Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

chcę się poczuć inaczej, pozbyć choć na chwilę "waty" z mózgu, wiecznej senności i zmęczenia. Nic nie biorę od pół roku, nie mam teraz regularnej depresji a "jedynie" stałą dokuczliwą dystymię. Da się z tym żyć ale walka z sobą na tyle męczy, że perspektywa śmierci dodaje otuchy "odpoczynku" wiecznego.

W sierpniu wybieram się na urlop, pociągiem więc mogę spokojnie pociągnąć bez snu około 36h. Wystarczy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To naprawdę działa, u mnie to zaskoczyło, niestety ciężko tak na dłuższą metę, efekt utrzymuje się do 12h po zarwaniu rytmu, dobre dla desperatów - warto spróbować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdaniem Geralda Vogela aktywność komórek nerwowych w czasie snu REM wzrasta,natomiast w warunkach braku snu zostaje zahamowana.W konsekwencji pozbawienie snu REM prowadzi do zwiększonej aktywności komórek nerwowych w stanie czuwania.Vogel twierdzi,że w określonych warunkach sen REM może przeszkadzać w prowadzeniu pewnych działań na jawie.Przykładowo depresja może być skutkiem nadmiernego rozładowania komórek nerwowych podczas snu REM.Następuje wówczas rozładowanie pobudzenia neuronalnego,wynikiem czego jest utrata przez osobę z depresją zainteresowania działaniami sprawiającymi przyjemność.W tym kontekście łatwo zrozumieć,dlaczego pozbawienie snu REM może prowadzić do poprawy nastroju u osób zmagających się z depresją.Zapobiega się wówczas rozładowaniu pobudzenia neuronalnego,dzięki czemu powraca zainteresowanie własnymi stanami popędowymi oraz zachowaniami zmierzającymi do ich zaspokojenia.Teoria Vogela dotyczy depresji endogennej,o nieznanych przyczynach,nie zaś reaktywnej,pojawiającej się w wyniku traumatycznych przeżyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

deprywacja snu?rodzice mnie straszyli że załatwia mi zakład zamknięty za spanie.zajebisty niebezpieczny objaw upośledzenia umyslowego-spanie...w nocy się pracuje a nie śpi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nieboszczyk, możesz wyjaśnić,co mialeś na myśli,bo mam wrażenie,że niezbyt to się ma do deprywacji snu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem tematu. Przecież po przespanej nocy samopoczucie jest dobre. Po co sobie tego odmawiać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pasman, no nie zawsze jest dobre i w tym tkwi problem.Gdyby faktycznie tak było,to wystarczyłoby porządnie się wyspać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nieboszczyk, możesz wyjaśnić,co mialeś na myśli,bo mam wrażenie,że niezbyt to się ma do deprywacji snu...

jednak ma.jak mam megadoła to długo śpię i niemam siły nawet obrócić się na bok a rodzinka uwielbiała mnie zwalać raniutko z łóżka.bywało że musiałem zarwać kilka nocy w robocie.z każdego mojego zachowania,kroku,ruchu,gestu robiła niebezpieczne objawy niedorozwoju umysłowego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Deprywacja snu w wymiarze 24-48h skutkuje wzmożonym wyrzutem neuroprzekaźników- serotoniny, norepinefryny i dopaminy- a co za tym idzie polepszeniem nastroju. Deprywacja snu 2-3 w tygodniu jest zalecana pacjentom w ciężkiej depresji.

 

Ja się zdecydowanie lepiej czuję bo jednej nieprzespanej dobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No jak jest to jedna zarwana nocka,to samopoczucie lepsze.Tylko pogarsza się pamięć,koncentracja,spowalniają reakcje...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Moje spanie to 3-4 godziny zdarza mi sie spac dłuzej rzadko ale jakos wtedy nie czuje się bardziej wyspana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No jak jest to jedna zarwana nocka,to samopoczucie lepsze.Tylko pogarsza się pamięć,koncentracja,spowalniają reakcje...

kiedy miałem 16 lat mogłem zarwać noc na dyskotece a potem rano normalnie iść do szkoły i nic nie czułem żadnego zmęczenia.teraz to już nie ten wiek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja znowu mogę spać 12 godzin i dalej czuć się niewyspaną... Jestem zamulona cały czas. Nie wiem, co to deprywacja snu, ale może macie jakieś porady, jak sobie poradzić z sennością?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ktoś jeszcze próbował ? Jakieś efekty?

Rozpoczynam projekt zombie. Jak to powinno przebiegać? 24-48h bez snu, odespać, kilka dni w normalnym rytmie dobowym (tylko ile? ) i znowu ?

Może warto wrzucić temat o tym w dziale o depresji? Chyba że po prostu nie umiałem znaleźć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SzaryWjtk, wystarczy,że temat jest w tym miejscu.Nie jest to metoda zaliczana do tradycyjnych form leczenia,więc myślę,że dział medycyny niekonwencjonalnej jest jak najbardziej odpowiedni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok ok. Jak narazie 18h i jest w porządku, chociaż tyle to często zdarzało mi się nie spać. Samopoczucie neutralne, z lekką nutą optymizmu ^^ Cel: 40h

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

bywalo czesto ze nie spalem 30 h i wiele, czulem sie tragicznie i tyle, zdziwiony jestem, ze ktos sie po tym lepiej czuje. :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie wiele zależy od nastawienia. Ale zgodzę się że to metoda dla desperatów ^^ mimo wszystko, u niektórych może to dać efekty (bezsenność, mniej niż 4h snu dziennie albo jeżeli ktoś podświadomie celowo odmawia sobie snu). Mi pomogło przetrwać dzień w sytuacji gdzie normalnie złapałbym potężnego doła i się nie rozsypać. Po 30h nie czuję większego zmęczenia, ale niedługo kończę maraton - przetrwałem! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś często mi się to zdarzało, na początku czułem się dobrze, lepszy humor, więcej energii do działania i przede wszystkim motywacja, dlatego często specjalnie nie spałem. Ale jak wpadłem w bezsenność przez używanie stymulantów (i to się tyczy także zwykłej kawy w dużych ilościach) to po którejś tam dobie bez snu czułem się maksymalnie odrealniony, jak w półśnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja dzisiaj to testuje. W sumie to już kiedyś zauważyłem że jak nie spałem w nocy to później jakby lepiej się czułem ale nie łączyłem tego z nie spaniem tylko z czystym zbiegiem okoliczności, dopiero jak przeczytałem o tym tutaj na forum to zrozumiałem że coś w tym jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oo to ciekawe, ja tak właśnie mam. Nie wiedziałam, że to jest jakoś udowodnione i posiada nazwę. Chyba zacznę to częściej stosować, byle nie za często.. dzisiaj trochę przesadziłam, bo drugą noc pod rząd zarwałam, więc nie czułam się dobrze, ale jednorazowo to na mnie działa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja po nieprzespanej nocy wpadłam w euforię, ciągle się uśmiechałam, nawet mi to mówiono, a zazwyczaj jestem ponurakiem. :smile:

Niestety czułam się nierealnie i mało kilka razy nie zemdlałam.

Chciałabym to powtórzyć, ale senna jestem za bardzo i nie dam rady nie spać w nocy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Deprywację snu zalecał mi ongiś mój psychiatra. Pamiętam, że nie spałem ponad 24 godziny. Czułem się lepiej, nie nacieszyłem się tym długo, bo zwyczajnie zwaliło mnie z nóg i spałem w dzień.

Ostatnio zdarzyły mi się dwie noce, w trakcie których spałem nie więcej niż 5 godzin i sen był płytki. Nie dosypiałem w ciągu dnia. Nastąpiła duża poprawa nastroju i napędu chociaż z poczuciem niewyspania. Kolejnej nocy odespałem - ok. 11 godz. i nastrój wrócił do chorej normy.

Ciekawa metoda, wymagająca dużo samozaparcia i szkoda, ze nie dająca trwałych efektów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×