Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
DOMINIKKKK

Poczucie niższości.

Rekomendowane odpowiedzi

Jak przestać się porównywać ze zdrowymi? To strasznie toksyczne. To coś co nie pozwala mi być sobą, po to aby iść dalej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak przestać się porównywać ze zdrowymi? To strasznie toksyczne.

Popracować nad swoją samooceną? Docenić siebie samego? Zacząć zwracać większą uwagę na swoje sukcesy i mocne strony, które masz, mimo tego, że chorujesz. Choroba nie musi przecież czynić z Ciebie kogoś nieużytecznego. Leczysz się? Pracujesz nad sobą? Mam nadzieję, że tak. Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak przestać się porównywać ze zdrowymi? To strasznie toksyczne. To coś co nie pozwala mi być sobą, po to aby iść dalej...

 

A skąd wiesz, że ci, z którymi się porównujesz są jak to ująłeś "zdrowi"? Uwierz mi, jak wiele jest osób zaburzonych lub mówiąc wprost "pokręconych" i to mocno, a nie zdajemy sobie z tego sprawy, dopóki ich nie poznamy bliżej.

Ja im więcej poznaję nowych osób, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że posiadanie zaburzeń nie czyni mnie gorszym od innych. Ważne, żeby starać się nad sobą pracować. Jeśli coś ze sobą robisz, to już jesteś wygranym, bo działasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mhm....

wychowałam się na wsi. Nigdy nie miałam możliwości pójścia na studia dzienne. Na swoje studia musiałam pracować sama (i tak ich nie skończyłam). Moich rodziców nie było stać na takie rzeczy, więc musiałam sobie radzić sama. Już kilka tygodni po maturze pracowałam. Na swojej drodze spotykałam wielu ludzi, którzy mieli hajs, mogli wyjeżdżać na wakacje, lub choćby pozwolić sobie na kupno lepszego ciucha czy markowych perfum. Ja nigdy nie miałam i nadal nie mam takiej możliwości. Przez swoją chorobę mam problemy ze stałą pracą.

Zawsze czułam się gorsza od innych. Nie wiem czy wynikało to tylko z braku hajsu, czy może dlatego że zazdrościłam innym normalnej rodziny. Ja nigdy nie zapraszałam do siebie koleżanek...

 

Pamiętam jak w podstawówce miałam przyjaciółkę, taką szkolną gwiazdę, której byłam tłem. Zawsze ona była ode mnie we wszystkim lepsza, miała lepsze stopnie, troskliwych rodziców, ładniejsze ubrania, podobała się chłopakom. Ja byłam zawsze tą jej "brzydszą" koleżanką. Chyba od tamtej pory utrzymywało się we mnie to poczucie bycia gorszą. Ono niestety siedzi we mnie do dzisiaj, z taką różnicą, że czuje się gorsza nie tylko od niej, ale chyba od każdego kogo spotykam na swojej drodze..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak przestać się porównywać ze zdrowymi?

znasz jakichs zdrowych? wow ..ja nie a znam mnostwo ludzi. Sa tylko swiadomi swojego popierdolenia i leczacy to albo nieswiadomi ze cos z nimi nie hallo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dlatego trzeba bylo zostac psychiatrą. era zaburzeń osobowosci nadciąga z potężną siłą - patrząc na dziatwę, na szkołę, na system! rewolucja techniczna zapiera dech i ludki sie rozwalają wewnętrznie...

terapeuta/psychatra to gwarantowana kasa w bliskiej przyszłości!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DOMINIKKKK, wiesz najlepsze rozwiązanie to zobojętnienie. Nie chodzi mi dokładnie o ignorowanie, a raczej całkowite zobojętnienie.

Niestety ale prawie nic nie można siłą odrzucić : ( . Im mocniej starasz się coś od siebie odrzucić tym mocniej wraca. Zamiast tego trzeba zobojętnieć.

 

Podejdź tak, jak jest to jest jak nie ma to nie ma. Po prostu zobojętniej na to, nie chciej tego się pozbyć, zobojętniej na to. Jak pojawiają się myśli które cię tym dręczą zignoruj je i staraj się tak podejść że nie obchodzi cię czy one są, jak są to są.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chuja warta wiekszosc tych rad. trzeba dobrze poznac siebie zeby cokolwiek wypracowac.

najprosciej to znaleźć choc jedną osobę, przy której dobrze bedziesz sie czuć- pójść za ciosem i znaleźć kolejną- od czasu do czasu z nią wyjść. znaleźć pracę,która nie będzie zabierac czasu na hobby- ale przede wszystkim- nauczyc się szacunku do siebie.

Szacunek do siebie to podstawa- najlepiej uczyc sie go na oślep i na litość boską i nieboską -nawet po trupach.

Olucha, -znajdź więc osobe równie zaradną jak Ty i uprawiajcie swe poletko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

warrior11, znowu chcesz mi dokuczyć :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nauczyć się szacunku dla siebie - fajnie, ale jak to zrobić jeżeli od małego tego szacunku Cię pozbawiano?

 

Aktualnie od 1,5 roku jestem w firmie, o które zawsze marzyłam: stabilna praca, dobra płaca, socjale itp. a ludzie odnoszą się do siebie jak najgorsi wrogowie, brak życzliwości i swobody..

W ciągu tych 1,5 roku zaobserwowałam u siebie zaostrzenie lęków społecznych, przygnębienia i drastyczne obniżenie poczucia własnej wartości :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To coś nazywa się syndromem wasala. Z doświadczenia wiem, że poczucie własnej wartości można sobie wyrobić najlepiej przez... odwagę i przekraczanie granicy komfortu. To wymaga dużo wysiłku, jak byłam mała to sobie wymyśliłam, że każdy człowiek dostał po równo urodę, tamten nazwisko, kreatywność, siłę, empatię itd. Takie myślenie procentuje :) Niektórych "darów" nie widać na pierwszy rzut oka pojawiają się w sytuacji w której często nie chcielibyśmy się zaleźć :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rumi_nacja, piona!ja tak samo jak Ty dlatego spierdalam z tej pracy :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DOMINIKKKK, każdy musi też być do pewnego stopnia samolubny, podejdź tak że jak coś chcesz zrobić nie powstrzymuj się przed tym, to właśnie dodaje siły szanowanie siebie i własnego szczęścia. Wtedy jak zaczynasz robić to co ty chcesz, przestaje cie obchodzić to co inni robią, nie szukasz szczęścia gdzie indziej, nie porównujesz się z innymi tylko wiesz czego ty chcesz i to cię obchodzi. Każdy musi kochać siebie i szanować siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za rady. Niektóre sporo wnoszą @Zima i @rikuhod

 

-- 25 mar 2015, 11:08 --

 

Słuchajcie a jak podejść do tego, że mam 22 lata, nie mam prawa jazdy a maturę zdaję w tym roku (mam kompleks odnośnie tego). Jak sobie to tłumaczyć? Czasu nie tracę, uczę się dwóch języków na własną rękę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×