Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

bezniczego

Użytkownik
  • Zawartość

    117
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

508 wyświetleń profilu
  1. Pisząc odejście miałam na myśli samobójstwo. Nie, niewiele rzeczy mija tak po prostu.
  2. Chciałabym odejść, ale za bardzo kocham Męża. Nie chcę jego cierpienia. Tak bardzo kocham jak się śmieje. Boli mnie serce, że nie daję mu szczęścia.
  3. Tak bardzo nie znoszę przebywać z ludźmi. Nie widzę żadnych pozytywów z kontaktu z drugim człowiekiem. Ani mnie to nie wzbogaca, ani nie bawi, a tylko wkurwia i męczy. Ucięłam już masę znajomości, a najchętniej to bym ucięła wszystkie. Niepokojące jest to, że mam tak od wielu lat.
  4. Mam zaburzenia osobowości i lękowo-depresyjne.Od 2012 roku przez kilka lat na lekach, obecnie bez leków. Mam myśli samobójcze codziennie od długiego czasu, ale bez prób. Nie chcę wchodzić znowu w leki, nie czułam na nich poprawy, a mam ciągnące się do dziś skutki uboczne. Czekam w kolejce na terapię poznawczo-behawioralną na NFZ (psychodynamiczna nie odpowiada mi), prywatnie mnie nie stać. Czas oczekiwania to 2 lata
  5. Lewandowski w barwach Barcelony zdobędzie LM?? Nieeee, za stary jest już i nie pasuje do Barcelony, jak już do Realu.... W takim razie czas umierać. ;)) <joke> Sorry za offtop
  6. Oczywiście że następuje skupienie na sobie, jak w każdej chorobie, nie tylko z rodzaju "psychicznych". Ale mówienie o ludziach chorych na depresję, że są egoistami jest bardzo krzywdzące i wzmaga dodatkowo poczucie winy. Często depresja przebiega z zaburzeniami lękowymi np. lękiem przed wyjściem z domu, przed podejmowaniem działań i decyzji, lękiem społecznym. Pojawiają się też objawy ze strony organizmu: męczliwość, senność, brak energii, spowolnienie ruchowe, problemy z koncentracją, problemy ze snem, co przekłada się na funkcjonowanie w dzień. W depresji ludzie nie mają siły chodzić do pracy, żeby zarobić na jedzenie i mieszkanie, a Ty mówisz o pracy charytatywnej. To tylko Twój obraz depresji poparty Twoim doświadczeniem.
  7. @wyjdz_do_ludzi_pobiegaj, @Aurora88, trochę zbyt skrótowo to opisałam. Mój brat zmarł przed moimi narodzinami w wieku 4 lat. Ja zostałam poczęta kilka miesięcy po jego śmierci. Jest duże prawdopodobieństwo, że gdyby nie jego śmierć, mnie nie byłoby na świecie. I duże prawdopodobieństwo, że moja mama w ciąży ze mną była w depresji (nie wiem tego) i odbiło się to na moim organizmie. Ja nie przeżyłam żadnej traumy, bo go nigdy nie poznałam.
  8. Żyje, bo boję się tego co po śmierci i dlatego, że wiem że mój mąż i rodzice by się nie pozbierali.
  9. @xyz1234, z czym się zmagasz? Dlaczego tak źle się czujesz?
  10. Trochę atmosfera, ale przede wszystkim to, że mój brat zmarł jako dziecko w wyniku choroby, a powinnam umrzeć ja, bo on zapewne by sobie lepiej radził, a ja nie żyję, tylko wegetuję. I też to, że muszę widywać się z rodziną i odpowiadać na pytania o życie zawodowe, którego nie mam. Takie myśli nie przechodzą, po prostu w tym dniu są bardzo silne.
  11. Co roku obiecuję sobie, że na kolejne Wszystkich Świętych nie będę musiała odwiedzać grobów, tylko inni będą przychodzić na mój. Co roku myślę, że nie jestem w stanie znieść dłużej życia.
  12. Myślę o swoim smutnym życiu. Chciałabym się nie obudzić.
  13. @Heledore, Giro z Włoch już od dawna uprawia na forum psychologię antypozytywną. Pojawia się tu wiele chorych, zrozpaczonych osób, które szukają pomocy, a taki Giro podsyca w nich bezradność i poczucie winy. Myślę, że to jemu należałoby zwrócić uwagę.
  14. giroditalia tak lubi z pozycji wyższościowej kopnąć człowieka z problemami. Może to jakiś nowy rodzaj empatii...
×