Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Miss Worldwide

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Wszystko co uzależnia jest gównem. Zolpic uzależnia - jest gównem. Benzodiazepiny uzależniają - są gównem.

Można to gówno czasem podotykać (brać rzadko doraźnie) i wystarczy tylko umyć rękę, ale bardzo łatwo można całemu w nie wejść.

Z każdą rzeczą uzależniająca jest ten sam profil postępowania. Wezmę tylko raz, potem aaaa jeszcze raz wcześniej wziąłem i spoko radzę sobie, potem kolejny, potem znów, potem większa dawka - nooo ludzie ale ja to kontroluję nie mam z tym problemu, a osoba obok widzi ciebie całego pokrytego tym gównem i mycie paluszka już nie wystarczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wszystko co uzależnia jest gównem. Zolpic uzależnia - jest gównem. Benzodiazepiny uzależniają - są gównem.

Można to gówno czasem podotykać (brać rzadko doraźnie) i wystarczy tylko umyć rękę, ale bardzo łatwo można całemu w nie wejść.

Z każdą rzeczą uzależniająca jest ten sam profil postępowania. Wezmę tylko raz, potem aaaa jeszcze raz wcześniej wziąłem i spoko radzę sobie, potem kolejny, potem znów, potem większa dawka - nooo ludzie ale ja to kontroluję nie mam z tym problemu, a osoba obok widzi ciebie całego pokrytego tym gównem i mycie paluszka już nie wystarczy.

 

 

Chyba Gruszeckiej się nasłuchałeś,że tak z guwnem wyjeżdżasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja biore nasenny z 20 lat juz bedzie i w odstawiłam bez problemu, tyle ze nie spalam, wenle tez odstawiłam bez problemu, ale wejscie to masakra.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj zamówiłem tryptofan i zma, także pod koniec tygodnia powinno przyjść i odrazu będę zapodawał ,może lepiej się spisze niż leki.Zresztą 50 wenli i 15 mirty, to tyle co kot napłakał .opiszę czy będą efekty suplementowania trypry i zma

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czesc Wam !

takie spostrzezenie i odrazu pytanko .

konczyly mi sie leki ostatni i stwierdzilem pieprze nie ide po recepte bo nic mi i tak nie pomaga i nic sie nie zmienia:d. chcialem natychmiastowo wenle rzucic ale przerazilem sie ubokow i tak o to jem juz tylko 75 dziennie mam jeszcze 3*75 zszedlem natychmiastowo z 225 na 75 wlasnie.(bralem ponad 2 miechy) jako tako to mam nudnosci i bole glowywy . ale tez. mam wrazenie ze czuje sie jak podczas pierwszego tygodnia z wenla tzn moze tej serotoniny tak teraz nie czuc a tak to jakos widze chce mi sie zyc to moze za duzo powiedziane bo sa wahania ogromne nastroju . ciezko mi to opisac ale nachodzi mnie pytanie wlasnie po tym dluzszym braniu wenli nastala nostalgia bralem lek bo lekarz zalecil ale

zeby go czuc ,, jakos ,, np tak wiecie . tak jak bylo to na poczatku . i teraz pyt czy po dluzszym braniu nastapipia wlasnie takowe zmiany i doslownie poczuje ten lek tak jak na poczatku to wejscie , bo rozmyslam nad jutrzejsza wizyta u magika aa chcialbym to cos zeby mi caly czas towarzyszylo a nie sie zamartwial jak pizda i lezal w lozku .bo wlasnie znowu teraz mi zalezy na mnie i innych ale kurcze zaraz to minieeeee :(((

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj wziąłem pierwszy raz tryptofan i zma,ale przez przypadek wziąłem też taurynę to ze snem było kiepsko.dziś juz biorę sam trypt i zma.niestety gaba mi się skończyło,ale jutro zamówię i będę brąz te trzy suplementy,do tego mikro CRF.Zastanawiam się nad ekstraktem z zielonej herbaty,żeby włączyć go do suplementacji.Próbował ktoś z Was tego ekstraktu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@BEZ-niku: nie wiem jak to jest w Twoim wypadku, ale to zazwyczaj pokłosie odstawiania, a wtedy nie sugerowałbym się objawami, bo nawet na całkowitym detoksie następuje krótki okres poprawy samopoczucia. ale wg mojej autopsji, dwa miesiące to o wiele za krótko na zaskoczenie ;)

 

dobra. mój post sprzed paru dni:

(...)co może znosić działanie wenlafaksyny? jakiś produkt, zachowanie (prócz wysiłku w początkowym okresie)? zażywam dwie maksymalne kapsułki na noc (o/po północy) i jest w porządku, o ile budząc się o 4-5 wstanę i nie ciągnę snu. kładąc się o 2-3(-4) a wstając o normalnej porze, nie odczuwam złych skutków, ale już idąc spać nienaturalnie wcześnie mam popsuty cały następny dzień (jak dzisiaj - sen trwał 9 godzin). zastanawia mnie, czy to wpływ mojego biorytmu (bo jestem nocnym markiem), czy ta przyczyna jest niezależna.

no to ciąg dalszy. po dzisiejszym, 4-5h śnie, wstałem rześki i wypoczęty, ale z powodu tak abstrakcyjnej godziny wróciłem jeszcze do łóżka. spałem do 9. pobudka była przygnębiająca, ciężka, z tą specyficzną "mgłą" na oczach, umyśle i odrealnieniem.

ktoś, coś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja od dziecka mam tak,że gdy obudziłem się samoistnie tzn nie obudził mnie żaden odgłos w teraźniejszości jak mnie żona nie kopnie przez sen,to jestem wyspany nawet jak się obudzę o 2 w nocy,tyle,że po godzinie dopada mnie zmęczenie i i tak próbuję usnąć.A jak się przebudzę i nie będę się rozbudzał włączaniem tv,to zasypiam,co prawda rano jestem zmęczony,ale z godziny na godzinę mi przechodzi.A jak się rozbudzam w nocy, to juz cały dzień mam zesrany, bo ten drugi sen jest bardzo płytki, bądź niema go wcale.Tak mam odkąd pamietam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześć wszystkim ! :lol:

 

dziś ostatni dzień brania wenli . Bezsenność kilka dni towarzyszy zasypiam po kilku godz przeleżanych w łóżku , może to przez pełnie :shock::mrgreen: . Od kilku dni fajny humor :?: , chęć gadki z najbliższymi , chyba zwiększona pewnosć siebie . No ale dzisiaj to się zdziwiłem , jako że siedzę w chałupce to miałęm troszke ogarnąć tz odkurzyć , pomyć naczynia tak z grubsza , ale tak mnie to pochłoneło żę prawie całą kuchnie przewróciłem do góry nogami ?! :angel: . Poprostu czułem potrzebe i chęc do tego to się nie zajmowałem gupotami tylko jazda . Teraz siedzę kawke pije , i chcę wam o ty poprostu powiedzieć nie zdażały mi sie takie popędy fizyczne jak dziś , wcześniej dlatego : WTF . Może mi to ktoś wytłumaczyć , czemu dziś w ostatni dzień takie miłe coś mnie spotyka?!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To znak żebyś jeszcze się z nią nie rozstawał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Iluzja: to dlatego, że organizm po przebudzeniu wchodzi na pełny rozruch, co zwykle mija po godzinie, dwóch. po dzisiejszej pobudce, mimo stosowania się do swojego postanowienia, jest miernie, ledwo co widzę na oczy.

 

no i właśnie. jestem przed jutrzejszą wizytą u psychiatry i tak dumam sobie, jakie by tu nowe leki wdrożyć, co wypełniłyby lukę po wenlafaksynie (która świetnie działa, o dziwo, na dopaminę; humor, pogodę ducha), czyli - nie wchodząc w chemiczny slang - w zakresie pamięci i "rozemglenia" umysłu i jednocześnie współpracowałyby ze sobą. macie jakieś godziwe propozycje?

mówiąc szczerze, codzienność umysłowego w takim stanie to katorga. grzebanie w papierach, jak mózg przesypia pół życia i nawet liczenie na poziomie podstawówki, mimo znajomości swoich obowiązków na pamięć, naprawdę potrafi sprawić problem i poza słabą skutecznością, potrafi też poważnie nadwyrężyć ambicje, że o pasjach nie wspomnę. niestety odporność na kawę wymusza regularne wlewanie w siebie napojów energetycznych, co w końcu musi skończyć się tragicznie.

 

jako depresyjnicy, ale ci endogenni, dostrzegacie związek między zmęczeniem intelektualnym a osłabionym, zamglonym wzrokiem? czy w ogóle ktoś z jaśnie tu chorujących dostrzega jakiekolwiek ubytki na umyśle wskutek swojej choroby? ;) cierpię na to od jakichś 8-9 lat. zaczęło się od chronicznej migreny, a skończyło nagle, pęknięciem, gdy bóle ustały, a stopniowo, z dnia na dzień, zastępowały je problemy psychiczne. mam też uszkodzony słuch w prawym uchu (pisk, szum), który z pewnością też ma swój wkład w rozwój choroby, ale na zapewnienia lekarza, że nie ma to nic wspólnego z moimi dolegliwościami, odrzuciłem ten argument. a przynajmniej staram się tak myśleć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Iluzja , stety niestety odstawiłem . Teraz poczekam zaobserwuje swój organizm jak się zachowuje , dalej jestem naspidowany jak dzik ale do tego jak by ,, sztucznie głupio szczęśliwy jakiś,, :time: . Chyba już zapóżno na kontynuację , prądy po łepetynie mi przechodzą także tego... :tel: .

Też taka myśl naszłą żem za szybko wskoczyłna te 225, bo zacząłęm pierwszy tydz po 75mg, po 2 tyg 150 a po niecałym msc już 225. I może włąsnie dlatego tak się fajnie poczułem jedząc te kilka dni po 75 mg?! :<img src=:'>

Pozdrowionka wszystkim ! :uklon:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wenlafaksyne odstawia się stopniowo w okresie 2-4 tygodni w zależności od dawki. Czasami włącza się flukosetyne, aby zmniejszyć objawy zespołu dyskontynuuacji. Zbyt krótkie stosowanie leku, może powodować jedynie pogorszenie stanu zdrowia, podobnie jak samowolne zwiększanie i odstawienie wenlafaksyny. Innymi słowy jeśli ktoś ma zamiar brać ten lek z przerwami, lub brać krócej niż 6 -9 miesięcy, lepiej żeby go w ogóle nie brał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też mam problem z prawym uchem.Słuch mam dobry,ale ciągle mi coś strzela i rozpiera w środku.zaczęło się z dnia na dzień w 2010 do tego dd,potworne bóle głowy,bezsenność.po 13 miechach trochę odpuściło,no prócz dd,a od zeszłego maja znowu.trochę mi leki pomogły nie powiem,że nic,ale narazie jest stagnacja,nie jestem wyleczony,dlatego zagłębiam się w to jak pracuje ludzki organizm jakie zachodzą w nim procesy, które wpływają na psychikę i ogólne zdrowie.chcę mieć zdrowe ciało, żeby duch miał czysty domek.Stąd suplementy.Kiedyś próbowałem ziołolecznictwa.trochę w Tombaka się zaczytałem,ale nic to nie wniosło .Jakieś oczyszczania z toksyn i kamieni kałowych, totalna bzdura.Może na mnichów z Tybetu to działa,ale na mnie wogule.Teraz tryptofan,zma, jutro juz będę miał gaba,bo mi się skończył.Do tego glutamina,kreatyna,białko z racji tego, że zacząłem ćwiczyć.Idzie wiosna, słońce też zrobi swoje z chemią w mózgu.Jestem dobrej myśli.A i jeszcze mirta z wenlą,ale to w symbolicznych dawkach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja też mam problem z prawym uchem.Słuch mam dobry,ale ciągle mi coś strzela i rozpiera w środku.zaczęło się z dnia na dzień w 2010 do tego dd,potworne bóle głowy,bezsenność.po 13 miechach trochę odpuściło,no prócz dd,a od zeszłego maja znowu.trochę mi leki pomogły nie powiem,że nic,ale narazie jest stagnacja,nie jestem wyleczony,dlatego zagłębiam się w to jak pracuje ludzki organizm jakie zachodzą w nim procesy, które wpływają na psychikę i ogólne zdrowie.chcę mieć zdrowe ciało, żeby duch miał czysty domek.Stąd suplementy.Kiedyś próbowałem ziołolecznictwa.trochę w Tombaka się zaczytałem,ale nic to nie wniosło .Jakieś oczyszczania z toksyn i kamieni kałowych, totalna bzdura.Może na mnichów z Tybetu to działa,ale na mnie wogule.Teraz tryptofan,zma, jutro juz będę miał gaba,bo mi się skończył.Do tego glutamina,kreatyna,białko z racji tego, że zacząłem ćwiczyć.Idzie wiosna, słońce też zrobi swoje z chemią w mózgu.Jestem dobrej myśli.A i jeszcze mirta z wenlą,ale to w symbolicznych dawkach

wolno zapytać, na co cierpisz? u mnie stwierdzono dwubiegunówkę, ale z braku napadów maniakalnych od jakiegoś roku momentami lekko powątpiewam w tę diagnozę. aczkolwiek z tego co mi wiadomo, depresja nie ewoluuje, więc staram się to zrzucać na karb antydepresantów ;)

a jak u Ciebie w kwestiach intelektualnych, wydolnościowych? nie cierpisz na deficyty koncentracji, pamięci, osłabienie fizyczne? te suplementy w ogóle cokolwiek potrafią zdziałać, wpłynąć na przebieg choroby?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ILUZJA, jakie dawki wenli i mirty bierzesz?

Pozdrawiam.

 

 

1\3 faxoletu 150mg i ok pół tabletki mirtoru 30mg ,zależy jak przegryzę he he. 28 wizyta u lekarza na nfz, bo do tej pory chodziłem prywatnie.Ciekawe co mi powie .Brałem duże dawki mirty, nawet 90mg w tym samym czasie 150mg wenli,ale zajechało mnie to fizycznie, dorzuciłem suple przez dwa miechy GABA i dzięki temu zszedłem z dużych dawek, a czuje się lepiej i psychicznie i fizycznie niż na wysokim lewelu.Teraz jeszcze włączyłem, trypto i zma,a przy następnej wizycie w aptece kupię ekstrakt z zielonej herbaty.Trochę pokombinuję.Nie jestem zwolennikiem brania leków.Może uda mi się rozgryźć słabe punkty depresji i podzielę się tym z innymi .Czasami najprostsze rozwiązania są najlepsze

 

-- 13 lut 2017, 22:28 --

 

Ja też mam problem z prawym uchem.Słuch mam dobry,ale ciągle mi coś strzela i rozpiera w środku.zaczęło się z dnia na dzień w 2010 do tego dd,potworne bóle głowy,bezsenność.po 13 miechach trochę odpuściło,no prócz dd,a od zeszłego maja znowu.trochę mi leki pomogły nie powiem,że nic,ale narazie jest stagnacja,nie jestem wyleczony,dlatego zagłębiam się w to jak pracuje ludzki organizm jakie zachodzą w nim procesy, które wpływają na psychikę i ogólne zdrowie.chcę mieć zdrowe ciało, żeby duch miał czysty domek.Stąd suplementy.Kiedyś próbowałem ziołolecznictwa.trochę w Tombaka się zaczytałem,ale nic to nie wniosło .Jakieś oczyszczania z toksyn i kamieni kałowych, totalna bzdura.Może na mnichów z Tybetu to działa,ale na mnie wogule.Teraz tryptofan,zma, jutro juz będę miał gaba,bo mi się skończył.Do tego glutamina,kreatyna,białko z racji tego, że zacząłem ćwiczyć.Idzie wiosna, słońce też zrobi swoje z chemią w mózgu.Jestem dobrej myśli.A i jeszcze mirta z wenlą,ale to w symbolicznych dawkach

wolno zapytać, na co cierpisz? u mnie stwierdzono dwubiegunówkę, ale z braku napadów maniakalnych od jakiegoś roku momentami lekko powątpiewam w tę diagnozę. aczkolwiek z tego co mi wiadomo, depresja nie ewoluuje, więc staram się to zrzucać na karb antydepresantów ;)

a jak u Ciebie w kwestiach intelektualnych, wydolnościowych? nie cierpisz na deficyty koncentracji, pamięci, osłabienie fizyczne? te suplementy w ogóle cokolwiek potrafią zdziałać, wpłynąć na przebieg choroby?

 

Depresja z DD.w kwesti intelektualnej często się zamyślam,ale to chyba przez DD,nieraz mam wrażenie,że jestem autystyczny, taki swój świat mam.Suplementuję dopiero od środy.także za wcześnie na efekty.Jedynie GABA brałem dwa miesiące i byłem po nim taki miękki przed snem .Kreatyna,glutamina,białko to tylko do regeneracji po ćwiczeniu i do progresu siłowego.Poza tym to wszedłem na deficyt węglowodanowy,żeby ciąć wagę, jak na razie ze skutkiem.Chcę doprowadzić się do dobrego stanu fizycznego i sprawdzić jednocześnie czy aby moje problemy psychiczne nie mają podłoża fizycznego.Tryptofan już działa bo z wiekszym dystansem podchodzę do rzeczy które jeszcze tydzień temu mnie denerwowały.Co prawda subtelne działanie,ale jest i ja je czuję.Supli mam na dwa miechy,więc może się fajnie wszystko ułoży.Narazie chyba pozostanę przy lekach.Tak myślę pół mirtoru 15mg i 37mg wenli.Subtelna dawka,ale z suplami może się fajnie zazębić i wyjdzie panaceum na moje dolegliwości

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za info .Podziel się koniecznie jak znajdziesz jakieś skuteczne suple.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zapomniałam jednej tablety wenli, takie miałam uboki ze szok, czyli wenla działa... :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj miałem wizytę u doktorka. Zostaje jeszcze na 150 bo mnie przekonał szaman. Jestem na tej dawce już 3 tygodnie. Mniejsze lęki ale dalej obecne. Problemy z zasypianiem i dostalem tym razem zopiklon, ciekawe jak działa. Dostałem w końcu clona :D podobno dobry jest. Jeżeli leki dalej będą przez 2 tygodnie to idę do lekarza znowu żeby zwiększyć dawke. W towarzystwie bardzo dobrze się czuje. Trochę gorzej jak jestem sam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedyny lek ,który mi w jakimś stopniu pomaga. A brałem prawie wszystko. Dobrze przeciwlękowo, nie tyje się po nim. Świetny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biore 150 wenli+ inne leki.Ciężko stwierdzić,czy mi to pomaga.

Zastanawiam się tak hipotetycznie,czy gdyby wenle zamienić na dziurawiec to efekt nie byłby podobny.Wiem,że dość silny lek, a dziurawiec to jednak ziółko,ale były robione badania i nieraz dziurawiec miał porównywalna skuteczność do antydepresantów...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

muszę Cię zmartwić: dziurawiec to ściema ;) musiałem przekonać się o tym na własnej skórze, przez co marnowałem kilka miesięcy na piciu ziołowej małpki, zamiast zaoszczędzić na wydatkach i po prostu prawilnie wrócić do prawdziwego leczenia ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak sie piło jakies ziolowe herbatki, to faktycznie mogles odczuc to jako sciema, bo takie cos nie ma zadnego wplywu na nas. Jedynie ekstrakty lub wyciagi alkoholowe maja jakiekolwiek dzialanie na OUN.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wenla mocno "rozrzedza" krew? Powoduje u mnie wysuszenie śluzówek (gardła, oczu, nosa itp.) i któryś już raz z kolei mam zapalenie dosyć mocne gardła. Tylko że tym razem doszedł kaszel z krwią a lekarza internistę mam za 6 dni dopiero.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×