Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


shadow_no

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Ja jeszcze trochę pospałam i czuję się świetnie.

 

Zastanawiam się czy nie pojechać rowerem do taty na grób,ale to 12 km.,a ja się od wyczaiłam od roweru i trochę tak mi głupio rowerem na cmentarz wejść w takie święto :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tahela,

ja tez wole jak ktoś mowi wprost , ale potrzymam Cie w niepewności hih , no ale żeby nie było to min. po stylu i formie min. :lol:;) po czymś jeszcze też, a ze to napisałm to dlatego że postanowiłam być tym razem brdziej bezpośrednia, pozatym w rodzinie wszyscy zdrowi , chodzi mi o moja rodzinę, ;)

Brzmi coraz bardziej tajemniczo... Właśnie wróciłem z cmentarza, dzisiaj to bardzo "żywe" miejsce ;)

Dzień dobry Wszystkim ;)

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich! Jak mija Wam dzień? U mnie dzisiaj nawet w porządku, ale jak pomyślę sobie, że jutro szkoła to mam ochotę zakopać się gdzieś głęboko, żeby nikt mnie jutro nie znalazł i nie kazał wyjść z domu :?

Nie potrafię się nikomu zwierzyć.

Nie potrafię już nikomu zaufać.

Nie widzicie tego, że nawet światło wkrótce umrze, gasnąc.

Moją słabością a zarazem przeszłością, jest to, że nie potrafię się otworzyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uciekam na troszkę od szklanego ekranu, wyjątkowe zmęczenie mnie dziś dopadło... Niezbędne będą chyba jakieś witaminki ;(

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

samara22 oj, współczuję, Kasiu. Znam ten ból. Jak jeszcze wszystko było w porządku, to często spędzałam po 12-14h poza domem... dość męczące doświadczenie.

Transfuse, moja mama też ćwiczyła pisanie na moich wypracowaniach :) Ale gdzieś koło piątej klasy podstawówki stwierdziłam, że "ja to napiszę lepiej, niż mama!" (taki młodzieńczy bunt - dość wcześnie mnie dopadł :mrgreen: ). No i tak mnie wciągnęło, że teraz piszę bez przerwy :D

 

no to do zobaczenia, Transfuse :papa:

Nie potrafię się nikomu zwierzyć.

Nie potrafię już nikomu zaufać.

Nie widzicie tego, że nawet światło wkrótce umrze, gasnąc.

Moją słabością a zarazem przeszłością, jest to, że nie potrafię się otworzyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

samara22, a daleko dojeżdżasz? Fakt, dojeżdżanie to niemały problem. Szczególnie zimą.

Nie potrafię się nikomu zwierzyć.

Nie potrafię już nikomu zaufać.

Nie widzicie tego, że nawet światło wkrótce umrze, gasnąc.

Moją słabością a zarazem przeszłością, jest to, że nie potrafię się otworzyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u mnie dzisiaj dużo lepiej jeśli idzie i żołądek, prawie normalnie,dalej delikatnie i bez tłuszczu, ale bez dziwnych jazd,zadnego bulgotania, żadnego niedobrze ip. fajnie, ups po paru dniach naprawdę ciężkich jazd :smile: .

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×