Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
bedzielepiej

jedzenie bananów przy braniu SSRI a zespół serotoninowy

Rekomendowane odpowiedzi

Czy jedzenie dużej ilości bananów (tak 20 dziennie) przy jednoczesnym zażywaniu paroksetyny 40 mg może spowodować zespół serotoninowy? Bardzo proszę o odpowiedź.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wy się nabijacie, a ja całkiem poważnie pytam. Banany zawierają L-tryptofan z którego powstaje serotonina. Preparatów L-tryptofanu nie można zażywać jednocześnie przyjmując SSRI ze względu na wyżej wspomniane zatrucie, które może doprowadzić do śmierci. Czy jest na forum ktoś dysponujący biochemiczną wiedzą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecietny banan ma okolo 120g, 100g banana zawiera okolo 0,01g tryptofanu, zatem z prostego rachunku, jeden banan to okolo0,012g, zatem 20 bananow ma tego okolo 0,24g, czyli okolo 240mg. Zakladajac, ze wszystko sie wchlonie, to i tak sa zbyt male ilosci, by grozilo to zespolem serotoninowym. Jezeli wciaz sie boisz - zdarzalo sie, ze ludzie brali 3 silne serotoninowe leki i nic im nie bylo.

 

Bardziej na Twoim miejscu balbym sie o poziom glukozy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Juz to widze przy przyjeciu do szpitala "co pan bral" - kilo bananow albo naglowki w gazecie "zabojcze banany - juz wkrotce nie kupisz jednorazowo wiecej niz 5 kg"D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie bardzo rozumiem, co Was tak śmieszy :shock: Ja wzięłam temat zupełnie na poważnie ... nawet ciekawe rozkminy. Jedynie nie bardzo chce mi się wierzyć, że ktoś byłby w stanie zjeść 20 bananów dziennie :? Ja po 2 mam dość, a jem może raz na tydz.

 

Inna sprawa, że nie tylko banany zawierają sporo tryptofanu, ale także przetwory mleczne, większość ryb, mięso drobiowe, a także daktyle, pestki dyni, większość orzechów, produkty sojowe, wiśnie, czereśnie i ... raki ;)

 

Coś więcej na temat tryptofanu https://zasadyzywienia.pl/tryptofan.html

 

hobbyturysta, bo w sklepach dostępne są przeważnie nektary z bananów, w których wsadu bananowego jest 20%, a reszta to woda i ewent. cukier lub syrop glukozowo - fruktozowy ( po kiego, nie wiem, bo banany same w sobie są słodkie jak cholera :? ). Co innego jakbyś sobie zrobił przecier z bananów w domu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Arasha, bystra jestes araszko , mamy soki nektary i napoje, wiec w mych tesco banana nektarach za duzo cennego tryptofanu nie było :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Banany zawierają L-tryptofan(prekursor serotoniny) jak i samą serotoninę(5-hydroksytryptaminę). Serotonina ulega w żołądku rozkładowi pod wpływem kwasu solnego, a nawet gdyby nie ulegała to sama w sobie nie jest zdolna przekroczyć bariery krew-mózg.

 

Co do samego tryptofanu wbrew powszechnemu mniemaniu banan w porównaniu z innymi produktami spożywczymi zawiera stosunkowo nieduże ilości. Znacznie więcej pochłaniasz chociażby wtrynżalając schaboszczaka czy rybę na obiad(mięso zawiera komplet aminokwasów pierwszorzędowych).

 

Nigdzie w literaturze nie znajduje się zalecenie, że podczas jednoczesnego przyjmowania SSRI należy ograniczyć podaż tryptofanu w pożywieniu (niektórym się myli z inhibitorami oksydazy monoaminowej i tyraminą).

 

Poza tym tryptofan nie ma aż takiej siły "przebicia" jak kolejny substrat na etapie biosyntezy serotoniny czyli 5-hydroksytryptofan. U ludzi nigdy nie potwierdzono ryzyka zespołu serotoninowego przy spożywaniu 5-HTP. Głównie dlatego, że enzym, który przeprowadza dekarboksylację 5-hydroksytryptofanu w 5-hydroksytryptaminę(serotoninę) czyli dekarboksylaza aromatycznych l-aminokwasów charakteryzuje się automatycznie ograniczoną "przepustowością" tej konwersji, co zapobiega nadmiernemu wytworzeniu neuroprzekaźnika. Teoretycznie należałoby spożywać olbrzymie ilości SSRI/IMAO oraz 5-HTP, żeby doprowadzić do zespołu serotoninowego.

 

Zapanowała jakaś paranoidalna moda na straszenie wszędzie i wszystkich tym niemalże już mitycznym zespołem serotoninowym i zgonem będącym jego konsekwencją. W rzeczywistości doprowadzić do niego to wcale nie jest taka prosta sprawa, większość objawów ustępuje zwykle w ciągu 24 godzin po odstawieniu substancji serotoninomimetycznej, która spowodowała ten ZS, a śmiertelność jest znikoma.

 

Lekarze sami przepisują kombinacje leków, które teoretycznie mogłyby spowodować ZS. Np. takie SSRI+ mianseryna/mirtazapina= działają synergistyczne znacznie nasilając neurotransmisję serotoninergiczną. SSRI+buspiron(agonista 5-HT1a). SSRI+ trazodon (czyli drugi SRI- nie mylić z (S)SRI). Przykłady można by mnożyć. Pacjenci jak widać po tych mixach żyją i mają się dobrze. Czytałem też badania, że istnieje możliwość jednoczesnego zastosowania SSRI + moklobemidu (inhibitor MAO III generacji) bez ryzyka rozwoju zespołu serotoninowego.

 

Niektórzy też przyjmują SSRI, a po obiedzie liżą znaczek z LSD albo na podwieczorek zarzucają MDMA(obie substancje silnie serotoninomimetyczne)- i też żyją(w badaniach wykazano, że jednorazowe zażycie takiego mixa nie grozi ZS ze względu na inne właściwości metabotropowe tych substancji).

 

Kończąc ten przydługi wywód można bezkarnie wpierd.alać banany ile dusza zapragnie. Tak jak mój kolega z moderacji zademonstrował:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Roma locuta, causa finita.

 

Co do LSD - jest on agonistą receptorów serotoninowych 5HT2a, więc nie zwiększa poziomu serotoniny, działanie klasycznych psychodelików wręcz słabnie przy równoczesnym stosowaniu SSRI. Również w przypadku MDMA + SSRI występuje co najwyżej osłabienie bani.

 

Śmiało. Jedzcie banany, na zdrowie. Możecie nawet nektar z bananów dordzeniowo podawać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czytałem też badania, że istnieje możliwość jednoczesnego zastosowania SSRI + moklobemidu (inhibitor MAO III generacji) bez ryzyka rozwoju zespołu serotoninowego.

Ja zażywałam jednocześnie fluoksetynę, moklobemd i cynaryzynę przez ok 3 dni. Żyję, nie miałam żadnych objawów ZS, za to miałam wzmożone skutki uboczne wszystkich 3 leków. Zarzuciłam taką kurację, bo wykończyłabym się fizycznie na takim zestawie.

 

Niektórzy też przyjmują SSRI, a po obiedzie liżą znaczek z LSD albo na podwieczorek zarzucają MDMA(obie substancje silnie serotoninomimetyczne)- i też żyją(w badaniach wykazano, że jednorazowe zażycie takiego mixa nie grozi ZS ze względu na inne właściwości metabotropowe tych substancji).

A mnie się kiedyś obiło o uszy (erowid czy cuś;), że nie je się jednocześnie SSRI z MDMA, bo MDMA wtedy nie działa i szkoda towaru ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ja potrafie po 10 bananów na jedno posiedzenie obić, obojętne jakich ale wole te dojrzałe żółte z czarnymi kropkami ;d Niby się to tam wszystko nie wchłania, ale jakoś humor strasznie mi poprawiają banany. Banany zawierają też podobno dopaminę i l-dopę. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×