Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

ania18

Użytkownik
  • Zawartość

    11
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Ale przez 7 msc na borelioze? juz bysmy chyba wachali kwiatki:)
  2. Madzialenka, na borelioze akurat nie robilismy bo watpie zebysmy obydwoje mieli to.jedyne co nam wyszlo to candida,ale leczlylismy sie na nia z 3 msc bez wiekszych rezultatow.i dalej stoimy w miejscu nei wiemy co nam jest.a 7 msc juz minelo:(
  3. A powiedzcie mi czy mozliwe ze zlapalam razem z chlopakiem prawie w jednym momencie D/D bo objawy sa podobne do d/d,ale nie wiem jak bardzo to mozliwe ze razem nam to wszystko sie zaczelo.
  4. ania18

    Witam! prosze o pomoc

    nie wiem czemu ale wydaje mi sie,ze to nie jest nerwica.Wszystko zaczelo sie nie bez powodu,zwlaszcza,ze mi i chlopakowi prawie w tym samym czasie,moj chlopak robil badania z kalu na grzyby ,wyszlo ze ma liczne candidaalbicans mi wyszlo pojedyncze :/,bylam w szpitalu,mialam robione w sumie postawowe badania a przeciez jest mnostwo pasozytow i innych swinst ktore mogly spowodowac taki stan .Dziwne jest to,ze moj chlopak czuje sie identycznie jak ja,zawsze bylismy zdrowi ja i on i nagle stalo sie to co sie stalo,nerwice nie jest tak latwo zlapac tym bardziej,ze mam tak razem z chlopakiem.Pomyslec ,ze wszystko zaczelo sie od alkoholu... -- 30 gru 2011, 18:27 -- szczerze mowiac gdyby nie fakt,ze zaczelo sie tak jak zaczelo poszlabym do psychiatry ale poprostu to nie pasuje to do niczego.
  5. ania18

    Witam! prosze o pomoc

    Dzieki za pomoc:).dziwi mnie jeszcze jeden fakt,ze jeli wypijemy alkohol lub zjemy cos slodkiego lub jakies fast food to jest jeszcze gorzej.
  6. ania18

    Witam! prosze o pomoc

    Pomoc w sensie nienakrecaniu sie na choroby i na nei wymyslaniu ich bo wtedy lek jest o wiele wiekszy.czuje sie gorzej.glownei o to mi chodzi czy przejdzie mi to dzieki temu? czy niestety trzeba to leczyc lekami?.
  7. ania18

    Witam! prosze o pomoc

    *Monika* a wedlug Ciebie sama wola i chec moze w tym pomoc??.bardzo chce uniknac psychiatry.wole sama dac cos od siebie.
  8. ania18

    Witam! prosze o pomoc

    Ja czuje sie ciagle tak samo a czasami gorzej bez wzgledu czy jestem z chlopakiem czy nie.a jesli chodzi o alkohol chodzilo mi o to ze w tym okresie pilismy go duzo.
  9. ania18

    Witam! prosze o pomoc

    A czy mozliwe ze ja i chlopak razem moglismy zlaapc dd?i zeby uspokoic chlopaka,czlowiek ktory ma schizofrenie lub rozdwojenie osobowosci nie jest tego swiadomy?
  10. witam mam problem razem z moim chlopakiem od 7 miesiecy.Nasze zycie bylo piekne.Nie mielismy zadnych zmartwien ani problemow,zylo nam sie cudownie :).W tym czasie pilismy duzo alkoholu ,niezdrowo sie odzywialismy.Najpierw moj chlopak poczul sie ktoregos dnia fatalnie,mial kolatania serca i uczucie nierealnosci,nie wierzylam mu ,uwarzalam,ze przesadza i ze mu to minie,pare dni pozniej poczulam sie identycznie,nie bylo z nami w sumie az tak zle,moj chlopak pojechal do anglii ja cwiczylam i zylam normalnie,on nadal sie czul tak jak napisalam.Pojechalam do niego do anglii i po dwoch tygodniach czulam sie strasznie lapaly mnie ataki leku,wszystko bylo nierealne ,balam sie wyjsc zdomu,uginaly mi sie nogi,balam sie,zenie dojde do domu.Mialam straszne bole glowy,nie pomagaly mi na nie zadne tabletki,bol brzucha ,nalot na jezyku,brak koncentracji uczucie jakbym miala zeza,rozgladalam sie wszedzie nawet nie wiedzac gdzie,plamki przed oczami,uczucie jak w snie.Wszystko to co napisalm mial i ma tez moj chlopak.Myslelimy,ze to moze grzybica ogolnoustrojowa lub cos podobnego,leczylismy sie na to trzy miesiace ,dieta i lekami,nie bylo poprawy.Na poczatku bylo gorzej ,wszystko sie zaostrzylo a po dluzszym czasie bylo troche lepiej ale bez wiekszej roznicy,zwatpilismy w to i przestalismy sie leczyc .teraz jest poprostu koszmar,moj chlopak ma troche gorzej,nie potrafi sobie z tym poradzic,czujemy sie jak w snie,jak roboty,uczucie braku kontroli nad cialem i nad umyslem,metlik w glowie tyisiace mysli nad ktorymi nie mozna zapanowac i sie ich pozbyc,uczucie nierealnosci swiata i samego siebie,jakby wszystko bylo sztuczne i obce lacznie z nami,kazde slowo jakies dziwne,kazdy ruch,nie potrafie ulozyc mysli,pustka w glowie,jakby zamiast glowy bylo powietrze albo jakby mozg byl czyms zalany,kazde uczucie docierlo jakby przez jakas bariere,wszystko odczuwa sie o polowe mniej a czasami prawie w ogole,obojetnosc wszystkiego co bylo dla nas kiedys wazne,uczucie jakby kazdy byl obcy.Ja staram sie brac w garsc codziennie ,nie wymylsma chrob typu rozdwojenie osobowsci czy schizofremia moj chlop wrecz przeciwnie,ciagle wymysla,ze ma schizofrenie lub rozdwojenie jazni.Mowi,ze nie czuje sie soba tylko jak ktos inny,ja jeszcze nie doswiadczylam tego uczucia ale sama czuje sie inna,obca i dziwna jakbym nie odczuwala siebie.Czujemy sie jakbysmy zwariowali,jakbysmy byli uposledzeni,inni,opetani,glupie mysli,zze zrobi sie komus krzywde lub samemu sobie,sa poprostu straszne .Za kazdym razem jak probuje wziasc sie w garsc moj chlopak wymysla choroby ktorych potem sama sie boje i znowu jest ten strach ,tlumacze mu zeby przestal wymyslac bo nie ma schizofremi i rozdwojenia a on swoje ciagle.Takie bledne kolo,sama nie radze sobie z tym wszystkim.mamy czeste bole glowy,brzucha w okolicach jelit i zoladka,uczucie swedzenia w glowie,,nalot na jezyku i nieprzyjemny zapach z ust,zawsze mialam ladna cere a ostatnio wyskoczylo mi jakies uczulenie na plecach,sucha skore.Moj chlopak uwarza,ze to ,ze przestanie wymyslac choroby i przestanie czytac na internecie chorob i tak niczego nie zmieni,ja uwazam inaczej ale to itak jest tak w kolko.Moj chlopak byl u psychiatry,przepisal mu leki apo-risperid ,jedna tabletke na noc przez dwa tygodnie a potem dwie,nie chcialm zeby je bral bo uwazam ze gdyby chcail to dalby rade razem ze mna beztakich swinstw ale to itak bez sensu bo on wie swoje,nie chce ich brac i nie chce tez sluchac tego co mowie.Wzail jedna tabletke ,poczul sie tylko gorzej otepiony,zwatpil i przestal je brac.Teraz sama nie wiem co mamy juz robic,jest nam bardzo ciezko,ciezko mi uwierzyc ,ze ja i on mamy tak samo,ale zyjemy razem,jestesmy ze soba cale dnie,mieszkalismy razem w anglii.Ja nie chce chodzic do psychiatry chce sama czegos sprobowac,sama nie wiem co mamy robic:(.Czy mozliwe,ze zlapalismy razem cos z psychika?bardzo chcemy wyzdrowiec i byc szczesliwi jak dawniej.Przypomne ze przez 7 miesiecy zylismy i zyjemy w ciaglym strachu przed tym co nam jest i jak sie czujemy.Prosimy o jka kolwiek pomoc czy porade bo tu w naszej miejscowosci to bardzo ciezko jest sie czego kolwiek dowiedziec...
  11. witam mam problem razem z moim chlopakiem od 7 miesiecy.Nasze zycie bylo piekne.Nie mielismy zadnych zmartwien ani problemow,zylo nam sie cudownie :).W tym czasie pilismy duzo alkoholu ,niezdrowo sie odzywialismy.Najpierw moj chlopak poczul sie ktoregos dnia fatalnie,mial kolatania serca i uczucie nierealnosci,nie wierzylam mu ,uwarzalam,ze przesadza i ze mu to minie,pare dni pozniej poczulam sie identycznie,nie bylo z nami w sumie az tak zle,moj chlopak pojechal do anglii ja cwiczylam i zylam normalnie,on nadal sie czul tak jak napisalam.Pojechalam do niego do anglii i po dwoch tygodniach czulam sie strasznie lapaly mnie ataki leku,wszystko bylo nierealne ,balam sie wyjsc zdomu,uginaly mi sie nogi,balam sie,zenie dojde do domu.Mialam straszne bole glowy,nie pomagaly mi na nie zadne tabletki,bol brzucha ,nalot na jezyku,brak koncentracji uczucie jakbym miala zeza,rozgladalam sie wszedzie nawet nie wiedzac gdzie,plamki przed oczami,uczucie jak w snie.Wszystko to co napisalm mial i ma tez moj chlopak.Myslelimy,ze to moze grzybica ogolnoustrojowa lub cos podobnego,leczylismy sie na to trzy miesiace ,dieta i lekami,nie bylo poprawy.Na poczatku bylo gorzej ,wszystko sie zaostrzylo a po dluzszym czasie bylo troche lepiej ale bez wiekszej roznicy,zwatpilismy w to i przestalismy sie leczyc .teraz jest poprostu koszmar,moj chlopak ma troche gorzej,nie potrafi sobie z tym poradzic,czujemy sie jak w snie,jak roboty,uczucie braku kontroli nad cialem i nad umyslem,metlik w glowie tyisiace mysli nad ktorymi nie mozna zapanowac i sie ich pozbyc,uczucie nierealnosci swiata i samego siebie,jakby wszystko bylo sztuczne i obce lacznie z nami,kazde slowo jakies dziwne,kazdy ruch,nie potrafie ulozyc mysli,pustka w glowie,jakby zamiast glowy bylo powietrze albo jakby mozg byl czyms zalany,kazde uczucie docierlo jakby przez jakas bariere,wszystko odczuwa sie o polowe mniej a czasami prawie w ogole,obojetnosc wszystkiego co bylo dla nas kiedys wazne,uczucie jakby kazdy byl obcy.Ja staram sie brac w garsc codziennie ,nie wymylsma chrob typu rozdwojenie osobowsci czy schizofremia moj chlop wrecz przeciwnie,ciagle wymysla,ze ma schizofrenie lub rozdwojenie jazni.Mowi,ze nie czuje sie soba tylko jak ktos inny,ja jeszcze nie doswiadczylam tego uczucia ale sama czuje sie inna,obca i dziwna jakbym nie odczuwala siebie.Czujemy sie jakbysmy zwariowali,jakbysmy byli uposledzeni,inni,opetani,glupie mysli,zze zrobi sie komus krzywde lub samemu sobie,sa poprostu straszne .Za kazdym razem jak probuje wziasc sie w garsc moj chlopak wymysla choroby ktorych potem sama sie boje i znowu jest ten strach ,tlumacze mu zeby przestal wymyslac bo nie ma schizofremi i rozdwojenia a on swoje ciagle.Takie bledne kolo,sama nie radze sobie z tym wszystkim.mamy czeste bole glowy,brzucha w okolicach jelit i zoladka,uczucie swedzenia w glowie,,nalot na jezyku i nieprzyjemny zapach z ust,zawsze mialam ladna cere a ostatnio wyskoczylo mi jakies uczulenie na plecach,sucha skore.Moj chlopak uwarza,ze to ,ze przestanie wymyslac choroby i przestanie czytac na internecie chorob i tak niczego nie zmieni,ja uwazam inaczej ale to itak jest tak w kolko.Moj chlopak byl u psychiatry,przepisal mu leki apo-risperid ,jedna tabletke na noc przez dwa tygodnie a potem dwie,nie chcialm zeby je bral bo uwazam ze gdyby chcail to dalby rade razem ze mna beztakich swinstw ale to itak bez sensu bo on wie swoje,nie chce ich brac i nie chce tez sluchac tego co mowie.Wzail jedna tabletke ,poczul sie tylko gorzej otepiony,zwatpil i przestal je brac.Teraz sama nie wiem co mamy juz robic,jest nam bardzo ciezko,ciezko mi uwierzyc ,ze ja i on mamy tak samo,ale zyjemy razem,jestesmy ze soba cale dnie,mieszkalismy razem w anglii.Ja nie chce chodzic do psychiatry chce sama czegos sprobowac,sama nie wiem co mamy robic:(.Czy mozliwe,ze zlapalismy razem cos z psychika?bardzo chcemy wyzdrowiec i byc szczesliwi jak dawniej.Przypomne ze przez 7 miesiecy zylismy i zyjemy w ciaglym strachu przed tym co nam jest i jak sie czujemy.Prosimy o jka kolwiek pomoc czy porade bo tu w naszej miejscowosci to bardzo ciezko jest sie czego kolwiek dowiedziec...
×