Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

i to też jest kolejne dobre pytanie Pani Aniu. Jak sobie z tym poradzić okej mamy leki najnowszej generacji większości pomagają ale po długim czasie ale odstawienie ich skutkuje odrazu powrotem do stanu przed ich brania. Pytanie dlaczego tak długo się rozkręcają jak leki na inne schorzenia działają po kilku dniach maksymalnie. Drugie pytanie dlaczego odstawienie ich kończy się w taki sposób że zakryły one tylko lęki a po odstawieniu są to po cholere je brać, przecież nie leczą :|

Potem pscyhoterapia. Okej zrozumiemy gdzie w nas siedziały problemy, dlaczego patrzyliśmy tak a nie inaczej na dana sytuacje, fajnie sie gada spoko luz i co? i po kilku latach znowu to wraca. Czy przez kilka lat mielismy takie znowu sytuacje że doprowadziło nas to do tego samego?!

A oprócz tych dwóch metod jest jeszcze jakaś inna metoda?!

 

Jutro ide na siłownie, kochałem to zajęcie chodziłem regularnie przez całe liceum. Potem na 1 i 2 roku studiów to olałem, wolałem się zachlać jak wieprz wypalić bilion fajek i jakoś to było. Zeszły rok bałem się tam chodzić teraz też się boję ale zaryzukuje może serce mi nie padnie :|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój dzisiejszy dzien minął bardzo szybko..

Nawet nie spostrzegłam kiedy zaczęło zmierzchać.. :D

 

Zaliczam go do pozytywnych.. :D

"Na pewno czułeś kiedyś wielki strach
Że oto mija twój najlepszy czas
Bezradność zniosła cię na drugi plan
Czekanie sprawia, że gorzknieje cała słodycz w nas.."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mightman, ja walczę bez leków, ale wiadomo, mogę sobie na to pozwolić, bo nie pracuję.

Mnie terapia bardzo pomaga, ale wiem, że nie załatwi moich problemów, tylko wskaże, w jakim iść kierunku.

Szukajmy własnych dróg wyjścia z tego - powoli, cierpliwie...

Lubisz zajęcia na siłowni, spróbuj...bez przesady. Nie rezygnuj, nie uciekaj od tego co kochasz...

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

natknąłem się dzisiaj na ten blog: http://www.szaffer.pl/ Oprócz tego że bohater ma żone, wyjechał do innego kraju i palił trawkę to jakby pisał o mnie :shock: Przeczytanie pomogło mi, zastosuję się do rad. Ja też walcze bez leków i narazie też mogę sobie na to pozwolić bo pracuje 2x w tygodniu a zajecia na uczelni mam 3x w tyg po 2-3h.

 

Zenon http://www.milanos.pl/gallery/50a2837fe346d.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś zostałam sama z wykładowcą.I on i ja byliśmy zakłopotani-tak wyczułam tylko,że mnie po wyjściu dopadł krytyk,a przecież nic głupiego nie palnęłam,chyba :? Cała sytuacja była nieprzyjemna,a 30 min ciągnęło w nieskończoność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

będzie w ruchu.

zapisać się do dermatologa

kupić płaszczyk na zimę ( to największe wyzwanie dzisiejszego dnia :P)

odebrać dyplom z uczelni

wizyta u ortopedy.

 

Szkoda, że nie mam prawka, bo tak muszę się tłuc autobusami na co traci się tyyyle czasu.

___________________

 

▪█─────█▪

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przed chwilą musiałam świecić cyckami przed lekarzem :oops: EKG to się chyba nazywało. Masakra. Upokarzające przeżycie.

“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mightman, codziennie siedzi mi w głowie to, o czym wczoraj pisałeś. Warto w ogóle walczyć?

 

-- 14 lis 2012, 13:08 --

 

siostrawiatru, to co czujesz po wizycie u gina? ;)

Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/

Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))

 

Życie, to nie je bajka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bedzie.dobrze, też pierwszą część dnia masz gorszą?

 

-- 14 lis 2012, 13:14 --

 

siostrawiatru, teraz prawie wszystko jest dla nas traumą... :( Goowno, nie życie!

Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/

Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))

 

Życie, to nie je bajka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

omeeena, z tego co zauwazylam tutaj, to kazdy ma gorsze poranki .Otwieram oczy i od razu czuje scisk w dołku, bez sens, durne mysli...jakos tak od godz. 16-17 zaczyna byc lepiej... moze dlatego,ze od 8 do 16 powinnam byc w pracy..a nie jestem..bo kurwa mac pracy nie ma!!!! Zawsze lubiłam spac..a teraz nie moge spac, nie umiem sie rano zrelaksowac, nie umiem sie nie nakrecac. JESTEM WSCIEKŁA!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

omeeena, zgadzam się z Tobą. Wszystko wydaje mi się tak trudne do zrealizowania że prawie niemożliwe. Jeszcze okłamałam lekarza że nie byłam w szpitalu bo wstydziłam się powiedzieć że siedziałam w psychiatryku. Mam wyrzuty sumienia.

“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bedzie.dobrze, to tak, jak u mnie. Roztelepana, zero koncentracji, podminowana...

I zastanawiam się, czy to skutek tego, że wpadłam w chorobę przez pracę i objawy trzymają się mojego grafiku, czy to nadal uboki leku.

Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/

Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))

 

Życie, to nie je bajka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

omeeena, ja biore leki juz dluuugo...i raczej u mnie to nie uboczny efekt leków...ot, te poranki jakos tak na nas działaja ' o matko, znow dzien,co tu robic, znow walka'...pewnie przez to....a im blizej wieczora..tym lepiej bo 'a jednak udalo mi sie przezyc kolejny dzien'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

siostrawiatru, ja już nie kombinuję. W lipcu leżałam na ginekologii i też przy wywiadzie nie powiedziałam o nerwicy. A potem, po zabiegu, dostałam napadu paniki i nie wiedzieli, co się dzieje!

Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/

Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))

 

Życie, to nie je bajka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

omeeena, lepiej mówić prawdę. Wiem. A co do samopoczucia rannego to u mnie też jest najgorsze wczesną porą. Dzisiaj wstałam o 6rano i od razu pomyślałam: k.. znowu ta udręka.

“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bedzie.dobrze, i właśnie...jak w takim stanie iść do pracy (wszystko jedno czy nowej czy starej). Leki były, terapia zaliczona, diagnoza: zdrowa, a człowiek pół dnia jak Zombi się czuje.

Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/

Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))

 

Życie, to nie je bajka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×