Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Etna

Spamowa wyspa

Rekomendowane odpowiedzi

O żesz, ale się złachałam przez chwilę prac ogrodowych... :shock: Aż odcisk krwawy mam na ręce, bo przycinałam sławetny żywopłot sąsiadów nierobów, coby mi całkiem roślinek nie zasłoniły te ich tuje. Co roku jestem wściekła o to. Pamiętam, jak mówiłam , że za blisko mi posadzili te krzaczory, że mi światło zabiorą, - "nie nie, przecież to będzie przycinane" Kurde, ani razu nikt tego nie ruszył oprócz mnie. a jatki nie mam komu zrobić i się wyżyć, bo to wynajmują. :evil:

 

rolosz, mirunia, Och Wy dzisiaj pyszności pichcicie!!!

 

mirunia, No półeczki gotowe, żeby znów je zapełnić... ;) Kiedy idziesz na polowanie do lumpka, może w poniedziałek? :D

 

platek rozy, Kupiłam tylko jedne cienie, bo na koniec tego miesiąca ostro pasa zacisnęłam. :bezradny: I dobrze, bo mogłam dziś fajne zakupki zrobić, a pensja dopiero w poniedziałek...

 

cyklopka, Proszę potraktować sen symbolicznie i mi konta nie usuwać. :nono:

 

Chyba zbiorę się do biblioteki. Idę zbajerować mensza, żeby mnie podrzucił...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, brawo Kamilko :brawo: , dzielnaś TY!!! Okazuje się, że jak czegoś bardzo chcemy, zniesiemy nawet najgorsze zjazdy, odjazdy,wzloty, itd...

Ja niestety źle znoszę mroczne klimaty, moja psychika nie lubi ich, chyba, że w malarstwie, ale oglądanych w atmosferze neutralnej.

 

kosmostrada, rozumiem to i współczuję, ja czasem gubię się w tym wszystkim...

Stosowałam olej z wiesiołka, ale niestety bez widocznych rezultatów. Jeśli chcesz o tym porozmawiać, wymienić uwagi, zawsze zapraszam na pw.

Poszukuję skutecznych środków nieustannie. Lekarze rozkładają ręce. Bo jeśli nie hormony, to...szukaj sama kobieto ;)

 

Tak, mam gości, ale dopiero w poniedziałek. Mają wpaść znajomi, na obiad i scrabble...

Już przygotowana jestem, zakupy zrobione, menu obiadowe zaplanowane / rosół i zapiekanka z makaronu orkiszowego, warzyw i polędwiczki - proste, szybkie, lekkostrawne/.

 

mirunia, a miało być relaksowo :mhm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, jeszcze musiałam zmienić dokumenty i przefarbować się na rudo :hide:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ależ się objadłam... :hide: pyszne było. Teraz obowiązkowy odpoczynek i herbatka rooibos na trawienie.

 

kosmostrada, :D nie, w poniedziałek żadne lumpki, niech półki trochę pooddychają. Może pod koniec tygodnia, a tak w ogóle to dawno już bywałam w ciuszkach.

 

cyklopka, zdecydowanie pomaga! :D A sny bywają czasami kosmiczne, tylko nie bierz na serio i nie usuwaj konta oraz nie maluj się na rudo... w blondi Ci :great:

 

misty-eyed, no miało być relaksowo przy słonecznej pogodzie, a tu klops... trzeba było czymś się zająć. Ale dobrze, że to zrobiłam.

To fajnie żeście pospały z cyklopką. :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie

Dowiedziałam się wczoraj ze ojciec załatwił sobie 3 tyg urlopu.

Będzie chlał ile wlezie.

Boję się.

Dziś już leży zechlany A to dopiero 1 dzien

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak cudownie w trenczu chodzić i bez czapki... :105:

Poszliśmy na pierogi, tak się objadłam, aż mi się słabo zrobiło. Macie też tak, że uczucie sytości Was czasami zwala z nóg? Kiedyś to nawet lęka miałam... :hide:

Potem zebraliśmy się do Lidla, jakieś zakupki na wolne dni i biblioteka, plus rosski na niuchanie. :D

Teraz już zalegnę z dobrą herbatą i będę czytać pożyczoną "fachową" literaturę pt. Nerwica a rozwój człowieka. :shock:

 

mirunia, No właśnie, dawno w lumpku nie byłaś... :nono::D

 

cyklopka, Znaczy co - czas na zmianę, czy jakaś inna interpretacja snu? ;)

 

misty-eyed, No patrz, a ja tego wiesiołka sobie chwalę. Fakt, że mam z super źródła, od pasjonatów, świeżutko tłoczony. Zastanawiam się jeszcze nad czarnuszkowym olejem, bo bardzo zachwalają. Nie miałam teraz kasy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, wiadomo, że nie wszystko wszystkim pomaga... Także kupowałam w sklepie, u zaprzyjaźnionej pani, która specjalnie dla mnie sprowadzała ze sprawdzonych źródeł...

Przetestowałam wszystkie - chyba - preparaty sojowe - bez efektu, stosowałam homeopatię, też nie pomogła. Przez jakiś czas piłam zioła o. Bonifratrów, nawet z niezłym skutkiem, ale już moja p.doktor internista-zielarka nie przyjmuje, więc zrezygnowałam.

Zażywanie olejów jest generalnie bardzo zdrowe, wskazane.Przez jakiś czas stosowałam codziennie oliwkę z oliwek i olej słonecznikowy, oczywiście nierafinowany.

Nadal poszukuję i nie tracę nadziei, że w końcu, albo mi coś pomoże, albo męczące objawy ustąpią same...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

misty-eyed, Ech ja już nie liczę na to, że mi jakieś cuda wianki pomogą, jak nawet nie działają psychotropy... :bezradny: Tylko żeby było tak w miarę, to już nie będę narzekać. I w tym temacie szukam pomocy. :roll:

 

Nie mogę czytać, bo mam za słabe okulary do książek... :evil: Litery mam zamazane, oczy mi łzawią po kilku stronach. Czas wydać piniondz na nowe patrzałki... :why:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, ja doszłam do etapu "jest w miarę" i staram się działać w tych ramach.

Jestem pogodzona, próbuję - kroczek do przodu, jak potrzeba - krok do tyłu i tak żyję.

Wszystkich swoich objawów opisywać nie chcę, ale czasem zastanawiam, a nawet dziwię, jak ja to ogarniam...

Jeszcze tylko chciałabym wiedzieć co z tym szyjnym odcinkiem kręgosłupa i na pewno nie poddam się, będę brała życie jakim jest,

i bo wiem, że na drugie nie mam szans - jak śpiewa A Rojek...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Carica Milica, :papa: Ale to cudne padanie na ryjek! :smile: Masz ekstazę? :D Jaką masz pogodę? Jest cieplutko?

 

misty-eyed, I w tym tonie trzymamy Kochana!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Być może w maju pojadę do Alba... no dobra, do Wrocławia. :mrgreen: Ale też fajnie. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj spędziłem jako taki dzień. Czyli czułem się żle, ale do wytrzymania. Rano pojechałem do sklepu motocyklowego na drugim końcu miasta. Chciałem kupić spodnie, ale nic na mnie nie pasowało. Zamówiłem właściwy rozmiar na czwartek, a tymczasem kupiłem sobie buty na moto. Później chciałem wyjechać na wycieczkę za miasto, ale okazało się że droga wylotowa jest zakorkowana. Korek 15 km. Nie chciało mi się jechać między samochodami i wróciłem do siebie. Później spotkałem się ze znajomymi z odziału i poszliśmy na wycieczkę do Łazienek. Tam czułem się trochę napięty i zdołowany. Ale i tak było lepiej niż wczoraj. Wczoraj czułem napięcie na70%, a dzisiaj na 45%. No a jak byłem w szpitalu to tylko 5%. Nastrój zepsuł kolega, którego mało znam. Powiedział, że źle się czuje bo ma wrażenie, że wszyscy go obserwują. Dostałem lęku i trzymał mnie do momentu, aż wróciłem na oddział. Tam napiłem się kawy i mi przeszło. Po szesnastej wyszliśmy z Karolem tradycyjnie na Stare Miasto. Widać, że ludzie wyjechali z miasta - puste miejsca parkingowe na ulicach, mało ludzi na chodnikach. Ale na Nowym Świecie i Krakowskim Przedmieściu były tłumy. Spacer trwał 4 godziny. Jak zwykle zrobiliśmy 14 km. Później posiedziałem na oddziale. A jak wyszedłem o 22:00 to mnie opieprzył ochroniarz, że za długo siedzę. Muszę sobie znaleźć znajomych poza szpitalem. Może jutro nadarzy się okazja bo zorganizowałem wycieczkę motocyklową na zamek w Czersku. Jedzie 14 motocykli. Trochę się tego boję bo to wyjazd za miasto, tzn opuszczenie strefy komfortu, no i sami obcy ludzie. Żebym tylko nie miał mocnego napięcia, to wszystko będzie dobrze. Poza tym raczej będzie bardzo fajnie. Nie znam ani jednej osoby i kieruje wycieczką :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj spędziłem jako taki dzień. Czyli czułem się żle, ale do wytrzymania. Rano pojechałem do sklepu motocyklowego na drugim końcu miasta. Chciałem kupić spodnie, ale nic na mnie nie pasowało. Zamówiłem właściwy rozmiar na czwartek, a tymczasem kupiłem sobie buty na moto. Później chciałem wyjechać na wycieczkę za miasto, ale okazało się że droga wylotowa jest zakorkowana. Korek 15 km. Nie chciało mi się jechać między samochodami i wróciłem do siebie.

 

 

Później spotkałem się ze znajomymi z odziału i poszliśmy na wycieczkę do Łazienek. Tam czułem się trochę napięty i zdołowany. Ale i tak było lepiej niż wczoraj. Wczoraj czułem napięcie na70%, a dzisiaj na 45%. No a jak byłem w szpitalu to tylko 5%. Nastrój zepsuł kolega, którego mało znam. Powiedział, że źle się czuje bo ma wrażenie, że wszyscy go obserwują. Dostałem lęku i trzymał mnie do momentu, aż wróciłem na oddział. Tam napiłem się kawy i mi przeszło. Po szesnastej wyszliśmy z Karolem tradycyjnie na Stare Miasto. Widać, że ludzie wyjechali z miasta - puste miejsca parkingowe na ulicach, mało ludzi na chodnikach. Ale na Nowym Świecie i Krakowskim Przedmieściu były tłumy. Spacer trwał 4 godziny. Jak zwykle zrobiliśmy 14 km. Później posiedziałem na oddziale. A jak wyszedłem o 22:00 to mnie opieprzył ochroniarz, że za długo siedzę.

 

Muszę sobie znaleźć znajomych poza szpitalem. Może jutro nadarzy się okazja bo zorganizowałem wycieczkę motocyklową na zamek w Czersku. Jedzie 14 motocykli. Trochę się tego boję bo to wyjazd za miasto, tzn opuszczenie strefy komfortu, no i sami obcy ludzie. Żebym tylko nie miał mocnego napięcia, to wszystko będzie dobrze. Poza tym raczej będzie bardzo fajnie. Nie znam ani jednej osoby i kieruje wycieczką :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

" Nastroj zepsul kolega ktorego mało znam" :(

no naprawde, cierpisz katusze. Mam taki pomysl, jak juz odkryje sie sposób przewidywania nerwicy u nienarodzonych NALEZY TAKIE PŁO DY ABORTOWAĆ :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kosmostrada, wychodziłam już dwa razy na dwór, mimo, że nie posiadam psa, ale posiadam tzw. sklerozę :D

Zapomniałam za pierwszym razem kupić płynu do naczyń i sralnego papieru - bez tego ni rusz, a tu wolne dni. :D

Cały czas jest wilgoć na zewnątrz, mżawka. Byłam z gołą głową, bez parasola, więc miałam naturalne nawilżanie gębusi i włosów, które skręciły mi się w baranka po tym spacerze... no też dobrze. ;)

 

 

mirunia masz dziś mistrza :lol::lol::lol::lol::lol::lol:

 

kosmostrada a takie tam zakupki w biedronce, warzywniaku i przede wszystkim w aptece. Żadnych odlewek, żadnych wizyt w rossku :P Słońce ładnie u mnie świeci, od razu się poczułem lepiej po tych zakupach.

 

detektywmonk pamiętam taką dziką jabłoń i dziką śliwę mirabelkę po których hasałem za młodu :D I oczywiście - trzepak na podwórku :mrgreen:

 

Ja wspinałem się na wiąz :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć ludzie. Nie chce mi się dużo pisać. Lucy, masz fajny awatar. Humor z rana jako taki, może przydałoby się pograć w jakąś grę. Niestety mam ich w nadmiarze i nie wiem co wybrać. Hearthstone trochę mi się znudził, z resztą za często przegrywam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry Wszystkim!!!

 

Skoro świt było pięknie, teraz jakieś chmury przygoniło... Zaraz się ogarnę i lecę na ogródek wsadzić fasolkę, bo nie wiadomo co będzie z tą pogodą.

A tak to jestem niewyspana, ale to nie problem w weekend, najwyżej strzelę drzemkę.

Chyba z okazji 1 maja zmienię sobie pościel. ;) ( po ostatnich rewelacjach na spamowej złapałam jakiś odjazd na ogarnianie sypialni :smile: )

 

Życzę Wam miłego dnia!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam :papa:

 

Zaraz się ogarnę i lecę na ogródek wsadzić fasolkę

Święto pracy, ja Ci dam pracować :smile: <żart>

 

 

Pogoda raczej kiepska zimno w domu i na polu :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lusesita Dolores, jeżeli w ogóle mielibyśmy mówić o nabijaniu - to ze mnie, bo wpadłam w jakąś obsesję... Nie oceniam Cię, to jest Twoje życie.

 

JERZY62, Z okazji święta pracy uwijam się jak w ukropie... ;) Korzystam z chwili energii i latam z mopem, piorę, a fasolkę wsadzić muszę, bo będzie jak w ubiegłym roku, że za późno posiałam i były tylko kwiatki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czasem lubię cytować Biblię. "Kto szuka, ten znajdzie". Czyli szukam nieokupionego stratą szczęścia i je znajdę. :-)

 

Na ten weekend zostaję sam w domu, niestety bez funduszy. Ale nawet balangowanie mi się znudziło. Kupiłbym jakąś nalewkę, Coca-Colę, może wypożyczył film w VOD. A tak trzeba przetrwać z tym co jest. Pograłbym w LEGO z kimś, ale mój kolega od tej gry niestety nie ma 30zł, żeby kupić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co byście zrobili, gdybyście mieli na koncie 32 zł? Właśnie wszedłem na stronę banku i myślę co sobie kupić. :-) :pirate:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×