Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Candy14, nie Kaju, od kilku dni /hydroxizyna/ zasypiam ok.2, bo o tej godzinie zwykle kończymy dzień /wstajemy ok.10/. Dzisiaj jednak spróbuję zasnąć bez tabletki.

A jak Ty sobie radzisz??

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój dzisiejszy dzień... to dzień zapieprzu. Znowu nawał zleceń w pracy, najgrosze że jedno jest tak skomplikowane że już zaczyna mi głowa puchnąć od wymyślenia jak je zrealizować, a to dopiero etap wyceny... Już "nie mogę się doczekać" poniedziałku kiedy trzeba będzie ruszyć z tą pracą. Eh. Plus dziesiątki drobnicy w międzyczasie. Rany jak ja czasem nie znoszę swojej pracy. Chyba wieczorem pozwolę sobie zapalić jointa, należy mi się :D

When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mushroom, mam clonazepam w duych dawkach. al nawet to już niepomaga... dwa wina i lina

 

-- 17 maja 2013, 13:01 --

 

coma, Ty też kochana

Pewnego dnia zrozumiałam że ja nie umiem nic.....

Arketis20mg

Clonazepenum6mg

Hydroksyzinum25mg

Vetira 2000mg propranolol30mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fatuma03 nawet nie pisz takich głupot jakie wina i lina,każdy z nas ma ciężko ale je.ać to trzeba trzymac garde nie dac sie tej ku.wie bo najłatwiej strzelić samobója i ch.j,mnie czasami jak czuje ze atak nerwicy mnie łapie to zaczynam sie śmiać do rozpuku jak jakiś nienormalny bo śmieje sie z tego że o już próbuje mnie suka złapać hahaha głowa do góry będzie lepiej!

 

-- 17 maja 2013, 14:22 --

 

Polecam muzyke Mozarta mnie bardzo dużo pomaga i odpręża :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fatuma03 ja wiem ze jest ci ciężko też przez to przechodze tylko akurat teraz mam dobry okres że nie mam ataków,ale jeszcze tydzień temu przez dwa dni mnie mordowało niesamowicie ale wole o tym nie myśleć i przeszło nie wiem na jak długo ale właśnie dla takich dni i dla swojej rodziny warto walczyć z tym kur.stwem,prosze cie nie poddawaj sie to najgorsza droga jaką byś mogła wybrać,nie wiem ile ty masz lat ale ja mam 23 i nie mam zamiaru odbierać sobie życia bo jeszcze wiele pięknych chwil mogę doswiadczyć w życiu i będe walczył do samego końca,jeszcze raz prosze zastanów sie nad tym wszystkim i przemyśl to wszystko czy warto stracić jedyne życie jakie mamy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja zadam pytanie z takiej beczki (może ktoś przerabiał to ze swoim psychologiem), mianowicie: JAK zbudować sobie wewnętrzne bezpieczeństwo? Nie wiem czy jestem komunikatywny ale chodzi mi nie o to że się czegoś boję, że mnie napadną, zgwałcą, zabiorą rodzine czy cokolwiek w tej deseń tylko taki komfort wewnętrzny że czuję się ze sobą bezpiecznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo udany.

Jedna osoba się umówiła i nie przyszła. Telefonów oczywiście nie odbiera.

A druga się pochorowała. Akurat dzisiaj.

Albo mam pecha albo mają mnie w dupie. Ale nie zamierzam się z tym pierdolić, bo jestem zbyt zmęczony innymi rzeczami.

W każdym razie chyba czas na nowych znajomych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×