative stress i wolne rodniki. Rowniez stany zapalne w organizmie będą wpływac na nasz nastrój powodując uczucie depresyjne (poczytać o inflamatory response+produkty mleczne) etc. Slodycze i cukier bardzo osłabiają organizm rowniez, wywołując stany zapalne i niszcząc jelita --> "leaky gut syndrom."

12. Jak ktoś już wspomniał cynk, magnez, wit B, omega 3,wit D - wszystko bardzo ważne w walce z depresją. Rowniez woda, jej małe spożycie powoduje sennosc, ospalosc i ma diametralny wpływ na wywolywanie niskich nastrojow. Ale uwaga, przeliczyc swoja wage na spozycie dzienne wody. Woda będzie rowniez w zupie, owocach itd. Gdy spozyjemy znacznie za duzo wody, w dawkach znacznie przekraczajacych nasze dzienne zapotrzebowanie ( zazwyczaj 2-3 litrow dziennie u doroslego czlowieka, obliczyc wg swojej wagi), wowczas ten nadmiar moze stac sie toksyczny dla organizmu, bardzo niebezpieczny i nawet zabic czlowieka lub doprowadzic do śpiączki. Szczegolnie gdy nerki nie funkcjonują prawidlowo. Znane przypadki, prosze pocztac o wielkich dawkach wody a toksycznym wpływie na organizm.  

Dodam ze izolacja i brak kontaktu z innymi osobami jak i naturą mogą pogłębiać depresję. Swietna ksiazka napisana przez kobiete, nie pamietam tytulu: jak leczyla depresje naturalnie. Robiła badania na swoich pacjentach leczac ich dieta, snem, cwiczeniami i opisujac wyniki.Wszyscy pacjenci odstawili leki farmakogiczne i mieli fsntadtyczne rexultsty. Moze ktos czytal ta ksiazke i poda tutaj tytul. Autorka byla amerykanką, o ile dobrze pamiętam.

Mam nadzieję że może komuś moje informacje pomogą. Prosze poczytać, szczególnie o L-tryptofanie i o wit D, a depresji. Nie jestem lekarzem,sle studia ukończone w jednej z dziedzin medycznych. Absolutnie nie uważam się za eksperta, a praktyka i praca z pacjentami uczy mnie codziennie przez ostatnich kilkanaście lat.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z dziurawcem jest problem, jeśli chodzi o słońce (czyli latem) i hormonalną antykoncepcję.

Edytowane przez Abigail_1Sm25

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wszystkie suple to pic na wodę fotomontaż jak już się zaczynają problemy z przekaźnikami w głowie :P szkoda kasy na wynalazki wiem co mówię :P no chyba że na kogoś działa placebo to czemu nie :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi naturalnie serotoninę podnosi wysiłek fizyczny. Ale nie jakiś bardzo wymagający. Czasem wystarczy spacer 🙂 Sport to naprawdę zdrowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zastanawiam sie nad stopniowym odstawieniem paroksetyny i przejsciem na...dziurawiec.

zdam relacje z efektow. biore paro 2 lata na ''depresje'' a potem wyszlo ze mam borderline.

no i nie chce sie truc chemia do konca zycia.od jutra biore po pol tabletki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam kilka hipotez:

:arrow: Tylko owoce na śniadanie (niekoniecznie trzeba się sztywno tego trzymać)

:arrow: Słoneczko (ew. witamina D3)

:arrow: Aktywność fizyczna

:arrow: Zimny prysznic rano

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 4.01.2019 o 23:43, nvm napisał:

Mam kilka hipotez:

:arrow: Aktywność fizyczna

:arrow: Zimny prysznic rano

te 2 są bardzo wskazane, ale akurat to nie serotonina tylko noradrenalina.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

---regularna medytacja , zdrowe żarcie na duzym  apetycie   ,dłuższe  spacery ,bez fizycznego  forsowania , spokojne przyjemności ,przyjemna muzyka , opieka na ulubionym zwierzęciem, okres odbudowy po 1-3 dniowej głodówce  etc .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

organizm produkuje serotonine z tryptofanu więc jedyną mozliwością zwiększenia serotoniny jest suplementacja tryptofanu. Innej mozliwości nie ma jak przyjmowanie pokarmowów bogatych w tryptofan. W bananach jest bardzo mało tryptofanu - mniej niż w ziemniakach. Zamiast tryptofanu można brać witamine B3 niacinamide - amid kwasu nikotynowego - musi to byćamid a nie zwykła niacyna. dziurawiec zaparzany w wodzie jest antagonistą receptorów GABA-A oraz zwiększa ilość dopaminy i jeszcze tam jakieś inne rzeczy robi. Inhibitorem MAO-A jest dodatkowo gdy gdy bierzmy alkoholową nalewkę.

 

wysiłek fizyczny podnosi ilość endorfin, ale można też podnieśc niskimi dawkami naltrexonu - LDN.

 

zazywanie leków przeciwdepresyjnych typu SSRi sprawia że organizm zaczyna wydalać wieksze ilości serotoniny w moczu - w postaci metabolitów serotoniny czyli 5-HIAA. W mózgu wzrośnie serotonina ale organizm będzie się bronił i zacznie ją wydalać w moczu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

https://books.google.pl/books?id=sME3x00RrJEC&pg=PA493&lpg=PA493&dq=niacinamide+5-hiaa&source=bl&ots=3RvwPQ-3lx&sig=P9wm0T0vVhSkJx4h67iAq9z-1jE&hl=pl&sa=X&ved=2ahUKEwj1zfeZ8NnfAhVEkMMKHRSeBkgQ6AEwBnoECAAQAQ#v=onepage&q=niacinamide 5-hiaa&f=false

 

Można zbadać ilość serotoniny w surowicy krwi, wydalania kwasu 5-hydroksyindolooctowego (5-HIAA) w dobowej zbiórce mocz i wyniki skonsultowaćz psychiatrą bo psychiatra jest specjalista od serotoniny przecież:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

A może uśmiechając się? (tylko co na to ciało bolesne? chyba nie będzie zadowolone...moje chce gniewnej powagi)

Edytowane przez nvm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 8.01.2019 o 00:19, nvm napisał:

A może uśmiechając się? (tylko co na to ciało bolesne? chyba nie będzie zadowolone...moje chce gniewnej powagi)

Nie umiem się uśmiechnąć... Mówisz, ciało bolesne się rozpanoszyło?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, anemon napisał:

Nie umiem się uśmiechnąć... Mówisz, ciało bolesne się rozpanoszyło?

Nie zdziwiłbym się...nie umiesz czy bardzo nie chcesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@nvm, bardzo nie chcę, czuję silny wewnętrzny opór, uśmiechanie się byłoby nienaturalne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@anemon,

Z jednej strony można zaakceptować swoje samopoczucie i pozwolić, by swobodnie wyrażało się ono w ciele.

Z drugiej strony można trochę rozruszać swoje ciało bolesne, np. uśmiechając się. Niech zacznie się buntować, niech podniesie głowę. Przy odrobinie szczęścia, może się rozluźni i zacznie płakać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, nvm napisał:

Przy odrobinie szczęścia, może się rozluźni i zacznie płakać?

Dzisiaj płakałam... Przestałam uciekać od bólu i pozwoliłam go sobie odczuć w pełni. Początkowo przykre, później przyniosło ulgę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, anemon napisał:

Dzisiaj płakałam... Przestałam uciekać od bólu i pozwoliłam go sobie odczuć w pełni. Początkowo przykre, później przyniosło ulgę.

Gratuluję...i zazdroszczę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
1 godzinę temu, anemon napisał:

Przestałam uciekać od bólu i pozwoliłam go sobie odczuć w pełni. Początkowo przykre, później przyniosło ulgę.

Super ! Szczery płacz -naprawę tak uważam - ma w pewnym sensie działanie uzdrawiająco oczyszczające . To wtedy jest Psychoterapia skuteczna (kiedy udręczony człowiek ) potrafi dotnąć swego kolca cierpienia i zapłakać z głebi serca i duszy . Ja osobiście- jako mężczyzna - raczej nie płaczę , ale potrafie sie emocjonalnie , współczująco głeboko wzruszyć . To równiez czasem potrafi mnie oświecić emicjonalnie i nadać jakąś głębię " dlaczego tak  anie inaczej " . Doświiadczyłem tego raz tylko  na psychoterapii , gdzie przez 45 minut opowiadałem psychoterapeucie o lękach z dzieciństwa i dalszych , które mnie w pewien  sposób - że dziś jestem taki a nie inny i tak, a nie inaczej reaguje na pewne sprawy - ukształtowały . Doświadczyłem tego tez niejednokrotnie na Odwykach alkoholowych , gdzie w grupie psychoterapeutycznej widziałem r prawdziwy płacz kobiet ( w wi,ększosći kobiet ) które juz na trzeżwo potrafiły zobaczyc piekło swego macierzyńswta( macierzyństwo jako serce i centrum Kobiecości , i lęk przed odebraniem przez pPaństwo dzieci potrafia często wyciagnąć z głębokiego bagiennego syfy ) potem w konsekwencji   popsutego życia i jeszcze daleko  pózniej wielkiej chęci naprawy swego spier---dolonego dotychczasowo życia przez chorobę zwaną alkoholizmem , ale to już inna sprawa ,,,,

--- albowiem jak Powiedział pewien wielki filozof " tylko to co boli potrafi  PRAWDZIWIE NAUCZYĆ "

Edytowane przez Kalebx3 Gorliwy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Kalebx3 Gorliwy napisał:

Super ! Szczery płacz -naprawę tak uważam - ma w pewnym sensie działanie uzdrawiająco oczyszczające . To wtedy jest Psychoterapia skuteczna (kiedy udręczony człowiek ) potrafi dotnąć swego kolca cierpienia i zapłakać z głebi serca i duszy . Ja osobiście- jako mężczyzna - raczej nie płaczę , ale potrafie sie emocjonalnie , współczująco głeboko wzruszyć .

Ja niestety na przestrzeni ostatnich lat zmarnowałem okazje, w których zbierało mi się na płacz (bo wstydziłem się przed innymi ludźmi, którzy byli w pobliżu). Stworzyłem sobie w ten sposób (niechcący?) odruch tłumienia tych emocji i stałem się bardziej ponury, posępny, przygnębiony, itd. No i odczuwam w sobie pewne mdłości, pewnie jest jakiś związek. Stałem się bardziej zgorzkniały. Czyli bardziej typowo "dorosły".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×