Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Jeszua333

Sposoby radzenia sobie z depresją

Rekomendowane odpowiedzi

Moim sposobem na radzenie sobie z depresyjnymi myslami jest po prostu walczyc z mysleniem negatywnym na rzecz myslenia pozytywnego. Zawsze sobie powtarzam: wrzucasz do glowy smieci, to masz smieci, wrzucasz pozytywy, masz pozytywy. Moze nie jest to zawsze proste i nie przechodzi od razu, ale dziala zawsze, przynajmniej u mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyszukiwanie sobie zajęć, mój sposób, z resztą mam świadomość że to przechodzi, nie wiem po co się tak załamywałam, zawsze wychodzę z tego dołu prędzej czy później

Nic nie trwa wiecznie 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miesiąc byłam załamana bo coś się wydarzyło,ale potem na moją logikę, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, wszystko się zaczęło układać, 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Próbuję się czymś zająć by odgonić myśli i wskrzesać chociaż minimalną motywację by nie leżeć w łóżku. Póki był rok akademicki, moją głowe zaprzątało przygotowywanie się do zajęć, sprawdzanie prac itp. Teaz próbuję pisać pracę, aby mieć poczucie, że coś robię, a nie tracę kolejne miesiące na bezczynność.

 

Tylko że to wyszukiwanie zajęć słabo wychodzi. Sport - niet. Czytanie? Niet, ostatnio wypożyczyłam dwie ksiażki z biblioteki i je oddałam nieruszone. Moje plany wzięcia się za język obcy? Niet, bo mam wrażenie że to nie ma najmniejszego sensu. Transfer myśli na papier? Niet, po napisaniu jednego-dwóch zdań rzucam. Plany przejścia programów na mindfulness i zmianę myślenia? Książki leżą i nie mam motywacji aby wziąć je do ręki. Myślenie pozytywne - please, no. Mam takie mocne negatywne skrypty w głowie, że mimo prób zmiana idzie bardzo opornie. Czasem zastanawiam się gdzie się podziała ta pełna enegrii dziewczyna co miała tyle pomysłow i planów.

 

No więc moje radzenie na chwilę obecną to leki i zmuszanie się mimo senności do męczenia pisania żeby promotor już bardziej nie stracił cierpliwości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje sposoby:

- Przyjmowanie przepisanych przez lekarza  leków codziennie o tych samych porach. To znaczy w tych porach zaleconych przez lekarza (wtedy jest łatwiej osiągnąć stabilność).

-Rozmowy z ludźmi, dzięki temu mniej zwracam uwagę na destrukcyjne myśli

- Czasem czytanie o chorobie, jest się bardziej świadomym, to uspokaja

- Modlitwa

- Sakramenty (spowiedź i Eucharystia)

- obraz Jezusa Miłosiernego. 

-Kupowanie książek, które nie budzą niepokoju. W złym stanie psychicznym trudno mi czytać... ale lubię być w księgarni i wybierać, samo to pomaga.

- Nie ukrywanie problemu, mówienie bliskim i lekarzowi o objawach chorobowych

Edytowane przez słodko-słona mieszanka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bieganie, chodź czasami tak ciężko się zebrać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miesiąc się męczyłam, nie radziłam  sobie,kompletnie nie wiadomo co robić jak przyjdzie ten stan 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A teraz sobie radzę, przestawiłam się na inne tory, radzę sobie, skupiam się na celu... wypełniłam sobie życie czymś fajnym... i te doły jeśli są to krótko 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie można siedzieć bezradnie, nic samo się nie zrobi.... 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pisanie na forum jest dobrym pomysłem. Podobnie działają różne grupy wsparcia, terapie zajęciowe, szpitale. Tam zawsze panuje lecznicza atmosfera wsparcia i zrozumienia. Problemem może być tylko nadmierne przywiązanie do choroby i uczynienia z tego głównej tożsamości, ja tak trochę mam, z tym że moja choroba jest nieuleczalna (schizofrenia).

 

A takie ogólniejsze rzeczy, typu hip-hop, herbata, granie w szachy, jak najbardziej, chociaż to trochę dodatek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie wiem jak sobie radzić. Jak juz wyjątkowo źle sie czuję to kładę sie pod kocem i najchetniej przespałam cały dzień i noc.. Szkoda, że to rzadko jest możliwe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Trudno sobie radzić, z tym. Dobrze ze chociaż mam rodzinę, bez nich byłabym dawno w grobie. 

Choć chyba powoli dojrzewam do myśli odejścia stąd. 

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli ktoś czuje się na co dzień słaby i myśli jakby tu naturalnie wspomóc swój organizm w zmaganiach ze stanami depresyjnymi to ja osobiście przetestowałem Glutaminergic. Są to tabletki, które zwiększają siłe fizyczną organizmu. Ja biorę je od kilku tygodni i widzę, że mam więcej energii do działania w zmaganiach ze zwykłymi codziennymi sprawami, a ostatnio nawet poszedłem na długi spacer

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

branie leków

Edytowane przez alone05

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kochani ma ktos z Was depresje paranoidalna? Jak z tego wyjść?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Potrzebuję pomocy... Jak wytrzymać 5 dni pracy? Wiem, że ludzie pracują po 5 dni i więcej ale mam aktualnie tak silne lęki przed pracą, że przeraża mnie wizja tylu dni na kasie. Błagam doradzcie mi co robić, żeby dotrzeć do pracy i nie uciec...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, Cassidy napisał:

Potrzebuję pomocy... Jak wytrzymać 5 dni pracy? Wiem, że ludzie pracują po 5 dni i więcej ale mam aktualnie tak silne lęki przed pracą, że przeraża mnie wizja tylu dni na kasie. Błagam doradzcie mi co robić, żeby dotrzeć do pracy i nie uciec...

Co dokładnie wzbudza w Tobie lęki? Może musisz się przyjrzeć pracy na chłodno i przeanalizować czy dana sytuacja jest warta Twojego lęku. Może zmiana leków? Wenla jest dość aktywizująca i może wzmagać lęki. Albo coś nieuzależniającego doraźnie np mała dawka hydroksyzyny? (większa może usypiać)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×