Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Etna

Spamowa wyspa

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

JERZY62 uwielbiam pić kawę. W sumie większej krzywdy ten nałóg mi nie robi, a skoro smakuje, to po co sobie wymyślać sztuczne problemy ;) ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wysokociśnieniowcy korzystają na odstawieniu kawy, ja bym miała ciśnienie na granicy zgonu. :roll: Bez kawy nie wiem, jak się nazywam.

 

Tak jak się obawiałam, czuję ciężkość, zacukrzenie i mdłości... :hide: No ale cóż, czasami trzeba doprowadzić się do upadku. Mam z głowy gdzieś na pół roku. Po kubasie gorzkiej herbaty, chyba teraz dziabnę wodę z cytryną.

 

Stwierdziłam jakiś nadmiar życia towarzyskiego w ostatnim czasie - w piątek sabat czarownic, wczoraj pogaduchy z nowymi znajomymi i z kosmetyczkami, dziś z koleżanką fryzjerką i koleżanką, którą tam spotkałam, jutro kawka z przyjaciółką, w piątek kawka z dawno nie widzianą kumpelką. Chyba będę dochodzić do siebie przez miesiąc po tym... :P

 

cyklopka, Podanie o przyjęcie na forum? :shock:

 

rolosz, Co u Ciebie? nadal idzie w dobrym kierunku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rolosz, tutaj mnie ludzie już dobrze znają, niektórzy nawet z twarzy, niektórzy z nazwiska, a z paroma nawet piłam mojito bezalkoholowe ;) Dlatego nie umieszczam tutaj informacji, które mogłyby być wykorzystane przeciwko mnie typu "hej, chcę popełnić przestępstwo!" :mhm:

 

kosmostrada, no bo nie ma linku do forum na stronie, tylko formularz kontaktowy :mhm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

kosmostrada do przodu, potem parę kroków do tyłu i potem znowu do przodu ;) Na razie trzymam się lepiej niż jeszcze 7 tygodni temu, właśnie dzięki temu, że łatwiej mi się podnieść po chwilach słabości i o nich zapomnieć. Dziś miałem w robocie taki kryzys, ale przetrwałem go i popołudnie spędziłem całkiem przyzwoicie. Nie rozpamiętuję dzisiejszego kryzysu, nawet teraz, gdy o nim piszę. Kiedyś to bym się telepał na samą myśl o czymś co się za dnia wydarzyło.

 

Dusza towarzystwa z Ciebie :lol: A odchorować co najwyżej będziesz musiała wypitą kawę, ale na pewno nie spotkania towarzyskie ;) Tak trzymać :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja ostatni raz się widziałam z koleżanką w maju rok temu --- i to tyle z moich wyjść do ludzi towarzyskich do teraz :hide:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rolosz, :great: Na tym chyba polega zdrowienie, że marne chwile nie psują nam całego dnia.

Trochę za dużo dla mnie wrażeń jak na jeden tydzień...

 

HoyaBella, Też miałam taki czas, że nie spotykałam się z nikim, nawet z przyjaciółką rozmawiałam ewentualnie przez telefon. Powolutku przyzwyczajałam się do ludzi, do wyjść... Cały czas większa gromada jest dla mnie stresem i może już pozostanie. Nie ma już tego zwierzęcia imprezowego. ;) Robię sobie ćwiczenia - wczoraj np. poszłam do sklepiku nowo poznanych w piątek dziewczyn, nie tyle z potrzeby, ile w ramach treningu, bo strasznie zdziczałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dzień dobry! :papa:

 

Po nocnym obfitym deszczu od rana świeci słońce i jest niby pięknie, ale chłodno i wietrznie.

Dzisiaj kolejny dzień leczenia moich ślepków. Już mnie tak nie pieką, ale w dalszym ciągu mam dyskomfort. Mam nadzieję, że z każdym kolejnym dniem będzie coraz lepiej.

W dalszym ciągu mam robotę papierkowo-długopisową i układanie dokumentów w segregatorach /będzie porządek na bieżąco/.

Stąd moja krótka wizyta na forum i gapienie się w monitor. :D:papa:

 

Miłego dnia i dużo słońca! :papa:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry!

 

A u mnie pogoda bez zmian, w kratkę... :bezradny:

Jestem jakaś słaba, bez humoru, może się rozkręcę... Nerwica jakby trochę się ostatnio uspokoiła, ale za to siedzę sobie w dołku i ledwo nos wychylam. Zapodam tradycyjnie kawę, żeby się otrząsnąć. Trochę mam dziś planów na po pracy, nie wiem jeszcze, co mi z tego wyjdzie, bo na razie to nic mi się nie chce.

Pachnę dziś Lady Vengeance tak na dodanie animuszu. Jakoś nie czuję się ostatnio na kwiatuszki i cytrusiki...

 

 

mirunia, ***** Tobie też miłego dzionka!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie

musze sie do czegoś przyznac. przyznałam sie tez do tego psycholog , która stwierdziła że mam f20

chodzi o to że na łóżku mam prześcieradło później koc i pościel i to prześcieradło nie zmieniałam 4 lata.. a za łóżkiem mam kupe śmieci..

no i robaki sie zalągły.. takie małe czarne.. nie wiem skąd sie wzieły .. to pojedyncze sztuki nie cała plaga

ale są

i co dziwne to mi to nie przeszkadza..

ale może wiecie co to za robaki? na pewno nie pluskwy ani karaluchy.. jakieś inne i potrafią latać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witajcie

musze sie do czegoś przyznac. przyznałam sie tez do tego psycholog , która stwierdziła że mam f20

chodzi o to że na łóżku mam prześcieradło później koc i pościel i to prześcieradło nie zmieniałam 4 lata.. a za łóżkiem mam kupe śmieci..

no i robaki sie zalągły.. takie małe czarne.. nie wiem skąd sie wzieły .. to pojedyncze sztuki nie cała plaga

ale są

i co dziwne to mi to nie przeszkadza..

ale może wiecie co to za robaki? na pewno nie pluskwy ani karaluchy.. jakieś inne i potrafią latać

Trzeba zmieniając,bo wstyd.I facet z Tobą sypiał nie będzie jak masz syf w wyrku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witajcie

musze sie do czegoś przyznac. przyznałam sie tez do tego psycholog , która stwierdziła że mam f20

chodzi o to że na łóżku mam prześcieradło później koc i pościel i to prześcieradło nie zmieniałam 4 lata.. a za łóżkiem mam kupe śmieci..

no i robaki sie zalągły.. takie małe czarne.. nie wiem skąd sie wzieły .. to pojedyncze sztuki nie cała plaga

ale są

i co dziwne to mi to nie przeszkadza..

ale może wiecie co to za robaki? na pewno nie pluskwy ani karaluchy.. jakieś inne i potrafią latać

Cóż, gdyby rodzice nie wpadali co jakiś czas do mojego pokoju to też bym tak miał. :bezradny:

Zwłaszcza w okresie jak chlałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Lusesita Dolores, Dziewczyno!!! Przeraził mnie ten post.... fuuuu! :hide::hide::hide::hide::hide::hide::hide::hide:

Bluzeczki w falbanki umiesz kupować, a u siebie w pokoju taki syf pielęgnujesz??? A myjesz się chociaż? :hide:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzien dobry Kochani:*******

Ja sie ojezdzxilam dwa raz do pani prezes i do UP . Pani prezes zle wypelnila mi skierowanie i musialam wracac. A jeszcze mnie pouczala ... Do tego jak ja poznalam dzis to mnie skwotowala slowami " a to o pania tyle walczylismy" :?:? Pomyslalam yhy kto wlaczyl to walczyl - ja i moja kierowniczka :roll:

W nocy mialam straszne lęki , budzilam sie co chwile ale nie dziwne , jestem zestresowana , zmeczona i mysle jak to bedzie dalej , kiedy znajde czas na odpoczynek , na gotowanie , na biblioteke i na spokojna popoludniowa kawe z ksiazka?

Przeraza mnie to.

 

A dzis poki jeszcze chwile oddechu mam to upichcilam mega obledne pod wzgledem aromatu i smaku curry z ciecierzycy z mleczkiem kokosowym i w pomidorach.Doprawione garam masala , kuminem , kolendra , papryka chilli ....

Jesooo jakie to pyszne.

13124430_1003511099726391_1494386005892846943_n.jpg?oh=1f0301f1a12c71e12e0bf8a630ee204d&oe=57A6D0A1

 

kosmostrada, Kochana milego wyjscia z kolezanka :********

Ja dzis tez senna i kawe pil;am wlasnie.

Lady Vengeance piekne <3 <3 !

 

mirunia, oczka niech sie szybko goja :******** co dzis pichcisz?

 

 

Lusesita Dolores, :shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock::shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

platek rozy, o, jakie pyszności dzisiaj jadłaś! Apetycznie to wygląda, prawie jak fasolka po bretońsku, tylko inne smaki. ;)

Ja dziś na szybko zrobiłam sobie spaghetti z pomidorami i czosnkiem+ser. Natomiast na jutro będę gotować młodą botwinkę, bo dostałam od koleżanki z jej szklarenki. Młodziutka, ekologiczna, na inspektowej ziemi. :D

Gotuję właśnie wywar na żeberkach schabowych +warzywa, botwinka wypłukana i pokrojona czeka na swoją kolej do garnka. Będzie wyżerka, do tego jajo i dużo kopru. :yeah:

 

Płatku, to już niedługo będziesz pełnoprawnym pracownikiem na etacie... i fajnie! Przyzwyczaisz się do do takiej pracy, znajdziesz też chwile na przyjemności, da się.

Dni teraz dłuższe, więc wracając z pracy można pozałatwiać wiele spraw, zrobić zakupy. A obiadki gotuje się pod wieczór, żeby były na drugi dzień, jak wrócisz głodna z roboty. Wpadniesz w rytm i dasz radę. Samą siebie spokojnie można obsłużyć pracując... a co mają powiedzieć żony i matki pracujące?

 

Ale się pięknie zrobiło po południu, słońce, wiaterek ustał, cały balkon mam skąpany w słońcu. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, Botwinke bardzo lubie :105: tez czekam az bedzie na tyle duza ta w sklepach zebym mogla zrobic barszczyk:)

Martwie sie tym ze ja nie jestem jak zdrowy czlowiek i niestety zmeczenie odchorowuje stanem depresyjnym i lękami. W dodatku mam teraz skojarzenie z tym jak pracowalam na pelen etat , mialam jeszcze uczelnie i dom na glowie i niestety bez odpoczynku lecialam , skonczylo sie 3 lata temu drugim epizodem depresji z nerwica. jasne ze to nie tylko to sie przyczynilo bo byl to glownie mobing w pracy i zawroty od kregoslupa no ale T mi zawsze powtarza odpoczynek i regeneracja bardzo wazna.

Teraz juz nie mam ani tak silnej psychiki jak wtedy a i chorob tez wiecej tych fizycznych.

 

Purpurowy, :papa::papa:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie wieczornie!

 

Ale jestem z siebie dumna... W słabowitości okrutnej wszystko załatwiłam! Po pracy spacer z futrzakiem i biedra, obiad, potem pojechałam po przesyłkę i oddać dary do sklepu charytatywnego. Wielki krok - pozbywam się rzeczy. :great: Poszły torebki, buty na niebotycznych obcasach, ciuchy, piękne zasłony do domku na wsi, którego nie posiadam ;), i takie tam różne. Chociaż już mi smutno np. za malutkim strojem do dżudo młodego... :why:

Lęki złapałam w samochodzie, bo korki, bo dokumentymonsz zapodział i w ogóle dawno nie jeździłam sama.

No ale nic, odsapuję i idę na kawkę z przyjaciółką, potulić ją , bo ma doła. Może znajdzie siłę, żeby i mnie potulić. ;)

 

mirunia, platek rozy, Pyszności dziś dziewczynki pichciłyście. :105: Ja zrobiłam ryż i mięsko z nóżek kurzęcych z paseczkami pora i papryki w sosie sojowo-sezamowym. Na szybko.

Za rogiem macie długi weekend Kochane! :great: Jak będziecie miały smuta w poniedziałek pomyślcie, że ja siedzę w pracy. :D

 

Lusesita Dolores, To czas się zabrać za robotę i posprzątać, po prostu.

 

Purpurowy, O Ty też dziś załatwiałeś sprawy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, Kochana ja za to ide 27 po Bozym ciele do pracy ;) Tak sie umowilysmy z dziewczynami w pracy ze czesc idzie w poniedzialek drugiego a czesc 27 zeby bylo sprawiedliwie.

Kochana bravo za ogarniecie! :great::yeah::yeah: Teraz odpoczynek z przyjaciola i cos pysznego ku rozpieszczeniu :)

Ja jutro na wystawe ide , kolega wystawia swoje obrazy i bedzie wieczor z poezja i winem . Wybieram sie z koelzanka bo P jeszcze nie dojedzie z wawki na taka godzine .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Curry z ciecierzycy

 

Składniki

2 puszki ciecierzycy

2 łyżki oleju

1 cebula

2 cm korzenia imbiru

1 ząbek czosnku

1 puszka pomidorów (krojonych)

2 łyżki koncentratu pomidorowego

1/2 szklanki wody

pół puszki mleka kokosowego (ok. 200 g)

1 łyżeczka mielonej kolendry

1 łyżeczka mielonego kuminu

1 łyżeczka papryki słodkiej

1 łyżeczka kurkumy

1/2 łyżeczki przyprawy garam masala (można pominąć)

1/2 łyżeczki chilli

 

Przepis

 

 

 

Cebulę pokrój w drobną kostkę, imbir obierz i zetrzyj na tarce, a czosnek posiekaj jak najdrobniej.

W garnku z grubym dnem rozgrzej łyżkę oleju, wrzuć cebulę, imbir i czosnek. Podsmażaj na małym ogniu często mieszając aż cebula zrobi się szklista.

Wsyp wszystkie przyprawy, zwiększ płomień i stale mieszając podsmażaj ok. 30 sekund. Przyprawy powinny zacząć intensywnie pachnieć.

Do garnka wlej puszkę pomidorów (jeśli nie udało Ci się kupić krojonych to zblenduj lekko przed wrzuceniem do garnka). Dodaj koncentrat pomidorowy i pół szklanki wody. Doprowadź do wrzenia.

Dorzuć ciecierzycę razem z zalewą. Możesz opłukać każdą z puszek 1/4 szklanki wody i dodać do curry. Całość zagotuj, przykryj, zmniejsz płomień do minimum i gotuj 20-30 minut.

Mleko kokosowe wymieszaj, żeby było jednolite. Dodaj do niego trochę wywaru i wymieszaj. Wlewaj powoli do garnka stale mieszając. Ponownie przykryj garnek i gotuj kolejne 15 minut.

Na końcu możesz ewentualnie dosolić.

Podawaj z ryżem i posypane świeżą natką kolendry. Świetnym dodatkiem będzie łyżka jogurtu greckiego albo śmietanki kokosowej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja lubię kaszanki,robię sobie na kilka sposobów.

Z pomidorem,z pomidorem cebulą i serem żółtym

z jabłkiem,serem żółtym i cebulą.

Z jajkiem,z pieczarkami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lusesita Dolores, takie małe żuczki, co czasem w łazience albo na parapetach się pojawiają nawet w czystych mieszkaniach, ale za cholerę nie pomnę, jak się nazywają. Kilka gatunków jest. Mogły się rozmnożyć, jak im zrobiłaś środowisko.

 

No nic, pora na wyjście z łóżka, posprzątanie, odświeżenie i może przy okazji emocje też się trochę oczyszczą.

 

Ja dzisiaj znowu rozwaliłam kilkanaście moli w świetlicy. Ale sorry, ja nie będę za nich szafek opróżniać i dezynfekować, bo to nie moja brocha. Jest osoba odpowiedzialna za świetlicę, woźny, intendentka, sprzątaczka, niech się ogarną i wy*ebią te produkty spożywcze z szafki do prac plastycznych :roll:

 

detektywmonk, z jabłkiem samym, ewentualnie z jabłkiem i cebulą bym chętnie spróbowała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×