Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kiusiu

Użytkownik
  • Postów

    474
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia Kiusiu

  1. Kiusiu

    Wkurza mnie:

    Te ciche godziny są o tak wczesnej porze, że ja wtedy jeszcze leżę w łóżku albo właśnie wstaję i jeszcze nie wychodzę po zakupy. Zresztą i tak w większości sieciówek ich nie ma - kojarzę je z Auchan i Carrefoura, a tam akurat prawie nigdy nie robię zakupów. Z Netto, Biedronek i Polo nie kojarzę takich godzin, a tam zakupy robię najczęściej. Przynajmniej w tych sieciówkach zwykle muzyczka jest stonowana i niezbyt głośna. Gorzej ze światłami, zwłaszcza w okolicach lodówek w Biedronce.
  2. Kiusiu

    Co jest gorsze X czy Y?

    w rowerze przesłuchanie w gestapo czy przesłuchanie w NKWD?
  3. Kiusiu

    X czy Y?

    5-10-15 (bo "zaraz się zacznie") Chris Rea czy Mark Knopfler?
  4. Kiusiu

    NOWE X czy Y

    Zależy jaka tradycja - jeśli indiańska, to niech będzie tradycja, jeśli japońska, to niech będzie i tradycja, i nowoczesność A jeśli europejska, to niech będzie tylko nowoczesność migdały czy pistacje?
  5. Kiusiu

    Co jest gorsze X czy Y?

    Obaj są dobrzy. kornik czy termit?
  6. Tzn. nigdy w życiu mama nie zrobiła Ci kanapek z pomidorem i cebulą, jak byłaś uczennicą? Lub jeśli zrobiła, to ich nie zjadłaś, dopóki nie zabrała z nich cebuli? A szczypiorku też nie tkniesz? Czy szczypiorku ta awersja nie dotyczy? Ja z cebulą nigdy nie miałem problemu, jako składnikiem kanapek czy sałatki. Np. grecką sałatkę lubię, i tam cebula pasuje.
  7. Kiusiu

    Co o mnie wiesz?

    Śmieszek, przynajmniej takie wrażenie sprawia, a przy tym inteligentny i o dość ciętym języku
  8. Kiusiu

    Jezus...

    Tak, znam teorię, która właśnie o tym mówi. Osobiście nie mam zdania, co uważać na ten temat. Jak było, pewnie się nie dowiemy. Wszelkie dostępne informacje i relacje o tym są chrześcijańsko-apologetyczne, a więc stronnicze. W ogóle to z Dziejów Apostolskich wynika (Dz 1,16-19), że Judasz za niegodziwie zdobyte pieniądze nabył ziemię, a później spadł głową w dół i pękł na pół, tak że jego wnętrzności wypadły. Czyli że Judasz nie popełnił samobójstwa. Wersję o samobójstwie Judasza podaje tylko ewangelista Mateusz. Który najpewniej inspirował się historią innego zdrajcy, Achitofela, doradcy króla Dawida i jego wiarołomnego przyjaciela - opisanej w 2 Sm 17. Achitofel właśnie tak skończył - powiesił się. W ewangelii Mateusza roi się od nawiązań do Starego Testamentu, jako że ten autor kierował swoje słowa przede wszystkim do nawróconych z judaizmu. To różniło go od pozostałych ewangelistów, którzy znacznie rzadziej cytowali Tanach, bo z założenia mieli być czytani przez nawróconych z pogaństwa. Łatwo to zrozumieć i wytłumaczyć - judaizmowi obce jest pojęcie męczeństwa rozumianego jako dobrowolne, świadome wybranie śmierci za przekonania. Tam najważniejsze jest ratowanie życia, czy to własnego, czy cudzego. Dopiero później, wraz ze św. Szczepanem i pamięcią o nim, chrześcijanie zaczęli uważać, że warto oddawać życie za wiarę w Jezusa i jego boskość i mesjanizm. Piotr ratował życie, nie chcąc przyznać się do związków z Jezusem. Choć żydowska tradycja uznaje i pielęgnuje pamięć o Żydach zabitych za bycie Żydami, i można ich uznać za męczenników, to jednak ci Żydzi po prostu nie mieli wyboru. Szczepan i inni wczesnochrześcijańscy męczennicy mieli wybór, mogli się uratować, jednak nie skorzystali z tej możliwości. Niestety, w chrześcijaństwie rozpowszechniło się uznawanie zaprzeczania swojej wierze i przekonaniom za przejaw zdrady, tchórzostwa czy słabej wiary, nawet gdy chodziło o ratowanie życia. Z Mt 26,24, a także Mk 14,22 wynika, że Jezus powiedział o Judaszu, że biada mu i że dla niego byłoby lepiej, gdyby się nie narodził. Z Łk 22,22 także wynika, że Jezus powiedział, że biada temu, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany - choć już bez słów o tym, że lepiej by było dla Judasza, gdyby się nie narodził. Stąd wniosek Kościołów, że Judasz został potępiony. P.S. W związku z tym, że miL;) zaatakował mnie zarówno na forum, jak i w PW, a na to, co napisałem w tym temacie, zaczął reagować tyleż agresywnie, co ksobnie, dodałem go do ignorowanych. W trosce o własne zdrowie psychiczne. Jak ktoś zupełnie nie ma dystansu do siebie ani świata, nie potrafi podchodzić do dyskusji na luzie, tylko ma silne skłonności do przybierania mocno konfrontacyjnego tonu i wybiera najgorszą możliwą interpretację tego, co pisze ktoś inny, to próba dyskutowania z kimś takim byłaby niepotrzebnym wypalaniem się. A że nie jestem na tym forum za karę, tylko dla pewnej przyjemności (nawet jeśli ta przyjemność musi być czasem ujęta w cudzysłów ze względu na spory i utarczki), to nie chcę, by to forum stało się dla mnie źródłem wypalenia. To nic osobistego. Przykro mi, że moje stwierdzenia zostały właśnie tak odebrane przez miL-a. Nie było to moim celem.
  9. Kiusiu

    Jezus...

    Światło - nosisz je w sobie. Zakładam, że to i dalszy ciąg, którego już nie cytuję, to przejaw ostrego ataku choroby psychicznej, więc nie skomentuję tego (tego o "2 cm w bok" i o "piwie Bilingu", cokolwiek to znaczy i cokolwiek to jest, też nie). Zasób słów u ludzi jest ograniczony, zdolność pojmowania tym bardziej. Pewnie słyszałeś o hipotezie symulacji. Powstało o tym trochę materiałów, z bardziej popularnych np. na kanałach SciFun i Hardcore Teaching. Na pewno wiesz też, że czas jest zależny od grawitacji, która jest zakrzywieniem czasoprzestrzeni. Tylko, co, jeśli oprócz "naszego", tzn. znanego nam czasu, istnieje też coś bardziej pierwotnego niż czas, niezależnego od materii i od grawitacji? Coś, czego nie jesteśmy w stanie nazwać, określić ani pojąć? Dlaczego istnieje raczej coś niż nic - nad tym fundamentalnym pytaniem najtęższe umysły łamią sobie głowy od lat. Skąd się wzięły cząstki elementarne? I to, co jest ich częścią składową? Co było przed wielkim wybuchem? Czy wielki wybuch zapoczątkował tylko znany nam, jeden, obserwowalny wszechświat? A co, jeśli przed wielkim wybuchem istniały inne wszechświaty, z galaktykami albo innymi obiektami? Ile jest wszechświatów? Może nieskończenie wiele? Jeśli tak, to skąd się wzięły? Itd. Mam nadzieję, że teraz rozumiesz, o co mi mniej więcej chodzi, gdy poruszam kwestię prawdy. Na pytanie "dlaczego istnieje raczej coś niż nic" jest niesłychanie trudno odpowiedzieć - jednak gdyby komuś się udało, można by stwierdzić, że doszedł do prawdy - prawda? Wizerunek Jezusa z długimi włosami powstał wieki po jego śmierci - choć nie ma podstaw, by wyobrażać go sobie właśnie tak. Judasz nie musiałby zdradzać go pocałunkiem, tylko wystarczyłoby, żeby powiedział "to ten z długimi włosami". Długie włosy nosili nazirejczycy, a Jezus nie był nazirejczykiem. Nazirejczykami byli Samson, Samuel i Jan Chrzciciel, ale nie Jezus. Przy okazji, parę ewangelicznych cytatów do refleksji: "Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; i kto nie zbiera ze Mną, rozprasza" (Mt 12,30). "Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem" (Łk 14,25-26) "Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej" (Łk 12,49-52). "Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien" (Mt 10,34-38). "Do innego rzekł: <<Pójdź za Mną!>> Ten zaś odpowiedział: <<Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca!>> Odparł mu: "Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże!>> Jeszcze inny rzekł: <<Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu!>> Jezus mu odpowiedział:: <<Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do Królestwa Bożego>> (Łk 9,59-62). Ciekawe, co o tym sądzisz. Niektórzy lubią przedstawiać Jezusa wręcz jako jakiegoś hipisa o cukierkowatym przesłaniu. Tylko że wczytanie się w Biblię prowadzi do całkiem innych wniosków. Wtedy łatwiej zrozumieć fanatyzm wielu religiantów. Zwłaszcza jeśli do w/w cytatów z ewangelii doda się też cytaty ze św. Pawła, np. 1 Tm 2,12, 2 Kor 6,14-16, 1 Tes 4,7 czy Ef 6,11. Trudno jest pogodzić te słowa z tolerancją, wyrozumiałością czy szukaniem porozumienia.
  10. Kiusiu

    Co jest gorsze X czy Y?

    Z broni palnej Erytrea czy Birma?
  11. Kiusiu

    Jezus...

    Treść starożytnych świętych ksiąg vs prywatne objawienia chorej psychicznie kobiety. Jedno nie musi być zgodne z drugim - śmiało jedno może wykluczać drugie. Ogólnie to katolicy i prawosławni przyznali sobie zwolnienie z zakazu czynienia rzeźb i obrazów. "Przeklęty każdy, kto wykona posąg rzeźbiony lub z lanego metalu - rzecz obrzydliwą dla Pana, robotę rąk rzemieślnika - i postawi w miejscu ukrytym" (Pwt 27,15) - a jest to tylko jedno z kilku miejsc w Biblii, w których pada taki zakaz. Jakiego Sztaba? Może Sztabu - np. Sztabu Generalnego. Zatem skąd sprzeczności między ewangeliami i problem synoptyczny? Może to kwestia późniejszej interpretacji? W ogóle to wspomnienia nie są czymś, co jest raz utrwalone i potem pozostaje nietknięte i niezmienione. Powracanie do wspomnień powoduje ich modyfikację. Im więcej razy wracasz do jakiegoś wspomnienia, tym bardziej staje się ono zniekształcone i zmienione. A na czym polega ów "obecny racjonalizm"? Obecnie ludzie często postępują nieracjonalnie. I wierzą w nieracjonalne i antynaukowe rzeczy. Idee, które można nazwać indywidualistycznymi - mimo że samo pojęcie indywidualizmu powstało dopiero w epoce romantyzmu - istniały już w starożytności, np. w poglądach Demokryta. Aczkolwiek owszem, przez wieki indywidualistyczne podejście było zjawiskiem dość marginalnym, ustępując postrzeganiu człowieka jako np. członka plemienia czy rodu. Drugie zdanie, które zacytowałem, to czysty eurocentryzm. Nie. Solipsyzm jest błędnym poglądem. Prawda jest bardzo złożona i wieloaspektowa, i nie da się jej prosto wyrazić. Gdyby wymagać od kogoś, żeby powiedział zdanie będące prostą prawdą, to wtedy ktoś, kto chce się do tego dostosować, mógłby powiedzieć coś, co można by rzeczywiście nazwać subiektywną prawdą. Ale to wynika wyłącznie z celowego ograniczenia środków wyrazu, a nie subiektywności prawdy. Nieprawda. Świat istniał miliardy lat przed pojawieniem się na nim człowieka. I będzie istniał również po zniknięciu z niego ludzi. Byłem. Nic specjalnego - wolę kurorty nad Adriatykiem w pobliskiej Chorwacji. Zatem kto jest najmilszą osobą na tym forum? Albo "Ja jestem po białym niebieska, i po czerwonym" lub "I ja muszę być czysta, bo wyobraża se pan, człowieka serce jak jest nieczyste, to jest nieczysta Polska i nieczysty świat cały, bo każdy świat ma serce." czy "I z tym się wiąże Ameryka, bo Ameryka też ma serce" - cytując klasyk YouTube'a.
  12. Kiusiu

    NOWE X czy Y

    skowronek siarka czy tarka?
  13. Kiusiu

    Jezus...

    Szkoda zatem, że w młodości nie umarli np. Adolf Hitler, Iosif Dżugaszwili, Benito Mussolini, Francisco Franco, Ante Pavelić, Shiro Ishii, Ted Bundy, Charles Cullen, Richard Kuklinski, Robert Yates, Wasilij Błochin, Kuba Rozpruwacz i wielu innych. Oni jak najbardziej popełnili grzechy śmiertelne. Co Twoja babcia na to? Oraz jej guru piszący książki czytane przez nią? Przerażający ci autorzy tych książek. Też zadałem to pytanie. W chrześcijaństwie istnieją nurty antytrynitarne, choć są dość niszowe w porównaniu z chrześcijaństwem głównego nurtu głoszącym trynitaryzm. Zwolennicy antytrynitaryzmu uważają, że Bóg jest jeden, a nie "w Trójcy jedyny" oraz kierują się zasadą "tylko Bogu chwała" (jedna z pięciu zasad protestantyzmu, choć w praktyce te zasady podzielają też nurty restoracjonistyczne, w tym Jehowi). Kult maryjny jest w katolicyzmie i w prawosławiu, jednak pozostałe nurty chrześcijańskie go odrzucają. Odrzucają też kult świętych. Poza katolicyzmem i innymi konkretnymi nurtami, istnieje też chrześcijaństwo bez denominacji. Jest też unitarianizm. Z tego co piszesz wynika, że bliżej Ci w poglądach do unitarianizmu niż katolicyzmu. A co, jeśli to były tylko omamy i urojenia będące objawami chorobowymi? I ponawiam pytanie z poprzedniego posta: na jakiej podstawie twierdzisz, że ewangelie uznane przez KK za kanoniczne zostały zatytułowane przez autorów, a nie przez tradycję i późniejszych redaktorów?
  14. Kiusiu

    Jezus...

    I co z tego? To ma być zarzut? I czy naprawdę twierdzisz, że autorzy ewangelii je podpisali i sami opatrzyli je tytułami, pod którymi są dziś znane? Przecież księgi Biblii co do zasady nie były tytułowane przez ich bezpośrednich autorów - tytuły nadawali im późniejsi redaktorzy. Z ewangeliami było tak samo. To żadne odkrycie. Księgi Biblii były wielokrotnie przepisywane i redagowane, zanim powstały ich ostateczne wersje. Żydem z dużej litery tak. Jezus był wyznawcą judaizmu, choć reformowanego i modyfikowanego przez siebie. Autorzy ksiąg Nowego Testamentu byli chrześcijanami. @domek wkleja gotowce i przy okazji powiela typowo kaznodziejskie bzdury, jakoby przyczyną wypowiedzi podważających religijne dogmaty był czyjś styl życia, czyli mówiąc religijnym językiem, grzechy. Mimo że prawdziwą przyczyną tych wypowiedzi jest analiza religii. domek nie używa argumentów - widać nie jest w stanie ich znaleźć. W tej ewangelii małoletni Jezus jawi się zarówno jako cudotwórca, jak i jako seryjny morderca. Co wyjaśniałoby, dlaczego ta ewangelia nie znalazła się w Biblii. Tzw. apokryfy były pisane przez chrześcijan. Kościół nie twierdzi, że ich autorem jest szatan. Nazwa "apokryf" sugeruje coś ukrytego i tajemnego - a ewangelie nazwane apokryficznymi nigdy nie były ukryte ani tajemne. Co więcej: protoewangelia Jakuba położyła podwaliny pod kult maryjny. To z niej katolicyzm wywiódł, pośrednio i bezpośrednio, wiele swoich stwierdzeń na temat Maryi. Bardzo mocne skupienie się na dziewictwie Maryi też wzięło się właśnie stamtąd. W Biblii Maria z Nazaretu jest marginalną postacią, i trudno cokolwiek konkretnego stamtąd wywnioskować na temat jej charakteru, osobowości, przekonań itd. A protoewangelia Jakuba nie znalazła się w Biblii prawdopodobnie dlatego, że ludzie ustalający kanon Nowego Testamentu uznali, że Maryja mogłaby przyćmić Jezusa, gdyby ta protoewangelia się tam znalazła.
  15. Skaza z "Króla Lwa". Dziwne.
×