Skocz do zawartości
Nerwica.com

terapia


bwahlfipe03

Rekomendowane odpowiedzi

Zaczynałam terapie u 3 terapeutów i żadnej nigdy nie skończyłam. Interesowałam się kiedyś takimi zajęciami, poza tym miałam w szkole o terapii- jak powinna wyglądać, jakie terapeuta powinien zadawac pytania, jak odpowiadać. W związku z tym kiedyś postanowiłam przetestowac swoją wiedzę na jednym psychologu i prawda była straszna. Ja odpowiadałam pod niego sprawdzając co bedzie dalej a on zadawał mi pytania, ktore wczesniej byłam już w stanie przewidzieć. W ten sposób własnie nie przeszłam przez żadną terapie do końca. Wszystkie kończyły się wyłącznie na świadomości psychologa, że mi pomogł a u psychiatry na wyłudzaniu leków. Nie umiem się przełamac jakoś i zawsze ściemniam. Albo nie trafiłam na dobrego terapeute, albo jestem alien.

Co mam zrobić? ktoś z was tak ma?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jak na razie mam jednego terapeutę i jedną terapię (już od długiego czasu) i muszę przyznać,ze po zajęciach z psychologii, które miałam na uczelni zaczęłam zauważać "książkową" wiedzę i "książkowe" teksty psychologa. Bardzo często, jeszcze zanim skończę coś mówić, to już wiem, jakie będzie jego nastepne pytanie ;) ale mówiąc szczerze przeszłam nad tym do porządku dziennego. W końcu terapeuci po to zdobywają wykształcenie,żeby wiedzieć, co mówić i o co pytać. Czytają te same książki o psychologii i terapii, które moze przeczytac każdy z nas, więc trudno wymagać od nich "wiedzy tajemnej" ;) tez bym chciała,żeby psycholog mówił, tak, by jego słowa w magiczny sposób leczyły moją duszę i odkopywały to wszystko, co głęboko skrywane w podświadomości, ale niestety nie ma tak łatwo ;) a moze po prostu ja też mam kiepskiego terapeutę...?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej,

no właśnie szukać i metodą prób i błędów może się znajdzie, ale człowiek się zniechęca i traci wiarę w powodzenie.

Ja też tak miałam u psychiatry zapytałam jak będą wyglądały nasze spotkania i jakie metody on będzie stosował bo ja to itd. naczytałam się i teraz co?

Czasami lepiej nie wiedzieć i żyć w błogiej nieświadomosci.

Najważniejsze to dotzreć do samego siebie do własnego wnętrza prawdziwego ja i tam szukac odpowiedzie, Ale cholera jak tam się znaleźć, nie wiem....

Pa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze trzeba sobie zadac pytanie czy ide i bede mowil prawde tak jak mysle i wszystko co mysle. Nawet ze czytales na ten temat co i jakie odpowiedzi aby jak najlepiej mogl Cie zrozumiec czy bede sprawdzal umiejetnosci psychoterapelty znajac z gory odpowiedzi i bede sie z nim bawil.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej,

właśnie sobie tak ostatnio pomyślałam, że będąc u psychoterapety powinnam rozmawiać szczerze i powiedzieć że np. starsznie się obawiam, że oceni mnie neagtywnie i że cały czas się staram wypaść jak najlepiej nie wiadomo po co? więc każda moja wypowiedź może zostać skrzywiona przez to. Ciężka sprawa nie wiem czy dam sobie radę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc wam.wlasciwie nie wiem co napisac.Mam tego wsyztskiego dosyc.Pewnie bede zalowal tych slow po chwili ale uz jestem taki niezrownowazony emocjonalnie.Jestem Z poznania od ok 4 mes uczeszczam na terapie,biore leki i nic.Mam wrazenie,ze psychoterapeuta nie zdaje sobie sprawy ze stanu w jakim jestem bo raz w tygodniu nie jestem w stanie przyblizyc mu co sie ze mna dzialo w ciagu calego tygodnia.Obecnie nie jestem w stanie nic robic.mam 22 lata nie wychodze z domu bo nie moge.boje sie.Nie wiem czego ale nie moge.mam wrazenie,ze wriuje i najchetniej zamnkalbym sie w jakims spzitalu.Naprawde jest zle.Ale obaiwam sie ze moj psycholog ani psychiatra(chodze do woch)Nie zdja sobie z tego sprawy.Ciezki mi nawet bylo wymusic od nich lekastwta dopiero mysli samobojcze zrobily na nich wrazenie.Jak powinna wygladac etrapia.Bo mo ja wyglada tak,ze chodze az na tydzien czesto bywa tak ze akurat w ten dzien jest dobrze tzn jestem w miare ustabilizowany emocjonalnie i akurat nie jestem wstanie powiedziec tego cos ie ze mna dzieje.W kazdym badz razie psycholog tylko mnie slucha czasami glupstw jakie plote i na tym sie konczy.Zapraopownowala mi zwiekszenie czestotliwosc spotkan ale najgorsze jest to ze ja jej nie ufam.TYzn mam wrazenie ze jestem manipulowany.Nie wiem czy jej to powiedziec czy poprostu zrezygnowac io poszukac gdzie indziej.ale sek w tym,ze ona mniej wiecej juz mnie zna i nie chce przechodzi drugi az prez to smao.ja juz naprawde nie mam sil.Moze znacie jakiegos bardzo dobvrego psychoterapeute z poznania.Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Webster, wydaje mi się że powinieneś pójść na terpie grupową na oddział dzienny.Poszukaj w twoim mieście Przychodni Leczenia Nerwic Odziału Dziennego, zapewniam że w twoim mieście taki napewno jest.Ja mieszkam w mniejszym miasteczku i na takiej terapii byłam.Powodzenia,napisz co zdziałałeś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moj syn ma depresję podjąl już trzecią terapię każdą u innego psychologa, w trzeciej terapi odbyło się już 10 spotkań, syn jednak znów chce z nich zrezygnowac twierdząc ze spotkania w niczym mu nie pomagają

częstotliwośc spotkań jest 3 razy w tygodniu, na spotkania musimy pojechac 50km, myślałam że syn jest zmęczony tak częstymi wizytami chciałam zmniejszyc ich ilośc ale psycholog nie wyrazil zgody - więc syn zrezygnowal i już nie pojechaliśmy wcale, nie wiem co mam robic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może synowi nie odpowiada psycholog??? Moja mama zapisała mnie kiedyś do psychologa, który już po pierwszym spotkaniu mi nie odpowiadał. Bałam się jej o tym powiedzieć, żeby nie zrobić jej przykrości, bo widziałam, że się stara. Ale już na trzecią wizytę poszłam z musu żeby tylko powiedzieć psychologowi, że chcę zrezygnować. Musisz wiedzieć, że nie każdy psycholog może odpowiadać Twojemu synowi, porozmawiaj z nim szczerze o tym? Zapytaj, co mu się konkretnie nie podobało? Ale spokojnie. Jak nie będzie chciał powiedzieć to nie naciskaj. (z dobrym psychologiem 10 spotkań w tak krótkim czasie musiałyby przynieść efekty!!!)

 

Ale dziwny jest ten psycholog, o którym piszesz, jeszcze o takim nie słyszałam, który by tak stanowczo narzucał terapię, przecież w terapii liczy się dobro pacjenta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Webster, wydaje mi się że powinieneś pójść na terpie grupową na oddział dzienny.Poszukaj w twoim mieście Przychodni Leczenia Nerwic Odziału Dziennego, zapewniam że w twoim mieście taki napewno jest.Ja mieszkam w mniejszym miasteczku i na takiej terapii byłam.Powodzenia,napisz co zdziałałeś.

 

a ja uważam że powinieneś dalej próbować leków - którysna pewno podpasuje - a psychoterapie zostaw tym którzy mają banalne problemy

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

co mam zrobić, pomóżcie...

mieszkam w małym mieście, mamy tutaj raptem 3 psychologów, jednego od razu skreślam, drugi jest w miarę, ale chyba nie pomoże (tylko że za darmo), a trzeci jest najlepszy, tylko że wizyta kosztuje 70 zł, a mnie na to nie stać...

coraz gorzej ze mną, już nie wiem co robić, leki nie działają, porażka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wraz z synem od 3 lat szukamy pomocy pół roku temu syn korzystal przez rok z terapi u psychologa sam z niej zrezygnował po kilku misiącach wspólnie z synem zdecydowaliśmy sie na następną terapię, znależliśmy innego psychologa oczywiście syn uczęszcza na terapię prywatnie 3 razy w tygodniu, jest również pod kontrolą psychiatry wizyty jednak z psychiatrą ograniczają się tylko do wypisania leków.

sama czasami mam wątpliwości odnośnie terapi prsiłam psychologa o zmniejszenie częstotliwości wizyt bo obawiałam się ze syn zrezygnuje calkowicie, mówiłam że lepiej zeby przyjeżdzał raz w tygodniu niż wcale rozmowa nie dala żadnych rezultatów psycholog powtarza ze czeka na jego wizyty a ja nie wiem jak mam syna do nich nakłonic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No mili państwo, widze ze ja mam bardzo dobrego psychoterapeute. na moja prosbe o czestsze wizyty, odpowiedziala ze raz w tygodniu to i jak wystarczająco obciązające. Powiedziała rowniez ze czeka na moja gotowaoc rozmowy na niektore tematy i ze nie lubi ''wlazic z butami w czyjas prywatnosc''.

Zawsze mowilam ze jestem glupia, a tacy mają szczescie :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

http://www.psycholog.net.pl/

na tej stronie znajdziesz pomoc psychologiczna on-line, przez gg, lub mailową - odpłatną. pozdrawiam!

A co do psychologów, byłam u dwóch jajogłowych tak taków, u których prowadziłam monolog sama ze sobą. A tak mogę w domu za darmo. Na szczęście trafiłam do psychologa, który wyjaśnił mi mechanizm działania nerwicy. Po sesji u niego jestem wyczerpana emocjonalnie i psychicznie ale wynosze stamtąd wiedze o sobie i odrobinę nadziei, za kazdym razem więcej. Mam nadzieję, że bedzie lepiej..oby

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nitka a czy moglabys przynajmniej w skrocie podzielic sie z nami tym co ci powiedzial ten psycholog o mechanizmie nerwicy?

ja tez trafilam na 1 babke niby najlepsza w wa-wie a tez prowadzilam monolog ze soba.......... i to za niemale pieniadze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czytalam ze w USA odbywaja się terapie przez internet czy ktoś słyszał o takich rozmowach w Polsce albo o możliwości wyjaśnienia swoich wątpliwości z psychologiem przez internet

 

pomoc.metanoia@op.pl ;) porady przez internet sa oczywiscie bezplatne (nie tak jak w niektorych przypadkach) wiecej na http://www.cpp-metanoia.com/index.php?option=com_content&task=view&id=138&Itemid=32

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:04 pm ]

psychologowie i psychoterapeuci to w większości straszne konowały - polecam pójście z synem do psychiatry

 

a co masz przeciwko terapeutom?/ chyba wlasnie powinno o to chodzic by wydobyc wlasny potencjal a nie tylko polegac na lekach?? :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a co masz przeciwko terapeutom?/ chyba wlasnie powinno o to chodzic by wydobyc wlasny potencjal a nie tylko polegac na lekach?? :roll:

 

czasami i duży potencjał nic nie zdziała jak choroba jest głeboko zakorzeniona w psychice - a z autopsji wiem, ze gdy psychiatra zaczyna bawic sie w terapeute - to wychodzi mu to nieudolnie wiec lepiej jakby dawał leki, poza tym terapeuci nie doradzają oni nie leczą - właściwie nie wiem po co oni są - może po to by moderować rozmowy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałam terapie grupową np w szpitalu w oddziale nerwic. Siedzieliśmy w kółku. Zaczynało się od tego że pokolei każda osoba mówiła jak się czuje w dniu dzisiejszym, jakie ma emocje, co się wydarzyło. Potem pani psycholog podawała jakiś temat np przyjaźń i każdy wypowiadał się na ten temat. Tzn. co o tym sądzi, jakie ma z tym tematem przeżycia, jakie ma w związku z tym emocje itp. Psycholo kieruje spotkaniem. Każdy otwiera się na tyle na ile jest gotów w danej chwili powiedzieć. Nie uczestniczyłam nigdy w terapii grupowej w Przychodni lecz tylko na oddziale nerwic. Tu dochodziły jeszcze zajęcia z muzyki, rysunek, relaksacja. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×