Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

L.E., głowa do góry, najważniejsze, że jak Ci pracę(badania) zatwierdzi to już z górki ;) Ile Ci zostało do zakończenia studiów?

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tamtych już nie kontynuuję. Czyli 3,5 na doktoranckich. O ile w ogóle mi się uda je skończyć. Bo czasem mam wątpliwości i co do sensu tego wszystkiego i co do moich możliwości.

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L.E., e tam, skończysz, skończysz ;)

 

A mnie dobija nieustanna nerwówka w domu. Kiedyś doprowadzi mnie to do ostateczności :roll:

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L.E., starzy między sobą jakieś wojny prowadzą naprawdę o byle głupstwa, no i mnie się codziennie obrywa, że od ponad roku siedzę na ich utrzymaniu. Ja nie potrafię żyć w ciągłym napięciu. Stres i wyrzuty sumienia mnie wykończą prędzej czy później. I dlatego planuję się wyprowadzić, ale jak na razie bez śr. fin. stoję w miejscu z tymi planami :roll: Do znajomych nie ma możliwości, rodzina też odpada z różnych powodów, więc tak tkwię i męczę się psych. każdego dnia. Ale na jak długo starczy mi sił, tego nie wiem :bezradny:

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L.E., dziękuję Ci...oby tak się stało. Tylko samej walczyć z całym światem jest trochę trudno. Myślałam, mam tu na forum osobę na którą mogę liczyć, na dobre słowo, na zainteresowanie itd., ale się zawiodłam i się zastanawiam czy takie życie ma jakiś jeszcze sens. Czuję się, jakbym tkwiła w jakimś bagnie i nie mogę się z niego wydostać.

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aktualnie jestem warzywem. ,_,

A od dziś zaczynam głodówkę, może się zagłodzę na śmierć. Oby.

Nie na krześle, nie we śnie

Nie w spokoju i nie w dzień

Nie chcę łatwo, nie za sto lat

Chciałbym umrzeć z miłości

 

Nie bez bólu i nie w domu

Nie chcę szybko i nie chcę młodo

Nieszczęśliwie i wśród bliskich

Chciałbym umrzeć z miłości

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

szczypszczyp, :shock: Dlaczego warzywem? Nie rób głupstw :nono:

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia, leże, nie mam siły na nic. Tak o, jeszcze przed chwilą była moc, rozmowa, a teraz nawet oczu otwierać mi się nie chce.

Wolę robić głupstwa, aniżeli zostać taką, jaką jestem.

Nie na krześle, nie we śnie

Nie w spokoju i nie w dzień

Nie chcę łatwo, nie za sto lat

Chciałbym umrzeć z miłości

 

Nie bez bólu i nie w domu

Nie chcę szybko i nie chcę młodo

Nieszczęśliwie i wśród bliskich

Chciałbym umrzeć z miłości

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rozmawiałam z rodzicami przez tel, albo raczej oni prowadzili monolog, a ja ryczałam. muszę się ogarnąć do niedzieli...

Wyglądam zdrowo, ponętnie i rumianie. Wcale nie widać, że nie żyję.

The prettier a girl is, the more nuts she is.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

slow motion, właśnie raczej dobre... tylko nie mówię co myślę ani co czuję, bo nie chcę ich martwić. no ale właśnie... /jeśli twoje dziecko nic nie mówi to wiedz że coś się dzieje!/ przejmuję się milion razy bardziej, niż inni ludzie, więc jak zaczęli mówić, że wszystko będzie ok i żebym się nie przejmowała i nie martwiła i nie płakała... no to uzyskali odwrotny efekt...

Wyglądam zdrowo, ponętnie i rumianie. Wcale nie widać, że nie żyję.

The prettier a girl is, the more nuts she is.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ninja, to tak jakbys o mnie pisala. Tez ZAWSZE przez 7 lat dusilam wszystko w sobie, wszystkie emocje. Nigdy nie mowilam co mnie boli, co mysle na dany temat, a zawsze sie przejmowalam problemami innych i takim sposobem jestem tu gdzie jestem.

A rodzice wiedza, ze cos Ci dolega? Leczysz sie?

___________________

 

▪█─────█▪

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

slow motion, cóż, myślę, że wiedzą, zwłaszcza jak się dobrali do mojego bloga, na którym nie było za wesołych rzeczy xD ale sprawa ucichła i tak chyba jest lepiej... zresztą, jak moje życie wraca do mega-nudnej, przeciętnej, absolutnie niczym nie zaskakującej normy, to mnie samej wydaje się, że jest ok... kiedyś czytałam książkę w której było zdanie "ciężko opisać ból, gdy jest już po wszystkim" i tak właśnie mam. jest dobrze - nie rozumiem stanu, gdy było źle, a gdy jest źle - nie wyobrażam sobie, że w ogóle może być dobrze... przymierzam się powoli do zapisania na diagnozę, to wyjdzie szydło z worka :D

Wyglądam zdrowo, ponętnie i rumianie. Wcale nie widać, że nie żyję.

The prettier a girl is, the more nuts she is.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ninja, nie ma co zostawiac tego na pozniej. Samo sie nie zrobi i nie odwroci uwierz mi. Dokladnie nie wiem co Ci dolega, ale mysle, ze skoro jestes tu to juz jest jakis krok i jestes swiadoma swojego stanu. Walczyc warto :smile:

 

-- 16 lut 2012, 19:13 --

 

tahela, glowa do gory.

___________________

 

▪█─────█▪

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

slow motion, no właśnie to miejsce ma mnie zmotywować do jakiegoś kroku ;) ja podejrzewam, że wiem, ale ktoś musi to potwierdzić... albo stwierdzić, że sobie tylko roję :blabla::D

Wyglądam zdrowo, ponętnie i rumianie. Wcale nie widać, że nie żyję.

The prettier a girl is, the more nuts she is.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×