Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Shadowmere, ja też się zastanawiam jakim cudem niespełna 24-letnia dziewczyna może mieć nerwicę (wywołującą de facto u mnie stany depresyjne), jestem taka młoda i jestem wrakiem, który wegetuje sobie powoli, nie ciesząc się z niczego...

Chciałabym zmienić pracę, ale moje poczucie wartości mówi mi, że gdzie indziej sobie nie poradzę, chciałabym obronić w tym roku pracę magisterską,ale samo pisanie wywołuje u mnie stres, przez co strasznie wolno mi to idzie...w weekend wyjeżdżam na urlop i nawet iskierki radości z tego tytułu... no ku*wa ;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

po koszmarnym weekendzie (dzięki Kacha za pomoc..) w końcu dzieje się coś dobrego - spontaniczny wyjazd w góry na 2 dni, świeże powietrze no i towarzystwo... :) aż się zaczynam bać, że za dużo tego dobrego :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

spoko wodza Bacha, cieszę się, że jedziesz i że lepiej się czujesz. mam nadzieję, że mi się również polepszy :smile:

 

[Dodane po edycji:]

 

hmmm, dziewczyny się zastanawiają za jakie grzechy chorują, a ja... dokładnie wiem, za jakie ja choruję. równowaga musi być. ludzie mi mówią, ale jakie zaniedbanie w dziecinstwie? miałaś wszystko, miałaś więcej niż inni, teraz też masz więcej niż inni.... więc zamknij gębę i się ciesz.....

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oj dzisiejszy dzien....jazda ktora udało mi sie powstrzymac z apomoca spamilanu 2 tabletek a teraz drinka pije zaraz ide drugiego se zrobic....

maly w przedszkolu pierwszy dzien,maz go zaprowiadził wiec mailam cały dzien dla siebie(mam urlop)...mam zal do seibie za to ze chyba nicic z drugiego dziecka,,,za to ze ku..a czuje sie winna ze nie potrafie sie ogarnac sama z tym wszystkiem..ide w srode do psychologa..zobaczymy co on wymysli....ja na terapie sie pisze pie...le juz chce mojego normalnego zycia...takiego jak dawniej gdy nie mialam tych kurna jazd,teraz mamy imprzeka rodiznna z okazji urodzin babci meza bedzie ok 70 osób imprezka w lokalu a ja juz sie boje ze.1 bede zygac w kibllu....ze znowu bede grała orzy ludziach a w srodku totalna wojna z sama soba...3.mam afobam jakby co..:P na specjalne okazje.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie, ja już niczego nie ogarniam. niczego nie kumam. ja to wszystko pie rdole.

ludzie są poj e bani, ja jestem nienormalna, po chu ja usiłuję z kimkolwiek się dogadać.

to jedno wielkie gówno.

ja już mam kuffa dość................

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też mam dość, a jutro kolejny dzień otumanienia przy biurku, czuję się tam czasami jak w jakimś tunelu, jakby nic do mnie nie docierało, czas upływa, a otoczenie się nie zmienia, tylko moja głowa i monitor, literki, liczby... Życie dzieje się gdzieś indziej, a ja jak skamieniała, w jakimś transie próbuję ogarnąć co ja w ogóle tu robię i zacząć czuć to ociężałe i odrętwiałe ciało. Nigdy nie będę tak pracować na stałe, bo zeświruję zupełnie. Może jak się wyśpię, nie będę taka oderwana od ziemi świadomością, a zarazem przybita do niej ciałem, chociaż z doświadczenia wiem, że aby się wyspać potrzebuję z 12 godzin... Kolorowych koszmarów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stary jeszcze dziś i jutro urlop. Czwartek psychiatra, w piątek dentek, w poniedziałek dzieć pierwszy dzień do przedszkola-ciekawie ;)

Wysyłam cv, wysyłam, wysyłam..mam nadzieje szybko coś znalezć. Cokolwiek.

We wtorek zabieram się za remont, na pierwszy ogień- malowanie naszego pokoju. Pozniej wezme się za łazienkę, kibelek, przedpokój...moze płytki położę..choć mam nadzieje, że nie zdążę bo pójdę do pracy :roll:

Almost dying changes nothing, dying changes everything...

"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Shadowmere, Hania, jak to odstawiasz leki?

 

Znowu wczoraj wieczorem atak agresji.

Tak się boję, jak będę się czuła w tej Turcji z chłopakami.

Tak bardzo bym nie chciała zepsuć sobie tego wyjazdu.

Jeszcze parę godzin w pracy i zmykam się pakować.

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korba,

Kasiulka,ja za dlugo już biore te leki,za malo przerw,powinnam dac mózgowi odpoczac,bo boje się,że pewnego dnia się obudzę i nie będę pamiętac jak mam na imie. :shock:

Podobno przy dlugotrwalym zazywaniu ssri i snri,receptory się desentyzują-odwrażliiwiają-co oznacza,że i tak ich branie mija sie z celem..

 

[Dodane po edycji:]

 

Idę do sklepiku pa papki.przyniesc Wam cos?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hania, ale odstawiasz stopniowo? Pod kontrolą lekarza?

 

Boże.... ja też już tyle biorę, w tej chwili snri i ssri jednocześnie :shock:

Notabene jestem zrozpaczona leczeniem i jego ostatnimi efektami.

 

[Dodane po edycji:]

 

przynieś mi waniliowe belriso ;)

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

o Jezu-już ponad dwa lata będzie-z bardzo malymi przerwami.

To bylo tak-najpierw wszystkie leki super dzialaly,potem zaczely sie schody,zmarla moja pierwsza milosc,dziad- alkoholik o ktorym wszyscy wiecie-sie pojawil,i nagle-bach!Jak za dotknieciem czarodziejskiej różdzki-moc leków się skonczyla.W tamtym czasie przerwalam też terapię.

Kiedy bylo dobrze-nie odlożylam lekow,bo balam sie,że przyjdzie deprecha.

kiedy bylo zle-no to przecież tymbardziej nie odloże,bo to sie mija z celem :shock:

 

Lekarz nie wie,mam wizyte za 2 tygodnie niecale.

Zawsze odstawialam z dnia na dzien.

 

[Dodane po edycji:]

 

Korba, przynioslam,czeka na Ciebie w lodowce,tylko nie zapomnij wpasc po nie po pracy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oooooooooooo, biorę velafax prawie 2 lata. na początku działał dobrze, bardzo wytłumił lęki, pomógł mi wrócić do życia. przy stopniowym odstawianiu zapadłam nagle na depresję (wpłynęły na to silne przeżycia emocjonalne), zwiększono mi więc ponownie velafax i włączono citabax. I tak biorę od 10 tygodni. Mam nastroje depresyjne, silne lęki oraz wszelkie inne możliwe "jazdy", momentami powiedziałabym nawet lekkie stany psychotyczne. Ogólnie misz-masz totalny, nie jest dobrze.

 

Haniu, Słoneczko dziękuję, nie zapomnę :*

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja muszę potraktowac depilatorem moją delikatną skórę-i strasznie się boję,bo już dawno tego nie robilam :hide:

w domu nawet nie ma żadnego alkoholu to bym się znieczulila odpowiednio..aaa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×