Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

bezniczego

Użytkownik
  • Zawartość

    321
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

3210 wyświetleń profilu
  1. Coraz bardziej uświadamiam sobie jak bardzo specyficzni są moi rodzice i jak bardzo wpłynęli na to, że nie radzę sobie w życiu dorosłym. Kiedyś myślałam, że moje problemy są wydumane, bo nie żyłam w patologii, dysfunkcji, biedzie, ale to codzienne niewinne, lekko nienormalne traktowanie, brak szczerej relacji z rodzicami w połączeniu z moją nadmierną wrażliwością zrobiło swoje.
  2. Próbuję żyć normalnie, funkcjonować wśród normalsów, ale nie, nie ma opcji żeby to działało.
  3. Rozumiem. Co lekarze Tobie mówili? Postawili Ci jakąś diagnozę?
  4. Dlaczego teraz wykluczasz psychoterapię? Dlaczego nie dawałeś rady uczęszczać na psychoterapię? Przez pewien czas także myślałam, że mam więcej energii dzięki antydepresantom, później myślałam, że przestały działać więc zmieniłam. Z perspektywy czasu wiem, że w tamtym czasie miałam więcej energii, bo okoliczności życiowe były inne, lepsze, więc i nastrój był lepszy.
  5. Brak energii nie musi wynikać z depresji, a z innych chorób. Też brałam rozmaite antydepresanty i na brak energii nic a nic nie pomogły. Nie wiem czemu psychiatrzy przepisują często antydepresanty, gdy pacjent podaje powyższą dolegliwość, bez uprzedniego zdiagnozowania innych chorób. Zbadaj tarczycę, ustal czy możesz mieć candida w organizmie oraz poczytaj o zmęczeniu nadnerczy oraz hipoglikemii reaktywnej. Przeanalizuj dietę, czy nie za dużo w niej węglowodanów. Udaj się też na psychoterapię.
  6. Tak, uważam że masz jakąś wiedzę z zakresu psychoanalizy. Ta wiedza przekazywana na forum jest w porządku dopóki nie naruszasz czyichś granic. Piszesz, że to ja uważam, że się znasz, że Ty tak o sobie nie myślisz, a potem piszesz, że jednak uważasz, że trochę się znasz. Nie chce mi się już dalej dyskutować, bo moje słowa zapewne przeinaczysz tak, żeby pasowały pod Twoją "analityczną" interpretację.
  7. Przepraszam, że się wtrącę, ale to, co doi piszesz mnie po prostu wkurza. Myślę doi, że masz jakąś wiedzę na temat psychoanalizy (z książek, z własnej psychoterapii) i przyjęłaś za pewnik, że tylko takie podejście do natury ludzkiej jest słuszne. Zgadzam się z tym, co napisała Disappear, że stawiasz się w roli analityka - interpretujesz czyjeś zachowania pod kątem psychoanalizy, więc tak - uważasz się za kogoś kto się na tym zna. Wielokrotnie zauważyłam, że w czyichś zarzutach względem Ciebie odwracasz kota ogonem. Nie rozumiem dlaczego nie możesz czasem przyjąć z pokorą czegoś, co komuś nie pasuje w Twoich wypowiedziach. Doceniam to, że pomagasz innym użytkownikom w zrozumieniu pewnych mechanizmów, ale czasem zapędzasz się w swoich wnioskach, dzielisz włos na czworo, analizujesz rzeczy, które nie mają kompletnie znaczenia i nie potrafisz zrozumieć, że dla drugiej strony coś może być mało istotne albo ktoś "ma" inaczej niż Ty zakładasz.
  8. @johnn, czy zadowoliłoby Cię jeśli dzięki konkretnej diagnozie otrzymałbyś uprawnienia do renty socjalnej, czy raczej wolałbyś pójść do pracy? Twoje oskarżenia w stosunku do psychologów konsultowane z prawnikiem odczytuję jako wylewanie żalu i frustracji wynikające z Twojej przeszłości i z poczucia niesprawiedliwości (jeśli dobrze pamiętam Twoja mama nie zadbała o domaganie się alimentów od ojca). Wiesz, że diagnozy mogą się różnić, a być może to co Tobie dolega jest trudne do zdiagnozowania przez psychologów bez specjalistycznej wiedzy. Dlaczego skupiasz się na tej złości, taplasz się w przeszłości, zamiast odpuścić i iść dalej? Ja mam zaburzenia osobowości, z niektórymi przypadłościami męczę się od lat, z niektórych psychoterapeutów nie byłam zadowolona, ale nigdy nie oskarżyłabym żadnego o to, że nie rozwiązał moich problemów, bo jestem świadoma, że leży to po mojej stronie. Nie masz też żadnych podstaw do swoich oskarżeń, bo z tego co pisałeś każdy z dotychczasowych psychologów próbował pomóc Ci tak jak potrafił. Odpuść johnn tych prawników, postaraj się o tę diagnozę w kierunku ZA i na podstawie tych informacji postanowisz co dalej.
  9. bezniczego

    BÓL PO STRACIE OJCA

    Współczuję... Czy któraś z koleżanek wie o tej sytuacji? Może po prostu poprosiłabyś jakąś koleżankę, której ufasz o rozmowę?
  10. Może powinieneś pójść na oddział, żeby Ci ustawili leki?
  11. Nie obraź się carlos, ale brzmisz jak incel. @Mkbewe, zastanów się co mógłbyś realnie poprawić w wyglądzie.
  12. Sorry, musiałam mieć jakąś zawiechę jak to pisałam. Oczywiście chodzi o skrajną wrażliwość na krytykę, bo to właśnie jest cechą narcyzów. Szkoda, że nie można edytować swoich postów po czasie.
  13. Możliwe, że posiadasz komponent narcystyczny - świadczyć o tym może poczucie wyjątkowości i skrajny brak wrażliwości na krytykę. Co jest Twoim największym problemem?
×