Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

Moja największy problem psychologiczny, to porównywanie się do innych ludzi,

najgorsze, że mam taką megalomanię i często brak rozsądku, bo porównuję

się do najzdolniejszych, do tych którym się udało, do tych co mieli szczęśliwe

dzieciństwo i zdrowe relacje rodzinne.

 

Najbardziej mnie boli np. to że widzę człowieka w wieku 25 lat, który

żyje na prawdę, pracuje w korporacji, jest w związku z kobietą, rozwija się,

realizuje swoje pasje, ma masę znajomych, kolegów, paru przyjaciół,

poszerza horyzonty, jest bystry, błyskotliwy, tryska humorem, ma fantastyczną osobowość.

Wtedy widzę BRUTALNIE jak bardzo jestem chromy i jak bardzo ułomny,

to taki rozdzierający wstyd, poczucie przegranej, wariuję wtedy,

uciekam w świat fantazji wyobrażając sobie, że jestem jakąś gwiazdą

rocka i stoję na scenie, wszyscy są mną zachwyceni...

 

Wiem, że to chore, to elementy moich urojeń, że tak na prawdę ludzie

mają gorzej ode mnie, że Ci o których pisałem to tylko wybrańcy.

No ale ta moja niedojrzałość niestety czasem wygrywa i mam

tego typu myśli co opisałem, moim zdaniem to urojenia depresyjne,

które często się już manifestowały u mnie przy zmianie leków.

 

Też żyjecie z poczuciem niższości, uciekacie w świat fantazji ?

Jak się bronicie przed swoją niską samooceną ?

"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"

Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.

Escitalopram 15mg

Amisulpryd 25-100mg

Alprazolam 1mg

Mianseryna 5mg (na sen)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja tego nie odczuwam, bo moj organizm sobie z tym nie radzi, z odczuwaniem, przez to chyba przekierowuje to na ciągły lęk i objawy nerwicowe, bo to co jest tłumione szuka chyba ujścia gdzie indziej, bo gdy lęk znika dochodzi do mnie rzeczywistość, nie daje z nią rady i znów popadam w lęk, zeby nie czuć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja największy problem psychologiczny, to porównywanie się do innych ludzi,

najgorsze, że mam taką megalomanię i często brak rozsądku, bo porównuję

się do najzdolniejszych, do tych którym się udało, do tych co mieli szczęśliwe

dzieciństwo i zdrowe relacje rodzinne.

 

Najbardziej mnie boli np. to że widzę człowieka w wieku 25 lat, który

żyje na prawdę, pracuje w korporacji, jest w związku z kobietą, rozwija się,

realizuje swoje pasje, ma masę znajomych, kolegów, paru przyjaciół,

poszerza horyzonty, jest bystry, błyskotliwy, tryska humorem, ma fantastyczną osobowość.

Wtedy widzę BRUTALNIE jak bardzo jestem chromy i jak bardzo ułomny,

to taki rozdzierający wstyd, poczucie przegranej, wariuję wtedy,

uciekam w świat fantazji wyobrażając sobie, że jestem jakąś gwiazdą

rocka i stoję na scenie, wszyscy są mną zachwyceni...

 

Wiem, że to chore, to elementy moich urojeń, że tak na prawdę ludzie

mają gorzej ode mnie, że Ci o których pisałem to tylko wybrańcy.

No ale ta moja niedojrzałość niestety czasem wygrywa i mam

tego typu myśli co opisałem, moim zdaniem to urojenia depresyjne,

które często się już manifestowały u mnie przy zmianie leków.

 

Też żyjecie z poczuciem niższości, uciekacie w świat fantazji ?

Jak się bronicie przed swoją niską samooceną ?

Przed tym nie ma obrony,to jest jak oddział ciężkiej kawalerii gdzie ty jesteś kawałkiem mięcha,albo gównixem z drewnianym mieczykiem,niby możesz próbować ale tak naprawdę ci masakrują i rozrzucają jak gnój po polu...zwykle można tylko czekać aż "przejdzie samo" i że się o tym przestanie myśleć.

Terapie i reszta bzdur - owszem,ale sporo wody musi upłynąć

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja chcę leki, które bierze ten gość, zobaczcie koniecznie.

 

[videoyoutube=ATFSxZ1tvhY]

[/videoyoutube]

"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"

Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.

Escitalopram 15mg

Amisulpryd 25-100mg

Alprazolam 1mg

Mianseryna 5mg (na sen)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałabym przez chwilę pożyć jako student dzienny. Pomieszkać w akademiku, poznać ludzi, poimprezować. Nie martwić się tym, że nie mam cholernej pracy i tym, że nie będzie za co opłacić studiów. Może nawet bym kogoś znalazła i nie musiałabym, jak teraz, usychać z samotności? 2,8 punktów rekrutacyjnych a wszystko wyglądałoby inaczej :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałabym przez chwilę pożyć jako student dzienny. Pomieszkać w akademiku, poznać ludzi, poimprezować. Nie martwić się tym, że nie mam cholernej pracy i tym, że nie będzie za co opłacić studiów. Może nawet bym kogoś znalazła i nie musiałabym, jak teraz, usychać z samotności? 2,8 punktów rekrutacyjnych a wszystko wyglądałoby inaczej :evil:

 

Chciałabyś budzić się rano z kacem i obolałą od ruchania dupą ? ;)

No bo skoro jesteś atrakcyjna to sama wiesz jakie scenariusze pisze "studenckie życie".

Być może byłabyś przypadkowo mamą, miałabyś bliźniaki, a teraz zamiast depresji

ganiałabyś po domu za dzieciakami i zapomniała o własnych problemach :P

"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"

Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.

Escitalopram 15mg

Amisulpryd 25-100mg

Alprazolam 1mg

Mianseryna 5mg (na sen)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aż się podzielę wstrząsającym newsem z forum....Mój kumpel wieczny towarzyski przegryw,taki jak ja,jedyny kompan z którym mogłem ponarzekać że nie mam dziewczyny,że samotność i że przegrywanie życia właśnie zminił status na ''w związku'' także oficjalnie zostałem jedynym samotnym przegrywem z mojego otoczenia :brawo::brawo:

Najgorszy jest wiatr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aż się podzielę wstrząsającym newsem z forum....Mój kumpel wieczny towarzyski przegryw,taki jak ja,jedyny kompan z którym mogłem ponarzekać że nie mam dziewczyny,że samotność i że przegrywanie życia właśnie zminił status na ''w związku'' także oficjalnie zostałem jedynym samotnym przegrywem z mojego otoczenia :brawo: :brawo:

 

Pozostaje gratulować...

Z drugiej,trzeba pamiętać,to loteria,może się nagle rozjebać to na 4 wiatry,jeśli zbyt się zaangażuje,to rozpad emocjonalny czy powrót do izolatki wytrą nim podłogę i wpadnie w większe gówno niźli samotność.

Wszystko ma 2 ostrza...zawsze powinno się o tym pamiętać ;<

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w moim otoczeniu jest dużo singielek i to naprawdę ładnych, mądrych kobiet...więc przynajmniej tym faktem nie muszę się dołować :great:

 

Jakieś namiary? :mrgreen:

"Życie jest za krótkie, żeby się nad sobą użalać. Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem..."

 

Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aż się podzielę wstrząsającym newsem z forum....Mój kumpel wieczny towarzyski przegryw,taki jak ja,jedyny kompan z którym mogłem ponarzekać że nie mam dziewczyny,że samotność i że przegrywanie życia właśnie zminił status na ''w związku'' także oficjalnie zostałem jedynym samotnym przegrywem z mojego otoczenia :brawo: :brawo:

 

Pozostaje gratulować...

Z drugiej,trzeba pamiętać,to loteria,może się nagle rozjebać to na 4 wiatry,jeśli zbyt się zaangażuje,to rozpad emocjonalny czy powrót do izolatki wytrą nim podłogę i wpadnie w większe gówno niźli samotność.

Wszystko ma 2 ostrza...zawsze powinno się o tym pamiętać ;<

Dokladnie. Ja bylem w ponad 5 letnim zwiazku (dziewczyne poznalem w pl, przyleciala do uk aby zycie sobie ukladac) i mna pozamiatalo. Zdradzala, okradala oszukiwala, 3x mnie zostawila po czym wracala. Najgorsze jest jednak to ze minely juz ponad 2 lata jak mnie zostawila po raz ostatni a ja za Chiny nie moge sie pozbierac, rozwalila mnie na czesci pierwsze , do tego fobia, depresja robia swoje i tak z chlopaka ktory mial cel w zyciu, motywacje, duzo samozaparcia i nie bylo dla niego rzeczy nie mozliwych, stalem sie wrakiem czlowieka. A znajomi byli gdy czegos potrzebowali, a teraz nie ma nikogo. Ciezkie jest to zycie...

UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE

kratom i tona innych supli

wenla35 mg

X

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

( Dean )^2, znam te uczucie ;)

No nie wiem czy znasz.Ja już jestem dośc starym koniem,w tym roku mi stuknie 25 rok życia.....a nie mam doświadczenia większego od przeciętnego gimnazjalisty :pirate: ....Część moich rówieśników już się pożeniła,praktycznie wszyscy są w stałych związkach,właściwie takich przegrywów jak ja to mógłbym wymienić na palcach jednej ręki.I oczywiście są to sami faceci,kobiety to już w ogóle nie chce mówić.Ale jeśli rzeczywiście jesteś w podobnej sytacji to współczuje i przesyłam wyrazy solidarności :pirate::pirate::yeah:

 

 

Jedyny plus,jesli ktoś poobsrewowałby częstotliwość moich jęczeń w tym wątku to zauważy że prawie już nie narzekam na samotność,zaakceptowałem już ją i to ze raczej będę sam w 90%,praktycznie już mnie to nie boli,nawet dostrzegam plusy tego stanu rzeczy.Tylko takie spektakularne wydarzenia jak życiowy sukces mojego kumpla przypominają mi jeszcze o tym i wtedy to wraca.A tak to jest nawet ok.

Najgorszy jest wiatr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×