Skocz do zawartości
Nerwica.com

Byliśta na wyborach?


Krzysiek1234

Rekomendowane odpowiedzi

...bo mi się dzisiaj nie chciało. Chociaż nawet przechodziłem w pobliżu lokalu wyborczego. Raz, że mam w dupie kto tam sobie będzie zasiadał na urzędach, a dwa, że nawet gdybym nie miał, to nie wiedziałbym na kogo glosować... Bo nie wiem praktycznie nic o żadnym kandydacie. Co wynika zresztą z punktu pierwszego :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie bylam. Nie chcialo mi sie wychodzic z domu, nie znalam zadnego kandydata wiec musialabym glosowac w ciemno na pierwszego z listy ulubionej partii, a w ogole w sumie obojetne mi kto wygra :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niezalezni (ci prawdziwi) sie nie przebija.

Pewnie, ze się nie przebiją bo wiele osób sądzi tak jak Ty i nie idzie na wybory, a później lamenty bo ten co wygrał jest nie taki jak trzeba ;)

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie.

 

Bo partyjniacy nic nie zmienia, a niezalezni (ci prawdziwi) sie nie przebija.

 

Niewazne czy pies bedzie bury czy rudy, kosc i tak jest zawsze ta sama.

 

Jestem tego samego zdania co Linka. Od narzekania, bądź utyskiwania i nie uczestniczenia w życiu publicznym zmieni się pewnie niewiele.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie byłam, bo szczerze i prosto z serca mnie to mało obchodzi, ja nie czuje, że to jest mój obowiązek.

"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

 

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie byłam bo wymeldowałam się w jednym miejscu a jeszcze nie zameldowałam tu gdzie teraz mieszkam. Szczerze mówiąc, to pierwszy raz jak nie byłam na wyborach, i jest mi wstyd... :oops:

Dziwię się też że wśród was jest tyle osób które nie chodzą, dla mnie to jakiś był zawsze "patriotyczny obowiązek" w końcu po co upadł komunizm, chyba po to żeby móc głosować... to jest taka niewielka rzecz którą dla naszego kraju możemy zrobić. Ale może wy nie pamiętacie tych czasów kiedy była tylko jedna partia i tylko jedne słuszne poglądy, a żeby kupić mięso stało się 3 godziny w kolejce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

We mnie nikt nie zaszczepił takiego obowiązku, ani szkoła, ani rodzice. A teraz jako dorosła osoba, patrze na to wszystko i mam ochote zwymiotować tylko a nie iść na wybory.

"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

 

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie byłem. Nie interesuję się polityką, nie wiem nawet kto kandyduje. I prawdę mówiąc mało mnie to obchodzi. Nie mam żadnego obowiązku interesować się tym całym cyrkiem w naszej polityce. I nikt mnie nie zmusi. Póki co nie jest to obowiązkowe i nie grozi za to żadna kara. Żaden nici z głosowania.

Mnie matka tylko zapytała czy głosuję i tyle. Nawet nie chciało by mi się specjalnie wychodzić by głosować..

Brat czasem marudzi mi o patriotyzmie i obowiązkowości. Ale to takie gadanie. Nikt mnie nie zmusi. Mam ciekawsze rzeczy do roboty niż interesowanie się polityką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×