Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)


Aga1

Rekomendowane odpowiedzi

ewelka91, ja jadę na tym samym wózku pod względem pracy...

 

A dziś właśnie miałam rozmowę kwalifikacyjną. Bardzo się z tego cieszę, bo niezależnie od jej wyników mam poczucie, że coś się wreszcie ruszyło i mam motywację do intensywniejszych działań w tym kierunku!

"We all make choices. But in the end, our choices make us."

―Andrew Ryan (Bioshock)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mały sukces jest taki, że mimo kolejnej nieprzespanej nocy, udało mi się nie spać aż do tej pory. A to oznacza, że wreszcie położę się o normalnej godzinie i w końcu się przestawie na normalny tryb :P

 

Byłem też na rozmowie w sprawie pracy. Trochę mi się to lipne wydaje, ale przynajmniej nie ma wyrzutów sumienia, że nie robię nic w kierunku poszukiwania pracy. Chociaż średnio się widzę w zawodzie, w którym jutro będę kogoś podpatrywał, to jednak lepiej spróbować nawet jak ma skończyć się fiaskiem, niż nie spróbować i jednak żałować niewykorzystanej ewentualnie szansy :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dostałem pracę :)

 

 

Gratulacje!!!

 

Zostałam pochwalona przez historyka, że się ładnie uczę i inni mogą brać ze mnie przykład. :P

HISTORIO ROZSZERZONA W MAJU, NADCHOOOODZZZZĘĘĘĘĘĘ :D

Jeżeli myślisz, że gorzej być nie może...stawiasz tylko wyzwanie losowi.

 

''Prawda jest taka, że lotniska widziały więcej szczerych pocałunków, niż ołtarze kościołów. A ściany szpitali słyszały więcej szczerych modlitw, niż ściany kościołów''.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mateusz_ pozazdrościć... ja byłem na rozmowie, ale sam szybko stwierdziłem, że się nie nadaję do tej pracy, w której miałem pracować :] Naciąganie ludzi..może to i lepiej. Powinienem szukać czegoś dostosowanego do moich możliwości.. nie będę szukał naiwnych staruszek, które nabiorą się na jakieś umowy :P

 

Ahh, w sumie to żaden sukces jeszcze, ale napisałem sobie plan na jutrzejszy dzień. Pobudka o 7:30 zamiast o 14, poza tym coś do zrobienia dla ciała, ducha, ogarnięcie pokoju i domu generalnie (w takim bałaganie aż się nie chce uczyć). Poczytam w końcu tego 'Skazanego na trening", może się za to wezmę pojutrze... łeh. :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wstałam z łóżka. Tak, to sukces, z racji tego, że zawsze wstaję płacząc, ponieważ się obudziłam, a liczyłam, że się nie obudzę. ;/ że to samo się skończy, a ja nie będę musiała się martwić

Jeżeli myślisz, że gorzej być nie może...stawiasz tylko wyzwanie losowi.

 

''Prawda jest taka, że lotniska widziały więcej szczerych pocałunków, niż ołtarze kościołów. A ściany szpitali słyszały więcej szczerych modlitw, niż ściany kościołów''.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ej co wy tam u góry piszecie,tu mają być pozytywne posty nie ukryte jeczenie typu"moj sukces to to ze sie dzis nie zabilam''....

 

Za to ja mam realny sukces,3.0 z zaliczenia ktorego myslałem że nie zdałem :great: co prawda straciłem pierwszy termin egzaminu przez brak zaliczenia w ustawowym terminie ale nie ma spiny są drugie terminie nie?

Najgorszy jest wiatr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×