Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Psychciu

Sposoby na NUDĘ

Rekomendowane odpowiedzi

Nie lubię tego stanu a czuję go dość często, za często pewnie jak większość osób z ZO. Ale może coś ciekawego ktoś zarzuci wartego rozważenia, jak radzicie sobie z upierdliwą nudą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szukaj jakieś pasji, hobby,

wcale nie chodzi tu o hajs,

tylko o to. żeby odddać się jakiejś czynności,

żeby Cie pochłoneła.

Szukaj, prędzej czy później znajdziesz takie coś, może nawet kilka :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Reghum

Pokemon GO.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możesz poplewić mój ogródek :P:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurde 70 odsłon i poza pozytywnym wpisem superba żadnych konkretów, zarąbiście ciekawe życie macie tutaj, nie ma to jak po raz 5 dziennie z rzędu jęczarnia albo spamowa wyspa :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miales kiedys cos takiego, ze jak to wykonywales to czules sie z siebie bardzo dumny,

dawalo Ci to satysfakcje, wiedziales ze jak dalej bedziesz sie staral to bedziesz w tym mistrzem?

Cos takiego, ze czasami trudno bylo sie za to zabrac, ale jak juz sie wziales to nie wiadomo kiedy mijaly kolejne godziny?

Cos co robisz tylko kilka razy w roku, a sprawia Ci ogromna frajde, tyle ze wymaga wysilku?

 

Zajawka to sens zycia,

mozna zarabiac by przezyc,

albo pracowac zeby zyc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie rozumiem, jak w ogóle można się nudzić? Ja mam tyle zajawek, że na wszystko nie starcza mi czasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozazdrościć konstrukcji umysłu tym, którzy nie potrafią się nudzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sailorka, bo może się czujesz nie najgorzej, nie źle.

Jak jak się czuje źle to się nudzę i nic mi się nie chce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Superb zgadza się, próbować nowych rzeczy trzeba, z tym że szybko one stają się po prostu zwyczajne i mdłe. Może 2 zajęcia działają na mnie jakoś odprężająco - zabawa narzędziami jak trzeba coś naprawić i wożenie się ze strażą pożarną na akcje, szczególnie lubię wypadki drogowe bo często gęsto są krwawe i jest dużo paniki.

 

Nie rozumiem, jak w ogóle można się nudzić? Ja mam tyle zajawek, że na wszystko nie starcza mi czasu.

 

Na przykład?

 

Pozazdrościć konstrukcji umysłu tym, którzy nie potrafią się nudzić.

 

Dokładnie

 

sailorka, bo może się czujesz nie najgorzej, nie źle.

Jak jak się czuje źle to się nudzę i nic mi się nie chce.

 

U mnie 70% czasu to nudzenie się, prawie wszystkie potrzebne do codziennego życia czynności robię bo muszę :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja np. maluje, pisze ksiazke i szyje sobie suknie sredniowieczna))jezdze na rowerze i chodze na basen, rolki

 

oczywiscie jak nie mam dola

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja sie nigdy nie nudze, bo nawet, jak nic nie robie, to mysle, rozmyslam, wyobrazam sobie i marze. Ale kiedy cos bym se nie umyslowo porobila, to zawsze sprawdzam jakies nowe piosenki, ktorych nie sluchalam i jak mi sie podobaja, to je sciagam na telefon.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ale kiedy cos bym se nie umyslowo porobila, to zawsze sprawdzam jakies nowe piosenki, ktorych nie sluchalam i jak mi sie podobaja, to je sciagam na telefon.

 

Do tego muszę się zmuszać, prawie zero cierpliwości mam w przesłuchiwaniu jakiś tam kawałków chyba że w radiu coś fajnego puszczą i rozpoznawajką muzyki w telefonie sobie to zidentyfikuję.

 

Ale dzisiaj zjarał się dom kilka ulic dalej. Oczywiście pojechałem tam z chyba setką świadków. Kurwa co za piękny widok, te nieokrzesane płomienie zżerające drewniany dom i wychodzące dachem, kilkumetrowe słupy ognia, gorąco jak diabli. Parę razy coś wybuchło, poleciały odłamki ludzie usłyszeli i zaczęli spieprzać, ja stałem zafascynowany i nie mogłem się od tego oderwać dopóki mnie strażacy nie wygonili. Zagadałem z paroma gaszącymi i mam teraz dwie opcje.

 

Albo zacznę podpalać domy albo spróbuję sił w straży pożarnej. Praktycznie zerowa lękliwość się tu przyda.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jak się nudzę to pluje łapie i po dvpie się drapie :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cwicze, pisze cos w zeszycie, jem, pale, rozmawiam z kims, nawet ze soba w myslach :), zajmuje sie zwierzaczkami, gotuje, sprawdzam cos przydatnego w necie, puszczam se sentymentalne piosenki z glebsza muzyka i przezywam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja lubię na youtube kanał naukowy bełkot. Bardzo ciekawe informacje, często sobie oglądam, można się sporo dowiedzieć, polecam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie lubię tego stanu a czuję go dość często, za często pewnie jak większość osób z ZO. Ale może coś ciekawego ktoś zarzuci wartego rozważenia, jak radzicie sobie z upierdliwą nudą?
Możesz rozważyć podążanie za swoją radością, tworzenie czegoś, pomaganie innym i wychodzenie ze swojej strefy komfortu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie lubię tego stanu a czuję go dość często, za często pewnie jak większość osób z ZO. Ale może coś ciekawego ktoś zarzuci wartego rozważenia, jak radzicie sobie z upierdliwą nudą?
Możesz rozważyć podążanie za swoją radością, tworzenie czegoś, pomaganie innym i wychodzenie ze swojej strefy komfortu.

 

Mam tylko trzy prawdziwe radości, jedna z nich to kontakt z rodziną szczególnie córką, która mi daje taki zajebisty spokój wewnętrzny jak nic innego. Druga to wyrywanie kobietek, ale bardziej dla zabawy. No i taniec kurde, to też lubię szczególnie kiedy jest dookoła miejsce i można wyrzucić z siebie to ciągłe przeładowanie energetyczne, ale jak nikt się w to nie wpieprza za bardzo. Drugie często czasem nawet niechcący wynika z ostatniego. Straż poż. okazała się zajebista, poza tym nadaje łatkę bohatera, zdjęcia chcą sobie ludzie robić.

 

Tworzenie czegoś - fajnie było przerobić ogródek na mniej zachwaszczony wywalajac ziemię i kupując żwir ogrodowy, mniej skreciały zabijając je i zakopując w nim siatkę ogrodową, ogarnąć moskitiery na okna z kupionych desek i siatek, zmontować altankę na ogródku, czy ławki (też samodzielnie z kupionych desek, śrub, haków wkrętów). Teraz czekam aż się coś jeszcze w tej taniej deweloperce samo rozwali, to to poprawię - to jest fajne. Jak tworzyć to coś co jest naprawdę potrzebne i przydatne.

 

Pomaganie innym nie daje frajdy. Praktycznie zawsze jest warunkowe, chyba że niejako uzależnisz kogoś od siebie w ten sposób. Albo nie kurde dawanie rad i prostowanie pogubionych i często lękliwych ludzi też jest fajne, tego typu osobowości w życiu realnym są mną często zafascynowane.

 

Youtube też, pochłania zajebiscie czas

 

Hmmmmm.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Książki, internet, seriale, myślotoki, podjadanie, kawkowanie itd., powodują, że czas mi ucieka zbyt szybko i z natury nie potrzeba mi silnych bodźców do zabicia nudy, za to kiedy brałem neuroleptyki w dawkach przeciwpsychotycznych (zmiany w poziomie dopaminy) czas boleśnie spowolnił, w nic nie mogłem się zaangażować - czynności które wcześniej mnie pochłaniały, nagle zaczęły nudzić, nie mogłem sobie znaleźć miejsca i zmieniła się też moja jazda samochodem z ostrożnej w brawurową.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdy ma się taką naturę, że wszystko nudzi, to nie ma sposobu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilith

Nigdy się nie nudzę. Zawsze, ale to zawsze coś sobie znajduję. Nawet, jesli nie jest to do końca coś, co chciałabym robić. Bardziej narzekam na brak czasu niż na nudę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oto lista moich zajęć, dzięki którym się nie nudzę:

:arrow: pisanie na forum nerwica.com lub na czacie

:arrow: rozwiązywanie wykreślanek lub krzyżówek

:arrow: oglądanie ulubionych seriali (na pierwszym miejscu "Ostry dyżur", na kolejnym 'Plebania")

:arrow: czytanie książek (to już rzadziej, bo mi się znudziło)

:arrow: słuchanie ulubionej muzyki, głównie pop

:arrow: rysowanie różnych rzeczy (np, zwierząt, roślin, budynków, ale już dawno tego nie robiłem)

:arrow: pisanie książki (co idzie mi jak krew z nosa)

:arrow: modlitwa różańcowa i koronka do chórów anielskich (jako pokuta za moje grzechy)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×