Gość Opublikowano 12 Lutego 2011 Opublikowano 12 Lutego 2011 12.02.2011 19:34 Belt, co zrobiłeś ? Może być pw. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
amonis Opublikowano 12 Lutego 2011 Opublikowano 12 Lutego 2011 12.02.2011 22:59 Belt, podtrzymuję pytanie... co takiego zrobiłaś, że bardzo duże prawdopodobieństwo, że wda się zakażenie ? Słoneczko... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 13 Lutego 2011 Opublikowano 13 Lutego 2011 13.02.2011 19:19 Dlaczego to tak boli ? Potrzebuję krwi... znów to samo, awantura w domu... ale dlaczego ja mam się okaleczać skoro to oni powinni cierpieć ? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kite Opublikowano 14 Lutego 2011 Opublikowano 14 Lutego 2011 14.02.2011 15:28 pokłóciłam się z siostrą. mam w tym tygodniu jechać na ostatni etap kwalifikacji do lublina. siostra jedzie tam jutro autem i zabranie mnie przy okazji jest taaakim problemem. nie potnę się, nie potnę . nie zaprzepaszczę tego miesiąca Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 14 Lutego 2011 Opublikowano 14 Lutego 2011 14.02.2011 20:58 Pierdolić to... walczyłem tyle, ale nie dam rady... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Magic88m Opublikowano 15 Lutego 2011 Opublikowano 15 Lutego 2011 15.02.2011 11:06 Witam Jestem nowa, choć ten wątek jest mi bardzo bliski, nigdy wcześniej o tym nie pisałam/mówiłam, a teraz jest chyba ku temu najlepszy czas, szukam kogoś, kto też z tym walczy, może chce porozmawiać, czuje się samotny tak jak ja, o swoim problemie nikomu w rodzinie nie mówiłam, wstydzę się, byłam wychowywana w sposób, że mogę liczyć tylko na siebie więc nie umiem prosić kogoś kogo znam o pomoc. Moje samookaleczanie się, miało miejce 2 razy w życiu, nigdy nie uważałam tego za swój nałóg oraz coś czego nie umiem kontrolować, to był jakiś napad, pierwszy raz gdy miałam ok 14 lat, zostały mi po tym zdarzeniu brzydkie blizny które staram się usunąć, oczywiście bezskutecznie, większe blizny mam przez to na duszy, okropnie żałuję tego co zrobiłam, wiem że żadnych blizn się już nie pozbędę, tymbardziej tych psychicznych, czuję się słaba, bezużyteczna, brzydka, jestem bardzo nerwowa, co rusz napada mnie wielki gniew, po chwili żal, każdy mój dzień to męczarnia i stały wewnętrzny lęk, o wszystko, zaczynam się bać wyjść do sklepu, boję się spojrzeń obcych ludzi, czuję się gorsza od wszystkich..Najgorsze jest to że przeżywam okres który powinien być dla mnie tym najlepszym, mam 23 lata, zostałam matką, a czuję się coraz gorzej, wiem że w lato będę musiała wyjść z dzieckiem na spacer, nie będę przecież kisić go w domu gdy będzie ładna pogoda i już odczuwam paniczny lęk przed tym że ktoś będzie mógł zobaczyć moje blizny i mnie oceniać..Zastanawiam się nad pomocą specjalisty, może coś pomoże mi zagłuszyć moje lęki, które zresztą sama na siebie ściągnęłam Wiem że w końcu mam dla kogo żyć, to mój synek dał mi nadzieje, dla niego chcę być dobrą i silną osobą, nie wstydzącą się tego kim jest, dla niego chcę walczyć. Wcześniej wspomniałam jednak że jestem samotna, tak to prawda, tak się czuję, ojciec mojego dziecka mnie nie rozumie, w rodzinie oparcia nie miałam nigdy, przez to że cały czas poświęcam dziecku straciłam wszystkie koleżanki, a tak potrzebuję rozmowy..z kimkolwiek -- 15 lut 2011, 21:45 -- Cholera, chciałabym mieć taką siłę, możliwość, by być przy wszystkich tych młodych osobach, które dopiero co zaczynają swoje życie a już czuję się tak samotne, stłamszone, zagubione, że prowadzą do jego końca, kilka lat temu też potrzebowałam pomocy i nie było nikogo kto mógłby mi pomóc bezinteresownie, albo był ten ktoś, a ja tego nie widziałam zajęta tylko swoimi problemami, mimo wszystko pamiętam jak się czułam, jak się dusiłam, jako starsza już nieco i rozsądniejsza osoba, chciałabym być takim dobrym duszkiem, dla tych nieco młodszych. Błagam Was dziewczyny, chłopaki, nie tnijcie się, są problemy i Problemy. Rozumiem że jeśli patrzycie na alkoholizm rodziców/rozpadające się małżeństwo/biada/śmiertelna choroba/jestescie wyśmiewani przez wszystkich to ciężko jest się w sobie pozbierać, ale apeluję do osób, które podkreślam moim tylko zdaniem..nie mają do takiego szpecenia siebie zbyt wielkich powodów, zastanówcie się czy kłotnia z bratem/siostrą, drobna sprzeczka z kimś tam, to powód by robić sobie blizny na całe życie? Uwierzcie ( wiem po sobie ) dorośniecie emocjonalnie do pewnych spraw, dojrzejecie psychicznie, za kilka lat Wasze myślenie zmieni się zupełnie, będziecie mieć zupełnie inne priorytety, nie warto robić sobie krzywdy, wszystko się może zmienić na lepsze, macie na to całe życie. Pozdrawiam Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 15 Lutego 2011 Opublikowano 15 Lutego 2011 15.02.2011 21:14 bardzo kusi, ojjj, bardzo... powoli wbijam paznokcie w ręce i zdrapuję wiecznie twarz, wygląda już jak powierzchnia marsa... dużo nie brakuje żeby sięgnąć po żyletkę i udać, że to zacięcie przy goleniu nogi... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 15 Lutego 2011 Opublikowano 15 Lutego 2011 15.02.2011 21:17 paradoksy, co się dzieje? przecież powinnaś być szczęśliwa..masz kogoś, wyprowadziłaś się, masz pracę.. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 15 Lutego 2011 Opublikowano 15 Lutego 2011 15.02.2011 21:21 co się dzieje? wszystko się dzieję... wszystkim się przejmuję, a nie wszystko się układa. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BladzacyAniolek Opublikowano 19 Lutego 2011 Opublikowano 19 Lutego 2011 19.02.2011 20:17 Wytrzymałam tydzień bez okaleczeń. Dziś nie dałam rady, i upadłam. Chyba pierwszy raz tak długo wytrzymałam. Ale czy jest się czym chwalić? Za to robiłam inne rzeczy, aby poczuć ulgę, jak np. ucieczka w alkohol. :/ W tym tygodniu upiłam się 3 razy. I jaki jest tego sens? Beznadziejna, do dupy! Kurw.a i jeszcze boję się nowych ludzi. :/ Boję się iść do fryzjera. Po prostu żal. :// Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Korba Opublikowano 21 Lutego 2011 Opublikowano 21 Lutego 2011 21.02.2011 23:32 No i poszło... łydka, udo, nadgarstek, i ciach między piersiami..... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 21 Lutego 2011 Opublikowano 21 Lutego 2011 21.02.2011 23:54 Kacha,, dlaczego ? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Korba Opublikowano 22 Lutego 2011 Opublikowano 22 Lutego 2011 22.02.2011 00:01 Vi., bo jest za ciężko znieść emocje Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
_asia_ Opublikowano 22 Lutego 2011 Opublikowano 22 Lutego 2011 22.02.2011 05:41 No i poszło... łydka, udo, nadgarstek, i ciach między piersiami..... Dołączam Kasiu. Wczoraj wieczorem działo się ze mną coś podobnego. Próbowałam walczyć ze sobą, dzwoniłam do terapeutki, nie odebrała, nie wytrzymałam, znów się okaleczyłam. Potem się trochę uspkoiłam, zjadłam kolację, napięcie wzrosło i... znowu to zrobiłam. Wpadłam w histerię, bo nie mogłam już w końcu znieść obrzydzenia do siebie i wyczerpana zasnęłam. Terapeutka oddzwoniła po dziewiątej, ale już tego nie usłyszałam... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Korba Opublikowano 22 Lutego 2011 Opublikowano 22 Lutego 2011 22.02.2011 06:03 _asia_, miałyśmy ciężki wieczór Ja nie pamiętam, aby kiedykolwiek tyle krwi było, 3 ręczniki całe w czerwieni, ręczniki papierowe, pół perfumy wylanego, jakiś szał mnie opętał. To była po prostu rzeźnia. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
_asia_ Opublikowano 22 Lutego 2011 Opublikowano 22 Lutego 2011 22.02.2011 06:37 Kasiu, Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Korba Opublikowano 22 Lutego 2011 Opublikowano 22 Lutego 2011 22.02.2011 07:06 nie wiem, co ubrać, co gorsze, rajstopy czy spodnie. miejsca na nogach mnie bardzo bolą. czy czymś to można posmarować? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
_asia_ Opublikowano 22 Lutego 2011 Opublikowano 22 Lutego 2011 22.02.2011 07:31 Kasiu, ja zawsze przemywam okaleczenia wodą utlenioną. A coś do smarowania.. Nie mam pojęcia. Ja bym na Twoim miejscu założyła spodnie, rajstopy będą bardziej przylegać i będzie bardziej piec.. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 22 Lutego 2011 Opublikowano 22 Lutego 2011 22.02.2011 07:52 Korba, ja nie pamiętam nazwy ,była taka maść na bazie czegoś z cielęcej krwi (chyba) ale wiem ,że jest na recepte . Zapytam o nazwę i później napisze . Kasiu ale się zestresowałem tym co napisałaś -- 22 lut 2011, 10:36 -- już wiem ,pytaj w aptekach albo u lekarza o dializat z krwi cielęcej w maści albo żelu . -- 22 lut 2011, 10:40 -- właśnie mnie poinformowano ,że żel działa lepiej bo ma głębsze wnikanie od maści ...a jest jeszcze krem ale jest nie wiele wart . Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Korba Opublikowano 22 Lutego 2011 Opublikowano 22 Lutego 2011 22.02.2011 11:06 LitrMaślanki, dziękuję, że się martwisz o mnie Tak trochę sama jestem zszokowana. Łazienka wyglądała jak miejsce zbrodni Nie wiem co we mnie wstępuje.... Zapytam o tą maść. Dzięki za info Ubrałam rajstopy, spodnie by się ocierały przy każdym ruchu. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ALEKS*OLO Opublikowano 26 Lutego 2011 Opublikowano 26 Lutego 2011 26.02.2011 20:49 Jak ja mam ochotę na taką żeźnięe , ajaajjajajaj Nazbierało sie we mnie oj duuuzo, tak sie pochlastać znowu, dawno tego nie robiłam, bardzo dawno... Tak odrobinke upuścic tej brudnej krwi, mała głeboka, bolesna ranka..... myśle o tym i tego pragne ... coś mnie w sśrodku powstrzymuje cholera... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Helvetti Opublikowano 26 Lutego 2011 Opublikowano 26 Lutego 2011 26.02.2011 20:56 To straszne, ale też mam ochotę zmasakrować sobie rękę. I to od dłuższego czasu. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ALEKS*OLO Opublikowano 26 Lutego 2011 Opublikowano 26 Lutego 2011 26.02.2011 20:59 Ale czemu coś mnie powstrzymuje, co to do cholery, wyzdrowiałam ? Odzywa sie w mojej głowie jakiś "dobry" głos rozsądku ? Ja go nie chce, nie chce... Chce sie pociąć i mieć w dupie wszystko..... kurwa Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Korba Opublikowano 28 Lutego 2011 Opublikowano 28 Lutego 2011 28.02.2011 15:30 ALEKS*OLO, jak to go nie chcesz?! Chcesz go! Ja też go mam, tylko czasem go ogłuszam i.... Ale nie chcę tak, wiosna, lato blisko.... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ALEKS*OLO Opublikowano 1 Marca 2011 Opublikowano 1 Marca 2011 01.03.2011 08:33 Korba, wiem wiem, są takie chwile że chciałabym bez uczuć, bez myślenia, bez emocji pociachać sie i nie miec wyrzutów sumienia z tego powodu.... Innym razem mam tak, że pukam sie w głowę, jak Ty Olka mozesz coś takiego robić, wstydze sie i ukrywam blizny ..... chore to jest .... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się