Skocz do zawartości
Nerwica.com

PREGABALINA (Egzysta, Linefor, Lyrica, Naxalgan, Pragiola, Preato, Pregabalin Accord/Mylan/ Pfizer/ Sandoz/ Sandoz GmbH/ STADA/ Zentiva, Pregamid, Tabagine)


tekla67

Czy pregabalina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

232 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy pregabalina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      166
    • Nie
      47
    • Zaszkodziła
      22


Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 20.04.2024 o 21:52, Damiann92rrr napisał(a):

Spytam tutaj.. biorę 6lat egzyste/pregabalinę w dawce 150mg 4 razy na dobe wiec wychodzi 600mg.Lata do tyłu ten lek pomagał bo miałem dużą nerwicę ale nie wiem czy po takim czasie on może czasami nie szkodzić człowiekowi niż pomagać? niby jak wezmę te 150mg jak jestem nerwowy to trochę się opanuje z tym,że ogólnie biorę takie leki jak niżej co wymienię i nie mam chęci do roboty żadnej nic nie cieszy np kiedyś myłem auto ręcznie woski itp a teraz nie mogę nic zrobic od 3 lat mimo innego już auta tylko chodzę i sprawdzam wszystko takie natręctwa..

 

biorę 600mg egzysty czyli 4x 150 na dobę

brintellix 10mg na noc

ketipinor 25mg na noc

trittico 50mg na noc

 

-Brałem też wcześniej zomiren sr 05 ale 

 

Nie brałem w sumie nigdy dłużej niż 3/4 dni leków typu escitalopram,cital, i tego typu podobnych bo libido było ale nie można było dojść.. skórę by człowiek zdarł z siebie :( i nie wiem czy takie leki co ich nie brałem by pomogły? bo ponoć ssri otępiają niby silne pomagają bo zobojętniają itp ale nie ma po nich trzeźwego myślenia 

 

 

 

To aż jestem w szoku 

U mnie SSRI powoduje zupełnie odwrotne efekty 

Poprawa libido, pomógł mi przed przedwczesnym wytryskiem, w dodatku dodał sporo energii i odwagi na codzień nawiasem mówiąc setraliną w dawce 50mg...a jak jak długo stosowałes? Tylko kilka dni? Ja stosuje już prawie 5 tydzień i poprawa jest niesamowita 

W dzień sporo energii i o wiele bardziej rozmowny jestem i chce się robić więcej ...ciekaw jestem o co chodzi z tym otępieniem..u mnie jest zupełnie na odwrót. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@zarr A starasz się ją brać regularnie o konkretnej godzinie? I czy po paru godzinach czujesz, że prega przestaje działać? Zwykle wtedy mam dylemat czy brać drugie 75 czy już odpuścić. Zwykle odpuszczam, a więc też nie ma ciągłości substancji w organizmie. No ale żeby była to wypadałoby ją przyjmować pewnie minimum 3 razy dziennie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 godziny temu, Jurecki napisał(a):

Kiedy brać pregabaline? Ja biorę 2x100mg, rano i wieczorem. Czy tak ma być?

Ja brałem 2x 150 mg rano i wieczorem. W dzień skutecznie niwelowała lęki, a wieczorem w sumie też + lepsze spanie. Szkoda, że przestała całkiem działać. To chyba przez moje eksperymenty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorę  escitalopram od 5 tygodni efektów moim zdaniem brak brałem 2 tyg 5 mg potem 2 tyg 10 mg teraz zacząłem 15 mg i po dwóch tygodniach mam zacząć 20 mg ogólnie mówiła mi psychiatra że możliwe że małe dawki miałem dlatego jakiejś wielkiej poprawy nie było też długo mierze się z nerwicą 7 lat od hipochondrii po natręctwo myślowe jak patrzenie gazu czy strach ze z okna wyskoczę wkrecanie sobie takich głupot ale do rzeczy dostałem właśnie pregabaline 50 mg na start ale boję jej się wziąć czytając tu wasze skutki uboczne i czy wgl ona ma prawo zadziałać na to co teraz się dzieje ze mną czyli lęk i te myśli głupie . Może lekka poprawa bo ssri jest bo mam wieciej dni bez stresu niz mniej ale natręctwo myślowe te ocd dalej jest i to mnie stresuje uczucie chęci że muszę sprawdzić czy gaz zakręcony nie wiem wyjrzeć przez okno czy mógłbym takie coś zrobić no wiecie o co mi chodzi jeśli ktoś ma ocd  i właśnie w meritum sprawy chodzi mi o to czy przezwyciężyć strach i spróbować pregabaliny czy wgl może pomóc na to co mi się dzieje 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 28.05.2024 o 19:16, Mozo napisał(a):

Sorki, mój błąd, nie te okulary. Przeczytałem alprazolam.

Mea culpa.

No już miałem pisać że jaki alprazolam xd no ale i tak dalej nie mam odp na pytanie xd 

 

W dniu 28.05.2024 o 19:16, Mozo napisał(a):

Sorki, mój błąd, nie te okulary. Przeczytałem alprazolam.

Mea culpa.

 I tak pregi 50 mg przez 2 tyg potem 100 może takie małe dawki bo ja strasznie bałem się ogólnie leków przyjąć ale do meritum czy jest to kurde możliwe że 6 tyg i nic nie czuję że gorzej się czuję xD ponoć  przy zwiększeniu dawki też może być pogorszenie kolejne tygodnie 

W dniu 28.05.2024 o 19:16, Mozo napisał(a):

Sorki, mój błąd, nie te okulary. Przeczytałem alprazolam.

Mea culpa.

No i czy prega wgl może pomóc na natręctwo myślowe ocd itp 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychiatra zalecił mi dodanie pregi 75mg wieczorem do paroksetyny 20mg bo przestała na mnie działać po 9 latach. 

Po tyg mam wejść na 75 rano i 75 wieczorem.

Kiedy mogę poczuć jakieś pozytywne efekty?

Wzięłam wczoraj przed spaniem i dziś nie czuje ani nic złego ani nic dobrego. 

Dzięki!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z relacji lekarza psychiatry 75 mg to chyba najczęściej dobierana dawka początkowa dla pacjentów (2 x dziennie). Ja brałem 2 x 150 mg i było dobrze.

I że jak? 75 mg dla kota? 😀 są dawki i po 50 mg. Może niech zje całe opakowanie? Pregabalina nie działa sedatywnie, więc nawet nie zmuli.

 

12 godzin temu, Mili89 napisał(a):

Kiedy mogę poczuć jakieś pozytywne efekty?

Wzięłam wczoraj przed spaniem i dziś nie czuje ani nic złego ani nic dobrego

To jest dość delikatna dawka, ale to dobrze, że nie poczuła pani nic złego. Lepsze rezultaty mogą przyjść po dołączeniu drugiej dawki dobowej, ale mogą też wcześniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co człowiek, to opinia. Pamiętam, kiedy jeszcze się nią leczyłem, że dnia bym bez niej nie rozpoczął, a działała ok. 30 min. od wzięcia. Nie rozkręcała się dwa tygodnie. Na kilka godzin ze spiętego, przestraszonego człowieczka zmieniałem się w wyluzowanego gościa i trudno mi to nazwać działaniem w tle. Było ono szybkie, odpowiednio silne i bezpośrednie. Dla mnie leki działające w tle, to lamotrygina, większość antydepresantów np. Tylko ja walczyłem z mocnymi uogólnionymi zaburzeniami lękowymi, więc może stąd tak dobra reakcja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, Fobic napisał(a):

Co człowiek, to opinia. Pamiętam, kiedy jeszcze się nią leczyłem, że dnia bym bez niej nie rozpoczął, a działała ok. 30 min. od wzięcia. Nie rozkręcała się dwa tygodnie. Na kilka godzin ze spiętego, przestraszonego człowieczka zmieniałem się w wyluzowanego gościa i trudno mi to nazwać działaniem w tle. Było ono szybkie, odpowiednio silne i bezpośrednie. Dla mnie leki działające w tle, to lamotrygina, większość antydepresantów np. Tylko ja walczyłem z mocnymi uogólnionymi zaburzeniami lękowymi, więc może stąd tak dobra reakcja.

A jak było przy zejściu z niej? Było ciężko? Bo tak naprawdę nie chce brac 2 leków...i paro I prege... wolałabym być na jednym wiadomo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Mili89 napisał(a):

A jak było przy zejściu z niej? Było ciężko? Bo tak naprawdę nie chce brac 2 leków...i paro I prege... wolałabym być na jednym wiadomo.

Ja nie miałem problemów z odstawieniem jej przy dobowej dawce 300 mg po kilku miesiącach, w przeciwieństwie do antydepresantów, wśród których była też paroksetyna. Kiedy lekarz nagle odciął dopływ leków, dochodziłem do siebie przez jakieś dwa tygodnie i nie było lekko. Nie nadawałem się do niczego.

Trochę dziwi mnie to, że paroksetyna przestała działać. Może nasiliły się twoje problemy? Nie próbowałaś porozmawiać o tym z lekarzem, nie chciał zwiększyć dawki?

Odstawienie paroksetyny po tylu latach powinno zaboleć. Najlepiej robić to stopniowo, zmniejszając dawkę przez 2-4 tyg. Z pregabaliną też może nie być łatwo, ale mówimy tu o większych dawkach i przynajmniej kilku latach leczenia. Najważniejsze, żeby coś pomogła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, Fobic napisał(a):

Ja nie miałem problemów z odstawieniem jej przy dobowej dawce 300 mg po kilku miesiącach, w przeciwieństwie do antydepresantów, wśród których była też paroksetyna. Kiedy lekarz nagle odciął dopływ leków, dochodziłem do siebie przez jakieś dwa tygodnie i nie było lekko. Nie nadawałem się do niczego.

Trochę dziwi mnie to, że paroksetyna przestała działać. Może nasiliły się twoje problemy? Nie próbowałaś porozmawiać o tym z lekarzem, nie chciał zwiększyć dawki?

Odstawienie paroksetyny po tylu latach powinno zaboleć. Najlepiej robić to stopniowo, zmniejszając dawkę przez 2-4 tyg. Z pregabaliną też może nie być łatwo, ale mówimy tu o większych dawkach i przynajmniej kilku latach leczenia. Najważniejsze, żeby coś pomogła.

No wlasnie... tu masz racje- problemy sie nasilily- bo byla mega traumatyczna sytuacja i tydzien po niej wybuch objawow, za ktory obwinialam zwiekszenie paro do 30mg ...

Ogolnie byla traumatyczna sytuacja, po ktorej 6 dni po  zwiekszylam paro i na 7my dzien mialam mega ataki paniki.

Dzis rozmawialam z psychiatra i powiedzial mi, ze to co odczuwalam moglo wcale nie byc od 30mg paroksetyny, bo juz kiedys wchodzilam z 20 na 30 bez problemu, a wlasnie z rozhulania mojej nerwicy przez sytuacje w jakiej sie znalazlam.

powiedzialam mu o moich obawach przed prega i powiedzial, ze jesli nie chce dolaczac leku to musze dac szanse paro. czyli mam na 3 tyg wejsc na 30mg i jesli po 3 tyg nie bedzie poprawy mam wrzucic 40mg, ale jesli bedzie poprawa to mam zostac na dawce do 10tyg zeby osiagnela pelny efekt. i dopiero jak wykorzystam cala max dawke paroksetyny i nie pomoze to moge zmienic lek na inny rodzaj lub dodac prege.

Wczesniej paro ratowala mi zycie- po 2 latach nie wychodzenia z domu dala mi normalne zycie, a uwierz mi nie bylam w stanie wyjsc za prog domu...

mam nadzieje, ze tym razem tez mi pomoze. wiec narazie prege zostawiam na pozniej i probuje z paro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jest właśnie problem z antydepresantami, ich rozkręcanie się trwające czasem miesiącami. W traumatycznych sytuacjach, kiedy odczuwa się bardzo silne emocje, wg mnie wskazanym wręcz byłoby przepisanie tymczasowo jakiejś benzodiazepiny, np. Relanium, czy Sedam, żeby uniknąć jakichś niepożądanych zdarzeń.

 

58 minut temu, Mili89 napisał(a):

wiec narazie prege zostawiam na pozniej i probuje z paro

Powodzenia z leczeniem, zdrowia życzę 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×