Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

ILUZJA

Użytkownik
  • Zawartość

    99
  • Rejestracja

  1. Dziś 8 dzień, natrętnych myśli mniej, to znaczy, że coś tam zaczyna ruszać, ale jest też jakiś niepokój jak po esci, no nic może przejdzie. Ogólnie to zero apetytu, wręcz wstręt do jedzenia i jakieś tiki nerwowe na prawym barku czego wcześniej nie było. Czyli instalacja trwa
  2. Ja jestem na paro od 6 dni, trzy dni 20 mg i już leci 40mg nie lubię wchodzić przez miesiąc na dawkę, bo jakie zwiększenie by nie było to sidy te same i ten sam czas się utrzymują. Zresztą jechałem przez jakiś czas 450 mg wenlafaksyny, dawka oczywiście dobrana samemu chciałem spróbować słynnego crf , do tego była mirta 90 mg, ale czułem ciągle napięcie rozrywało mnie od środka, a za nic nie chciało mi się zabrać. Teraz jest 40 mg paro 15 mg mirzy i niekiedy 50 mg sulpirydu do motywacji. Leczę się na depresję i w jej trakcie nabawiłem się NN. Przez miesiąc próbowałem esci, ale instalacja się nie powiodła, a brałem 20mg. Teraz próbuje z paro, bo zdobyłem opakowanie, jak zaskoczy to pójdę po reckę i pobiorę dłużej, a może zaskoczy, że wyciągnie mnie z tego gówna. Co jakiś czas napiszę jak się ładuje. Pozdr.
  3. On coś działa, trochę mi lepiej psychicznie tyle, że fizycznie mnie ora. Kapeć w gębie, jedzenie na siłę, wenlafaksyna mnie orła mniej. Nie spodziewałem się że taki mały proszek może sponiewierać 100 kg faceta, ale jak już zacząłem to poczekam co najmniej miesiąc, albo zaskoczy, albo będę miał pewność, że to jednak lek nie dla mnie. Może to sidy tylko. Dopiero tydzień leci, a jestem cierpliwy i nie podejmuje pochopnie decyzji
  4. Widzę, że tłoczno tutaj. Jak kolejny dzień na esci. Dziś już trochę lepiej, ale z jedzeniem nadal kulawo, nie mam w ogóle łaknienia, ale niepokój się zmniejszył, ale osłabienie mnie dopadło i jak wstaje to mam kołowrotek w głowie
  5. Minie123. Próbowałeś sulpirydu? Mnie wycisza dobrze. Zero negatywnych myśli, niestety pozytywnych też zero. Dobre do pracy, są po nim myśli, ale tylko skupiające się na tym czym się zajmuję
  6. Witam, jestem tu nowy. Cztery lata leciałem na wenli i huk depresja jak była tak jest. Testowałem słynne CRF i nic. Mirta też leci 30 mg. Od środy esci 10 mg, pojawiły się lęki i niepokój których nigdy nie było. Dziś dorzuciłem 50mg sulpirydu bo dręczył mnie ten niepokój za bardzo. Ogólnie czuję się gorzej i nie mogę jeść. Mam 2 opk. Po 20 mg i dzielę tabsa na pół. Przemęcze się trochę i zobaczę czy to się dobrze instaluje, jak lipa to muszę kminić coś nowego. Między czasie leciała paro, pramolan, propranolon i nic, było też opakowanie miansy, ale już nie pamiętam jak działała, bo jako pierwszą ją brałem, ale skoro szukałem innych to też lipa
  7. Witam, jestem tu nowy. Cztery lata leciałem na wenli i huk depresja jak była tak jest. Testowałem słynne CRF i nic. Mirta też leci 30 mg. Od środy esci 10 mg, pojawiły się lęki i niepokój których nigdy nie było. Dziś dorzuciłem 50mg sulpirydu bo dręczył mnie ten niepokój za bardzo. Ogólnie czuję się gorzej i nie mogę jeść. Mam 2 opk. Po 20 mg i dzielę tabsa na pół. Przemęcze się trochę i zobaczę czy to się dobrze instaluje, jak lipa to muszę kminić coś nowego. Między czasie leciała paro, pramolan, propranolon i nic, było też opakowanie miansy, ale już nie pamiętam jak działała, bo jako pierwszą ją brałem, ale skoro szukałem innych to też lipa
  8. Co powiecie na temat kwetiapiny, czy jakos tak podobnie się to pisze.wczoraj byłem u lekarza na nfz i kazał mi odstawić mirtor a przepisał właśnie to.stwierdził też,że mam zaburzenia nerwicowo-depresyjne,a nie tylko depresyjne.wykupiłem to no,ale narazie nie biorę.jeżeli brał ktoś to coś,to prosiłbym, aby się wypowiedział jak sie po tym czuł i czy wogule to coś pozytywnego wniosło do jego terapii depresji bądź nerwicy.lekarz byl niemiły,ale to chyba norma na nfz.wenle kazał nadal stosować
  9. Po mircie mi przeszła zamuła po dwóch tygodniach.jak zwiększałem dawki,to tak po trzech dniach po hopku w górę, było już ok
  10. Ja zacząłem lepiej się czuć po pół roku i to 45-90 mirty i trzy miesiące 150 wenli.po czterech tygodniach nie odczuwałem absolutnie żadnej poprawy
  11. Niewiem jaki wpływ ma wenlafaksyna,ale mirtazapina może wplynnac na czynność szpiku.Ja doraźnie brałem Wit b12. I przy badaniu krwi w grudniu mialem nadwyżkę erytrocytów i trombocytów,dlatego z niej zrezygnowałem.W marcu będę robił krew to porównam czy coś się zmieniło i napiszę.Może masz jakieś problemy z krzepnięciem, a wenla to pogłębia -- 19 lut 2017, 14:56 -- Krew to zapewne z rany w gardle,a nie z powodu braku krzepnięcia krwi.Ja żeby uniknąć suchości w gardle co chwila żuję gumę.Wczesniej też gardło mnie bolało przez to, że było suche i dopadały mnie infekcje.Spróbuj z gumą do żucia
  12. 1\3 faxoletu 150mg i ok pół tabletki mirtoru 30mg ,zależy jak przegryzę he he. 28 wizyta u lekarza na nfz, bo do tej pory chodziłem prywatnie.Ciekawe co mi powie .Brałem duże dawki mirty, nawet 90mg w tym samym czasie 150mg wenli,ale zajechało mnie to fizycznie, dorzuciłem suple przez dwa miechy GABA i dzięki temu zszedłem z dużych dawek, a czuje się lepiej i psychicznie i fizycznie niż na wysokim lewelu.Teraz jeszcze włączyłem, trypto i zma,a przy następnej wizycie w aptece kupię ekstrakt z zielonej herbaty.Trochę pokombinuję.Nie jestem zwolennikiem brania leków.Może uda mi się rozgryźć słabe punkty depresji i podzielę się tym z innymi .Czasami najprostsze rozwiązania są najlepsze -- 13 lut 2017, 22:28 -- wolno zapytać, na co cierpisz? u mnie stwierdzono dwubiegunówkę, ale z braku napadów maniakalnych od jakiegoś roku momentami lekko powątpiewam w tę diagnozę. aczkolwiek z tego co mi wiadomo, depresja nie ewoluuje, więc staram się to zrzucać na karb antydepresantów a jak u Ciebie w kwestiach intelektualnych, wydolnościowych? nie cierpisz na deficyty koncentracji, pamięci, osłabienie fizyczne? te suplementy w ogóle cokolwiek potrafią zdziałać, wpłynąć na przebieg choroby? Depresja z DD.w kwesti intelektualnej często się zamyślam,ale to chyba przez DD,nieraz mam wrażenie,że jestem autystyczny, taki swój świat mam.Suplementuję dopiero od środy.także za wcześnie na efekty.Jedynie GABA brałem dwa miesiące i byłem po nim taki miękki przed snem .Kreatyna,glutamina,białko to tylko do regeneracji po ćwiczeniu i do progresu siłowego.Poza tym to wszedłem na deficyt węglowodanowy,żeby ciąć wagę, jak na razie ze skutkiem.Chcę doprowadzić się do dobrego stanu fizycznego i sprawdzić jednocześnie czy aby moje problemy psychiczne nie mają podłoża fizycznego.Tryptofan już działa bo z wiekszym dystansem podchodzę do rzeczy które jeszcze tydzień temu mnie denerwowały.Co prawda subtelne działanie,ale jest i ja je czuję.Supli mam na dwa miechy,więc może się fajnie wszystko ułoży.Narazie chyba pozostanę przy lekach.Tak myślę pół mirtoru 15mg i 37mg wenli.Subtelna dawka,ale z suplami może się fajnie zazębić i wyjdzie panaceum na moje dolegliwości
  13. Ja też mam problem z prawym uchem.Słuch mam dobry,ale ciągle mi coś strzela i rozpiera w środku.zaczęło się z dnia na dzień w 2010 do tego dd,potworne bóle głowy,bezsenność.po 13 miechach trochę odpuściło,no prócz dd,a od zeszłego maja znowu.trochę mi leki pomogły nie powiem,że nic,ale narazie jest stagnacja,nie jestem wyleczony,dlatego zagłębiam się w to jak pracuje ludzki organizm jakie zachodzą w nim procesy, które wpływają na psychikę i ogólne zdrowie.chcę mieć zdrowe ciało, żeby duch miał czysty domek.Stąd suplementy.Kiedyś próbowałem ziołolecznictwa.trochę w Tombaka się zaczytałem,ale nic to nie wniosło .Jakieś oczyszczania z toksyn i kamieni kałowych, totalna bzdura.Może na mnichów z Tybetu to działa,ale na mnie wogule.Teraz tryptofan,zma, jutro juz będę miał gaba,bo mi się skończył.Do tego glutamina,kreatyna,białko z racji tego, że zacząłem ćwiczyć.Idzie wiosna, słońce też zrobi swoje z chemią w mózgu.Jestem dobrej myśli.A i jeszcze mirta z wenlą,ale to w symbolicznych dawkach
  14. To znak żebyś jeszcze się z nią nie rozstawał
×