Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)


Aga1

Rekomendowane odpowiedzi

Dokonałem paradoksu absolutnego:
- W technikum próbowali mnie wywalić i byłem zagrożony z matmy, finalnie napisałem maturę na 80% z podstawy, i na 7 osób zdających rozszerzenie (wooo) miałem wynik jak 5 osób, a w sumie 80% oscylował w topce klasowej. Pozdrawiam Cię Panie Leszek, pewnie dalej nie jesteś przeboleć moją osobę 🙂
- Skończyłem 5 lat studiów w Olsztynie (na UWM'ie, nie OSW). Dodatkowo miałem 3 warunki (xD) ale jak nie miałem warunku to przez pewne okoliczności mnie tak przycisnęło, że siedziałem w domu i nic więcej nie robiłem niż prace domowe przez co dostałem stypendium rektora na pół roku. Więc w sumie miesiąc stypy zwrócił mi hajs za wszystkie warunki (na zaocznych są tańsze, najwięcej płaciłem 400zł).
- Mój stary uważa że wszystkich oszukałem i mam talent jak Michael Jackson.

- Mimo że już czułem się jak totalne ***** to z tego wyszedłem, wyniki badań krwi się wyrównały i już się nie czuję jakbym nie spał 3 noce. Może faktycznie miałem jakąś odmianę FTD.

- Większość w okolicy uważa że jestem w jakimś "spektrum".
- Na grupie studenckiej na magisterce byłem top memiarzem xD
- I nie wiem co jeszcze, żyję, to jest wystarczający sukces, bo już byłem w takim stanie że myślałem że się przekręcę.

- Obsługiwałem system który przetwarzał około kilka(naście) tysięcy płatności w pracy za pomocą systemu TPay, ale finalnie zrezygnowali ze współpracy ze mną. Krótko później zaczęli firmę zlecającą szkalować na goworku xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, bei napisał(a):

@Fuji a ma to dla ciebie jakiś pozytywny aspekt oprócz odczuć typu: presja/odpowiedzialność/ trzeba się przygotować?

No nie. Wysyłają mnie bo wiedzą, że będzie dobrze. Nie mam co konkurować z medalistami bo nie trenuję od dziecka. 

Klub płaci za wszystkie moje starty a nie są to małe kwoty.

Znaczy ja nie widzę tych pieniędzy bo to opłata za wystartowanie. 

Mistrzostwa Polski to już naprawdę impreza konkretna

Edytowane przez Fuji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, bei napisał(a):

@Fuji no nie w sensie, że masz pozytywne odczucia, czy nie?  Napisałeś o tym w wątku do opisywania sukcesów, podkreślając jednocześnie, że to żaden sukces, więc poczułam się trochę zdezorientowana.

Bo nie wiem czy to sukces. Patrząc z boku ludzie widzą jakiś sukces. Ja go nie widzę. 

Zobaczymy po wszystkim. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, katrin123 napisał(a):

To nie jest forum o sukcesach tylko jak to jest do du....

Każdy pisze jak mu w życiu źle .

 

to nieprawda. Jasne, że Forum skupia osoby z problemami psychicznymi i są z tego powodu różne trudności, ale właśnie dlatego opisanie, że komuś coś się udało jest takie ważne. Bo jeśli mimo lęku, depresji, nerwicy, traumy czy innego ciężaru uda się coś osiągnąć, choćby najmniejszego – to jest to warte dziesięciu „normalnych” sukcesów.

Oczywiście, czasem trzeba się wyżalić, wyrzucić z siebie żal, bezradność – to też część procesu. Ale fajnie, jeśli choć od czasu do czasu ktoś napisze, że wstał z łóżka, poszedł na spacer, załatwił coś w urzędzie, wrócił do pracy, przespał całą noc... To są realne osiągnięcia w kontekście tego, z czym się tu zmagamy. I takie wpisy dają innym nadzieję, że się da. Więc piszmy i o tym, co trudne , ale też o tym co się udało. To naprawdę daje innym nadzieję i nas samych podnosi na duchu. Czasem warto się skupić na tym co dobre a nie na tym co złe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prawdopodobnie przechodzę dojrzewanie w wieku 29 lat #sukces

Nie dość że strasznie mnie wysuszyło na twarzy (już raz pół roku temu miałem że zrobiłem się czerwony i skóra zaczęła mi schodzić, ale przeszło po paru dniach) to jeszcze przeszło mi uczucie brainfogu. Dodatkowo czuję się minimalnie bardziej silniejszy, tak jakby trochę teścia mi podbiło. Już sam nie wiem co o tym myśleć.

Jeżeli przez następne dni przejdzie mi chroniczne zmęczenie, to nic tylko się cieszyć. Może faktycznie miałem jakąś chorobę autoimmunologiczną albo guza przysadki. Chociaż wczesne stadium FTD też jest prawdopodobne. W sumie cholera go wie. Idę sobie dalej grać w MMORPG'i...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jednak większy sukces i miłe zaskoczenie.

Po zliczeniu punktów zarząd wojewódzki umieścił oficjalne wyniki ligi. 

Nie jestem na 3 miejscu.

W tym roku zajęliśmy 2 miejsce.

Jesteśmy zaraz za najlepszą drużyną w Polsce.... to nawet lepiej bo jest dalszą motywacja. 

Tak coś mi nie pasowało z tą punktacją roczną.... no ale składać protest za 100 zł trochę było szkoda😀.

No to miłe zaskoczenie dla wszystkich w klubie. 

Aż nie mogę uwierzyć.... drugie.... szok.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Startujemy z Podkarpacia. 

Tak się składa, że Podkarpacie jest najmocniejsze w Polsce i tutaj jest bardzo wysoki poziom.

Rozmawiałem z pułkownikiem w tamtym tygodniu i mówił, że ta ostatnia runda miała tak wyskoki poziom, że przebiła ogólnopolskie zawody centralne.

No my wiedzieliśmy na co się piszemy.

A pamiętam jak tam pierwszy raz pojechałem to się śmiali i nie wiedzieli skąd jesteśmy. 

Pamiętam ten dzień bo jak zszedłem ze stanowiska to pułkownik sędziujący zawody zaczął się interesować i pytał kto ją jestem. Ja mam super drużynę i nam zazdroszczą strasznie takiego zgrania bo się nie kłócimy jak inni i pomagamy sobie nawzajem. 

Włożyliśmy dużo pracy fizycznej i psychicznej. 

Głównie psychika tutaj zagrała dobrze. Ciężko jest wbrew pozorom kiedy jest presja. 

W tym roku jednego pożegnaliśmy... 

Nie wytrzymał i wylogował się.... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Maat napisał(a):

@Fuji,to naprawdę ogromny sukces dla Was!

A na Podkarpaciu odwiedzałam moją ciotkę jako dziecko,bo tam są rodzinne strony mojej mamy ( okolice Rzeszowa).

Całe 400 km ode mnie.🌼

No moje tereny....

Polska to malutki kraj. Przynajmniej dla mnie te odległości są śmieszne. 

Czy to ogromny sukces? Może i tak. Dużo zacięcia mam w sobie. Wiele złości tam wyrzucałem. Teraz już tego nie robię. Co z tego, że sezon zakończony. Wszyscy myślą, że już na ten rok spokój. Nic bardziej mylnego.

Treningi odbywam regularnie Cały czas. Zimą najwięcej czasu poświęcam na to.

Więcej czasu trochę mam. 

Praca pracą, szkolenia i jeszcze moja firma do ogarnięcia. Zimą jest więcej czasu ale od wiosny mi dnia brakuje bardzo często. 

Treningi są mocno wyczerpujące fizycznie wbrew pozorom. 

Ile razy muszę na glebie wylądować żeby wyćwiczyć szybkość to już nawet nie chce myśleć.... ale to jest naprawdę fajne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Fuji napisał(a):

A jednak większy sukces i miłe zaskoczenie.

Po zliczeniu punktów zarząd wojewódzki umieścił oficjalne wyniki ligi. 

Nie jestem na 3 miejscu.

W tym roku zajęliśmy 2 miejsce.

Jesteśmy zaraz za najlepszą drużyną w Polsce.... to nawet lepiej bo jest dalszą motywacja. 

Tak coś mi nie pasowało z tą punktacją roczną.... no ale składać protest za 100 zł trochę było szkoda😀.

No to miłe zaskoczenie dla wszystkich w klubie. 

Aż nie mogę uwierzyć.... drugie.... szok.

 

Wielkie gratulacje!!! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Dryagan napisał(a):

Wielkie gratulacje!!! 

 

7 godzin temu, sailorka napisał(a):

@Fuji gratulacje. 🙂

Dziękuję. 

Wracam do domu i komu mam o tym mówić.......? No tylko tutaj. 

Coś nie mogę spać. W lesie jestem i obserwuję dwa wilki w pobliżu. Obserwują mnie. Trzymają dystans..... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

57 minut temu, Fuji napisał(a):

 

Dziękuję. 

Wracam do domu i komu mam o tym mówić.......? No tylko tutaj. 

Coś nie mogę spać. W lesie jestem i obserwuję dwa wilki w pobliżu. Obserwują mnie. Trzymają dystans..... 

 

Kocham wilki. Ja dziś spotkałam lisa w drodze po zakupy, przestraszył mnie choć słodki był. Na szczęście uciekł, bałam się, że będę go musiała glanami skrzywdzić, dziwne te lisy, pod nogi podchodzą, łaszą się, nie wiadomo czy to przez wściekliznę czy co innego tak reagują. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×