Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
yoan22

MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

Czy mirtazapina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

141 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy mirtazapina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      101
    • Nie
      32
    • Zaszkodziła
      29


Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 22.02.2020 o 16:46, tracershy napisał:

Wczoraj wziąłem pierwszą dawkę mirty 45mg i w końcu szybko mnie uśpiło. Niższe dawki w ogóle mnie nie ruszały. Po 15mg nic nie spałem a na 30mg ledwo drzemałem. Dopiero 45mg zwaliło mnie z nóg, ale nie na długo. Zasnąłem jakoś o 23 a koło 4 się obudziłem i już było po spaniu. 5 godzin to niewiele, zwłaszcza że przy mianserynie spałem 8-10 godzin. 

Zdziwiłem się też ogólnym raczej kiepskim samopoczuciem po mircie które trwa od początku jej brania i utrzymuje się cały czas. Jestem na niej rozdrażniony, niezbyt wyspany, mdli mnie często i mam napięte mięśnie z niedospania, czego nigdy nie miałem na mianserynie. Te leki też całkiem inaczej usypiają. Miansa wprowadza mnie w taki błogi psychofizyczny stan, rozluźnia mięśnie i jestem na niej przyjemnie zrelaksowany przed snem, a rano budzę się z dobrym nastrojem. Z kolei na mirtazapinie niezależnie od dawki tego nie ma. Po jakieś godzinie opadają powieki, ciało jest bardzo ociężałe ale jakieś takie spięte, śnią mi się też koszmary, rano czuję się jak po imprezie. Wizytę u lekarza mam w połowie marca więc do tej pory jeszcze będę brać mirtę i zobaczę może z upływem czasu będzie lepiej. Na razie jestem bardzo rozczarowany tym lekiem a po świetnych doświadczeniach z mianseryną myślałem że mirtazapina będzie bardzo dobrym zamiennikiem. 

Miałem te same objawy co Ty od samego przebudzenia tak że coś w tym jest co piszesz.

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mirta osłabia działanie paro? Co to za pierdololo? Raczej wzmacnia. Jeśli u Ciebie jest odwrotnie jesteś wyjątkiem. Nassa ewentualnie bieda trazodon potęgują działanie ssri i snri. Może bardziej precyzyjnie uzupełniają je. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piszę tylko co zaobserwowałem,po tym co powiedziałem lekarce też pierwsze co powiedziała to...mirta.Może jestem wyjątkiem,który od 20 lat siedzi w tym całym gównie i się męczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Wczoraj do 45mg mirty dorzuciłem 15mg miansy. Spałem jak dzidziuś całą noc. Rano wspaniałe uczucie wyspania wyspania i rozluźnienia ciala. Na samej mircie bida. 

Edytowane przez tracershy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 21.02.2020 o 17:46, tracershy napisał:

...ten lek do niedawna nie był refundowany i był bardzo drogi, dlatego psychiatrzy rzadko go przepisywali. Teraz jest refundowany i kosztuje około 30zł za opakowanie. Ktoś wie co to może być? 

Brintellix pasuje idealnie. Biore go od pazdziernika zeszłego roku. Wcześniej płaciłem 140-160zł za opakowanie 28 tabetek, a od tego roku jest refundowany i kosztuje ok 36zł. Przy czym refundacja na Brintellix jest przyznawana jeśli jest to co najmniej nasz trzeci lek w przebiegu leczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś był na samej mircie 7,5 mg? Bo od dwóch dni sobie tak funduję i nie czuje róźnicy pomiędzy 15 mg?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Niebert napisał:

Brintellix pasuje idealnie. Biore go od pazdziernika zeszłego roku. Wcześniej płaciłem 140-160zł za opakowanie 28 tabetek, a od tego roku jest refundowany i kosztuje ok 36zł. Przy czym refundacja na Brintellix jest przyznawana jeśli jest to co najmniej nasz trzeci lek w przebiegu leczenia.

Jeśli pamięć mnie nie zawodzi to chyba jednak chodzi o agomelatynę ale pewności nie mam. 

No ja już trochę tych leków miałem wenlafaksyna, trazodon, mianseryna, mirtazapina. 

Działa ten Brintellix na sen? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nadal walczę z mirtą i już kiepskie samopoczucie minęło. Mam wrażenie że mam więcej energii i jest chyba trochę lepiej ze snem. Ale mam wrażenie że mirta w dawce 45mg nasila lęki. Byłem dzisiaj na zakupach i miałem napady gorąca i jakieś niesprecyzowane uczucie napięcia i lęku, co mi się dawno nie zdarzało. Może za szybko wskoczyłem na 45mg, bo najpierw 2 dni brałem 15mg, potem 5 dni 30mg i od soboty 45mg. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomijając jednak wyżej opisane lęki przechodzę aktualnie jakiś okres euforycznego stanu pobudzenia na tej mircie. Uczucie jak po wysokich dawkach wenlafaksyny jak się wkręcała a biorę jej tylko 75mg. Mirta musi podbijać działanie wenli. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, tracershy napisał:

Jeśli pamięć mnie nie zawodzi to chyba jednak chodzi o agomelatynę ale pewności nie mam. 

No ja już trochę tych leków miałem wenlafaksyna, trazodon, mianseryna, mirtazapina. 

Działa ten Brintellix na sen? 

U mnie Brintellix mocno podnosi napęd, wiec działanie na sen jest odwrotnie proporcjonalne do przyjmowanej dawki. Na początku przyjmowania Brintellixu miałem potworne problemy z zasypianiem. Nie pomagał trazodon, mirtazapina, czy mianseryna. Dopiero zolpidem dawał radę mnie uśpić, ale bardzo szybko rosła u mnie tolerancja. Po niecałym miesiącu odstawiłem zolpidem przy dawce 60mg, doładowane przez 150mg tramadolu.

Teraz już śpię bez środków nasennych, a gdy jestem bardziej pobudzony, wystarczy 20mg hydroxyzyny i zasypiam bez problemu. Pierwsze dwa miesiące na Brintellixie to była masakra, ale warto było to przeczekać, bo pozytywne działanie leku odczułem dopiero w trzecim miesiącu przyjmowania. Zanim zacząłem przyjmować Brintellix, przeszedłem przez kurację dwunastoma roznymi lekami/substancjami, wiec jako takie pojęcie mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie zaśnięcie bez wspomagania chyba się nie uda. Od zawsze kiepsko śpię a od 11 lat jestem zmuszony leczyć bezsenność bo przestałem całkiem spać. Tylko że u mnie właściwie od początku głównym lekiem na sen jest mianseryna. Testowałem jeszcze trazodon i teraz mirtazapinę, ale zawsze wracam do mianseryny bo jest najlepsza. Próbowałem też ziół ale za słabe są. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

W dniu 27.02.2020 o 11:21, tracershy napisał:
15 godzin temu, tracershy napisał:
15 godzin temu, tracershy napisał:

U mnie zaśnięcie bez wspomagania chyba się nie uda. Od zawsze kiepsko śpię a od 11 lat jestem zmuszony leczyć bezsenność bo przestałem całkiem spać. Tylko że u mnie właściwie od początku głównym lekiem na sen jest mianseryna. Testowałem jeszcze trazodon i teraz mirtazapinę, ale zawsze wracam do mianseryny bo jest najlepsza. Próbowałem też ziół ale za słabe są. 

 

11 lat to bardzo długo. Jesteś pod opieką jakiejś poradni zaburzeń snu? Masz zdiagnozowane co jest przyczyną bezsenności? A może sposób leczenia dobierany metodą prób i błędów?

U mnie tak właśnie było. Lekarze co rusz przepisywali mi nowe leki, na zasadzie "proszę spróbować i po miesiącu zobaczymy jak będzie". Dopiero gdy trafiłem do poradni zaburzeń snu zajęto się szukaniem przyczyn, a nie tylko leczeniem objawów.

 

Dobrze, że znalazłeś lek, który w jakimś stopniu Ci pomaga, i że szukasz innych rozwiązań, przez co masz przerwy w przyjmowaniu mianseryny, co obniża tolerancję na lek. Niektórzy stosują zamiennie mianse i mirte w cyklach 1-2 tygodniowych i bardzo sobie chwalą.

Czy próbowałeś stosować relaksacyjne techniki oddechowe lub medytację? Znam osobę, która w ten sposób poradziła sobie z bezsennością. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mieszkam w małym mieście, leczę się tylko u psychiatry no i u neurologa. U mnie poniekąd zaburzenia ze snem mogą być spowodowane spastycznością mięśni co jest wynikiem mózgowego porażenia dziecięcego. Na szczęście w dość lekkiej postaci ale jednak nie bez wpływu na komfort życia. Leczenie odbywa się na kilku płaszczyznach. Elektrostymulacja, krioterapia, dodatkowo biorę jeszcze baklofen, który niedługo będę odstawiać. Stany lękowe i depresja są powodowane niejako przez trudności ze spaniem. Mianseryna jest o tyle skuteczna że powoduje przyjemną sedację dzięki czemu ciało się na niej rozluźnia i śpię na niej najlepiej. Inne leki jak mirtazapina czy wcześniej trazodon traktuję jako tymczasowe zamienniki bo w ogólnym rozrachunku są kiepskie, nie ma na nich tego psychofizycznego rozluźnienia jak na miansie. Swego czasu z potężnego dołka wyciągnęła mnie też wenlafaksyna.

Dziś na mircie spałem już tylko 2 godziny, ale i na mianserynie czasem się takie noce zdarzały, tylko akurat mirta od początku słabo działa na sen. Źle też reaguję na fazy księżyca. W okolicach pełni nie mogę spać 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Dziś lekarz przepisał mi Mirtagen (na noc 1 lub 2 tabletki 15mg) i Chlorprothixen (15 mg rano i 15/30mg na noc). I jestem w kropce. Bo o ile chlorprothixen jest u mnie sprawdzony, działa i bardzo go lubię to ten Mirtagen, pierwsze słyszę. Dotychczas brałam same leki z grupy SSRI. A Mirtagen to naSSa. I w dodatku z tego co przeczytałam to strasznie zamula. Dodać do tego ten chlorprothixen, który jest uspokajający to boję się, że będę całymi dniami spać. :( A ja nie mam zbytnio problemów ze snem, gdy się kładę zasypiam po jakiejś godzinie a rano ledwo mogę się dobudzić, w dzień jestem senna. Nie wiem czemu lekarz przepisał mi lek, który będzie to tylko potęgował, boję się kupować i brać ten Mirtagen... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmm jak przepisał na wieczór to ok. Generalnie jest to lek przeciwdepresyjny a senność jest skutkiem ubocznym dla niektórych bardzo pożądanym. Patrz osoby z bezsennością. Ale tak jak pisałem. Główne założenie tego leku to działanie antydepresyjne ew. przeciwlękowe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Okej, uspokoiło mnie to trochę. W aptece nie mieli mirtagenu, dali mirtor ale to raczej to samo. Chlorprothixen zacznę brać od jutra a z tym Mirtorem to się boję więc pewnie za jakieś tydzień. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 27.02.2020 o 11:21, tracershy napisał:

Jeśli pamięć mnie nie zawodzi to chyba jednak chodzi o agomelatynę ale pewności nie mam. 

No ja już trochę tych leków miałem wenlafaksyna, trazodon, mianseryna, mirtazapina. 

Działa ten Brintellix na sen? 

Brintellix kiepsko dziala na sen, wrecz w ogole. Ani tez nie utrudnia snu, jest neutralny, choc niektorzy nawet twierdza, ze zaburza sen brany na noc. Jedyne co jest wyraznie zauwazalne, to intensywne sny na nim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 27.02.2020 o 18:36, tracershy napisał:

Pomijając jednak wyżej opisane lęki przechodzę aktualnie jakiś okres euforycznego stanu pobudzenia na tej mircie. Uczucie jak po wysokich dawkach wenlafaksyny jak się wkręcała a biorę jej tylko 75mg. Mirta musi podbijać działanie wenli. 

Wenla + mirta = silna interakcja tych dwoch lekow, zwlaszcza pobudzajaco. Mysle ze przypadkowo tych lekow razem ci nie przepisano, aczkolwiek cholera wie, przy wiedzy polskich psychiatrow.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś o 23:30 wezmę pierwszy raz ten Mirtor. Załatwiłam dziś wszystko na zapas bo boję się, że będę jutro spać cały dzień i będzie mi niedobrze. W ogóle boję się brać ten lek po tych wszystkich opiniach :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdy brałem to usypiał bardzo i to zaraz po wzięciu, więc brałem go już będąc w łóżku. Lecz rano po senności po nim nie było śladu. Sny za to były intensywne. Powodzenia Xyasim!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wzięłam wczoraj na noc, po 40 min już spałam. Budziłam sie w nocy pare razy. Przespalam w sumie jakieś 10h, wstałam i do teraz czuje się jakaś przytłumiona, boli mnie lekko głowa i jak stoje to mam zawroty. Mam nadzieje ze za parę dni minie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba będę musiał zmienić sprawdzoną mitre 15mg na sen na coś innego. Tycie wymknelo się spod kontroli. Zaznaczam się nie obżeram, nawyki żywieniowe jaj przed stosowaniem a nie mieszcze się już w żadne ubrania. Macie jakieś metody na to tycie ? Na co innego ewentualnie zamienić? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie działa bardzo dobrze, jem więcej i częściej mam apetyt. A przy mojej wadze przytycie jest wskazane. Dotychczas przez tydzień brałam połówkę tabletki 15mg, przez połowę pierwszego dnia miałam zawroty głowy, mdłości i głowa o k r o p n i e mnie bolała, teraz nic się nie dzieje. 3 pierwsze razy jak brałam to zasypiałam po pół godzinie, teraz już wysiedzę godzinę a nawet więcej. Dziś zacznę brać już całe 15mg. 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej jestem tu nowa i to jest mój pierwszy post tutaj. 

psychiatra stwierdził u mnie anhedonie i dodał, że pierwszy raz się z tym spotyka, że jest ona jedynym symptomem, jakby odosobnionym od ogólnej depresji, bo mój jedyny problem to to, że nie czuje nic. ani smutku ani radości. nie tesknie za nikim. libido - 0. albo i gorzej. porzuciłam hobby. nic mnie nie cieszy. najgorsze jest to że niedawno poznałam wspaniałego faceta, dostałam wymarzona prace i ogolnie jest super z tym że... nie umiem sie tym cieszyc. Wcale.

dostałam 15mg Mirtazapiny, biore juz 2 tygodnie i od 5 dni mam wilczy apetyt. nawet jak zjem porzadna kolacje to po 3 godzinach czuje taki glód jakbym nie jadła cały dzień. cholernie boję sie przytyć :(

czy ktoś ma jednak coś do powiedzenia jak Mirta sprawdza sie w walce z samą anhedonią? po jakim czasie zacznie działac i wróce do normy? czy mirta w takiej dawce dziala pozytywnie na  libido?

warto się przemeczyc czy od razu zasugerowac lekarzowi coś innego?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×