Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Etna

Spamowa wyspa

Rekomendowane odpowiedzi

Ja lubię kaszanki,robię sobie na kilka sposobów.

Z pomidorem,z pomidorem cebulą i serem żółtym

z jabłkiem,serem żółtym i cebulą.

Z jajkiem,z pieczarkami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lusesita Dolores, takie małe żuczki, co czasem w łazience albo na parapetach się pojawiają nawet w czystych mieszkaniach, ale za cholerę nie pomnę, jak się nazywają. Kilka gatunków jest. Mogły się rozmnożyć, jak im zrobiłaś środowisko.

 

No nic, pora na wyjście z łóżka, posprzątanie, odświeżenie i może przy okazji emocje też się trochę oczyszczą.

 

Ja dzisiaj znowu rozwaliłam kilkanaście moli w świetlicy. Ale sorry, ja nie będę za nich szafek opróżniać i dezynfekować, bo to nie moja brocha. Jest osoba odpowiedzialna za świetlicę, woźny, intendentka, sprzątaczka, niech się ogarną i wy*ebią te produkty spożywcze z szafki do prac plastycznych :roll:

 

detektywmonk, z jabłkiem samym, ewentualnie z jabłkiem i cebulą bym chętnie spróbowała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pyszna jest kaszanka z grilla/ogniska. Robi się ją w aluminiowej folii z dodatkiem cebulki, domowego smalczyku, pieprzu i ostrej papryki. A podaje się z sosem tatziki (własnej roboty).

Podsunęliście mi myśl, by dodać jabłko - spróbuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

platek rozy, ja Cię bardzo rozumiem z tą pracą. Masz niemiłe wspomnienia z poprzedniej (duży stres i przemęczenie), co spowodowało wysiadkę Twojego organizmu. Teraz masz pracę, którą lubisz, inną atmosferę i na dokładkę będą też inne pieniążki. Wiem o co Ci chodzi, że teraz nie masz tego zdrowia, co dawniej, lata też przybywają, słabsza psychika, bardziej podatna na stresy. Ale być może ta praca da Ci satysfakcję i szybciej powrócisz do lepszej formy, bo poczujesz się doceniona i dowartościowana. To sprzyja lepszemu samopoczuciu. Nabierzesz pewności siebie i staniesz się mocniejsza. A odpoczywać trzeba, wysypiać się i regenerować siły.

Pół roku - do października dasz radę, a przynajmniej spróbujesz. Będzie lato/jesień, więc dobra pora roku, a później zobaczysz, co życie przyniesie.

 

Przepis na curry z ciecierzycy zapisałam... smakowity.

 

kosmostrada, strasznie dużo spraw dzisiaj pozałatwiałaś, brawo Kosmuniu! Jesteś odważna i tak, ja bym teraz nie siadła za kierownicę.

Potulajcie się z psiapsiółą, to przynosi ulgę, tym bardziej, że rozumiecie się nawzajem.

A jak Ty jutro będziesz miała smuta, to pomyśl, że ja w robocie. :D;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ok. 28 dni roboczych do końca

ok. 150 arkuszy naklejek w ok. 24 kategoriach tematycznych

38 wersów "Mariany" opanowanych

141/402 osiągnięć w "Pociągach"

 

Mam nową zabawę! Sprawdzam, czy zawsze jadę do pracy tym samym autobusem!

Dzisiaj zaznaczyłam wnętrze autobusu kawałkiem czerwonej nitki, w kolejne dni będą to inne kolory.

 

Ależ ja jestem głupia :mrgreen:

 

Przy okazji, dowiedziałam się, że na weekend z nami jedzie kolega, który mi się rok temu podobał. A ja nie będę piła alhoholu :angel:

Tak tylko mówię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Purpurowy, O Ty też dziś załatwiałeś sprawy?

Tak, bo mi się sprzęt muzyczny posypał w najmniej odpowiednim momencie. :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
cyklopka, Tak najwięcej ich jest na parapecie.

Każdy autobus ma swój numer u góry nad kierowca

No to one nie są groźne, ale jak jest ich więcej, to pewno niehigienicznie.

 

Faktycznie, mogłabym zapamiętywać numery patrząc z zewnątrz, ale mam kiepską pamięć i nie zawsze jest czas na przystanku. Nie wiem czemu wymyśliłam, żeby je rozpoznawać po wnętrzu. Kolejna dziwna zabawa na rozładowanie stresu w pracy.

Wkleiłam sobie też kilka nalepek do terminarza, trochę w nagrodę, a trochę, bo się same poodlepiały ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Nie wiem czemu wymyśliłam, żeby je rozpoznawać po wnętrzu.

cyklopka, :D ale są też numery właśnie wewnątrz autobusu i masz dużo czasu podczas jazdy, żeby się rozejrzeć. :D

 

Purpurowy, oj to przykre, że się instrument popsował :o

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Purpurowy, oj to przykre, że się instrument popsował :o

Oddałem do elektronika którego polecił mi instruktor, więc myślę że niedługo do mnie wróci i jeszcze długo posłuży. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, Mam zamiar smuta jutro przepędzić! Ale w razie co, to pomyślę... :D

Boszsz, ale strasznie było w samochodzie, ale dałam radę. Oczywiście miałam myśl - zaraz zemdleję i spowoduję wypadek... :roll: Z tego wrażenia spaliłam sprzęgło... :hide:

 

Purpurowy, No to życzę szybkiego powrotu do zdrowia sprzęciora! ;)

 

platek rozy, Dzięki za przepis Platuś, na pewno zrobię, mam ciecierzycę w puszce i się zastanawiałam, co z niej upichcić. :great:

 

Stracona100, Bardzo lubię kaszankę z grilla. :105:

 

cyklopka, platek rozy, Widzę plany są na weekend! :great:

 

Pogadałam, chai latte wypiłam i już dostałam zawczasu prezent na urodziny. Narzeczony mojej przyjaciółki przywiózł mi z Arabii Saudyjskiej buteleczkę perfum arabskich w olejku. :yeah: Jestem zachwycona! Co za dzień!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, Nooo, uważam, że jest powód do radości. :D

Ja np. nie mam, ale zastanawiam się, czy nie pójść za ciosem i dalej nie oczyszczać otoczenia. Idea minimalizmu przemawia do mnie coraz bardziej. No, za wyjątkiem zapachów...8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Purpurowy, Dlaczego?

Bo jak tylko zjem coś cięższego (z jedzeniem z grilla włącznie) to strasznie boli mnie wątroba. A podobno głupota nie boli... a jednak boli. Chciałem się zachowywać jak debil, to teraz mam. :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, Łykasz jakieś wspomagacze na wątrobę? A w ogóle że Cię przycisnę, zrobiłeś sobie te badania?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Purpurowy, Łykasz jakieś wspomagacze na wątrobę? A w ogóle że Cię przycisnę, zrobiłeś sobie te badania?

Badania... no nie zrobiłem.

A wspomagaczy na wątrobę żadnych, chociaż chyba zacznę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, W każdej aptece masz do wyboru do koloru. A najlepiej też tłoczony na zimno olej z ostropestu łyżeczkę na czczo. Badania zrób, żebyś nie wylądował jak mój znajomy, którego uratował przeszczep wątroby w wieku 40 lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Carica Milica , ale awatar na to nie wskazuje, a może?! ;)

Moje wyjazdy to max 80km od domu, nie dałabym rady dalej...

Wszystkiego dobrego :papa:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lusesita Dolores, takie małe żuczki, co czasem w łazience albo na parapetach się pojawiają nawet w czystych mieszkaniach, ale za cholerę nie pomnę, jak się nazywają. Kilka gatunków jest. Mogły się rozmnożyć, jak im zrobiłaś środowisko.

 

No nic, pora na wyjście z łóżka, posprzątanie, odświeżenie i może przy okazji emocje też się trochę oczyszczą.

 

Ja dzisiaj znowu rozwaliłam kilkanaście moli w świetlicy. Ale sorry, ja nie będę za nich szafek opróżniać i dezynfekować, bo to nie moja brocha. Jest osoba odpowiedzialna za świetlicę, woźny, intendentka, sprzątaczka, niech się ogarną i wy*ebią te produkty spożywcze z szafki do prac plastycznych :roll:

 

detektywmonk, z jabłkiem samym, ewentualnie z jabłkiem i cebulą bym chętnie spróbowała.

 

Nawet bym Ci zrobił coś takiego pysznego :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jestem wykończony psychicznie. Od 3 tygodni chodzę na terapie dzienna na Pradze. W tej terapii jest masa konfliktów miedzy pacjetnami, dużo złości i napięcia. Nie czułem się tak źle już dawno. Napięcie, złość, depresja to czuje. Nie wiem co mam robić. Dzisiaj nie poszedłem na terapie grupową bo ona najbardziej mnie rozwala. Zamiast tego poszedłem na spacer, ale na spacerze czułem się fatalnie. Nie wiem co mam robić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry Wysepko :D

 

Od popołudnia 4 dni wolnego. Przyda mi się, bo mimo wszystko, jestem zmęczona osłabiona, a o kręgosłupie szkoda mówić...

Sądzę, że większość z nas potrzebuje spokoju i odpoczynku...

 

wieslawpas, moim zdaniem, Ty podświadomie chcesz być w szpitalu, zwolniony z obowiązków, z dala od codziennych problemów. W tym tkwi powód Twojego fatalnego samopoczucia. Przemyśl to i porozmawiaj z terapeutą...

 

Carica Milica, podziwiam Cię :great: i zazdroszczę ;) Powodzenia!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×