Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Coś czuję, że my forumowe dziewczyny rozwalimy Wam ten sojusz plemników. 😛😁 Nie macie żadnych szans.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurde. A ja to staję okrakiem między babami i chłopami, oddzielam was bokiem stopy i mówię: na to jakich wybieramy partnerów składają się czynniki biologiczne np to, że hajs i odpowiedzialność się liczy "bo dzieci będą miały byt i przekażemy geny" oraz czynniki społeczne np to, że baba może pracować a chłop sprzątać i gotować.

Kurła, świat nie jest czarno-biały. Są ludzie bardziej skupieni na hajsie, są tacy bardziej skupieni na posiadaniu rodziny i są tacy co mają wyjebane. Są też wszyscy po środku :D I tak jak napisała wcześniej alicja, wśród moich koleżanek były takie skupione tylko na kasie partnera, były też takie całkowicie hajsoodporne zarabiające mało. Drugie z czym się zgadzam to to, że tak proste myślenie jakie tu prezentujecie skreśla faceta. Również jako kochanka czy kolegę.

 

Wciąz jestem samotna : P Z kochankiem mi się nie chce. Czuję do niego coraz większy dystans. Przyda się ktoś nowy, ale na randkę też mi się nie chce iść. Znaczy się, nie chce mi się golić nóg, skubać brwi i robić paznokci jutro na szybko :D

Edytowane przez arahja7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
31 minut temu, alicja_z_krainy_czarów napisał:

Bardziej interesowałyby mnie jakieś doświadczenia kogokolwiek. Rodzaju, że ktoś spotykał się z 10 kobietami i każda z nich dała mu kosza, bo za mało zarabiał. Bo tak to możemy sobie gdybać

Znam takie przykłady z własnego otoczenia, nawet sam czegoś takiego doświadczałem i to nie tylko na portalach randkowych jak np.Tinder czy Badoo(gdzie najczęściej rozmawiało się świetnie do czasu aż nie oznajmiłem że jestem magazynowym robolem czy że nie mam studiów), ale też w świecie realnym.Tak działa po prostu hipergamia, nie twierdzę że wszystkie kobiety są takie, ale jest to dość powszechne zjawisko :--) Akceptuję to, bo jest to dla mnie logiczne, nie winię kobiet za to że kierują się takim wyrachowaniem.Sam bym się nie związał raczej z kimś takim jak ja w obecnej chwili, gdybym np. był wykształconą, zaradną kobietą.

 

40 minut temu, alicja_z_krainy_czarów napisał:

Ponownie, nie chcę przynudzać, ale ja jako dziecko nie miałam dogodnej sytuacji finansowej przez jakiś okres, a czytałam książki z biblioteki. Bilet do teatru nie jest drogi (no też zależy, co dla kogo oznacza "drogo", ale powiedzmy, że nie na premiery i nie w pierwszych rzędach nie jest drogi). Muzea są często darmowe w jakiś dzień w tygodniu. Sport można uprawiać za darmo. Podróżować też po kosztach - bilety lotnicze można dorwać za kilkadziesiąt złotych. Można uczyć się języków we własnym zakresie. Oglądać jakieś ambitniejsze filmy. Internet ma każdy. Ale znowu - nie każdą kobietę akurat te rzeczy interesują. Zależy, czego się oczekuje, jakiej partnerki się szuka. Jednak najgorsze, co można sobie zrobić, to mówić "kobiety są takie, faceci są tacy". Mnie chyba najbardziej to przeszkadzałoby w mężczyźnie, bo z uszanowaniem poglądów wszystkich tutaj, nie lubię ograniczonego, stereotypowego myślenia.

Część z tych wymienionych przez ciebie pasji mnie charakteryzuje, ale one raczej u kobiet nie powodują rozdziawienia  buzi i krzyknięcia "Wow".Żeby wywołać taki efekt musiałbym nurkować z delfinami w zanzibarze, ujeżdżać lamę w Indiach lub mieć selfie z tygrysem chińskim.Masz rację że nie należy prowadzić do krzywdzących uogólnień, ale niektóre zjawiska są tak popularne że trudno ich nie zauważyć.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
34 minuty temu, Karalajna napisał:

Oj chłopcy, chłopcy, znowu wielkie kółko wzajemnej adoracji, które przyklaskuje sobie teorii, że kobiety to materialistki 🙂 Tyle, że dołączył do Was kolejny użytkownik płci męskiej. Oj @Xonar, bo się pogniewamy, a ja za Ciebie trzymałam kciuki :classic_wink:

Na szczęście dziewczyny sobie świetnie radzą odpierając ataki, więc nie muszę się angażować

Takie tam tylko przekomarzanie się :--) Materialistka to takie krzywdzące trochę słowo bo kojarzy się z tym że kobieta dla wysokiego standardu życia jest w stanie zrobić wszystko.Bardziej chodzi o to że każda kobieta pragnie poczucia bezpieczeństwa, a bezpieczeństwo w dzisiejszych czasach jest powiązane przede wszystkim z pieniędzmi, w podobnym stopniu jak kiedyś gdy żyliśmy w jaskiniach było powiązane z upolowanym mamutem i zgromadzonymi na zapas gałązkami drewna.Nie oszukujmy się, większość kobiet to nie jakieś bohaterki z feministycznych wyobrażeń, ale normalne skromne kobiety, pracujące w kwiaciarniach, marketach czy poczcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Żeby wywołać taki efekt musiałbym nurkować z delfinami w zanzibarze, ujeżdżać lamę w Indiach lub mieć selfie z tygrysem chińskim

A widzisz, a dla mnie np. to bez znaczenia... a nawet sugeruje, że facet się przechwala, czyli lekko na minus.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Xonar napisał:
Godzinę temu, alicja_z_krainy_czarów napisał:

Bardziej interesowałyby mnie jakieś doświadczenia kogokolwiek. Rodzaju, że ktoś spotykał się z 10 kobietami i każda z nich dała mu kosza, bo za mało zarabiał. Bo tak to możemy sobie gdybać

Znam takie przykłady z własnego otoczenia,

Baaaardzo błędne myślenie. Życie nie działa tak, że masz pecha i trafiasz wyłlącznie na złe kobiety, złych mężczyzn czy złych ludzi. To nie życie tylko schematy, te nad którymi zapanować się nie da są odpowiedzialne za to, że wybieramy wciąż ten sam typ partnera czy przyjaciół. To się dzieje podświadomie.

10 minut temu, Xonar napisał:

Akceptuję to, bo jest to dla mnie logiczne, nie winię kobiet za to że kierują się takim wyrachowaniem.Sam bym się nie związał raczej z kimś takim jak ja w obecnej chwili, gdybym np. był wykształconą, zaradną kobietą.

A ja bym się związała. Gdy druga osoba wydaje się warta zachodu to szukam wspólnych rozwiązań, takich których samodzielnie nie mamy w swoich własnych problemach.

10 minut temu, Xonar napisał:

Część z tych wymienionych przez ciebie pasji mnie charakteryzuje, ale one raczej u kobiet nie powodują rozdziawienia  buzi i krzyknięcia "Wow".

Jestem niemal pewna, że widząc taką reakcję olałbyś tą dziewczynę i uznał za łatwą. Swoją drogą, ja tak nigdy nie reaguję właśnie z tego powodu. Kurde, a tylu fajnych gości spotykałam i nie ma jak im tego powiedzieć. Ledwo zaczynam a Ci już się czują panami świata...

Edytowane przez arahja7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Już zmęczony jestem, nie chcę napisać niczego co w przyszłości mogłoby zostać wykorzystane przeciwko mnie.Pomału czas się zbierać do swojego zimnego łoża w którym nikt na mnie nie czeka.Ciekawe kiedy wymyślą takie porządne lalki z cyberskóry z zaawansowaną sztuczną inteligencją, żeby było się do kogo przytulić i porozmawiać.Wcześniej wybierałoby się w kreatorze postaci cechy danej lalki i co ma szeptać do ucha podczas zasypiania :--)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A co miałaby szeptać do ucha podczas zasypiania?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
1 minutę temu, Karalajna napisał:

A co miałaby szeptać do ucha podczas zasypiania?

No nie wiem, coś miłego.Dobranoc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A widzisz, jednej rzeczy Ci ojciec alkoholik nigdy nie zabierze: marzeń 🙂 Dobranoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
28 minut temu, Abigail_1Sm25 napisał:

Żeby wywołać taki efekt musiałbym nurkować z delfinami w zanzibarze, ujeżdżać lamę w Indiach lub mieć selfie z tygrysem chińskim.

A widzisz, a dla mnie np. to bez znaczenia... a nawet sugeruje, że facet się przechwala, czyli lekko na minus.

Ja bym pomyślała, że fatalny materiał na partnera. Nie dość, że pewnie długo nie wysiedziałby w domu i tym samym spędzałby ze mną mało czasu, to jeszcze musiałabym się martwić, czy go ten tygrys nie zeżre. 

Dobry materiał na niezbyt bliskiego kolegę, żeby się co jakiś czas spotkać i powymieniać opowieściami z życia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
53 minuty temu, KotJaroslawa napisał:

też miałem straszne wkręty hipochondryczne ale jakoś mi się udało z tego wyleźć więc tobie też się uda 🙂 

Dziękuję , na to liczę, bo długo to u mnie nie trwa, ale takiej szajby nie odczułam w całym swoim życiu.

37 minut temu, Xonar napisał:

Część z tych wymienionych przez ciebie pasji mnie charakteryzuje, ale one raczej u kobiet nie powodują rozdziawienia  buzi i krzyknięcia "Wow".Żeby wywołać taki efekt musiałbym nurkować z delfinami w zanzibarze, ujeżdżać lamę w Indiach lub mieć selfie z tygrysem chińskim.Masz rację że nie należy prowadzić do krzywdzących uogólnień, ale niektóre zjawiska są tak popularne że trudno ich nie zauważyć.

Możesz zawsze w photoshopie dokleić zacnego tygrysa ;) i wszystkie baby Twoje.

W zasadzie nie chcę robić za domorosłego psychoanalityka, no bo sama jestem nie teges, ale u Ciebie po prostu widać tę niską samoocenę. Banał, bo banał, ale jak siebie nie pokochasz, to nikt za Ciebie tego nie zrobi. Nie trzeba być misterem 2018, żeby mieć kobietę. I zwykły Kowalski ją ma, a i super Brad Pitt może mieć niepowodzenia w życiu miłosnym. 

Powinieneś się odciąć od ojca. Nie podam Ci recepty, ale jak ja bym mieszkała ze swoim ojcem, to bym zwariowała, choć, jak napisałam, ogólnie jest funkcjonujący.

34 minuty temu, Xonar napisał:

Nie oszukujmy się, większość kobiet to nie jakieś bohaterki z feministycznych wyobrażeń, ale normalne skromne kobiety, pracujące w kwiaciarniach, marketach czy poczcie.

No ale dajże spokój, to już jakieś statystyki masz błędne. Poza tym znowu 0:1 - zagorzała feministka kontra kasjerka z Biedronki. A i ta kasjerka może być feministką ;). 

Poza tym myślisz, że - odwracając kota ogonem - z kasjerką umówi się prawnik albo lekarz? Pewnie, zdarza się i tak, ale ogólnie faceci na wysokich stanowiskach, którzy zarabiają krocie, też wymagają.

Ja jestem "sama" od trzech lat i w sumie zwisa mi to. Miałam jakieś relacje i większość była nic niewarta. Serio, to nic strasznego przytulać się do kota. A i wykształcona jestem, ładna, wysportowana, pracy złej nie mam (przynajmniej dobrze brzmi), posiadam pasje. Każdy facet, z którym się umawiałam, nie mógł uwierzyć. Co najwyżej szajba mi odbija, ale się przecież kamufluję 😜 . Mimo tego tylko z jednym facetem, którego znam, coś mi "iskrzy", tak więc to jest loteria. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, arahja7 napisał:

Wciąz jestem samotna : P Z kochankiem mi się nie chce. Czuję do niego coraz większy dystans. Przyda się ktoś nowy, ale na randkę też mi się nie chce iść. Znaczy się, nie chce mi się golić nóg, skubać brwi i robić paznokci jutro na szybko :D

Jak coś ja się piszę na randkę :} Nawet jeśli nie ogolisz nóg ani nie zrobisz paznokci :}
Tak na poważnie to tematu tego typu nie da się rozwiązać na forum. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Najlepiej jeśli sami odpowiemy sobie na pytanie dlaczego nadal jesteśmy samotni. Część zwala to na to, że to płeć przeciwna jest taka czy owaka, ale na moje to najlepiej zacząć od samego siebie i najpierw tutaj coś poprawić i dopiero kiedy uznamy, że próbowaliśmy wszystkiego i daliśmy z siebie wszystko zwalać to na innych. Każdy jest inny i pewnie część kobiet to materialistki, ale część facetów to samolubne dupki, a mimo to mają partnerki.
Ja zwalam to na swój wygląd, nieśmiałość no i portfela też nie mam zbyt zasobnego, ale byłem już w związku i kilka kolejnych sam odrzuciłem próbując je porównywać do tego pierwszego który idealizowałem zapewne. Mimo wszystko mam nadzieje, że kiedyś spotkam dziewczynę z którą będę szczęśliwy. Jakie mam na to szanse? Nie wiem, ale staram się na tyle na ile mogę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w sumie nienawidzę prokrastynacji, ale właśnie w sprawach sercowych wszystko przekładam na kiedyś, na "lepsze czasy" ;)

W sumie to już miałem coś działać, bo i praca spoko i nowe miasto, ale przez wypadek samochodowy i nowe długi znowu przekładają mi się plany. Może ja mam źle priorytety poukładane? W ciągu dnia robię zwykle sporo rzeczy i czasami nie wyobrażam sobie jak tu jeszcze dodać miłość. A pod koniec dnia znów to chu*owe uczucie samotności 😕 

@Xonar Musisz pracować nad własnym poczuciem wartości. Po Twoich wypowiedziach od razu widać, że czujesz się "niegodzien" płci pięknej. Wiem to, bo mam podobnie. Byłem kiedyś zaręczony i w sumie większość tego związku to zasługa mojej ex, bo to ona mnie poderwała, a była kobietą starszą ode mnie, o wyższym statusie, wykształconą i z mega perspektywami. Teraz widzę jaka ciapa ze mnie była, chyba nie ma nic bardziej odpychającego niż niezdecydowany facet. Teraz po kilku latach wiem do czego dążę, a czego nie chcę. Pozostaje mi tylko to głupie przekonanie, że muszę  być w miejscu x, aby dzielić z kimś życie heh.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
9 godzin temu, alicja_z_krainy_czarów napisał:

W zasadzie nie chcę robić za domorosłego psychoanalityka, no bo sama jestem nie teges, ale u Ciebie po prostu widać tę niską samoocenę. Banał, bo banał, ale jak siebie nie pokochasz, to nikt za Ciebie tego nie zrobi. Nie trzeba być misterem 2018, żeby mieć kobietę. I zwykły Kowalski ją ma, a i super Brad Pitt może mieć niepowodzenia w życiu miłosnym. 

Wiem, że znalezienie jakiejkolwiek kobiety to nie jest problem, problem że to wiąże się często ze znacznym obniżeniem wymagań.Poza tym sam nie wiem czy teraz chcę związku, więc pewnie wina leży bardziej we mnie, tak uczciwie przyznając.

10 godzin temu, alicja_z_krainy_czarów napisał:

Powinieneś się odciąć od ojca. Nie podam Ci recepty, ale jak ja bym mieszkała ze swoim ojcem, to bym zwariowała, choć, jak napisałam, ogólnie jest funkcjonujący

Tak, powinienem, pracuję nad tym, ale to jeszcze zajmie trochę...Wiem bo sam już tutaj wariuję.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
7 minut temu, Rysieq napisał:

Musisz pracować nad własnym poczuciem wartości. Po Twoich wypowiedziach od razu widać, że czujesz się "niegodzien" płci pięknej. Wiem to, bo mam podobnie. Byłem kiedyś zaręczony i w sumie większość tego związku to zasługa mojej ex, bo to ona mnie poderwała, a była kobietą starszą ode mnie, o wyższym statusie, wykształconą i z mega perspektywami. Teraz widzę jaka ciapa ze mnie była, chyba nie ma nic bardziej odpychającego niż niezdecydowany facet. Teraz po kilku latach wiem do czego dążę, a czego nie chcę. Pozostaje mi tylko to głupie przekonanie, że muszę  być w miejscu x, aby dzielić z kimś życie heh

Niezdecydowanie i brak pewności siebie są najbardziej odpychające, racja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
11 godzin temu, arahja7 napisał:

A ja bym się związała. Gdy druga osoba wydaje się warta zachodu to szukam wspólnych rozwiązań, takich których samodzielnie nie mamy w swoich własnych problemach

Wydaje mi się to zbyt romantyczne, ale ok, wierzę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, alicja_z_krainy_czarów napisał:

No ale dajże spokój, to już jakieś statystyki masz błędne. Poza tym znowu 0:1 - zagorzała feministka kontra kasjerka z Biedronki. A i ta kasjerka może być feministką ;). 

Pracując w biedrze miałam taką jedną :D okropne babsko i samotne

11 godzin temu, alicja_z_krainy_czarów napisał:

Poza tym myślisz, że - odwracając kota ogonem - z kasjerką umówi się prawnik albo lekarz? Pewnie, zdarza się i tak, ale ogólnie faceci na wysokich stanowiskach, którzy zarabiają krocie, też wymagają.

Zgadzam się połowicznie, ale się zgadzam. Są nawet portale randkowe dla ludzi którzy chcą kogoś na swoim, równie wysokim poziomie.

9 godzin temu, kazashi napisał:

Jak coś ja się piszę na randkę :} Nawet jeśli nie ogolisz nóg ani nie zrobisz paznokci :}

Nie wiesz co mówisz jeśli nie miałeś nauczycielki niemieckiego która nie goliła nóg i zakładała cieliste rajstopy :D

10 godzin temu, kazashi napisał:

Najlepiej jeśli sami odpowiemy sobie na pytanie dlaczego nadal jesteśmy samotni.

Myślę, że mam zjebany charakter. W sumie mam do was ogromną prośbę, pytanie w tym temacie. Jestem tu mocno otwarta i szczera tak jak byłam z byłymi przyjaciółmi. Czasami próbowałam się dowiedzieć co o mnie sądzą, co jest ze mną nie tak i nikt nigdy nie udzielił odpowiedzi. Może Wy mi powiecie? Mi się wydaje, że za mało wczuwam się w rozmówcę, w jego problemy i sprawy ważne a za dużo gadam o sobie, ciągle "ja mam", "ja", "ja...", nawet zdania tak zaczynam. Czuję się też głupsza od swoich rozmówców. Mam IQ carlosa i też lubię zwyczajnych ludzi, uważam ich za fajniejszych od inteligentów i trochę naśladuję ale chyba przeginam z tą "zwyczajnością".

Godzinę temu, Rysieq napisał:

W ciągu dnia robię zwykle sporo rzeczy i czasami nie wyobrażam sobie jak tu jeszcze dodać miłość. A pod koniec dnia znów to chu*owe uczucie samotności 😕 

Każdy z nas ma życie, jakieś zajęcia i za mało czasu na wszystko... niestety trzeba to pogodzić, z czegoś rezygnować i wpisać w stały plan dnia czas na randkowanie a w przyszłości czas dla tej osoby.

Godzinę temu, Xonar napisał:

Wydaje mi się to zbyt romantyczne, ale ok, wierzę :)

Nie wiem czy to romantyczne. Wydaje mi się, że to naleciałość bycia DDA. Próbuję wszystkim polepszać jakość życia, ale zazwyczaj wybieram osoby które tego nie chcą. Kiedyś z tym przeginałam i to też było niefajne. No i sama bym chciała żeby ktoś chciał mi pomagać z moim życiem.

 

W sumie do związków czy dłuższych znajomości (tak jak chociażby obecna z kochankiem) wybieram męskie cipki. Niedoszłych artystów i kreatywne dusze. Do łóżka zawsze wybierałam bardzo męskich mężczyzn, u władzy, na wysokich stanowiskach. Marzy mi się to połączyć ale chyba bardziej realna jest poligamia, nawet nie mam nic przeciwko.

Mam taką ciekawa obserwację apropo wchodzenia ludzi w związki. Spotykacie czasem takie pary gdzie ona i on niezbyt mądrzy, generalnie żadnych norm randkowania nie spełniają? Zastanawiało mnie jak takie osoby wchodzą w związki. Dowiedziałam się :D I kurła, w szoku byłam. Ostatniego dnia pracy w poprzednim markecie podeszłam do magazyniera i wzięłam nr. Dla niego to było prawie jak oficjalne przyklepanie związku, tak zwyczajnie. Coś w stylu "jest osoba, będziemy się starać robić związek" z całkowitym pominięciem całej reszty randkowania itp. Już kilka razy spotkałam się z czymś podobnym choć rzeczywiście te osoby nie są zbyt ciekawe jako partner. Może partner nie ma być ciekawy, może to my za bardzo komplikujemy? 7 lat bez związku, skleroza starcza się włącza. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
50 minut temu, arahja7 napisał:

W sumie do związków czy dłuższych znajomości (tak jak chociażby obecna z kochankiem) wybieram męskie cipki. Niedoszłych artystów i kreatywne dusze. Do łóżka zawsze wybierałam bardzo męskich mężczyzn, u władzy, na wysokich stanowiskach

No i tak powinny kobiety pisać, szczerze, bez owijania w bawełnę.

Tak jeszcze a propos samotności, to mam w pracy takiego osobnika 47 letniego, ponoć całe życie jest samotny, zapewne jest prawiczkiem, ale najlepsze jest to że facet chyba nabrał jakichś cech żeńskich :--D Dosłownie porusza się jak kobieta, mówi jak kobieta, kładzie nogę na nogę w taki sposób jak kobieta...Zastanawiam się co się z nim stało, chyba mu po prostu tak bardzo spadł testosteron że zachowuje się w taki sposób...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

@arahja7czy Ty nie masz czasem dzisiaj randki? 🙂 Opowiedz potem, jak było.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość weltschmerz

@Xonar, możliwe, że gość jest gejem, niektórzy mają takie kobiece zachowania, z drugiej strony niektórzy hetero również. ;)

Skoro już poruszono temat feministek, to dlaczego niektórzy wyśmiewają je za urodę, kiedy wśród nich są kobiety i brzydkie i bardzo ładne, za to największe raszple siedzą w PiS i kółkach okołokościelnych? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, arahja7 napisał:

Myślę, że mam zjebany charakter

no witaj w klubie ✋choć to zjebanie wynika bardziej z zaburzeń osobowości no ja tak to widzę :P 

Godzinę temu, arahja7 napisał:

za dużo gadam o sobie, ciągle "ja mam", "ja", "ja...", nawet zdania tak zaczynam

no i bardzo dobrze, zdrowy egoizm to najlepsza broń żeby nie zostać wycyckanym :D 

Godzinę temu, arahja7 napisał:

W sumie do związków czy dłuższych znajomości (tak jak chociażby obecna z kochankiem) wybieram męskie cipki. Niedoszłych artystów i kreatywne dusze. Do łóżka zawsze wybierałam bardzo męskich mężczyzn, u władzy, na wysokich stanowiskach. Marzy mi się to połączyć ale chyba bardziej realna jest poligamia, nawet nie mam nic przeciwko.

to jest całkowicie normalne i naturalne a dlaczego tak jest już napisałem wcześniej 🙂 

Godzinę temu, arahja7 napisał:

Może partner nie ma być ciekawy, może to my za bardzo komplikujemy? 7 lat bez związku, skleroza starcza się włącza. 

no proszę cię :D jak można być z kimś kto nas nie pociąga, nie mamy wspólnych tematów i ogólnie mamy rozbieżne oczekiwania ? to już lepiej być samemu 🙂 

moja lista zaburzeń jest tak długa że w końcu zaakceptowałem fakt że do żadnego związku to ja się nie nadaje 🙂 tym bardziej że z moją kruchą psychiką nie byłbym wstanie zostać głową rodziny 🙂 dlatego robię rzeczy które mi sprawiają przyjemność i tak jak jeszcze parę lat temu cierpiałem z powodu samotności tak teraz taka myśl i uczucie jest mi zupełnie obojętne :P 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
37 minut temu, KotJaroslawa napisał:

moja lista zaburzeń jest tak długa

A co to za lista, pochwal się 🙂

Kaczuszko teraz jak masz ciągnik, to niedługo będziesz ,,rolnik szuka żony" 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, Karalajna napisał:

czy Ty nie masz czasem dzisiaj randki? 🙂 Opowiedz potem, jak było.

Moja randka jako że jest u władzy to za zapier... w robocie i od dwóch tygodni jedzie niemal ciągle dwie zmiany. Niech się chłopak wyśpi a ja nóg nie musze golić :D

47 minut temu, weltschmerz napisał:

Skoro już poruszono temat feministek, to dlaczego niektórzy wyśmiewają je za urodę, kiedy wśród nich są kobiety i brzydkie i bardzo ładne

Taki stereotyp, biedronkowa feministka wpisywała się :)

39 minut temu, KotJaroslawa napisał:

moja lista zaburzeń jest tak długa że w końcu zaakceptowałem fakt że do żadnego związku to ja się nie nadaje 🙂 tym bardziej że z moją kruchą psychiką nie byłbym wstanie zostać głową rodziny 🙂 dlatego robię rzeczy które mi sprawiają przyjemność i tak jak jeszcze parę lat temu cierpiałem z powodu samotności tak teraz taka myśl i uczucie jest mi zupełnie obojętne :P 

Też mam długa listę zaburzeń ale jak patrzę na to, że ludzie mimo bycia prostakami wiążą się w pary i żyją ze sobą długo to jednak też chcę. Dla samej siebie już mi się znudziło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×