Skocz do zawartości
Nerwica.com

Związki z osobami z BPD


S♂♂

Rekomendowane odpowiedzi

Hej,

 

Szukam kogoś kto ma jakieś doświadczenie na temat związków osób zdrowych z osobami z BPD. Obojętnie po której stronie tej relacji. Interesowałoby mnie czy taka relacja w ogóle może się udać, czy może komuś z BPD udało się wygrać ze swoimi problemami i jest teraz w szczęśliwej relacji? Zdaję sobie sprawę, że zależy to od konkretnych ludzi, ale interesują mnie konkretne przypadki: udało się/nie udało się i dlaczego.

 

Czy zdrowa jednostka chcąca być w relacji z osobą z BPD, częściowo wiedząca na co się pisze i chcąca jej pomóc jest nadal zdrowa, czy już (wkrótce) nie i do tego głupia/naiwna?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma prostej odpowiedzi i wcale nie trzeba być zdrowym żeby się udało.

U mnie to już przeszłość ale raczej to nie BPD przesądziło.

Jesteśmy nie tylko zaburzeniami ale i ludźmi, i mnóstwo innych spraw może was poróżniać i łączyć.

BPD ma całe spektrum i często jedna osoba nie jest podobna do drugiej.

Często doświadczałem perturbacji jak jestem postrzegany przez drugą stronę. Czy mnie kocha, czy nienawidzi, czy nienawidzi bo BPD, czy nienawidzi bo ma powód? Ciężko jest odróżnić prawdę od matrixa, ale myślę że można znaleźć sposoby by sobie z tym radzić. Roller coaster to dobre określenie. Raz masz przed sobą śmiertelnego wroga, raz obłożnie chorego człowieka, a raz fascynującą kochającą osobę.

To twój wybór, najważniejsze żeby był na maksa świadomy i dojrzały. Nie baw się w żadną Matkę Teresę, jeśli poczujesz się niezdolna do szczęścia w tej relacji to zadbaj o siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem mężczyzną. :lol:

 

Bliżej mi już 30 niż 20 i wiem, że może skończyć się to na sto różnych sposobów i większość z nich jest nieprzyjemna. Staram się zachować umiarkowany optymizm wobec takiej relacji i myślę, że stałem się na tyle silny psychicznie przez ostatnie lata, by z niej wyjść w razie gdybym widział, że jestem na najlepszej drodze do wypalenia się. Po prostu interesuje mnie na co należy zwrócić uwagę w takiej relacji, co jest sygnałem, że to definitywnie nie zadziała a co brać za dobry znak. Nie zamierzam też poświęcać całego siebie dla kogoś.

 

Poznałem kogoś, kto wydaje mi się wyjątkowy (wiem, często tak są postrzegane osoby z borderline, zdaję sobie z tego sprawę) i wierzę też, że ta osoba, jest na tyle silna, by dać sobie z tym radę. Czuję też, że ona potrzebuje wsparcia, którego poza mną pewnie nie otrzyma, ale staram się też przerzucić ją ze wsparcia mojego na wsparcie psychoterapeuty. Jak na razie z dobrym skutkiem, bo postanowiła wznowić psychoterapię, by się z tego uwolnić. Nie wiem niestety na ile ze względu na mnie, a ile ze względu na siebie, ale myślę, że lepsze na początek "coś" niż "nic".

 

Rozmawiamy sporo o jej problemach, o tym co czuje i jak wygląda świat jej oczami. Jak wygląda sytuacja "nienawidzę Cię - nie opuszczaj mnie" miałem okazję już zobaczyć i myślę, że jest to coś z czym się uporam. Sama potrafi zauważyć (niestety po fakcie) kiedy jej zachowania mocno odstają od tego, co można by nazwać normą, dlatego też myślę, że jest to coś dobrze rokującego na przyszłość.

 

Więc... Jakieś doświadczenia warte podzielenia się? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×