Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

bezniczego

Użytkownik
  • Zawartość

    347
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

3360 wyświetleń profilu
  1. Na mnie też nie działały, jedynie benzo trochę obniża lęk. Przy zaburzeniach osobowości często nie ma poprawy podczas farmakoterapii. Polecam terapię cbt.
  2. Johnn, ja efekty na cbt zaczęłam odczuwać dopiero po pół roku cotygodniowych spotkań, to normalne przy przewlekłych zaburzeniach. Pierwsze spotkanie są konsultacyjne, terapeuta zbiera informacje i dopiero po tych kilku spotkaniach powinny być sformułowane cele terapeutyczne i przejście do konkretnej pracy. Bardzo istotne jest też, żebyś dobrze się nastawił do terapii, nie oceniał na samym początku, porzucił na ten moment swoje obawy. Bez sensu nastawiać się, że coś pójdzie nie tak. Te Twoje schematy myślowe: braku zaufania oraz negatywnego nastawienia na starcie, to też element do pracy w cbt.
  3. @johnnhttps://www.centrumdobrejterapii.pl/materialy/psychoterapia-poznawczo-behawioralna-w-terapii-osob-z-autyzmem-wysokofunkcjonujacym-oraz-zespolem-aspergera/
  4. @johnn, fakty są takie: - mało jest osób specjalizujących się w leczeniu ZA dorosłych, a jak nie mieszkasz w dużym mieście, to pewnie nie znajdziesz ani jednej takiej osoby, - do leczenia ZA najbardziej nadaje się nurt poz-beh, - jak się nie ma tego, co by się chciało mieć, to się rzeźbi z tego co jest. A jeśli tak bardzo męczy Cię, czy Twoja terapeutka ma kompetencje do pracy z ZA, to na następnym spotkaniu spytaj jej wprost.
  5. @johnn, dla Ciebie powinien być dobry nurt poznawczo-behawioralny. Pisałam już o tym kilka razy, pisał też o tym Neurovit w kontekście ZA. Orientowałeś się, czy jest u Ciebie dostępny na nfz?
  6. @Walter, nie musisz łykać wszystkiego co mówi Ci terapeuta. Według mnie słusznie ktoś zauważył, że skoro po 2 latach terapii jest gorzej, to proces terapeutyczny jest źle prowadzony. Twoje nastawienie do terapeuty jest duża przeszkodą, bo tak naprawdę czujesz się w tej relacji wykorzystywany. Nie uważam, że wszystko w terapii należałoby tłumaczyć na korzyść kontynuacji procesu u tego samego terapeuty. Tak może mówić Ci sam terapeuta, dla którego mimo wszytko stanowisz źródło dochodu. Może Twoje intuicja o tym, że finansujesz krawaciarza dobrze Ci podpowiada? Jestem daleka od idealizowania terapii i mówienia jak użytkowniczki wyżej: terapia to nie głaskanie po główce, złe samopoczucie to normalna kolej rzeczy. Wybaczcie, ale to brzmi jak sekta. Skoro czujesz, że terapia nie ma Ci już nic więcej do zaoferowania, to omawiasz to na terapii i kończysz. Możesz usłyszeć od terapeuty różne rzeczy. Ja od mojej terapeutki, która uważała się za specjalistkę w moim problemie usłyszałam, że efekty zauważyć mogę dopiero po kilku latach terapii (jednocześnie sugerowała, że z NFZ po czasie powinnam przejść na prywatną u niej ;)). Oczywiście był też wykład o oporze w terapii. Z perspektywy czasu uważam, że to po prostu była zła terapeutka i jeżeli inni terapeuci stosują takie same chwyty, żeby zatrzymać pacjenta-klienta, to dla mnie jest to manipulacja. Z psychodynamiczną nie chcę mieć już więcej nic wspólnego, ale za to polecam poznawczo-behawioralną. Po pół roku terapii CBT widzę większe efekty niż po roku psychodynamicznej. Na CBT skupiasz się na działaniu, nie rozdrapujesz ran z przeszłości. Psychodynamiczna jedyne co robi to uświadamia, ale nie daje Ci narzędzi do radzenia sobie z trudnościami.
  7. Tak, miałam na myśli oczywiście PSSD, literówka.
  8. Nie bierz tylko SSRI, bo istnieje wysokie prawdopodobieństwo PTSD - ja jestem już 1,5 roku po odstawieniu i libido mam tragicznie niskie. Spośród kilku lekarzy tylko ostatni raczył mnie poinformować, że te leki mocno wpływają na zaburzenia seksualne. Inni mówili, że to rzadka przypadłość i nieudokumentowana, więc nie mam się czego bać. Zajrzyj do wątku o ptsd (wypowiada się więcej mężczyzn, bo dla nich skutki tego zaburzenia są bardziej przykre). Dla mnie to była najgorsza decyzja, jaką podjęłam w życiu. Mam ogromny żal do psychiatrów i juz nigdy żadnemu nie zaufam.
  9. Czuję się okropnie, chcę zniknąć.
  10. A Twoja terapeutka nie mogłaby ogarnąć Zooma/Skype'a? Mi taka forma terapii bardzo odpowiada.
  11. Znalazłam ofertę pracy, w której mam doświadczenie i myślę, że chyba nawet odważyłabym się tam iść. Wysłałam CV i co się okazało? Ogłoszeniodawca zmienił tytuł i treść oferty i w tym momencie jest to zupełnie inne stanowisko. Dlaczego jak tylko ktoś mi zrobi nadzieję na zmianę swojego życia, to wszystko musi się jebnąć. Parę miesięcy temu miałam sytuację, że zaproszono mnie już do jednej firmy na szkolenie, po czym dostałam informację, że stanowisko jednak zostaje usunięte. Jak można mieć w życiu takiego pecha.
  12. Dlaczego zakładasz, że nie dożyjesz emerytury?
  13. Znałam w miarę dobrze jeden taki język obcy (dawno nim nie operowałam, ale kwestia przypomnienia), ale nie wyobrażam sobie posługiwać się nim w pracy. Oferty pracy związane z tym językiem to głównie telefoniczna obsługa klienta. Ja po polsku nie potrafiłabym się odnaleźć w takiej pracy, a co dopiero w obcym języku. To o znalezieniu swojej niszy i związanej z tym pracy zdalnej słyszałam wielokrotnie, ale chyba to hasło można między bajki włożyć.
  14. Niewątpliwie to nie powinno się nikogo diagnozować przez Internet, nawet specjaliści tego nie robią. Po drugie, piszesz o terapii psychodynamicznej, a ta wg specjalistów jest w przypadku Aspergera bezsensowna, o czym pisał Neurovit.
  15. @johnn, przepraszam za ostry ton poprzedniej wypowiedzi, nie powinnam tak pisać. Poza tym to jest moje postrzeganie związków, nie każdy musi mieć takie samo. Wiem, że pewne rzeczy nie zależą od Ciebie. Zrobiło Ci się przykro, czyli nie jesteś w zupełności pozbawiony uczuć. Może nawet odczuwasz miłość do dziewczyny, tylko jest to dla Ciebie na tyle złożone i abstrakcyjne uczucie, że nie jesteś jego pewien. Co z tą diagnozą na Aspergera, robisz coś w tym kierunku?
×