Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość

ZOLPIDEM(Hypnogen,Nasen,Onirex,Polsen,Stilnox,Zolpic,Zoratio

Czy zolpidem pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?  

81 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy zolpidem pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      65
    • Nie
      7
    • Zaszkodził
      12


Rekomendowane odpowiedzi

Don Kamillo, na dłuższą metę nie warto się pakować, bo można się uzależnić tak samo, jak od alprazolamu czy innych benzo. Oczywiście, jeżeli brałbyś codziennie! A nie ma się co oszukiwać, że jak jednego dnia szybko zaśniesz i będziesz się dobrze czuł, to kolejnego również sięgniesz po tabletkę ( bo po co się męczyć? ). W tym sensie jest ryzyko przyzwyczajenia organizmu. Pod tym względem mianseryna jest niby bezpieczniejsza ( napisałam niby, bo kto da gwarancję, że również po dłuższym braniu nie uzależni człowieka od siebie :bezradny: na razie nikt na ten temat nie pisał, ale skoro nawet ciężko jest odstawić SSRI, to można podejrzewać, że wszystkie psychotropy w pewnym sensie działają podobnie, bo w końcu zmieniają neuroprzekaźniki w mózgu, czyli w istotny sposób oddziałują na nasz organizm ). Inna sprawa, że podatność na uzależnienia od różnych substancji czynnych jest w pewnym stopniu kwestią osobniczą, dlatego jednemu łatwiej odstawić chemię, a ktoś inny będzie bezskutecznie próbował kilka razy :?

 

Co do tycia, nie wypowiem się, bo mi ten lek nie podpasował i wzięłam raptem 2 razy. Ale nie kojarzę, żeby ktokolwiek wspominał o tyciu, bardziej o utracie kontroli, ale to tylko w przypadku, jak ktoś weźmie zolpa i zamiast iść spać ma inne plany :mrgreen:

 

-- 04 cze 2015, 13:31 --

 

alicja155, dopiero teraz przeczytałam na spokojnie Twojego posta ;)

 

ALe słuchajcie ostatnio 2x próbowałam ziółek u siostry.

Syropek taki się nazywa Sedomix , śmiałam się to pic na wodę i ma mi nie wkręcać, że to działa.

Popatrzyłam na nią , a ona po zażyciu 4 ml (podwójna dawka) jakoś się zaczęła motać w gadce.

Myślałam, że udaje, ale nie..usnęla jakies 40 min po zażyciu.

Jako że miałam dostęp , chciałam sprobować i zrobiłam eksperyment...

Wypiłam 4ml specyfiku i wzięłam 1 Hypno i wiecie co?

zasnęłam.. bez schizy, urywania filmu, usnęłam bez euforii ,na spokojnie.

Drugego dnia zrobiłam to samo i tez usnęlam..

 

Myślicie że mogę to jedn z drugim mieszać i tak sobie zejśc do dawki 1 tabl Zolpi?

Smieszne nie?

Mnie to np śmieszy trochę, że jestem uzależniona dośc poważnie bo biorę kilka m-cy zolpi,a tu ziółka i bach, połozyły niedźwiedzia...

Pytasz, czy możesz mieszać ziółka z zolpidemem. Ja Ci odp. tak, mnie się wiele razy zdarzało zażywać jakieś leki ( mirtę, benzo ), a jak nie wystarczały, to dopychałam preparatami ziołowymi ( czasami pomagały, jako wspomagacz ). Różnica polegała jedynie na tym, że to były tabletki, kapsułki, w każdym razie nic na alkoholu. Sprawdziłam przed chwilą ten Sedomix, rzeczywiście ma ciekawy i dość bogaty skład jak na parafarmaceutyk ( większość ziołowych środków uspokajających/nasennych zawiera przeważnie 1,2, max 3 składniki ), tyle że jest na etanolu. Oczywiście, że ludzie mieszają alkohol z lekami, ale ja staram się takich mixów nie robić, a jak już to zachować odpowiednio długi odstęp czasu. Sama musisz stwierdzić, jak się na dłuższą metę po czymś takim czujesz ( zdecydowanie odradzam branie bez rozcieńczenia w wodzie! )... może spróbuj wziąć kiedyś w odwrotnej kolejności, żeby sprawdzić z ciekawości, czy same zioła w jakikolwiek sposób na Ciebie podziałają. Weź też pod uwagę, że trzeba uważać na wszystkie preparaty zawierające w składzie dziurawiec ( ten, który podałaś, ma ) zwł. w lecie, bo ekspozycja na słońce w połączeniu z dziurawcem jest niewskazana! ( ale możesz bez problemu znaleźć masę innych ziołowych środków bez dziurawca w składzie ).

Sorry, że dopiero teraz Ci odpisuję... jakoś tak mi umknął ten Twój post :? Pozdrawiam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Serdecznie dziękuje Paniom za pomoc ;)

 

Zacząłem od 10mg, więc dziś wezmę 5mg, moje odczucia są takie że łatwiej się zasypia po tym "nasenie" niż po deprexolecie. Ale po deprexolecie nie miałem żadnych utrat świadomości. Już po pierwszej tabletce tego Nasenu poczułem się jakby naćpany, nawet mama to zauważyła, że coś tu nie gra..

 

Powiedzcie mi, czy od Deprexoletu uzaleznia się fizycznie ? Bo psychicznie to wiadomka, dla świętego spokoju 30mg i na żołnierza :lol::why:

 

Na razie od 2 dni biorę zolpiden, dep[rexolet odstawiłem.. Cóż. Tycie to największy minus tego leku, latające oczy, i odpał jak Diesel w zime trochę to frustrujące, bo przy wzroście 191cm mam prawie 100kg, na początku nerwicy miałem 74 :lol::roll:

 

Do tego dochodza pierwsze skutki odstawki Escitilopramu, serce boli, dziwnie się czuję, a jestem na 10mg, przez długi czas brałem duże dawki paro i esci, niemniej jednak nie czuję się zadowolony z efektów tej farmakoterapii ale pewnego dnia doszedłem do wniosku ze te SSRI bardziej mi szkodzą niżli pomagają.. Muszę iść na konsultacje i przerzucić się na coś co pomoże mi wytłumić te natrętne myśli i zacząć żyć normalnie. Samemu idzie z tym zyc, ale nie chce być cały czas sam i poszukać sobie dziewczyny i zapełnić tę pustkę a te durne myśli strasznie utrudniają mi kontakt z ludźmi na dłuższą metę;

 

depresja mnie zmieniła :? nie wiem czy na lepsze czy na gorsze, jedno wiem na pewno, mam prawie wszystko w dupie :mrgreen:

 

Cóż mój wniosek jest taki, że jak zacznie mnie brać po detoksie od mianseryny, to wywale ten zolpiden i wrócę do sprawdzonej mianseryny, a dziś na noc wezmę sobie 5mg (miansy przeważnie 30-60mg w zależności od stanu). Ogółem to o czym piszecie dziewczyny zauważyłem po pierwszej tabletce, że robię się jakiś wesołkowaty, a potem dup, i sen :P Spróbuje przestać pić również Colę, i robić 2 dniowe odstępy, cóż może się uda, bo co za dużo to nie zdrowo.

 

Pozdrowienia, i wytrwałości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lekarka zamieniła mi 1 mg clonazepamu branego na noc na Zolpic 10 mg, mówiąc, że będzie dla mnie lepszy niż clon. Ale problemem nie jest bezsenność, bo tej nie mam, tylko stany lękowe. Czy na lęki pomoże?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

buszujacywtrawie, wg mnie, jeśli nie masz kłopotów z bezsenności, to ładowanie się w zolpidem jest wyjątkowo złym pomysłem. :? To jest krótko działający lek na BEZSENNOŚĆ.

 

Pozwolę sobie przytoczyć cytat z wikipedii:

 

"Zolpidem - organiczny związek chemiczny, krótkodziałający lek nasenny z grupy imidazopirydyn. Jest wykorzystywany w doraźnym leczeniu bezsenności. Działa szybko (zazwyczaj już w ciągu 15–30 minut od momentu podania) i posiada krótki czas połowicznego rozpadu (2–3 godziny). Jego właściwości i działanie nasenne podobne są do działania benzodiazepin, jednak działa dużo bardziej selektywnie.

 

W przypadku przedawkowania stosuje się flumazenil, który jest antagonistą receptorów benzodiazepinowych, odwraca również usypiające i odurzające działanie zolpidemu. Duże dawki zolpidemu mogą powodować zaburzenia pamięci, całkowitą amnezję lub nawet halucynacje.

 

Mechanizm działania:

 

Zolpidem wykazuje charakterystyczne wysokie selektywne powinowactwo do podjednostki α1 receptora GABA A. Selektywność jest około 10-krotna wobec podjednostek α2 i α3[4]. Tłumaczy to częściowo nietypowe właściwości zolpidemu:

 

dominujący efekt nasenny przy znacznie słabszym przeciwlękowym i niemal niezauważalnym antykonwulsyjnym – w dawkach terapeutycznych,

efekty niepożądane jak lunatyzm u niektórych pacjentów lub zmiany percepcyjne

 

w porównaniu z benzodiazepinami, które łączą się z wszystkimi trzema podjednostkami dużo mniej selektywnie i ze zbliżonym powinowactwem. Głównie dlatego np. wspomniany lunatyzm prawie nigdy nie występuje, nawet u osób w podeszłym wieku, po zastosowaniu pochodnych benzo-1,4-dwuazepiny (takich jak midazolam czy estazolam.)"

Ja na Twoim miejscu bym się nie pakowała w uzależniający lek na dolegliwość, która... Ciebie nie dotyczy. :!:

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

buszujacywtrawie,

Nie wiem kto Ci tyle tych leków każe brać,ale według mnie to nie jest zdrowe i do zdrowia to nie

prowadzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
buszujacywtrawie,

Nie wiem kto Ci tyle tych leków każe brać,ale według mnie to nie jest zdrowe i do zdrowia to nie

prowadzi.

to też swoją drogą... :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zostaję przy deprexolecie, bo Zolpiden to jedyna substancja która powoduje u mnie lekkie utraty świadomości. Już nawet nie to jest powodem, a fakt, że fajnie się na nim zasypia i szybko, ale w nocy budząc się do prozaicznych czynności nie potrafię już zasnąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Zolpidem ma to do siebie, że albo na kogoś zadziała, albo nie. Dla mnie jest dobrym lekiem nasennym, krótko utrzymuje się w organizmie. Jest jedno ale. Jeśli masz kłopot z samym zaśnięciem powinieneś być zadowolony, z racji stosunkowo krótkiego działania lek słabo działa na późniejsze wybudzenia w nocy, niestety. Zdecydowanym minusem jest też uzależnienie. Zasypia się po nim leciutko, przyjemnie, ma się w nosie wszystko. Nie ukrywajmy - bardzo przyjemne doznania. MOIM zdaniem bardziej jednak uzależnia psychicznie, niż fizycznie .

 

Nie ma sensu, żebym się powtarzała... :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie musisz się powtarzać, bo ja nie mam amnezji. Po prostu wyraziłem opinie na temat tego leku z autopsji.

Musiałem się przekonać jak na mnie zadziała bo nigdy nie miałem problemów z wybudzaniem się w nocy i ponownym zasypianiem.

 

Ogólem wszystkie te prochy to o kant.. rozbić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Don Kamillo, mój cytat nie miał formy złośliwej. Po prostu chciałam postawić akcent na napisane przeze mnie słowa.

Bardzo dobrze, że dzielisz się z innymi swoimi doświadczeniami. Dla innych forumowiczów, to bardzo cenne źródło wiedzy. :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Psychoanalepsja_SS, oj baaardzo... Jak coś jest "przyjemne w działaniu", to niestety uzależnia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Luzik :D. Miałaś rację, ale ja nie wiedziałem jak na mnie to podziała.. Następny tydzień będę brał Zolpiden jeszcze bo deprexolet się skończył. Ehh. To wszystko ma swoje plusy i minusy a porównanie Mianseryny i Zolpidenu moim okiem :

 

Miansa :

 

- Długi czas zaśnięcia

- głowa rano pęka

-Odpał jak stary diesel rano

- Oczy błyszczą jak monety

- Czasem sny jak z filmu.

-Skutecznie utucza

-Brak wybudzeń w nocy

- Rośnie tolerancja a jak dobrze pamiętam to dawka najwyższa to 120mg ja brałem od 5-60mg jak się nie piję kofeiny w dzień to wystarcza dawka 10-15mg, jeśli tak to już cięzej.

 

Zolpiden

- Szybki czas zaśnięcia

-Brak efektu pękającej głowy

-Lekkie utraty świadomości (jeśli od razu nie pójdziesz spać)

-Niestety nic nie trwa wiecznie i jeśli ktoś ma bezsenność "przewlekłą" po wybudzeniu w nocy może być koniec snu

 

O uzaleznieniu nie piszę, bo od obydwóch idzie się uzależnić. Miansa jest bardziej uniwersalna, to tyle z moich subiektywnych odczuć i wytartych scieżek łykając proszki na bezsenność. Czasem nie da się inaczej, bo bezsenność połączona z lękami i myślamiu natrętymi jest bardzo dołująca. Biorę tabletkę i idę spać, niestety.. jak wszystko. uzależnia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A miansa, jest podobna do mirtazapiny? Bo ja brałam mirtazapinę właśnie, a efekty, które opisałeś miałam identyczne. Ja tylko nie odczuwałam uzależnienia, ani tolerancji. Dodałabym jeszcze, że u mnie powodowała okropne stłumienie emocji , uczucie "opuchnięcia" , spadek kondycji i zmulenie, wiecznie bym spała, leżała, byłam zmęczona wszystkim, nawet gdy było to oddychanie i leżenie. :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O tym nie pomyślałem, ale miałem do tego jeszcze objawy o których piszesz... U mnie stłumiały emocje tylko Esci i Paro, chociaż nie mam porównania, bo już dawno nie żyję na trzeźwo, ale teraz powoli te pozytywne emocje wracają po zejściu z Esci

 

Co do tolerancji to owszem rosła, od miansy chyba nie jestem uzalezniony bo brałem tydzień zolpiden i nie doczuwałem zadnych skutków ubocznych, nawet jeśli bym nie odczuwał nie sposób mi to jest ocenić, dlatego że równoczesnie schodze z Esci. wydaję się że jeśli wykluczyć tolerancję to fizycznie się od tego nie uzależnia. jedynie psychicznie bo jak się ma bezsenność powiązaną z innymi zaburzeniami to człowiek tylko czeka by móc spokojnie zasnąć. Prędzej poradzę sobie z depresją i tą fabryką głupich myśli niż z bezsennością, chociaż wydaję mi się, że gdybym mógł na spokojnie zasnąć to zasnąłbym bez leków. Niestety na dzień dzisiejszy tak się nie da. najgorszy skutek uboczny miansy to niestety tycie, i to o czym napisałaś.. to wszystko się składa na szybki wzrost wagi który ciężko jest zbić, będąc zdemotywowanym i zamulonym. Trzeba pilnować się z jedzeniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lekarka zamieniła mi 1 mg clonazepamu branego na noc na Zolpic 10 mg, mówiąc, że będzie dla mnie lepszy niż clon. Ale problemem nie jest bezsenność, bo tej nie mam, tylko stany lękowe. Czy na lęki pomoże?

 

buszujacywtrawie, moim zdaniem ( nie tylko zresztą moim! ) bierzesz już i tak wystarczająco dużo leków jak na jedną osobę, żeby dokładać sobie kolejny! Zolpidem nie jest lekiem uspokajającym... wystarczy, że już jesteś uzależniony od Clona, który swoja drogą też działa w pewnym sensie nasennie ( piszę z własnego doświadczenia ). Skoro nie masz problemów z zasypianiem, to ja bym proponowała spróbować zmniejszyć wieczorną dawkę Clona z 1 mg do 0,5 mg ( jak będziesz się gorzej czuł, to zawsze możesz wrócić do 1 mg ).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lekarka zamieniła mi 1 mg clonazepamu branego na noc na Zolpic 10 mg, mówiąc, że będzie dla mnie lepszy niż clon. Ale problemem nie jest bezsenność, bo tej nie mam, tylko stany lękowe. Czy na lęki pomoże?

 

buszujacywtrawie, moim zdaniem ( nie tylko zresztą moim! ) bierzesz już i tak wystarczająco dużo leków jak na jedną osobę, żeby dokładać sobie kolejny! Zolpidem nie jest lekiem uspokajającym... wystarczy, że już jesteś uzależniony od Clona, który swoja drogą też działa w pewnym sensie nasennie ( piszę z własnego doświadczenia ). Skoro nie masz problemów z zasypianiem, to ja bym proponowała spróbować zmniejszyć wieczorną dawkę Clona z 1 mg do 0,5 mg ( jak będziesz się gorzej czuł, to zawsze możesz wrócić do 1 mg ).

 

Arasha, dzięki za info, nie uwierzysz, ale dostałem ten lek bez wiadomości na temat odstawiania klona, którego zostały mi 2 tabletki po 2 mg. Po prostu od tak mam przejść na zolpic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na lęki może nie pomoże, niemniej jednak szybko po nim zaśniesz, i jakoś spokojnie noc przeleci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jest tylko jedna prawda, jesli ktos sie zwiazal z zolpidemem to bez drastycznych ruchow nie ma mozliwosci sie od niego uwolnic. ja od kilku lat go biore i w dzien i w nocy i zawsze musze miec zapas na pare dni. zrozumialem, ze jesli nie wyjde z tego blednego kola, nie odzyskam zycia. zdecydowalem sie na agresywna kuracje, koszt 8000-13000 ale woz albo przewoz

 

-- 12 cze 2015, 18:25 --

 

jest tylko jedna prawda, jesli ktos sie zwiazal z zolpidemem to bez drastycznych ruchow nie ma mozliwosci sie od niego uwolnic. ja od kilku lat go biore i w dzien i w nocy i zawsze musze miec zapas na pare dni. zrozumialem, ze jesli nie wyjde z tego blednego kola, nie odzyskam zycia. zdecydowalem sie na agresywna kuracje, koszt 8000-13000 ale woz albo przewoz

 

-- 12 cze 2015, 18:29 --

 

ja biore opakowanie na dobe, bez tego nie da rady

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Opakowanie na dobe ?! To Ty cały czas śpisz ?

 

ja po 5mg padam na twarz, i idę spać :) ale trochę mnie odstraszyłeś :) Mianseryna chyba biezpieczniejsza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

buszujacywtrawie, i w tej sytuacji odstawisz całkowicie Clona? Nie masz możliwości zdobyć go od innego lekarza? Przecież Ty go bierzesz także w dzień... żeby Ci się jazdy nie zaczęły :?

 

tomkun6, co to za kuracja? Możesz napisać coś więcej?

 

cytrynka84, święte słowa... very brutal :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

piękny lek ten zolpidem, kasuje złe myśli, pozwala zasnąć, kasuje strach. Tylko cholernie uzależnia. Nie będę Was zanudzać co się wydarzyło, ale bez Zolpidemu strach mnie ostatnio dosłownie zabijał. Biorę go już prawie rok i doszło do tego że zasypiam dopiero po jakichś sześciu tabletkach, budzę się w środku nocy i muszę znowu wziąć dwie czy trzy tabletki żeby dalej spać. Dzisiaj podjęłam wyzwanie żeby skończyć z moim dobroczyńcą, ale żeby nie atakowały mnie złe myśli piję wino, bo jak wiadomo alkohol też działa przeciwlękowo. O spaniu nie ma mowy, chyba że to wino mnie w końcu powali. Gdyby nie te kur...kie złe wyobrażenia nie musiałabym się znieczulać.

 

-- 20 lip 2015, 00:12 --

 

jest tylko jedna prawda, jesli ktos sie zwiazal z zolpidemem to bez drastycznych ruchow nie ma mozliwosci sie od niego uwolnic. ja od kilku lat go biore i w dzien i w nocy i zawsze musze miec zapas na pare dni. zrozumialem, ze jesli nie wyjde z tego blednego kola, nie odzyskam zycia. zdecydowalem sie na agresywna kuracje, koszt 8000-13000 ale woz albo przewoz

 

-- 12 cze 2015, 18:25 --

 

jest tylko jedna prawda, jesli ktos sie zwiazal z zolpidemem to bez drastycznych ruchow nie ma mozliwosci sie od niego uwolnic. ja od kilku lat go biore i w dzien i w nocy i zawsze musze miec zapas na pare dni. zrozumialem, ze jesli nie wyjde z tego blednego kola, nie odzyskam zycia. zdecydowalem sie na agresywna kuracje, koszt 8000-13000 ale woz albo przewoz

 

Ja jestem w stanie wytrzymać bezsenne noce, ale własnych myśli nie zniosę a tylko Zolpidem je likwiduje. też się ładuję w spiralę bez wyjścia i nie wiem co mam robić

 

-- 20 lip 2015, 00:43 --

 

buszujacywtrawie, i w tej sytuacji odstawisz całkowicie Clona? Nie masz możliwości zdobyć go od innego lekarza? Przecież Ty go bierzesz także w dzień... żeby Ci się jazdy nie zaczęły :?

 

tomkun6, co to za kuracja? Możesz napisać coś więcej?

 

cytrynka84, święte słowa... very brutal :great:

Arasha, pisałaś że zolpidem nie działa przeciwlękowo, a na mnie działa bardzo przeciwlękowo a w dużych dawkach usypiająco. W ogóle to mam chyba zespół stresu pourazowego i tylko Z daje z tym radę. Co organizm to inna reakcja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma zadnych kuracji za 8 tys cudownych.

Uzaleznienei jak kazde inne i tak samo sie leczy, proponuje udac sie do osrodka uzaleznien od alkoholu, tam maja niezbeda wiedze potrzebna do pomocy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

zoloft, Arasha raczej Ci już nie odpiszę, bo dostała bana.

Ja podzielam Twoje reakcje. Boję się zasypiania. Nie boję się ciemności ale tego, że w momencie zasypiania jestem sama. Dopadają mnie nerwy, lęki, klucha w gardle, zaczyna się bieganina myśli. Zolpidem to koi jak żaden inny lek...

artur1978, również nie wierzę w "cudowne terapie". Detoks jak detoks.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×