Skocz do zawartości
Nerwica.com

zaburzenia osobowości (cz.II)


Gość paradoksy

Rekomendowane odpowiedzi

ja jak sie ostatnio podciąlem żyletkami to wydawało mi sie że głeboko pociąłem, krwi trochę upłynęło, ale nie uszkodziłem bardzo zył chyba. Jedna koleżanka poradziła mi podciąć tętnice, ale nie mogłem sie do niej dostać. Chyba głeboko była :D

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No fajne, fajnie :D

Ale to jest prawda, że podcięcie tętnicy, to już prawie wyrok ? Chodzi mi o tętnice, tą gdzie sie mierzy puls na nadgarstku

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Red92, nie, nie chcę

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przepraszm Korba. Po prostu często o tym myśle.

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja sobie chyba kiedyś przecięłam tętnice,było głęboko..ech miałam wtedy 14 lat

dostałam dreszczy i potwornie mi zimno było

ale przeżyłam i to bez pogotowia bo nikt się o tym nie dowiedział

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ojjj. Przepraszamy Korba. Już nie będziemy. Ale w sumie to jest forum dla ludzi z zaburzeniami, więc i takie tematy sie pojawiają.

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wybacz... zaraz wybuchnę i nie mogłem się powstrzymać żeby o tym nie napisać...

Korba dla chcącego nic trudnego... jak ktoś chce to będzie wiedział jak...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dobrze wiemy, że jak ktoś bedzie chciał sie zabić, to to zrobi. Bez szperania w necie

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie. Ja chciałem wiedzieć, czy to rzeczywiście prawda z tymi tętnicami. Od biologicznego punktu widzenia.

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hehe, wychodziłam z firmy i rzuciłam W. jakieś papiery na biurko, a on na to, że mnie przeprasza, że nie pogadaliśmy dzisiaj, że pogadamy jutro. a ja na to "jasne, jasne. cześć" i trzask drzwiami.

ciekawe że wcześniej mi mówił, że go jutro nie ma w firmie.

może i się mazgaję, może cierpię, ale jak jestem zła, to istny we mnie płynie południowy temperament :twisted:

 

teraz się znieczulam.

 

 

Kasiu? Czyli poczułaś się niezauważona i zignorowana?

Dlaczego mu nie powiedziałaś,że szkoda,ze nie poswiecił Tobie chwili, że liczyłaś na to..........?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika1974, dawno nie wymienialiśmy poglądów :) Pozdrawiam CIę

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co tam u niej ??? :)

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korba, Kasiu...... A skąd wiesz,że On by to tak odebrał? Chcesz ciągle czekać nie robiąc nic? To jest tak, jakby do mnie ktoś wszedł, dał coś na biurko i wyszedł. Skąd miałabym wiedziec,ze ten ktoś ma intencje?

 

Radziu....nic, u niej raczej bez zmian. Jutro ma terapię na 19:30 i ważny temat do omówienia z cyklu "Nieumiejętność stawiania granic osobom dla mnie ważnym".

Monika musi chyba rozgraniczyć dlaczego te osoby są dla niej ważne, co ma do stracenia, jesli czegoś im odmówi...i takie tam.................

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to się Monika nauczy :) Jak się postara... Trzymam kciuki

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×