Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


shadow_no

Rekomendowane odpowiedzi

a sorki skłamałem dziś byłem na cmentarzu. a tak to tylko 100 metrów do sklepu ;p

 

-- 01 lis 2011, 19:22 --

 

wcześniej też się nigdzie nie ruszałem tylko miesiąc w Holandi byłem u siostry. a tak to ponad połtora roku w domu.

 

-- 01 lis 2011, 19:37 --

 

samara22 siema ;d

wiola173 Siedze w domu jakoś nie mogę się przełamać wyjść tak normalnie na dwór, zaraz kogoś spotkam a nie cieżko mi sie gada z ludzmi

 

-- 01 lis 2011, 19:38 --

 

ps. jak wy zaznaczacie nicki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tahela, Cieszymy się, że już jest dobrze ;)

Wróciłem, miło jest z Wami spędzić wieczór...

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Transfuse,

dobrze jeśli idzie o roztrój żołądka a tak poza tym dalej lipnica,jak popatrzeć na samopoczucie,ale cóż

witaj na wieczornej sesji na forum

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wróciłam z Powązek...było tak pięknie....tak pięknie...

ze jeszcze nie ochlonęłam

z ciemnego nieba spadaly na głowę białe liscie

pod stopami żółte liscie

na grobach ciemne liscie

drgające w płomieniach

w powietrzu zapach zniczy

i cos nieuchwytnego i magicznego....

nie wiem jak mozna nie kochac cmentarzy....

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dune, poetka... bardzo ładnie ujęłaś nastrój i pogodę dzisiejszego dnia...

Witaj Moniko ;)

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dune, MOniś witaj!

 

Transfuse, Sabaidee, a Wy sobie tak siedzicie i kontemplujecie? ;-)

 

 

Ja z cmentarza wybrałam się do babci na kawę. Zasiedziałam się 4 godziny. No, ale miałam przyjemność porozmawiać z kuzynostwem, ciotką, wujkiem, siostrzeńcem. Po odwiedzinach zaliczyłam myjnię i hot-doga na stacji benzynowej :-)

Jutro do pracy......................... :hide:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika1974, a co robisz w pracy ?

Czy autko dostąpiło kompleksowego czyszczenia również we wnętrzu ? Jakieś woskowanie, odkurzanie ? Jestem chory na tym punkcie :oops::mrgreen:

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Transfuse, dziękuję...witaj :) nastrój mam bajkowo-porcelanowo-kruchy

 

 

Monika1974, to chyba fajnie spędzilaś dzień :) szkoda ze ja juz nie mam babci :(

 

 

Sabaidee, rozglądałam sie za tobą czy nie robisz zdjęć ;) duzo osób robiło

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

samara22, dune, Monika1974,

witajcie dziewczynkii

 

-- 01 lis 2011, 19:33 --

 

wioluś również witaj i dizęki wszystkim za troskę :mrgreen: , wiola173,

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Transfuse, Co robię w pracy? :D

Trochę rządzę i trochę uczę :-)

Nie jest to tajemnicą więc napiszę, że jestem nauczycielem-oligofrenopedagogiem i dyr. przedszkola integracyjnego.

A o autku mi nie mów. Mój golfik nie dostąpił zaszczytu umycia w środku. Tylko porządne mycie od zewnątrz. Wzięłam dziś full wypas z woskowaniem, podwójnym myciem, polerowaniem i suszeniem bo była promocja.

A środek samochodu..... :hide:

Trochę go zaniedbuję, zaczynam go nie lubić bo pojawia się na nim rdza!Na drzwiach taki pęcherzyk i z tyłu na piątych drzwiach nad tablicą rejestracyjną.

Chciałabym jeszcze pojeździć nim do wiosny, a potem zmienić. Na razie fundusze mi na tą zmianę nie pozwalają, mam inny cel.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dune, mam wrażenie, że jesteś taka hmm... wysublimowana bardzo, w życiu nie wpadł bym, żeby tak opisać nastrój ;) Człowiek uczy się całe życie :oops:

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika1974, A która to generacja golfa ?

jestem nauczycielem-oligofrenopedagogiem i dyr. przedszkola integracyjnego
trudne słówko, wujek google okazał się bardzo dobrym tłumaczem...

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tahela, witaj :) mam nadzieje ze brzusio juz sie uspokoilo

 

 

Transfuse, to mój ulubiony nastrój....

za to nie dbam o samochód....wcale a wcale :oops:

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika1974, to chyba fajnie spędzilaś dzień :) szkoda ze ja juz nie mam babci :(

Tak, nie siedziałam w domu, nie lubię go.

Monika1974, muszę kiedyś w końcu spróbować hot-dogów,bo nigdy nie jadłam :bezradny: to miałaś ciekawy dzien ;)

Pyszne są Kasiu te ze stacji benzynowej, mówię Ci. Ważne, że świeże, gorące i mają chrupiącą, szczelną bułeczkę, z której nie wylatuje zawartość.

Spróbuj!

 

Monika1974, A która to generacja golfa ?
jestem nauczycielem-oligofrenopedagogiem i dyr. przedszkola integracyjnego
trudne słówko, wujek google okazał się bardzo dobrym tłumaczem...

Trójka :oops:

Pracuję z dziećmi z różnymi deficytami rozwojowymi i wszelaką niepełnosprawnością. Ze zdrowymi również.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×