Skocz do zawartości
Nerwica.com

Prezent dla mamusi alkoholiczki


Gość Monar

Rekomendowane odpowiedzi

Jak w temacie. Zrobilibyście/kupilibyście coś na moim miejscu mojej mamie na urodziny? Ma 13 października i nie wiem. Czuję, że ona na to nie zasługuje. Ale jak jej nic nie dam, to będzie cały rok przeżywać, że ma taką złą córkę, że nawet o jej urodzinach nie pamiętam. Na dzień matki nic jej nie dałam, nie złożyłam życzeń i jeszcze tego nie zapomniała. A ja jej mówiłam, że to było celowe, że nie zasługuje na moje dobre słowa. Źle się z tym czuję, bo to chamskie z mojej strony. Lepiej kupić czy nie kupić? Tak na odczepkę...

Ale jak jej coś kupię, to też nie będę czuc się dobrze, bo wtedy ją wynagradzam. Ona nie zasługuje nawet na moje g**** z kibla.

Przepraszam za wulgarność, ale... Jak o niej mówię, to już tak mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L.E., nie zrozumie aluzji :( jak jej kupię kwiata, to się ucieszy, bo ma ich pełno i robi z domu dżunglę.

jak jej kupię kawę, to też bo kocha kawę, a kawa droga...

jak jej kupię czekoladki, to to normalne, bo zawsze jej kupowałam...

 

-- 11 paź 2012, 13:59 --

 

kupię jej krem przeciwzmarszczkowy dla osób po 70-tce :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monar, Z jednej strony rozumiem Twoją złość, ale nie do końca,. bo może to ja reagowałam dziwnie :roll: Miałam ojczyma alkoholika, który wyrządził mi dużo złego. Ale przy wszystkich okazjach zawsze składałam mu życzenia i kupowałam jakiś drobiazg. Nie wiem która z postaw jest "prawidłowa",nie krytykuję Ciebie, chcę się przy okazji dowiedzieć czegoś o sobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cudak, moim zdaniem Monar ma dużo racji. I to, że ma w sobie złość i żal nie jest kwestią nieprzepracowania, a sytuacji.

Normalne świętowanie urodzin byłoby elementem budowania otoczki, że wszystko jest idealnie i zaprzeczaniem wszystkim problemom, a to nie ma sensu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to może po kolei...

L.E., ciekawe... Kupic coś wartościowego i sprawdzić jej reakcję? No ale coś mi się wydaje, że jeden dzień będzie o tym pamiętać, a potem znów zacznie jej alkohol robić wodę z mózgu. Poza tym jej urodziny wypadają w sobotę... A soboty to dzień imprez. No cóż. Całe szczęście wieczorem mnie nie będzie i nie będę na to patrzeć. :smile: Pomyślę nad tym. Ale w takim razie: co kupić? Może jakąś ładną sukienkę, lubi ciuchy. 8)

*Wiola*, też zawsze kupowałam jej coś, ale zaczęło mnie to wkurzać, że ona sobie nic nie robi z moich słów, próśb, prezentów. Zawsze składałam życzenia prosto z serca. "Wyzdrowiej"... Ale od razu były kłótnie, że robię jakieś aluzje. A ona przecież problemu nie ma. :evil:

cudak, jak to nieprzepracowany? Gdyby problemu już nie było, to nie byłoby we mnie tylu emocji (złości, żalu), ale jak moja matka wciąż pije, to chyba naturalne, że te emocje wciąż się pojawiają, odnawiają. Moja intencja... Ja bardzo chciałabym kochac swoja matkę, a nie nienawidzic. Niestety jest różnie. Bo jak jest trzeźwa i nie ma głodu alkoholowego (niedziela) to jest jak najbardziej w porządku. Fajna babka. Ale w pozostałe dni, to to jest potwór!!! Nie mogę na nią patrzeć. Jak tu nie czuć złości, wstrętu i odrzucenia. Ja chciałabym jej kupic prezent, złozyc zyczenia i chciałabym by to przyjęła z radością i byśmy wszyscy mogli byc normalną rodziną, choc na jeden dzien! Ale tak nie ma, nie było i... no nie wiem czy nie będzie... W każdym bądź razie... Dobra bo znów się nad sobą użalam. Po prostu z jednej strony chcę ją zadowolic, ale z drugiej strony wiem, że to niczego nie zmieni w moim ani jej życiu i kupowanie prezentu i udawanie bycia miłym uważam za poroniony pomysł. Przecież nie miałam już udawac. Miałam robic to, co uważam za słuszne. A ja niestety uważam za słuszne to, żeby jej nie wynagradzać za picie. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kaczanov, cenię sobie Twoją radę, ale nie zabiję swojej mamy, bo ma problem. prawda jest taka, że każdy ma problemy... ;)

to, że raz jej nienawidzę, a raz trochę mniej nienawidzę, nie oznacza, że chcę ją zabic. tak, czasem doprowadza mnie do takich ataków furii, że potrafię ją uderzyc, czasem mam ochotę ją udusic poduszką, ale tego nie zrobię. prędzej ona mnie zabije, niż ja ją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cudak, jak to nieprzepracowany? Gdyby problemu już nie było, to nie byłoby we mnie tylu emocji (złości, żalu), ale jak moja matka wciąż pije, to chyba naturalne, że te emocje wciąż się pojawiają, odnawiają.

Dokładnie to co napisałaś to znaczy dla mnie nieprzepracowany :P przepracowane negatywne uczucia Cie nie dotykają po prostu. Nie czułabyś do mamy złości, żalu, nawet gdyby piła dalej... wiem, że to się wydaje nieprawdopodobne. Ale nie powinno Cie dotykać co robią inni ludzie, dorośli. Ich wybór, ich droga życiowa, ich sprawa. Trzeba się zdystansować. Inaczej całe życie podporządkujesz nałogowi matki. Argument "ale to moja matka" do mnie nie przemawia. Jeśli przestaniesz być zakładnikiem jej picia, dalej będziesz jej córka. Nawet lepszą - bo bez żadnych oporów dałabyś mamie prezent, niezależnie czy by piła czy nie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cudak, czyli mieć przepracowane emocje, to znaczy: nie czuć żadnej złości, mieć wyjebane po całości ?

jak można nie byc złym na kogos, kto robi tyle zła? wyzywa mnie, ma agresywne zachowanie, chociażby dlatego, że nazywa mnie dziwką, nie potrafię nie odczuwać złości. Ty nie czujesz złości, jak ktoś do Ciebie powie np. "spierdalaj dziwko" ??! jak ktoś ma do siebie szacunek, to takie słowa go bolą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cudak, nie popadajmy w psychologiczną paranoję, żeby zaraz robić ludziom tabula rasa z mózgu, jak dla mnie póki z nią mieszka ma pełne prawo się wkurzać, złościć, jak każdy człowiek na jej miejscu, przepracowywać może lub nie Monar zacząć, jak się wyprowadzi i dalej będzie ją to gryzło, bo du.py ze stali tu nikt nie ma, natomiast póki jest świadkiem tego, że matka robi jej przykrości, to nawet wskazane jest, by się złościła, bo tak jest zdrowo i po ludzku...

 

Ja myślę, że powinnaś kupić jakiś drobiazg dla świętego spokoju i tyla.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monar, jak komuś wybaczysz i sie zdystansujesz, to nie będziesz czuła złości... a to wcale nie znaczy miec wyjebane po całości :mrgreen: zamaist negatywnych emocji, moga pojawic sie wtedy pozytywne, u mnie w stosunku do rodziców pojawiała sie sympatia i zrozumienie. Przestałam by agresywna w stosunku do nich, ale nie zaczęłam ich zlewać. Przestałam czuć rozgoryczenie. Oni musieli to jakoś wyczuć, zmianę mojej postawy i im tez odpuściło. Jak przestałam próbować ich zmieniać, wyjeżdżac z pretensjami - sami spuścili z tonu. Przestaliśmy ze sobą walczyć i wszystkim zrobiło się lżej :P

A "spierdalaj dziwko" mnie absolutnie nie rusza, raczej śmieszy :mrgreen: mam poczucie własnej wartości i tyle. Przecież nie będę sie przejmować , że ktoś jest prostakiem i chamem .... bo te słowa świadczą tylko o tym, a nie o mnie. Pewnie dlatego tez nikt mnie nie wyzywa, bo bym go śmiechem zabiła :mrgreen:

Keji, z tego co mętnie pamiętam Monar miała opcje wyprowadzenia się z domu, chyba nawet sama ją do tego namawiałam....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

najlepszy prezent to by było skierowanie do ośrodka odwykowego

 

tak zrobiłam :mrgreen::mrgreen: ale na razie nie poszła na badania na prośbę sądu, więc będzie mieć kłopoty :P

 

to nawet wskazane jest, by się złościła, bo tak jest zdrowo i po ludzku...

no właśnie... też tak sądzę. ale oczywiście szanuję słowa cudaka, ile osób, tyle zdań...

Monar, jak komuś wybaczysz i sie zdystansujesz, to nie będziesz czuła złości... a to wcale nie znaczy miec wyjebane po całości :mrgreen: zamaist negatywnych emocji, moga pojawic sie wtedy pozytywne, u mnie w stosunku do rodziców pojawiała sie sympatia i zrozumienie. Przestałam by agresywna w stosunku do nich, ale nie zaczęłam ich zlewać. Przestałam czuć rozgoryczenie. Oni musieli to jakoś wyczuć, zmianę mojej postawy i im tez odpuściło. Jak przestałam próbować ich zmieniać, wyjeżdżac z pretensjami - sami spuścili z tonu. Przestaliśmy ze sobą walczyć i wszystkim zrobiło się lżej :P

No ale ona pije, ona zawsze będzie agresywna. To nie jest tak, że ja zaczynam kłótnie, to nie jest przeze mnie, więc nie mogę nad tym zapanowac. A szkoda... W każdym bądź razie tak jak mój terapeuta mi mówi - czucie złości, smutku jest czymś dobrym. to że to czujemy, to znaczy, że żyjemy... jakbyśmy nic nie czuli, jak matki mi mówi dziwko wypierdalaj z domu, to to by było co najmniej dziwne, znaczyłoby to jedno - nie czuję, a jak nie czuję, to jestem jakimś robotem O.o człowiekiem bez uczuc.

Nie mam opcji wyprowadzenia się z domu, gdybym ją miała, to bym przecież się wyprowadziła. Ale ja nie mam pracy, kasy, a do rodziny się nie wyprowadzę na stałe. Muszę byc realistką. A nie optymistką. Poza tym za szybkiego tempa też nie mogę sobie narzucić, bo nie wyrobię psychicznie. Wolę na razie pozostac w tym domu. A raczej w sumie w innym, bo wyprowadzamy się z obecnego miejsca zamieszkania, bo tu wynajmujemy, a teraz tata kredyt wziął i w końcu będziemy na swoim mieszkaniu. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wykończony, ja jednocześnie jej nie lubię, a jednocześnie kocham... bo nie potrafię nienawidzić. to moja mama. :(

chciałam dziś coś kupic, ale byłam z przyjaciółką i spytałam się jej, czy by coś kupiła na moim miejscu, a ona, że nie.

ona też ma matkę w początkowej fazie alkoholizmu. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monar, nie rób nic wbrew swojej woli.

Jeśli czujesz, że mama na prezent nie zasługuje, bo wyrządziła Ci wiele krzywdy - nic nie kupuj. Możesz przecież złożyć jej tylko zyczenia, jeśli tego oczywiście chcesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×