Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Krzysiek1234

Byliśta na wyborach?

Rekomendowane odpowiedzi

...bo mi się dzisiaj nie chciało. Chociaż nawet przechodziłem w pobliżu lokalu wyborczego. Raz, że mam w dupie kto tam sobie będzie zasiadał na urzędach, a dwa, że nawet gdybym nie miał, to nie wiedziałbym na kogo glosować... Bo nie wiem praktycznie nic o żadnym kandydacie. Co wynika zresztą z punktu pierwszego :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie bylam,ale nie jestem z tego dumna.

Poprostu od 4 lat nie znalazlam czasu i chęci na wyrobienie dowodu..A paszport pojechal w samochodzie z narzeczonym do pracy :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spełniłam swój obywatelski obowiązek, a jakże :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie byłem. :roll:

 

Nie zdążyłem zameldować się na czas w Wawie. :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie.

 

Bo partyjniacy nic nie zmienia, a niezalezni (ci prawdziwi) sie nie przebija.

 

Niewazne czy pies bedzie bury czy rudy, kosc i tak jest zawsze ta sama.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Byłam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie bylam. Nie chcialo mi sie wychodzic z domu, nie znalam zadnego kandydata wiec musialabym glosowac w ciemno na pierwszego z listy ulubionej partii, a w ogole w sumie obojetne mi kto wygra :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
niezalezni (ci prawdziwi) sie nie przebija.

Pewnie, ze się nie przebiją bo wiele osób sądzi tak jak Ty i nie idzie na wybory, a później lamenty bo ten co wygrał jest nie taki jak trzeba ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

byłam :mrgreen: cholernie mi się nie chciało ruszać tyłka z domu ,ale się zmobilizowałam i poszłam 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Nie.

 

Bo partyjniacy nic nie zmienia, a niezalezni (ci prawdziwi) sie nie przebija.

 

Niewazne czy pies bedzie bury czy rudy, kosc i tak jest zawsze ta sama.

 

Jestem tego samego zdania co Linka. Od narzekania, bądź utyskiwania i nie uczestniczenia w życiu publicznym zmieni się pewnie niewiele.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Moze i tak ale nie zamierzam juz glosowac po to by pozniej czuc sie z tego powodu jak ostatni idiota.

 

Zbiorowej swiadomosci ludzi nie da sie zmienic przez glosowanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście, że byłam, oto mój kandydat:

Julian.thumb.jpg.c475c2e2c6601d68038ffc1ace8f180e.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie byłam, bo szczerze i prosto z serca mnie to mało obchodzi, ja nie czuje, że to jest mój obowiązek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie byłam bo wymeldowałam się w jednym miejscu a jeszcze nie zameldowałam tu gdzie teraz mieszkam. Szczerze mówiąc, to pierwszy raz jak nie byłam na wyborach, i jest mi wstyd... :oops:

Dziwię się też że wśród was jest tyle osób które nie chodzą, dla mnie to jakiś był zawsze "patriotyczny obowiązek" w końcu po co upadł komunizm, chyba po to żeby móc głosować... to jest taka niewielka rzecz którą dla naszego kraju możemy zrobić. Ale może wy nie pamiętacie tych czasów kiedy była tylko jedna partia i tylko jedne słuszne poglądy, a żeby kupić mięso stało się 3 godziny w kolejce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

We mnie nikt nie zaszczepił takiego obowiązku, ani szkoła, ani rodzice. A teraz jako dorosła osoba, patrze na to wszystko i mam ochote zwymiotować tylko a nie iść na wybory.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak bym miała wcale nie głosować, to bym oddała głos na Majora Frydrycha, przynajmniej jest wesoły ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie byłem. Nie interesuję się polityką, nie wiem nawet kto kandyduje. I prawdę mówiąc mało mnie to obchodzi. Nie mam żadnego obowiązku interesować się tym całym cyrkiem w naszej polityce. I nikt mnie nie zmusi. Póki co nie jest to obowiązkowe i nie grozi za to żadna kara. Żaden nici z głosowania.

Mnie matka tylko zapytała czy głosuję i tyle. Nawet nie chciało by mi się specjalnie wychodzić by głosować..

Brat czasem marudzi mi o patriotyzmie i obowiązkowości. Ale to takie gadanie. Nikt mnie nie zmusi. Mam ciekawsze rzeczy do roboty niż interesowanie się polityką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

byłam:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

byłam;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

olałem, jestem z tego dumny ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ja nie byłam

 

ale ma być w moim mieście dogrywka na prezydenta miasta,więc tym razem się przejdę..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×