Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
magdasz

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Zastanawiam się, jak pogodzić się z czymś, co mnie ominie, na co nie ma już szans. Myślę, dlaczego miałam tyle szczęścia, że siedzę i żyję oraz jak przetrwałam to gunwo ostatnich miesięcy. Ambicje raczej mam wywalone w kosmos, chociaż zawsze cieszyłam się z najdrobniejszych rzeczy i porażki mnie nie dobijały. Pękła jakaś granica, filar rzeczy, które są dla mnie najważniejsze, spadł i zginął w przepaści. Jak jeszcze trwała zabawa w leczenie to czekałam od etapu do etapu, oczekiwanie, co się stanie, jak będę się czuła, a teraz trzeba się zmierzyć z niczym, co pozostało po tym i to jest przerażające. Mam za dużo czasu, a nie mam siły, żeby w coś sie zaangażować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

@stworzonabyzyxpisząc leczenie, masz na myśli leki czy psychoterapię?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurnaaa, zaspałam dziś do pracy 😫 miałam na 5, obudziłam się o 5.05, w pracy byłam o 5.20. Musiałam wyłączyć budzik, coś mi świta. Od dziś budzik będzie nie przy łóżku, ale na biurku. O ile mnie nie zwolnią. Na razie nie mam sygnałów, że ktoś zauważył. Ja pierniczę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
19 godzin temu, Karalajna napisał:

@stworzonabyzyxpisząc leczenie, masz na myśli leki czy psychoterapię?

Chodzi mi o inne przebyte leczenie. Jeszcze nie zadałam magicznego pytania, ale pewnie i psychiatry będę musiała poszukać w innym miejscu albo wrócić do poprzedniego lekarza.

Te myśli w/w to było raczej puszczenie w eter, wiem, jaka jest moja odpowiedź i wiem, że nie zaakceptuję innej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To i ja pojęczę. Zima zaskakuje kierowców nie tylko w Polsce. Trzy główne wylotówki z miasta zablokowane, a jest centymetr śniegu. Tylko fakt, kontrola trakcji miga jak choinka na Boże Narodzenie gdy tylko dotknąć gazu na trójce, marznący deszcz to najtrudniejsza do jazdy pogoda. Żeby tylko mojej wylotówki nie zablokowali do rana bo narzekanie zmieni się w rzucanie ku*wami w idiotów na letnich oponach 😂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I ja też się dołączę. Od tygodnia zbieram siły żeby się w końcu ogarnąć, nie jest źle, jest tragicznie 😶

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Abigail_1Sm25 napisał:

Kurnaaa, zaspałam dziś do pracy 😫 miałam na 5, obudziłam się o 5.05, w pracy byłam o 5.20. Musiałam wyłączyć budzik, coś mi świta. Od dziś budzik będzie nie przy łóżku, ale na biurku. O ile mnie nie zwolnią. Na razie nie mam sygnałów, że ktoś zauważył. Ja pierniczę. 

współczuje:classic_mellow:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Peter88, dzięki 🙂 Jak przez mgłę pamiętam, że wyłączyłam budzik, a nie brałam nasennych i normalnie tak nie mam 🙄 na razie bez konsekwencji i może nie wiedzą albo nie zrobią z tego problemu. Właściwie nic przez to realnie nie zawaliłam. No ale nie może tak być, że zasypiam do pracy 😒

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Abigail_1Sm25 napisał:

@Peter88, dzięki 🙂 Jak przez mgłę pamiętam, że wyłączyłam budzik, a nie brałam nasennych i normalnie tak nie mam 🙄 na razie bez konsekwencji i może nie wiedzą albo nie zrobią z tego problemu. Właściwie nic przez to realnie nie zawaliłam. No ale nie może tak być, że zasypiam do pracy 😒

ja miałem dzisiaj problem ze wstaniem o 9, więc tym bardziej współczuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 19.11.2018 o 21:21, carlosbueno napisał:

Część zwłaszcza młodych pewnie goni aby się przypodobać kobietom, inni aby zaimponować kolegom, znajomym a jeszcze inni aby realizować swoje pasję czy tylko czuć się bezpiecznie z ilomaś zerami na koncie. Bogaci raczej na brak powodzenia nie narzekają ale z tą miłością to często to jest tylko miłość do kasy partnerek i może właśnie taki biedny czy średniak ma większa szansę na prawdziwą miłość, choć może tylko się łudzę.    

Zwróć uwagę, że nawet starsi, ale bogaci mają niezłe powodzenie :} Wiesz bezpieczeństwo to względna sprawa. Nie sądzę, że aż tak sporo kobiet sprzedaje się za pieniądze, ale mimo wszystko mając do wyboru biednego i bogatego to w ciemno wybiera bogatego. Biorąc pod uwagę, że ich nie zna i widzi pierwszy raz. W sumie to rozsądne posunięcie. Jest bogaty znaczy zaradny i dobrze przystosował się do panujących warunków do tego kiedy jest w "normie" biorąc pod uwagę fizyczność jest dobrym partnerem i lepszym niż biedny o podobnej sylwetce. To działa podobnie jak dobór naturalny wśród zwierząt. Nie można generalizować, ale jednak to da się z łatwością zaobserwować. Wiadomo są wyjątki i przecież nie każdy wybiera partnera po pierwszym spotkaniu, a kiedy kogoś bliżej poznamy to możemy zmienić zdanie i wybrać kogoś innego. Do tego sporo kobiet lubi tego "wariata" zamiast kogoś spokojnego, ale to już kwestie indywidualne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 23.11.2018 o 11:46, stworzonabyzyx napisał:

Jak jeszcze trwała zabawa w leczenie to czekałam od etapu do etapu, oczekiwanie, co się stanie, jak będę się czuła, a teraz trzeba się zmierzyć z niczym, co pozostało po tym i to jest przerażające. Mam za dużo czasu, a nie mam siły, żeby w coś sie zaangażować. 

Ja tkwię w podobnym stanie od lat, chyba zaczęło się po rozstaniu z dziewczyną. Później zawsze kiedy czułem się już lepiej i np poszedłem do pracy to dostawałem kolejnego kopa{np choroba żołądka} i znów zakopywałem się na jakiś czas. Teraz pracuje i jakoś tam funkcjonuje, ale jakby nie widzę sensu w tym co robię i nie mam jasnego celu ani powodu dla którego miałbym się dalej starać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja jestem raczej słaba psychicznie, jeśli miałoby to się ciągnąć miesiącami to nie wiem, czy miałabym siłę, by żyć. Nie mam siły na kolejne ciosy. Rozwala mnie byle co. Mam dużo do przepracowania z samą sobą, a strasznie się boję rozpocząć terapię. Boję się oceny, że moje odczucia są beznadziejne i dziecinne, choć sama często tak o nich myślę. Nawet jeśli terapeuta uzna inaczej to będę czuła, że to z litości. Litość jest słowem-kluczem ostatnich miesięcy. Myślę, że 95% społeczeństwa utwierdza mnie w tym przekonaniu co do tego, że jestem żałosna, a 5% to albo bliscy albo robią to z litości. Boję się rozwalenia w drobny mak, bo już jestem w kawałkach. Wierzę, że nowy lek naprawi trochę moje myślenie.

Dziś się czuję w miarę dobrze i strasznie mi wstyd, że taka jestem słaba, ale wiem, że jutro będzie znowu koszmar i od tego nie ucieknę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, stworzonabyzyx napisał:

Boję się oceny, że moje odczucia są beznadziejne i dziecinne, choć sama często tak o nich myślę

jeśli coś nam przeszkadza w życiu nawet taki błahy problem jak "masło czy margaryna" to jest to problem o którym naprawdę warto porozmawiać, bo to jest problem, a co do litości terapeuty, rodziny, to nie wiemy co ktoś myśli, a domysły bardzo często bywają błędne 🙂 zresztą gdyby terapeuta odczuwał litość to by się po prostu nie nadawał do tej roboty 🙂 

6 godzin temu, stworzonabyzyx napisał:

Myślę, że 95% społeczeństwa utwierdza mnie w tym przekonaniu co do tego, że jestem żałosna

żadne 95% społeczeństwa 🙂 to my sami kreujemy swoją rzeczywistość która nas otacza 🙂 jaki jest sens przejmowania się opiniami ludzi którzy nic dla nas nie znaczą ? no właśnie 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie spałam całą noc z obawy, że zaśpię, dostałam miesiączkę - zmulona, ciężko kojarząca, słaba, brzuch mnie boli - i jeszcze tyle godzin w pracy 😩

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj zauważyłam, że wyglądam jak biedaczka, mam dziurawe i brudne rękawiczki, torba na ramię też jest dosyć stara, postrzępiona, wyglądam jak kloszard, ale się tym nie przejmuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 24.11.2018 o 19:01, Elme napisał:

Jestem gruby :(

no to jeszcze dołóż sobie Topiramat do swojego mixu xD podobno dobry na odchudzanie 😜 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coraz częściej czuję się samotna, może to dlatego, że koleżanki z pracy ciągle rozmawiają o swoim życiu rodzinnym, a ja wtedy muszę się taktycznie przyczaić :3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
W dniu 26.11.2018 o 07:56, KotJaroslawa napisał:

jeśli coś nam przeszkadza w życiu nawet taki błahy problem jak "masło czy margaryna" to jest to problem o którym naprawdę warto porozmawiać, bo to jest problem, a co do litości terapeuty, rodziny, to nie wiemy co ktoś myśli, a domysły bardzo często bywają błędne 🙂 zresztą gdyby terapeuta odczuwał litość to by się po prostu nie nadawał do tej roboty 🙂 

żadne 95% społeczeństwa 🙂 to my sami kreujemy swoją rzeczywistość która nas otacza 🙂 jaki jest sens przejmowania się opiniami ludzi którzy nic dla nas nie znaczą ? no właśnie 🙂 

Ludzie myślą schematycznie, terapeuci, jak mniemam, też.

Lekarze, w imię poprawy mojego stanu zdrowia, pozbawiają mnie jednej z najważniejszych dla mnie wartości w życiu, na wiele lat, a może i całe życie, i nawet nikt nie jest w stanie ze mną o tym porozmawiać. Nikt nawet nie widzi problemu. Rozumiem, że nie jestem gwiazdą jedną na milion, ale nie mogę przyjąć do wiadomości takiego traktowania drugiego człowieka.

Chyba czas odpocząć od forum, bo nie chcę być znowu królową Jęczarni, a nie mam siły napisać nic wprost i mierzyć się z odpowiedziami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, stworzonabyzyx napisał:

Chyba czas odpocząć od forum, bo nie chcę być znowu królową Jęczarni, a nie mam siły napisać nic wprost i mierzyć się z odpowiedziami.

I nie musisz, od tego jest to forum. Potrzebujesz jęczeć - jęcz! Rób to co chcesz i to co Ci pomaga. Olej innych, to forum jest dla Ciebie, nie Ty dla forum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie widzę sensu. Potrzebuję czasami albo często wysłać pewne myśli w eter, bo nie mogą być tylko w głowie, ale nie jestem w stanie mierzyć się z żadnymi pytaniami i odpowiadaniem na nie. Myślałam, żeby założyć zeszyt do spisywania tych rzeczy, ale obawiam się, że ktoś mógłby to przeczytać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 27.11.2018 o 16:59, KotJaroslawa napisał:

no to jeszcze dołóż sobie Topiramat do swojego mixu xD podobno dobry na odchudzanie 😜

Nie dobijaj, znowu przytyłem, a staram się jeść jak najmniej. Dosłownie z powietrza tyję :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Elme napisał:

Nie dobijaj, znowu przytyłem, a staram się jeść jak najmniej. Dosłownie z powietrza tyję :(

jak jesz faktycznie mało to woda się zbiera a nie tłuszcz więc to nie aż taki problem 🙂 pij pokrzywę i inne ziółka moczopędne 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×