Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

mój...spokojny...a potem zadzwoniła kolezanka ze im dom okradli... :(

i siedziałam z nią nad winkiem....lęki okropne....bałam sie ze wrócą

nie wiem...ona tam została sama i mówi ze ok

ja bym nie dała rady....

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiya, bardziej to naruszenie prywatości....

ze ktos łaził po twoim domu i grezbał w rzeczach

dotykał brudnymi łapami

ze zanieczyscił twój dom sobą....

i znowu skurcze pod pachą

to chyba naprawde nastepny objaw nerwicy :(

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dostalem od psychiatry 3 recepty na lek elicea. Dzis wziolem ostania tabletke z 2 pudelka, i tak sie zastanawiam czy warto wykupic 3 pudelko, jezeli nie poczulem zadnej znaczacej dla mnie poprawy... :(

Moze konieczna jest zmiana leku? Czy po prostu trzeba czekac wiecej czasu, na jakies efekty :?:

I właśnie to jest najgorsze w tym wszystkim, Czekanie...

 

W sumie to jest takie pytanie retoryczne, bo tak na prawdę nikt nie wie czy coś Ci pomoże...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz już dobrze, nastrój unormował się :D:D ..ale zjadłam szarlotki, którą upiekłam i wzrost poziomu cukru - okropny :shock::shock: !!!!!

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Thazek ja nie leżałam, siedziałam :smile: i również cały dzień spędzony w domu ;)

Najlepszy plan na szczęście?

Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aria, No też siedziałem chwilami :P jak jadłem coś bo leżąc jest ciężko coś zjeść :P

Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!

F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :DCHYBA ZDROWIEJĘ :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Thazek ciężko ale da się :roll: wypróbowane :smile:

Najlepszy plan na szczęście?

Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet spoko, wróciłem pijany wczoraj znaczy już dzisiaj musiałem się "zresetować" ale podczas drinkowania myślałem żebym tylko nie dostał ataku i nie zabrało mnie pogotowie. Wróciłem na noc do swojej Luby podobno gadatliwyyyy byłem :mrgreen::mrgreen: Dzień minął na leniuchowaniu miałem przez pół dnia lęk wolnopłynący ale teraz porozmawiałem z rodzinką przez skype po mama z siostra polecieli do taty zwiedzać londyn :) w piatek rano mam psychiatre w wieczorem pyschologa :) we wtorek w walentynki lot samolotem którego się świadomie nie boje bo już latałem, ale leci moja dziewczyna pierwszy raz i pewnie będzie świrować i do tego mam ciągłe sny że samoloty się rozbiją i chciałbym coś od psychiatry tak na nagły atak. Co możecie polecić? Xanax? Mówiłem mu o tym na poprzednim spotkaniu to padlo pytania a boi sie pan latac? ja mu mowie ze juz nie ale nie wiem jak reakcja dziewczyny wplynie na mnie + te sny o ktorych bede pamietał pewnie :| a nie chce brać leków ciągle bo narazie daje czasem nie daje rady na jakiś tabsach labofarmu medytacjach i melisie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cały do kitu

zepsuty porannym mailem....

potem lęki jakies i glupie mysli

teraz znowu.....

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jaki może być mój dzisiejszy dzień...taki jak każdy jeden od miesiąca. Jestem we Włoszech na jakimś zakichanym zadupiu i opiekuje sie babą która nie może chodzić i trzeba przynosić jej basen :-| do tego jest marudna jak kilo gwoździ a na dokładke mam nawrót nerwicy i deprechy. Cóż można chcieć wiecej..ehh

Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_puppy_slaughter_loc/?bZXMgjb&signup=1&cl=10010551052&v=76652

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ladywind, ona pewnie tez ma deprechę....

 

Chyba ma bo jest na wózku, ale to depresja innego typu, wywołana chorobą fizyczną, bo cierpi na zanik mięśni :-|

Ale ma ochotę wstawać rano, nie da pospać za cholere dłużej :? Raz miałam sytuację jak chciałam przedłużyc spanie o 10 min to wpadła w histerie i sie rozpłakała :shock:

Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_puppy_slaughter_loc/?bZXMgjb&signup=1&cl=10010551052&v=76652

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ladywind, bosz....biedna kobieta....strasznie współczuję ludziom chorym tak bardzo ze zależa od innych....kazde jej wredne zachowanie ma wytlumaczenie...a z drugiej strony opieka nad kims takim to tez piekło....eh jakie to wszytsko trudne i bolesne :(

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja dzisiaj byłam na dniu próbnym w nowej pracy - słynne odpisywanie na sms towarzyskie :D było zabawnie, ale z drugiej strony nie wiem ile wytrzymam, odpisując na sms jakiś zboczeńców i wysyłając hot fotki jakiś panienek :D ale dałam radę! jak jechałam tramwajem do pracy to dostałam ataku, ale jak usiadlam to przeszło. przez pierwsza godzinę pracy jak kobitka tłumaczyla o co w tj pracy chodzi, pokazywała programy itd to myslalam, ze zwymiotuje, a potem przeszło. :) tylko czekanie aż dostanę jakiegoś sms było męczące i stresujące, bo siedziałam i czekałam jak na zbawienie :) no i jak nie miałam smsów to czytałam reguły pisania na czatach ezoterycznych:D boże jaka masakra...w jakich czasach żyjemy, że żeby zarabiać na życie trzeba ściemniać zboczonym facetom i podawać się za transa np O_o :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pisanka, nie zazdroszczę Ci tej pracy :(:( , ale z czegoś trzeba żyć...

Czy chociaż płacą dobrze????

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wujekEgonDaCiKlapsa hahaha :smile:

 

 

Ja dawno nie miałam tak wkur......... dnia :pirate:

Najlepszy plan na szczęście?

Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×