Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
ania18

Witam! prosze o pomoc

Rekomendowane odpowiedzi

witam mam problem razem z moim chlopakiem od 7 miesiecy.Nasze zycie bylo piekne.Nie mielismy zadnych zmartwien ani problemow,zylo nam sie cudownie :).W tym czasie pilismy duzo alkoholu ,niezdrowo sie odzywialismy.Najpierw moj chlopak poczul sie ktoregos dnia fatalnie,mial kolatania serca i uczucie nierealnosci,nie wierzylam mu ,uwarzalam,ze przesadza i ze mu to minie,pare dni pozniej poczulam sie identycznie,nie bylo z nami w sumie az tak zle,moj chlopak pojechal do anglii ja cwiczylam i zylam normalnie,on nadal sie czul tak jak napisalam.Pojechalam do niego do anglii i po dwoch tygodniach czulam sie strasznie lapaly mnie ataki leku,wszystko bylo nierealne ,balam sie wyjsc zdomu,uginaly mi sie nogi,balam sie,zenie dojde do domu.Mialam straszne bole glowy,nie pomagaly mi na nie zadne tabletki,bol brzucha ,nalot na jezyku,brak koncentracji uczucie jakbym miala zeza,rozgladalam sie wszedzie nawet nie wiedzac gdzie,plamki przed oczami,uczucie jak w snie.Wszystko to co napisalm mial i ma tez moj chlopak.Myslelimy,ze to moze grzybica ogolnoustrojowa lub cos podobnego,leczylismy sie na to trzy miesiace ,dieta i lekami,nie bylo poprawy.Na poczatku bylo gorzej ,wszystko sie zaostrzylo a po dluzszym czasie bylo troche lepiej ale bez wiekszej roznicy,zwatpilismy w to i przestalismy sie leczyc .teraz jest poprostu koszmar,moj chlopak ma troche gorzej,nie potrafi sobie z tym poradzic,czujemy sie jak w snie,jak roboty,uczucie braku kontroli nad cialem i nad umyslem,metlik w glowie tyisiace mysli nad ktorymi nie mozna zapanowac i sie ich pozbyc,uczucie nierealnosci swiata i samego siebie,jakby wszystko bylo sztuczne i obce lacznie z nami,kazde slowo jakies dziwne,kazdy ruch,nie potrafie ulozyc mysli,pustka w glowie,jakby zamiast glowy bylo powietrze albo jakby mozg byl czyms zalany,kazde uczucie docierlo jakby przez jakas bariere,wszystko odczuwa sie o polowe mniej a czasami prawie w ogole,obojetnosc wszystkiego co bylo dla nas kiedys wazne,uczucie jakby kazdy byl obcy.Ja staram sie brac w garsc codziennie ,nie wymylsma chrob typu rozdwojenie osobowsci czy schizofremia moj chlop wrecz przeciwnie,ciagle wymysla,ze ma schizofrenie lub rozdwojenie jazni.Mowi,ze nie czuje sie soba tylko jak ktos inny,ja jeszcze nie doswiadczylam tego uczucia ale sama czuje sie inna,obca i dziwna jakbym nie odczuwala siebie.Czujemy sie jakbysmy zwariowali,jakbysmy byli uposledzeni,inni,opetani,glupie mysli,zze zrobi sie komus krzywde lub samemu sobie,sa poprostu straszne :(.Za kazdym razem jak probuje wziasc sie w garsc moj chlopak wymysla choroby ktorych potem sama sie boje i znowu jest ten strach ,tlumacze mu zeby przestal wymyslac bo nie ma schizofremi i rozdwojenia a on swoje ciagle.Takie bledne kolo,sama nie radze sobie z tym wszystkim.mamy czeste bole glowy,brzucha w okolicach jelit i zoladka,uczucie swedzenia w glowie,,nalot na jezyku i nieprzyjemny zapach z ust,zawsze mialam ladna cere a ostatnio wyskoczylo mi jakies uczulenie na plecach,sucha skore.Moj chlopak uwarza,ze to ,ze przestanie wymyslac choroby i przestanie czytac na internecie chorob i tak niczego nie zmieni,ja uwazam inaczej ale to itak jest tak w kolko.Moj chlopak byl u psychiatry,przepisal mu leki apo-risperid ,jedna tabletke na noc przez dwa tygodnie a potem dwie,nie chcialm zeby je bral bo uwazam ze gdyby chcail to dalby rade razem ze mna beztakich swinstw ale to itak bez sensu bo on wie swoje,nie chce ich brac i nie chce tez sluchac tego co mowie.Wzail jedna tabletke ,poczul sie tylko gorzej otepiony,zwatpil i przestal je brac.Teraz sama nie wiem co mamy juz robic,jest nam bardzo ciezko,ciezko mi uwierzyc ,ze ja i on mamy tak samo,ale zyjemy razem,jestesmy ze soba cale dnie,mieszkalismy razem w anglii.Ja nie chce chodzic do psychiatry chce sama czegos sprobowac,sama nie wiem co mamy robic:(.Czy mozliwe,ze zlapalismy razem cos z psychika?bardzo chcemy wyzdrowiec i byc szczesliwi jak dawniej.Przypomne ze przez 7 miesiecy zylismy i zyjemy w ciaglym strachu przed tym co nam jest i jak sie czujemy.Prosimy o jka kolwiek pomoc czy porade bo tu w naszej miejscowosci to bardzo ciezko jest sie czego kolwiek dowiedziec...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam.

 

moim zdaniem to depersonalizacja, występująca często w nerwicy. Ja właśnie cierpię na nerwicę;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy mozliwe ze ja i chlopak razem moglismy zlaapc dd?i zeby uspokoic chlopaka,czlowiek ktory ma schizofrenie lub rozdwojenie osobowosci nie jest tego swiadomy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ania18, udzieliło wam się obojgu, nawzajem się nakręcacie.

Beż specjalisty to walka z wiatrakami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Nasze życie było piękne" = " ... w tym czasie piliśmy dużo alkoholu".

Pozostaje Ci współczuć, że masz takie wyobrażenie pięknego życia ...

 

A jeszcze, dziwne że masz objawy wyłącznie w sytuacji kiedy masz kontakt ze swoim chłopakiem.

Może nie dziwne - ale powinno dać Ci do myślenia.

 

Nie ma czegoś takiego jak rozdwojenie osobowości, co zaś się tyczy schizofrenii - to osoba w przeważającej liczbie przypadków nie jest tego świadoma.

 

Myślę sobie, że lepiej będzie zaprzestanie czytania definicji danych chorób i wyszukiwania ich (produkowania) u siebie. Jeżeli chcesz mieć diagnozę to udaj się do psychiatry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja czuje sie ciagle tak samo a czasami gorzej bez wzgledu czy jestem z chlopakiem czy nie.a jesli chodzi o alkohol chodzilo mi o to ze w tym okresie pilismy go duzo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ania18, Możesz być podatna na wpływy chłopaka. Albo w obawie o jego zdrowie zaczęłaś mieć identyczne objawy jak on.

Kierunek.................>psychiatra!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

*Monika* a wedlug Ciebie sama wola i chec moze w tym pomoc??.bardzo chce uniknac psychiatry.wole sama dac cos od siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ania18, ciężkie pytanie.

A jak Ty chcesz sama sobie pomóc? W jaki sposób? Skoro lęki są nieświadome.

Myślę, że wola będzie potrzebna, żeby zgłosić do specjalisty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomoc w sensie nienakrecaniu sie na choroby i na nei wymyslaniu ich bo wtedy lek jest o wiele wiekszy.czuje sie gorzej.glownei o to mi chodzi czy przejdzie mi to dzieki temu? czy niestety trzeba to leczyc lekami?.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ania18, diagnozę stawia psychiatra lub terapeuta; samo nastawianie siebie moim zdaniem ma mierne efekty.

Może na początek zainteresuj się jakąś literatura w związku z tym tematem? Jest tu na forum taki wątek.

Jeśli Twój stan będzie się pogarszał, czego Ci nie życzę to myślę, ze wręcz wskazana byłaby terapia i leki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieki za pomoc:).dziwi mnie jeszcze jeden fakt,ze jeli wypijemy alkohol lub zjemy cos slodkiego lub jakies fast food to jest jeszcze gorzej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ania18, a czemu uważacie, że to coś z psychiką?

Zrobiliście sobie badania krwi (cholesterol, trójglicerydy, próby wątrobowe), usg jamy brzusznej? Warto przyjrzeć się wątrobie, trzustce. Radziłbym to zrobić, a jeżeli wszystko będzie w normie to wtedy spróbować psychiatrę/psychologa. Sprawa wygląda podejrzanie, więc trzeba postępować ostrożnie.

Pamiętaj, że lek na uspokojenie pomaga, nawet jeżeli problem nie jest związany z psychiką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam podobne objawy. Poszłam z tym do lekarza bo to było nie do wytrzymania. Ten uciskający ból głowy. bałam się wszystkiego.. bałam się zamknąć oczy myślałam że się już nie obudzę nie spała kilka tygodni jak już to tylko w dzień.To jest nerwica. Teraz biore leki jest lepiej mogę spać ale musze mieć zaświeconą lampkę... Idźcie do lekarza oboje najlepiej do psychologa. Bo samemu trudno sobie z tym poradzić.

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie wiem czemu ale wydaje mi sie,ze to nie jest nerwica.Wszystko zaczelo sie nie bez powodu,zwlaszcza,ze mi i chlopakowi prawie w tym samym czasie,moj chlopak robil badania z kalu na grzyby ,wyszlo ze ma liczne candidaalbicans mi wyszlo pojedyncze :/,bylam w szpitalu,mialam robione w sumie postawowe badania a przeciez jest mnostwo pasozytow i innych swinst ktore mogly spowodowac taki stan .Dziwne jest to,ze moj chlopak czuje sie identycznie jak ja,zawsze bylismy zdrowi ja i on i nagle stalo sie to co sie stalo,nerwice nie jest tak latwo zlapac tym bardziej,ze mam tak razem z chlopakiem.Pomyslec ,ze wszystko zaczelo sie od alkoholu...

 

-- 30 gru 2011, 18:27 --

 

szczerze mowiac gdyby nie fakt,ze zaczelo sie tak jak zaczelo poszlabym do psychiatry ale poprostu to nie pasuje to do niczego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×