Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zespół PSSD-dysfunkcje seksualne spowodowane zażywaniem SSRI


media

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 9.12.2022 o 00:16, lapapa napisał:

Slyszalam z można. Sama sie przekonam i dam znac hehe.

Pt 141 bylo z firmy hq peptides polska która obecnie jest niedostępna, strona internetowa też nie dziala od jkiegos czasu.

Ja wiem ze insulinowka soe robi bo robilam, ale mimo wszystko mam jakis wstręt do igiel, nawet tych najmniejszych 🙂

sam jestem ciekaw tej kisspeptyny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś jest w stanie podać przykłady lekarzy, którzy nie negują PSSD? Moja seksuolożka ciągle wmawia mi, że mam nerwicę i to napewno od tego. Wypiera problem i „wie lepiej”, bagatelizuje go. Ja jej tłumacze, że NIGDY przed SNRI nie miałem najmniejszych problemów z seksem, a po to się diametralnie zmieniło. A ona wręcz - mam wrażenie - reaguje na mnie agresywnie. Zaczynam podejrzewać, że istnieje jakieś lobby SSRI/SNRI, któremu baaaardzo zależy, by to nie wyszło na jaw. Jak mamy z lekarzem szukać rozwiązania, jak on uważa, że nie ma problemu SSRI? Czy ktoś może kogoś polecić, kto przynajmniej szczerze i prawdziwie nakreśli mi temat. Choćby prawda była najgorsza typu „w tej chwili nie ma na to lekarstNajlepiej Warszawa, ale niekoniecznie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Mikro dawki SSRI - Byłaby to ostatnia rzecz po którą bym sięgnęła. Dlaczego uważasz ze to najlepsze rozwiązanie? Dość ryzykowne.

 

Ps właśnie dowiedziałam sie o istnieniu dihexy która miałby być potencjalnym rozwiązaniem, im więcej o niej czytam tym bardziej obiecujące się wydaje. Trudno dostepna ale chyba to kupię i przetestuję. Uwrażliwia receptory i naprawia uszkodzenia mózgowe. 

Edytowane przez lapapa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 11.12.2022 o 23:51, Thelistener napisał:

Czy ktoś jest w stanie podać przykłady lekarzy, którzy nie negują PSSD? Moja seksuolożka ciągle wmawia mi, że mam nerwicę i to napewno od tego. Wypiera problem i „wie lepiej”, bagatelizuje go. Ja jej tłumacze, że NIGDY przed SNRI nie miałem najmniejszych problemów z seksem, a po to się diametralnie zmieniło. A ona wręcz - mam wrażenie - reaguje na mnie agresywnie. Zaczynam podejrzewać, że istnieje jakieś lobby SSRI/SNRI, któremu baaaardzo zależy, by to nie wyszło na jaw. Jak mamy z lekarzem szukać rozwiązania, jak on uważa, że nie ma problemu SSRI? Czy ktoś może kogoś polecić, kto przynajmniej szczerze i prawdziwie nakreśli mi temat. Choćby prawda była najgorsza typu „w tej chwili nie ma na to lekarstNajlepiej Warszawa, ale niekoniecznie. 

PODBIJAM PYTANIE, bo nie dostałem odpowiedzi. Ma ktoś polecić JAKIEGOKOLWIEK seksuologa / psychiatrę, który nie podważa istnienia PSSD? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 28.12.2022 o 20:49, Thelistener napisał:

PODBIJAM PYTANIE, bo nie dostałem odpowiedzi. Ma ktoś polecić JAKIEGOKOLWIEK seksuologa / psychiatrę, który nie podważa istnienia PSSD? 

Michał Lew-Starowicz, Na  y2b  jest ponad godzinny materiał ISSM International Society for Sexual Medicine.
Z taką renomą ciężko dyskutować. Także możesz pokazać swojemu lekarzowi.
Wrzucałem tu kiedyś linki ale z uporem maniaka ktoś je kasuje, więc już mi się nie chce

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry . 

Chciałbym podzielić się moją historią . W styczniu 2020 roku zacząłem brać Parogen , w dawce docelowej 60mg . Natręctwa po tym leku mi zniknęły , ale popełniłem straszny błąd i w listopadzie 2020 ,nagle odstawiłem ten lek. Co się wtedy ze mną działo , jest nie do opisania.Koszmarne lęki , całkowita bezsenność , niedrożność jelit, problemy z sercem . Wyjazdy na Sor , wzywanie karetki do domu . 

Z bezsenności myślałem , że się obalę i umrę . NIe mogłem zasnąć , ani w dzień , ani w nocy . 

 

Obecnie jestem wrakiem człowieka ze zniszczonym zdrowiem. Mam zatkane jelita , problemy z oddechem , sercem , brakiem siły i kondycji , popękały mi naczyńka krwionośne w oczach i się nie goją mimo już długiego czasu od odstawienia leku, mam zniszczone receptory w mózgu . Jeszcze zrobiła mi się anhedonia polekowa , siedzę bez życia , nie czuję dosłownie nic , zmniejszył mi się popęd i straciłem dawny wigor. Mam pustkę w głowie , mimo dużej wiedzy, nie umiem już rozmawiać jak dawniej na wiele tematów.

Zapłaciłem wysoką cenę za swoją głupotę , jaką było odstawienie nagle Paroksetyny . 

Chcę przestrzec wszystkich , aby nie popełniali mojego błędu .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

45 minut temu, Gutek1979 napisał:

Dzień dobry . 

Chciałbym podzielić się moją historią . W styczniu 2020 roku zacząłem brać Parogen , w dawce docelowej 60mg . Natręctwa po tym leku mi zniknęły , ale popełniłem straszny błąd i w listopadzie 2020 ,nagle odstawiłem ten lek. Co się wtedy ze mną działo , jest nie do opisania.Koszmarne lęki , całkowita bezsenność , niedrożność jelit, problemy z sercem . Wyjazdy na Sor , wzywanie karetki do domu . 

Z bezsenności myślałem , że się obalę i umrę . NIe mogłem zasnąć , ani w dzień , ani w nocy . 

 

Obecnie jestem wrakiem człowieka ze zniszczonym zdrowiem. Mam zatkane jelita , problemy z oddechem , sercem , brakiem siły i kondycji , popękały mi naczyńka krwionośne w oczach i się nie goją mimo już długiego czasu od odstawienia leku, mam zniszczone receptory w mózgu . Jeszcze zrobiła mi się anhedonia polekowa , siedzę bez życia , nie czuję dosłownie nic , zmniejszył mi się popęd i straciłem dawny wigor. Mam pustkę w głowie , mimo dużej wiedzy, nie umiem już rozmawiać jak dawniej na wiele tematów.

Zapłaciłem wysoką cenę za swoją głupotę , jaką było odstawienie nagle Paroksetyny . 

Chcę przestrzec wszystkich , aby nie popełniali mojego błędu .

Ile razy to jeszcze napiszesz? Zaśmiecasz tym niemal każdy wątek. Dostałeś już kiedyś porady co zrobić ale ty nie słuchasz. 

46 minut temu, Gutek1979 napisał:

Chcę przestrzec wszystkich , aby nie popełniali mojego błędu .

Każdy z nas wie z czym wiąże się branie takich leków. 

Przede wszystkim masz takie jazdy że z dnia na dzień odstawiłeś leki, a nie dlatego że je brałeś. Dlatego te leki się bierze pod opieką lekarza a nie na własną rękę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak wyleczyć PE? Powoli zacząłem się z tym godzić bo od 2 lat nie ma żadnej poprawy, mimo leków i psychoterapii. Gdybym wiedział że tak będzie nigdy nie odtawilbym Paroksetyny, ost się zastanawiałem czy moze jakbym ja zaczął brac to może by coś zaskoczył

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, zoom napisał:

A jak wyleczyć PE? Powoli zacząłem się z tym godzić bo od 2 lat nie ma żadnej poprawy, mimo leków i psychoterapii. Gdybym wiedział że tak będzie nigdy nie odtawilbym Paroksetyny, ost się zastanawiałem czy moze jakbym ja zaczął brac to może by coś zaskoczył

A jak odstawiłeś Paroksetynę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Gutek1979

Po prostu przestałem ja brac, miewałem często okresy ze np tydzień  nie brałem (jakis wyjazd) i pozniej zaczynalem jak gdyby nigdy nic. A tak na dobre to odstawiłem ją podobnie z dnia na dzień tylko ze juz nie wróciłem do niej, przez 3 miesiące było ok czułem.sie super a później się zaczęła masakra, która trwała 1-1,5roku zacząłem próbować innych leków bo musiałem wrócić a do Paro nie chciałem ale jakby żadne SSRI na mnie nie działały i dopiero po tym 1,5 roku w końcu zaskoczył Citalopram. Dysfunkcje seksualne zostały i za nic nie chcą odejść

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj, znana dziennikarka P. Beata Pawlikowska, opublikowała na swoim profilu facebook, informację o skutkach ubocznych antydepresantów (zaburzenia seksualne, zobojętnienie emocjonalne, zanik empatii), źródłem informacji były wyniki badań naukowych. Rozwinięciem postu, był materiał filmowy w którym autorka przedstawiła swoje wnioski (nie obejrzałem tego materiału). 

W komentarzach pod postem, pośród pozytywnych reakcji, były reakcje negatywne - wyraźnie dominujące (ale może algorytmy Facebooka faworyzowały takie komentarze) , często zarzucano autorce brak wiedzy, kompetencji, narażanie życia pacjentów, negowanie skuteczności leków antydepresyjnych. 

 Sam, również dodałem informacje od siebie, pisząc o PSSD. Niestety, facebook nie wyświetlał mojego komentarza, na swoim koncie go widziałem ale gdy zalogowałem sie z innego konta był on niewidoczny.

Psychiatra, Pani Maja Herman, wytoczyła proces Pani Pawlikowskiej. 

(...)

Może to dobra okazja, żeby wziąć udział w tym procesie i przedstawić nasze doświadczenia.

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 14.01.2023 o 14:17, Gutek1979 napisał:

Dzień dobry . 

Chciałbym podzielić się moją historią . W styczniu 2020 roku zacząłem brać Parogen , w dawce docelowej 60mg . Natręctwa po tym leku mi zniknęły , ale popełniłem straszny błąd i w listopadzie 2020 ,nagle odstawiłem ten lek. Co się wtedy ze mną działo , jest nie do opisania.Koszmarne lęki , całkowita bezsenność , niedrożność jelit, problemy z sercem . Wyjazdy na Sor , wzywanie karetki do domu . 

Z bezsenności myślałem , że się obalę i umrę . NIe mogłem zasnąć , ani w dzień , ani w nocy . 

 

Obecnie jestem wrakiem człowieka ze zniszczonym zdrowiem. Mam zatkane jelita , problemy z oddechem , sercem , brakiem siły i kondycji , popękały mi naczyńka krwionośne w oczach i się nie goją mimo już długiego czasu od odstawienia leku, mam zniszczone receptory w mózgu . Jeszcze zrobiła mi się anhedonia polekowa , siedzę bez życia , nie czuję dosłownie nic , zmniejszył mi się popęd i straciłem dawny wigor. Mam pustkę w głowie , mimo dużej wiedzy, nie umiem już rozmawiać jak dawniej na wiele tematów.

Zapłaciłem wysoką cenę za swoją głupotę , jaką było odstawienie nagle Paroksetyny . 

Chcę przestrzec wszystkich , aby nie popełniali mojego błędu .

 

Z tego co kojarzę, to tak naprawdę nagłe odstawienie SSRI nie jest przyczyną PSSD. Tak przynajmniej twierdzą ludzie z wątku na reddicie poświęconemu PSSD. Samo przyjmowanie SSRI - jak najbardziej.

 

W każdym razie - nie załamuj się. PSSD wcale nie jest permanentne. U większości osób przechodzi samoistnie, niestety - trzeba czasu, czasami sporo - miesiące, a nawet lata (lata to podobno rzadkość). Mój lekarz interesował się tym syndromem i właściwie to są jego słowa. Pamiętaj, że w netach zawsze będziesz czytał na te najgorsze przypadki - osoby, którym to przeszło - nie mają już o czym pisać, więc tych postów nie zobaczysz. Przez te posty będziesz miał wrażenie, że PSSD jest nieuleczalne - to błąd. Nie załamuj się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie. Biorę 3,5roku escitalomram i zaczeły mnie boleć cycki. Okazało się że to ginekomastia. W badaniach testosteron za niski 2,2-2, 9ng/ml a prolaktyna ok. 3razy za duża 77ng/ml.Lekarz endykrynolog kazał zrobić usg i nie zapisał żadnych leków. Nawet nie chodzi mi o testosteron tylko o obniżenie prolaktyny. Od pół roku biorę esci tylko 5mg a cycki nadal bolą. Mimo niskiego testo na libido nie narzekam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 17.01.2023 o 15:20, zoom napisał:

A jak wyleczyć PE? Powoli zacząłem się z tym godzić bo od 2 lat nie ma żadnej poprawy, mimo leków i psychoterapii. Gdybym wiedział że tak będzie nigdy nie odtawilbym Paroksetyny, ost się zastanawiałem czy moze jakbym ja zaczął brac to może by coś zaskoczył

 

spróbuj orotan litu

Edytowane przez lopez69

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie

Choruje na depresje i nerwice lekowa od 12 lat. Brałam przez ten czas różne leki z minimalnymi okresami odstawienia. Od 2 lat zaczęłam odczuwać brak przyjemności oraz brak popędu sexualnego , szukając przyczyny wszędzie. Trafiłam w końcu na PSSD i juz wiem że na 100% jest to skutkiem przyjmowania leków . W obawie o strachu ( bo skamieniałość jest chyba gorsza niż depresja ) odstawiłam leki. Niestety objawy depresji i leków się nasilają . Lekarz zalecił Lerivon, boje się Go zażyć . PSSD się nasila bez leków . Proszę o pomoc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To fakt ze całkowite odstawienie leków powoduje większe pssd niż w czasie brania leków. Na lekach libido jest słabe ale bez leków jest zerowe. Dla mnie puki co rozwiązaniem nadal jest branie niskich dawek ssri, takie na prawdę mikro. Efektu terapeutycznego nie ma ale jakieś tam libido jest

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

40 minut temu, Gregor25 napisał(a):

Witam 

przerwalem asertin ponieważ spowodował spadek libido i zaburzenia erekcji.Czekam już rok i nic czy kiedyś jeszcze będzie normalnie czy powinienem wziąćinny  antydepresant, nie ukrywam że boję sie już tych lekow.

Czyli to nie asertin zapewne jest przyczyną spadku libido, tylko zaburzenia na które nie zadziałał, a utozsamiasz to z asertinem bo akurat się zbiegło z jego stosowaniem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, DEPERS napisał(a):

Czyli to nie asertin zapewne jest przyczyną spadku libido, tylko zaburzenia na które nie zadziałał, a utozsamiasz to z asertinem bo akurat się zbiegło z jego stosowaniem

Możesz mieć rację, a może to być przewlekłe PSSD spowodowane skutkami ubocznymi leku.

 

Ogólnie temat-rzeka, wszystkie SSRI mogą mniej lub bardziej wpływać na sprawy związane z seksem, zazwyczaj negatywnie. Jest na forum sporo wątków o tym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, skakunna napisał(a):

Możesz mieć rację, a może to być przewlekłe PSSD spowodowane skutkami ubocznymi leku.

 

Ogólnie temat-rzeka, wszystkie SSRI mogą mniej lub bardziej wpływać na sprawy związane z seksem, zazwyczaj negatywnie. Jest na forum sporo wątków o tym.

Na libido składa się bardzo wiele rzeczy, na pewno wysoki poziom serotoniny je obniża, ale niski też, to są kwestie indywidualne. Mi np na kombinacji wenla+trazodon+mirtazapina+cabergolina, to mało gaci nie zrywało, a kisiel w majtkach cały dzień

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich,

W skrocie mam 33 lata. Zachorowalem w wieku 22 lat na depresje. Probowalem wyleczyc lekami nie dalo rady. Przepilem alkoholem- nie jest to idealne rozwiazanie ale jakies tam bylo i pomoglo w stopniu takim ze az taki zdolowany nie bylem. Nastepnie zapodawalem ssri bo balem sie nawrotu depresji . ( myslalem ze lekami podtrzymam dzialanie alko) W efekcie wiadomo ssri blokowalo orgazm ale po odstawieniu puszczalo. Raz nie puscilo....tzn troche puscilo ale lekki przedwczesny wytrysk zostal. Radzilem sobie dobrze . Niestety przez traume znowu stwierdzilem ze deprecha mi wraca ( a chyba nie wracala !) no i wzialem znowu ssri i znowu zablokowalo wytrysk. Mija narazie tydzien czasu i sie martwie czy wyrysk wroci do normy czy nie wroci. czuje sie ponadto paskudnie. 

coz pozostaje czekac. Mysle ze nie ma na to lekarstwa. a branie lekarstw moze tylko dodatkowo zaszkodzic nam bo sa to substancje ktorych dzialania nie znamy. Jesli juz warto byloby ryzykowac i cos testowac na sobie to jakies substancje zmniwjszajace serotonine chyba... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×