Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samookaleczenia.


Samara

Rekomendowane odpowiedzi

A tak na serio to próbowałyście z tym coś na poważnie zrobić? Jakoś temu zaradzić? Czy podoba się to wam w takim stopniu że nie chcecie od tego odejść?

 

 

Nie kaleczyłam się w ten sposób przez ok. pół roku (no może epizody jakieś by się znalazły). Przez ten cały czas siedziało to w mojej głowie. Wróciłam do tego i jak już wcześniej napisałam, jakie znaczenie ma to czy chodzę z rozkrwawionymi wargami czy mam sznyty w mało widocznym miejscu? Żyletka to szybki i prosty sposób.

Dzisiaj mija jakoś pół miesiąca bez niej w moim ręku. Nie wiążę z tym żadnych nadziei bo w tej chwili czuję się dobrze a za chwilę stanę się furiatką.

 

Czy przed pocięciem się macie jakąś, nawet przelotną myśl o tym że nie jest Ci to potrzebne, lub jest inna droga? Czy robicie to już... odruchowo.

 

W takim stanie nie istnieje nic takiego jak myślenie. Jest żyletka i niebyt, odjazd, faza, ból, na swój sposób rozkosznie przyjemny. Coś ostrego, zapalniczka, lód, paznokcie, zęby. Możliwości jest mnóstwo.

There is no pain, you are receding

A distant ship smoke on the horizon

You are only coming through in waves

Your lips move but I can't hear what you're saying

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

coma proszę Cię nie rób sobie krzywdy... wiem, łatwo powiedzieć. Ale z tego da się wyjść!

Najlepszy plan na szczęście?

Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kropka1905 nie rób tego...

 

Dziewczyny, nie kaleczcie się :( to uczucie euforii jest chwilowe, a później zostają Wam blizny które przypominają to wszystko... i dalej w to idziecie, żeby siebie ukarać... błędne koło. Tak nie można :(

Najlepszy plan na szczęście?

Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kropka1905 dlatego tego nie rób żeby pokazać sobie że dasz radę :) że Ty masz nad tym przewagę :)

Najlepszy plan na szczęście?

Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

coma proszę Cię nie rób sobie krzywdy... wiem, łatwo powiedzieć. Ale z tego da się wyjść!

 

wiem, robię to bardzo rzadko, no ale zdarza się...raz na parę miesięcy, efekty leczenia są, kiedyś robiłam to o wiele częściej...

 

 

to uczucie euforii jest chwilowe

 

ja żadnej euforii nie odczuwam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

coma to dobrze, że chociaż bardzo rzadko, w końcu z tego wyjdziesz!

Najlepszy plan na szczęście?

Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

GregoryHouse Cepan jest w miarę dobry, ale blizny jedynie blekną, stają się mniej widocznie, a nie niewidoczne. Z droższych maści dostępnych w aptekach można zauważyć znaczną różnicę, ale takie specyfiki idą od 100zł w górę... :roll:

Najlepszy plan na szczęście?

Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

potrafisz

 

tylko łatwiej sięgnąc po coś ostrego niż zmierzyć się z tym, co masz w środku

 

 

ponad pół roku mierzyłam się z tym co mam w środku, walczyłam, bez żyletki, więc daruj sobie pseudopsychologiczne wywody :-|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio widziałam 'piękne' kwiatki. Serduszka i imiona tygodniowych miłości nie starczą?

(Fuuuck, śmieję się, a sama to robię. Ale to chyba z zazdrości, bo nie miałam nigdy talentu do rysunków xd)

1ktauj0

All my life I’ve been so lonely

All in the name of being holy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×